Kontrowersje, Opinie »

[27 września, 2007 | 11 komentarzy | Poziom: 0 ]

Przyglądam się sondażom. Wierzę, że część z nich jest wykonywana uczciwie, ale gdy patrzę na napis pod tabelką widzę 'GfK Polonia' to odwracam wzrok i nie dając sobie spokój ignoruję artykuł.

Zastanawiam się, czy oni robią to specjalne, na zamówienie innych partii, w każdym razie sondaże firmy GfK Polonia z pewnością nie są prawdziwymi danymi. Popatrzmy na sondaż z dnia 12 września dla "Rzeczpospolitej":

PO - 31%
PiS - 29%
LiD - 8%
PSL - 3%
Samoobrona - 2%
Pozostałe komitety do 1 %


Rozpocznijmy od pierwszych lokat. Dla nieco dziwne jest to, że we wszystkich sondażach wygrywa PiS, ale w GfK Polonia to PO jest wyżej w sondażach. Nie wiem, czym jest spowodowana ta zależność, czy to magia, zbieg okoliczności czy też specjalna manipulacja, w każdym razie jak dla mnie za dużo tych rozbieżności.

Gdzie jest Liga Prawicy Rzeczpospolitej? Nie wiem, w każdym razie pomijanie czwartej siły politycznej (według sondaży PBS) jest dość dziwne. GfK z pewnością obliczała wyniki UPR, PR i LPR osobno. Dziwne, że w przypadku LiD tak nie robili... Zobaczmy jednak jeszcze ciekawszą zależność. Sondaż nie obejmował osób niezdecydowanych, a wyniki wszystkich partii (31+29+8+3+2) razem procentowo wynoszą 73... Gdzie reszta??? Skoro żaden z komitetów czy partii nie miał wyższego wyniku niż Samoobrona (2 proc.) to jakim cudem został aż 27???!!!

Najnowszy sondaż to kolejne przekręty. Znowu nie ma LPR(!), pomimo że w w sondażu PBS mają aż 7 proc. Zresztą dla porównania zestawiłem sondaże GfK Polonia z 26 września oraz PBS z 27 września... Nawet nie będę komentował tego porównania, bo sami widzicie jak to wszystko jest sterowane...

PiS - 34 proc. w PGB oraz 24 w GfK
PO - 31 proc. w PGB oraz 26 w GfK
LiD - 18 proc. w PGB oraz 10 w GfK
LPR - 7 proc. w PGB, w GfK w ogóle nie uwzględniony [sic!]
PSL - 5 proc. w PGB oraz 6 w GfK
Samoobrona - po 5 proc. w obu sondażach

Polityka »

[23 września, 2007 | 70 komentarzy | Poziom: 0 ]

Swojego nałogu Aleksander Kwaśniewski nie potrafi zahamować nawet w chwilach kampanii wyborczej. Nawet, gdy jest zagranicą, gdy reprezentuje nasz kraj zagranicą, chleje... To skandal, że ktoś taki w ogóle dostaje przepustkę do takich wyjazdów. Takich niewyżytych balangowiczów i pijaków powinno się trzymać w ukryciu, a nie pokazywać publicznie. Pan Kwaśniewski nie pierwszy raz pokazał zagranicą swój styl bycia. Niestety, Ukrainiec widząc ważnego polityka z Polski ewidentnie pod wpływem alkoholu, to co może sobie pomyśleć o naszym narodzie. Cóż, takiego prezydenta sobie Polacy wybrali, postkomunistę, PZPR-owca... Zauważam jednak jedną zaletę pijaństwa Kwaśniewskiego. Nie ukrywajmy, ten eksces przez wyborców na pewno zostanie odnotowany i LiD-owi może spaść poparcie dość drastycznie. Obecnie mają poparcie 10-15 procent. Zważywszy na niewielkie przejęcie kolegów partyjnych Kwaśniewskiego jest szansa na bunt lewicowych wyborców, którzy mają do wyboru coraz bardziej lewicową Samoobronę. Pamiętajmy, że komitet Lewica i Demokraci, jako koalicja paru partii potrzebuje nie czterech, a ośmiu procent, aby zasiąść w parlamencie. Jest więc malutka szansa, że w końcu pozbędziemy się tych krętaczy, niewychowanych pijaków z parlamentu.

