Józef Oleksy - taśmy prawdy, jeszcze raz...
Józef Oleksy, który wypowiedział calą prawdę o całym środowisku postkomunistycznym, zwanym SLD. NIestety nikogo to szczególnie nie wzruszyło, no bo jak lewicowe media miało wzruszyć. Ale zarzuty są bardzo mocne i skoro mówi to członek partii, to znaczy że z pewnością część jest prawdziwa. Lewaccy dziennikarze i postkomuniści tłumaczyli: "Oleksy bredził", "Oleksy był pijany". Nie był pijany! Może nieco wypił, ale nie był pijany, na Boga. I nie bredził, bo Oleksy głupkiem nie jest.
Zarzuty dotyczyły wielu ludzi, między innymi lidera Socjaldemokracji Polskiej, kandydata na prezydenta RP, zajmujący spore stanowiska członka PZPR. Został on oskarżony o oszustwa w rozliczeniach kampanii. Ostre zarzuty padły też na żonę byłego marszałka Borowskiego. Korupcja, korupcja, korupcja [bo prawda, skąd ma zegarki i sporo gotówki] i kłamstwo, a także o stworzenie kapitalizmu politycznego to dokonania Kwaśniewskiego. Nazwany został c**jem skonczonym - a to jednak coś znaczy. O nieznajomość języków obcych [co okazało się prawdą - odsyłam na youtube] został oskarżony Wojtuś Olejniczak. O przekręty [ZNOWU UDOWODNIONE] został oskarżone synuś Leszka Millera. Miller senior z kolei jest wg. Oleksego zawziętym d***kiem. Oleksy udowodnił również, że SLD boi się Z. Wassermanna i A. Zawiszy. Bo kogo ma się bać?
Uważam, że zamiast zajmować się bzdetami typu Blida [samobójczyni, gdyby została skazana za korupcję to w więzieniu była polityk, nie miała by wymarzonego życia], powinniśmy zająć się tymi taśmami oraz politykami takimi jak Borowski, Kwaśniewski, Miller - czyli starymi krętaczami.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Hannibal
Ciekawa sprawa z tymi taśmami, będę jeszcze o nich pisał (mam CD z nagraniami, który ukazał się razem z "Wprost"). Oleksy był pijany, co nie znaczy, że zmyślał, wręcz przeciwnie - zwykle w takich sytuacjach ludzie są nadzwyczaj szczerzy. Jedno zdanie, które padło tam z ust Oleksego wyjaśnia bardzo wiele: "Moja sitwa miała Polskę w dupie".
Aferzystów, których wymieniłeś nie jest tak łatwo rozliczyć, mają potężne wsparcie (lobby, media). Dla nich dużą karą będzie zepchnięcie na margines i utrata wpływów, co powoli będzie następować, oby tylko PiS wygrał wybory. Nie jest jednak tak, że IV RP nie działa, można dla przykładu poczytać na Wikipedii o konfliktach z prawem zaufanej Millera - Aleksandry Jakubowskiej. Wszystko wypłynęło właśnie w dwóch latach tego rządu. Jeśli nie będzie kontynuacji tego rządu po wyborach, to łatwo zgadnąć, że sprawy pani Jakubowskiej i jej podobnych utkną lub zakończą się umorzeniami (prawnicy mają dziesiątki wariantów).
05 września 2007, 21:40:02
czarnobiaua
Mocne słowa, tylko, że tradycyjnie obustronne. Oskarżenia (sic!) o nieznajomość języków obcych można wysuwać pod adresem większości polskich polityków z prezydentem i premierem na zaszczytnym czele.
Zawsze twierdziłem, że niemal każdego polityka można byłoby tak nagrać i skompromitować - a że padło na Oleksego, tak wyszło. Gudzowaty jest znany z tego, że z każdym potrafi się ułożyć, żeby nie skończyć jak Krauze lub być opluwanym na każdym kroku jak Kulczyk.
Natomiast pisząc o sprawie Blidy, jako bzdecie myślę, że ogromnie się mylisz.
05 września 2007, 21:43:10
aciddrinker
@czarnobiaua - chyba miało być jednostronne...