Powiedzieli o sprawie:

Janusz Zemke (SLD) - były członek PZPR, SdRP, wiceminister w rządzie Millera i Belki

LiD to nie jest zbiór ludzi doskonałych. Mamy także gorsze dni. Nawet w swoim gorszym dniu Kwaśniewski mówił płynnie po rosyjsku



Marek Borowski - były członek PZPR, SdRP, SLD, założyciel SdPl

Wieczorem, w wiadomościach, zdjęcia Kwaśniewskiego z Kijowa. Nie są "porażające", ale miłe też nie. Ukraińcy są niezwykle gościnni i toasty wznoszą co chwila. Trudno się oprzeć, bo odmowę traktują jako dziwactwo. Kiedy człowiek jest zmęczony podróżą i spotkaniami, nawet niewielka ilość alkoholu może zaszkodzić. Tak pewnie było i tym razem, choć Kwaśniewski nie mówił żadnych głupot, a ponadto operował sprawnie angielskim i rosyjskim, co daj Boże innym naszym politykom. Niemniej incydent niepotrzebny i kłopotliwy. Wniosek z tego taki, że z Ukraińcami (z Rosjanami zresztą też) trzeba uważać. I w ogóle trzeba być czujnym, bo wróg nie śpi.

Na koniec dodam od siebie, odnośnie powyższych wypowiedzi, że zwalająca z nóg jest beztroska partyjnych kolesiów Olka. Rozumiem, że kampania trwa i nie chcą się pogrążyć, ale takie bezmyślne usprawiedliwianie świadczy o nich jeszcze gorzej...

Film »

[17 września, 2007 | 1 komentarz | Poziom: 0 ]

Dlaczego taki temat? Ostatnio robiłem porządek na strychu i w starych, zakurzonych kartonach znalazłem ciekawy komiks zatytułowany "Kapitan Kloss: Gruppenfuhrer Wolf" na podstawie serialu ze Stanisławem Mikulskim. Ponadto polskie telewizje bardzo często emitują stare seriale, TVN i Kino Polska - Klossa, natomiast TVP i również Kino Polska - "Czterech Pancernych i Psa". Jakby tego było mało w "Super Ekspressie" co tydzień pojawia się nowy zeszyt z komiksem - podobna seria do mojego strychowego ;)

Ale przejdźmy do sedna - dlaczego ludzie nadal chcą to oglądać? Czy w Polsce nie ma godnych następców. Jednym z nich ma być "Tajemnica twierdzy szyfrów", ale już teraz mogę powiedzieć wszem i wobec, że swojemu starszemu krewnemu Klossowi nie dorasta nawet do pięt. Seriale "Czterej pancerni i pies" oraz "Stawka większa niż życie" są ponadczasowe. W tym pierwszym niezapomniana rola Janusza Gajosa, dużo przepięknych scen, niezapomniana piosenka tytułowa, słynny czołg, no i oczywiście pies - Szarik. Ten drugi jest kochany za mnóstwo akcji w każdym odcinku, znakomitą rolę Mikulskiego i Karewicza oraz znakomitą scenografię.

Kończąc już chciałem wam po prostu polecić te dwa seriale. Kiedy się je teraz obejrzy, łezka się w oku kręci, a i sporo można z tego czerpać zabawy ;).

Opinie, Polityka »

[15 września, 2007 | 28 komentarzy | Poziom: 0 ]

Niestety ostatnio mamy okazje oglądać piękne, wypucowane twarze polskich polityków, którzy chwalą swoje umiejętności. Robią to jednak dosyć nieporadnie. Jedni mają aktywniejsze próby zaimponowania wyborcom, inni zaś milczą. Co jest bardziej skuteczne? Dowiemy się dopiero po wyborach, kiedy Państwowa Komisja Wyborcza przeliczy wszystkie głosy.

Bardzo brutalną kampanię wyborczą ma w tym roku Platforma Obywatelska. Wcale mnie to w sumie nie dziwi, gdyż jest to ostatnia deska ratunku dla przewodniczącego tego ugrupowania. Donald Tusk jest bowiem w bardzo nieciekawej sytuacji. Jeśli przegra te wybory, z całą pewnością większość PO będzie go miało już dość. W 2005 roku odniósł spektakularną, podwójną porażkę - w wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych. Potem w wyborach samorządowych odniósł remis z PiS-em. Trudno więc się spodziewać, że w razie porażki politycy partii Tuska będą mieli cierpliwość dla swojego bossa. Dlatego zaczęli ostro. Szkoda, że nie rzeczowo. Tusk przyjął taktykę podbierania polityków PiS oraz gadania od rzeczy. Podczas konwencji Platformy w Gnieźnie Donald Tusk, mówiąc kolokwialnie, machał ozorem bez sensu. Żadnych argumentów, puste atakowanie innych partii oraz zarzucanie Kaczyńskiemu [sic!], że przez niego Polska zremisowała z Finlandią... Podbieranie działaczy jest na razie dość nędzne. Antoni Mężydło to polityk bez wyrazu, nie potrafił się wyróżnić w tle bardzo niewyraźnych posłów PiS, takich jak np. Karol Karski. Mówił, że odchodzi do PO, gdyż nie chce przynależeć do partii o. dyrektora. Cóż, niech odchodzi, opłaci mu się to. W PiS był tylko małym pionkiem na szachownicy Kaczyńskiego, w PO jest już bardzo ważną postacią. Bogdan Borusewicz, kolejny nowo upieczony członek Platformy, to polityk, który nie zasługuje na to, aby być sołtysem, a co dopiero Marszałkiem Senatu. Z kolei Radosław Sikorski to bardzo ceniony Minister Obrony, podobnie jak Marcinkiewicz, za medialność. W rzeczywistości to zwykły karierowicz. Niegdyś w ROP, potem wycofał się z polityki, następnie został minister rządu Marcinkiewicza. Był bardzo zadowolony, dopóki go nie odwołano. Jak zdecydowano się, moim zdaniem, na dobry krok i odwołali medialnego pajacyka z zbyt wielkiej dla niego funkcji temu nagle się przypomniało co mu się nie podobało i wszem i wobec zaczął obrzucać błotem swoim byłych kolegów. Dlaczego Macierewicza? Bardzo dobrze wiadomo, że ci panowie są skłóceni ze sobą od wielu lat.

Prawo i Sprawiedliwość swoim zwyczajem zaczęło mówić tylko o jednym. Zarówno ich spoty reklamowe w telewizji, jak i bilboardy na ulicach dotyczą jednej jedynej sprawy, której my Polacy już powoli mamy dość. Podczas konwencji z ust Kaczyńskiego wypadały głównie słowa dotyczące również tego samego, a mianowicie korupcji. Korupcja jest i trzeba to zwalczać, ale PiS zamiast obiecywać i "nabijać" sobie wyborców na kolejne kadencje mogłoby się zająć czymś innym. Zrobić stosowne ustawy, zaostrzyć kary i do widzenia. Przecież w kolejce czekają inne bardzo ważne sprawy, jak stadiony na Euro, autostrady, prywatyzacje, tymczasem kompletnie nie jest to ruszone. Prawo i Sprawiedliwość również zaczęło wzmacniać swoją kadrę. O ile cennymi nabytkami są ceniony, również przeze mnie, Zbigniew Religa oraz Zyta Gilowska, o tyle są inni którzy nadawaliby się tylko, wybaczcie, do zesłania na Syberię. Posłanka Sobecka, co twierdzi że seks jest zły, poseł Wrzodak i inni skrajni radiomaryjowcy są dobrymi wabikami na wyborców z Radia Maryja, również ojca Tadeusza, ale na Boga, inni wyborcy nie chcą mieć pajaców w sejmie!

Bardzo ostrą i intensywną kampanie ma Liga Prawicy Rzeczpospolitej. jedyne czego żałuje, to to że wyborcy odchodzą od UPR z racji Giertycha. Roman G. to chorągiewka i tchórz nagle zmieniający swoje poglądy polityczne. Podczas samorozwiązania wyrażał skrajnie konserwatywne poglądy gospodarcze, antyprywatyzacyjne. Teraz kiedy w koalicji z nim pojawił się Janusz Korwin-Mikke, Wojciech Popiela i inni nagle liderowi Ligi Polskich Rodzin zaczęło się podobać prywatyzowanie. UPR zdecydował się na krok zjednoczenia z Prawicą RP Marka Jurka i z LPR. Co do pierwszej partii to nie mam nic przeciwko, zgadzam się z dużą częścią głoszonych przez nich poglądów, jednak koalicja z LPR już nie bardzo mi się podoba. Panowie Wierzejski, Strąk, Bosak czy Giertych senior to politycy głoszący homofobię, jakieś wawelskie teorie ewolucji i naprawdę przynoszą wstyd Polsce.

Ogólnie z liczących się partii prawicowych i prawicowo-centrowych jedynym godnym uwagi stronnictwem jest Unia Polityki Realnej, tudzież Liga Prawicy Rzeczpospolitej. Nie widzę żadnej innej ciekawej alternatywy.

Ludzie, Polityka »

[13 września, 2007 | 17 komentarzy | Poziom: 0 ]

Jakieś dwa lata temu, po klęsce postkomunistów były obietnice pana Olejniczaka, że usunie starych "pryków" na bok. Dokładnie podczas kampanii wyborczej, w której młoda gwardia ratowała lewicę przed absolutnym upadkiem (szkoda, że im się udało) Wojciech Olejniczak powiedział coś takiego:

LiD Powinien otworzyćsię na młode pokolenie i nowych ludzi.


A także:

Chcę, aby w SLD wraz ze mną były widoczne osoby z młodego pokolenia, które nic z PZPR nie miały wspólnego"

Kłamstwo lewicy po raz kolejny wyszło na jaw. Już wtedy byłem pewien, że miną 3-4 lata i baronowie korupcyjno-rujnujący powróca na dawne miejsca. Pomyliłem się, bo nastąpiło to rok wcześniej niż myślałem. Ale przejdźmy do sedna, czyli do spraw kadrowych. Pan Olejniczak mówił, że nie będzie w LiD osób ze starego towarzystwa oraz z PZPR. Pomijając już perfidne powroty typu Kwaśniewski czy Borowski oraz stały byt Jarugi czy Szmajdzińskiego skupię się na innych osobach. Wymieniam więc: Izabela Sierakowska - od lat 70. w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w 1989 wstąpiła do SdRP. W czasie rządów SLD pełniła następujące funkcje: z-wice-przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej i członek sejmowej komisji zdrowia. Kolejne panisko na nowe wybory to Andrzej Celiński - co prawda nie należał do PZPR, ale za to był w Unii Demokratycznej, od 1999 w SLD, minister kultury w rządzie Leszka Millera. No i słynna przedstawicielka rządu Millera, jedna w ważniejszych postaci tamtejszego układu postkomunistycznego pani Krystyna Łybacka z Poznania. Również członek PZPR, SdRP, w latach 95-07 liderka wielkopolskiego SLD. Za Millera minister edukacji słynący ze swojej beznadziejności. I wreszcie politycy tacy jak Krzysztof Janik, Ryszard Kalisz, Piotr Gadzinowski czy Joanna Senyszyn - podobnie jak powyżsi starzy znajomi Leszka M.

Kończąc już: jaka jest nowa lewica Olejniczaka? Nowy LiD jest SLD z lat poprzednich bez Oleksego, który powiedział prawdę o swoich kolegach.
A tak poza tym widzieliście nowe logo LiD? Oglądając je myślę sobie - jaka partia, takie logo. Beznadziejny gradient - pomarańczowo-czerwony z napisem LiD, istna katastrofa i amatorszczyzna. I na koniec obrazek ilustrujący pana Kwaśniewskiego w całej okazałości.

Media »

[09 września, 2007 | 26 komentarzy | Poziom: 0 ]

Janusz Rewiński i Krzysztof Piasecki mają już doświadczenie w takich 20-minutowych programach satyrycznych. Bowiem "Szkoda gadać" jest następcą "Ale plamy" wyrzuconej z TVN, zapewne za krytykę postkomunistycznych rządów SLD. Tamten program jest obecnie rozpamiętywany przez fanów, dzięki zabawnym komentarzom i kapitalnym piosenkom.

"Szkoda gadać" zaczyna się o 17:20 na TVP1 i trwa 20 minut. Już po obejrzeniu czołówki wiedziałem, że będzie to niemal to samo co "Ale plama" i faktycznie, rozpoczęło się krótkim wstępem i zaczęła się piosenka. Zabójcze komentarze, momentami absurd i WRESZCIE satyryczny program polityczny obśmiewający nie tylko "muszkę Korwina", "wzrost Kaczyńskich" czy "spieprzaj dziadu" - te oto wątki po prostu są już nudne, oklepane i monotonne. Jeśli ktoś oglądał KABARETON w Opolu i widział Rewińskiego i Piaseckiego w akcji po prostu MUSI obejrzeć "Szkoda gadać". Polecam serdecznie i zachęcam do włączenia telewizorów za tydzień dwadzieścia po piątej.

Ludzie, Opinie, Polityka »

[07 września, 2007 | 23 komentarze | Poziom: 0 ]

Jakże wszyscy czekali na ten dzień, w którym IV RP PiSu miała przestać istnieć. Rozwiązanie sejmu i rozpisanie nowych wyborów za chwilę za pewnie nadejdzie, ale komiczne jak dla mnie jest dzisiaj w sejmie niemal wszystko.

Najpierw coś o naszym kochanym pseudoliberalnym Donaldzie. Otóż nasz bohater mówił dzisiaj bardzo pewny siebie "PiS podnosi dzisiaj ręce do góry, mówi: "przepraszamy, nie potrafimy, poddajemy się". Taaa... Tylko przypomnijmy sobie za sprawą jakiej partii doszło do kłótni i niedopuszczenia do koalicji. Za sprawą PO. Według propagandowej gadaniny pana Tuska znalazło się też stwierdzenie, że za jego rządów autostrady i stadiony zostaną zbudowane. Śmiem w to nie wierzyć, bo gdy pan Tusk, Rokita, Komorowski i cała zgraja panów śmiecholiberałów byli w rządzącym układzie AWS-UW coś im nie szło budowanie dróg, już o stadionach nie wspominając. Obywatel Tuszczyk powiedział również "Musimy też odbudować coś, co zrujnowaliście - nadzieje Polaków, ich marzenia i zaufanie we własne siły. Nikt nam w tym nie przeszkodzi". Cóż, co najmniej zabawne, szczególnie że w poprzedniej kampanii mówił dokładnie to samo. I co z tego wyszło??? Klapa, panie Tusk, klapa. Bo jest pan tragicznym szefem, jeszcze gorszym politykiem i jeszcze, jeszcze gorszym strategiem. A liberałem to pan po prostu nie jest! I na końcu nasz bohaterski Donald na mównicy skwitował: "Wam do przyjęcia władzy nad wszystkim i wszystkimi potrzebnie byli ludzie, którzy mają tyle wspólnego z moralnością, co wy z prawem i sprawiedliwością". Ja na pana miejscu bym się nie odzywał na tematy dotyczące moralności, panie Tusk. A kto, chroniąc dupska swoich kolegów z KLD nie pozwolił rządowi Jana Olszewskiego przeprowadzić deubekizacji? PAN i pana partia!

I na końcu pan Kurski. Jacek Kurski, który właśnie przyznał, że jego partia sobie robi jaja z głosowań. Przyznając, że PiS się pomylił nad ważnymi głosowaniami albo pokazał Polakom jaki jest stosunek rządzącej partii do ważnych spraw Polski, albo zwyczajnie kłamał. W moim przekonaniu najbardziej przekonywująca jest hipoteza druga. Jaja, panowie, jaja... Doprawdy wszyscy posłowie PiS i PO odejdźcie w cień. Postkomuniści z SLD powinni to zrobić już dawno, nie zrobili. Zróbcie to wy i pokażcie honor.

Ludzie, Opinie, Polityka »

[05 września, 2007 | 13 komentarzy | Poziom: 0 ]

Józef Oleksy, który wypowiedział calą prawdę o całym środowisku postkomunistycznym, zwanym SLD. NIestety nikogo to szczególnie nie wzruszyło, no bo jak lewicowe media miało wzruszyć. Ale zarzuty są bardzo mocne i skoro mówi to członek partii, to znaczy że z pewnością część jest prawdziwa. Lewaccy dziennikarze i postkomuniści tłumaczyli: "Oleksy bredził", "Oleksy był pijany". Nie był pijany! Może nieco wypił, ale nie był pijany, na Boga. I nie bredził, bo Oleksy głupkiem nie jest.

Zarzuty dotyczyły wielu ludzi, między innymi lidera Socjaldemokracji Polskiej, kandydata na prezydenta RP, zajmujący spore stanowiska członka PZPR. Został on oskarżony o oszustwa w rozliczeniach kampanii. Ostre zarzuty padły też na żonę byłego marszałka Borowskiego. Korupcja, korupcja, korupcja [bo prawda, skąd ma zegarki i sporo gotówki] i kłamstwo, a także o stworzenie kapitalizmu politycznego to dokonania Kwaśniewskiego. Nazwany został c**jem skonczonym - a to jednak coś znaczy. O nieznajomość języków obcych [co okazało się prawdą - odsyłam na youtube] został oskarżony Wojtuś Olejniczak. O przekręty [ZNOWU UDOWODNIONE] został oskarżone synuś Leszka Millera. Miller senior z kolei jest wg. Oleksego zawziętym d***kiem. Oleksy udowodnił również, że SLD boi się Z. Wassermanna i A. Zawiszy. Bo kogo ma się bać?

Uważam, że zamiast zajmować się bzdetami typu Blida [samobójczyni, gdyby została skazana za korupcję to w więzieniu była polityk, nie miała by wymarzonego życia], powinniśmy zająć się tymi taśmami oraz politykami takimi jak Borowski, Kwaśniewski, Miller - czyli starymi krętaczami.

Media, Opinie »

[03 września, 2007 | 65 komentarzy | Poziom: 0 ]


TVN - przez jednych nazywany jest jedyną obiektywną, przez innych masońską. Nie wnikam w to, każdy może sobie to ocenić samodzielnie. Moim zdaniem, ta oto telewizja mocno się stacza. Dlaczego? Otóż dlatego, że IMHO nie mają nic ciekawego do zaoferowania w swojej obecnej ramówce.

Dawniej TVN było kanałem znacznie atrakcyjniejszym. W głowie cały czas mam prześmieszny program satyryczny Rewińskiego i Piaseckiego "Ale Plama" - dziś pozostały po nim już tylko urywki na youtube. Sztandarowym produktem TVN-u byli "MIlionerzy". Świetny, niezapomniany teleturniej, prowadzony przez - wówczas jeszcze niezby denerwującego - Huberta Urbańskiego. Wielkim hitem był również "Agent".

Co mamy obecnie? Żenujące komedie - "Niania", "Hela w opałach", a od jesieni dojdzie jeszcze "Trzy po trzy - numery z kwatery". Dwie pierwsze komedie, charakteryzują się tym, że nie są śmieszne i szczerze wątpię, aby inaczej miało się stać z trzecim tytułem. Patrząc na seriale to nie sądze, aby tasiemcowi "Kryminalni" czy "W11" miało kogoś jeszcze ekscytować. Publicystyka - tutaj wyróżnia się program "Kawa na ławę", innym dziękuję bardzo, zwłaszcza dwóm głupim panom z "Teraz my". Jeśli chodzi o "Taniec z gwiazdami" to jestem za, co prawda nie jestem fanem tego programu, ale przyznaję - formuła jest ciekawa, a goście jeszcze lepsi [szczególnie polityczni ;)]. Pajac Kuba Wojewódzki również mógłby coś zmienić w swoim tok-szole, ponieważ robi się strasznie nudno. Formuła do złudzenia przypomina polsatowską wersję, a jest to ciągnięte za długo. Podobnie tyczy się sprawa show Szymona Majewskiego. I na końcu "Fakty", cóż dopóki jest tam pan Durczok, na pewno tego nie włączę. Pytacie się dlaczego? Otóż DLATEGO

Ludzie, Opinie, Polityka »

[01 września, 2007 | 62 komentarze | Poziom: 0 ]

Rozpocznijmy od małego przypomnienia. Kim był i jest pan Kwaśniewski? Otóż ma on bardzo barwną przeszłość. W latach 1977-1990 był działaczem PZPR, potem w latach 90-95 polityk SdRP. Dwie kadencje spędził w Belwederze, piastując urząd prezydenta RP. Po zakończeniu drugiej kadencji jasno zapowiedział wycofanie się z polityki. Szybko jednak zmienił zdanie, bowiem od czerwca tego roku rozpoczął nowy polityczny rozdział w swoim życiu - został przewodniczącym rady programowej LiD.

Postać Kwaśniewskiego pozostawia za sobą bardzo niewyraźne, podejrzane ślady. Za czasów swojej, mało udanej, prezydentury wykonał pare kilka "dziwnych"kroków. Uniewinnienie panów Vogela oraz Sobotki - starych lewicowych kompanów - jest, jak widać, bardzo dobrym argumentem, że Aleksander K. nie tylko kombinuje wraz z lewicą, ale i faworyzuje byłych kolesi. Kolejnym przykładem zakłamania pana Kwaśniewskiego jest słynne już oświadczenie dotyczące wykształcenia. Tym razem podejrzany prezydent wytłumaczył się, iż po prostu nie wiedział, że aby mieć takowe wykształcenie trzeba dostać tytuł magistra, po czym został uniewinniony z zarzutów. Słynne były również problemy alkoholowe Kwasniewskiego. I tutaj krętactwo Olka dało po sobie poznać. Dziwne zachowanie oraz ewidentna nieumiejętność utrzymania równowagi kancelaria Prezydenta tłumaczyła chorobą goleni. Jednak potem, czego oczywiście lewackie media nie podały, pod koniec II kadencji, gdy Kwaśniewski i tak nie mógł już kandydować, przyznał że wypił alkohol przed wizytą w Charkowie. Na sucho NIE MOŻe ujść również parodiowanie głowy kościoła - Jana Pawła II, prezydent namawiał swojego podwładnego Siwca do pocałowania ziemi, tak więc małpowania papieża.

Kwaśniewski był bardzo wierny swoim kolegom. Ewidentnie nie chciał pogrążać swoich ziomków z SLD m.in. pani Jakubowskiej i mimo zapowiedzi i obietnic nie stawił się przed rywinowską komisję. Oczywiście Taśmy Oleksego, pogrążające Kwaśniewskiego, dla wielu się nie liczą, ale to również koronny dowód na przekręty. Stary druh byłego prezydenta, Józef Oleksy wyśpiewał Gudzowatemu stare grzeszki. Dla "Gazety Wyborczej" to oczywiście nie był ważny fakt, zasługujący tylko na umieszczenie go w małej kolumience na ósmej, bodajże, stronie. To oczywiście nie wszystko, łamanie praw autorskich, samoobrona w postaci dymisji rządu Olszewskiego i wiele innych spraw stawiających Kwaśniewskiego w bardzo złym świetle można by jeszcze długo wymieniać, ale nie będę was zanudzać.

Ja nie chciałbym mieć takiej osoby w rządzie, czy co gorsza na stanowisku głowy państwa. Absolutnie nie jestem zwolennikiem PiS, czy PO. Ale naprawdę, przy niestety mizernych szansach UPR, modlę się aby to te partie tworzyły rząd. Bo lewica rozwiązanie najgorsze z możliwych.

Oto bohater tej notki ;)

Muzyka »

[01 września, 2007 | 1 komentarz | Poziom: 0 ]

Miejsce 3 - dla zespołu El-Dupa, który zainspirował mnie swoją ostrą i dosadną piosenką "220 V". Słowa tego utworu nie nadają się do publikacji, ale naprawdę polecam...

Miejsce 2 - dla japońskiego rockowego zespołu MUCC. Wyróżniam tutaj piosenkę "Aoki haru". Z pewnością każdy z was kto teraz to czyta, dziwi się dlaczego sięgnąłem po zespół z tak dalekiego zakątka. Znajomy natrafił na nagranie tej kapeli, bardzo mi się spodobało i zacząłem słuchać.

Miejsce 1 [nutkę miesiąca ;)] otrzymuje... zespół The Doors. Zakochałem się w tym zespole o obejrzeniu średnio udanego filmu Olivera Stone'a. Moim ukochanym kawałkiem jest utwór "Light my fire" z debiutanckiej płyty zatytułowanej tak samo jak zespół. A oto nutka ♫