Ale prezydent i premier tego nie skrywają, a Olejniczak wypierał się, że umie. Zresztą polecam Speach with Olejniczak na youtube ;)
A Blida to bzdeta i przytoczyłem sensowne argumenty, tobie ich zabrakło
05 września 2007, 22:11:47
Hannibal
Co do Blidy - nie stawiajmy sprawy na głowie. W końcu to ona się zastrzeliła a nie ją zastrzelili. Dla śledczych to zawsze bolesny problem, jak w akcji diabli biorą świadków i oskarżonych. Poza tym kto trzyma w łazience pistolet gotowy do strzału?
05 września 2007, 22:18:07
aciddrinker
Dokładnie tak, ale dla komunistów stanowi to bardzo dobry materiał na kampanię wyborczą.
05 września 2007, 22:19:48
Biały
Tia… Jak Kaczmarek gada na Ziobrę i PiS, to to są majaczenia i kłamstwa przestępcy, za to jak Oleksy gada na SLD, albo jak pani Kmiecik opowiada o Blidzie, albo jak jakiś bandyta, którego nazwiska nie pomnę, opowiada o Mazurze, to to są krynice prawdy i mądrości. I oczywiście faktu, że wiarygodność zeznań jest tu dobierana dość dowolnie, to już nie dostrzegacie, co? :]
05 września 2007, 23:54:16
Hannibal
Kaczmarek - kłamca, spiskowiec, petent Krauzego (w najlepszym przypadku), w oszczerstwach przeciwko Ziobrze ma życiowy interes - pogrążenie PiS-u to dla niego jedyna szansa na wymiganie się od kłopotów prawnych oraz politycznego i zawodowego niebytu (skuteczne działania w tym zakresie nowi mecenasi z pewnością by docenili).
Oleksy - mówił nie wiedząc, że jest nagrywany, do bliskiego przyjaciela po wypiciu kilku głębszych - w takich sytuacjach język się rozwiązuje i mówi się co leży na sercu.
Na prawdę trzeba przenikliwości, żeby dostrzec różnicę?
06 września 2007, 00:04:52
Biały
Też tak umiem:
Ziobro — kłamca, menda, manipulator, obłudnik; pogrążenie Kaczmarka to dla niego jedyna szansa na wymiganie się od kłopotów prawnych oraz politycznego i zawodowego niebytu.
Widzisz? Formułowanie takiej „argumentacji” nie jest nazbyt wymagające. Ale wróćmy do naszych bohaterów.
Kaczmarek — insider, który po wyoutowaniu go z układu władzy ujawnia o nim posiadane informacje; sam nie jest oczywiście pierwszym sprawiedliwym, ale schowanie pod dywan jego zarzutów byłaby zbrodnią na praworządności.
Oleksy — odrzucony przez nową falę w SLD, sfrustrowany, podchmielony, miał dość powodów, by porządnie koloryzować swoje opowieści.
Oczywiście poprzestałeś na Kaczmarku, a do sprawy Blidy i Mazura jakoś „zapomniałeś” się odnieść. Cóż.
06 września 2007, 00:16:40
Hannibal
Notka dotyczyła w zasadzie Oleksego, a na pozostałe wymienione przez ciebie sprawy (Kmiecik/Blida, Mazur) nie mam w tym momencie wyrobionej opinii.
Oczywiście przedstawiliśmy racje obu stron, pozostaje, aby każdy wyrobił sobie jakąś opinię. Pozwolę sobie tylko dodać, iż sformułowanie 'zbrodnia na praworządności' w kontekście opowieści (nawet nie zeznań) Kaczmarka brzmi, hmm... chyba trochę zbyt patetycznie.
06 września 2007, 00:31:21
Biały
Cóż. Jeśli z układu rządzącego wypada parę osób i zaczyna ochoczo zeznawać o bagnie, z którego wyleźli, a my to pozwalamy ot tak zamieść pod dywan bez porządnego zbadania, uzasadniając to tym, że na zeznających widać kawałki błota, no to inaczej tego nazwać nie można.
Są świadkowie, są poważne zarzuty o nadużycia władzy. Świadkowie nie są na tyle wiarygodni, żeby można było w oparciu o ich zeznania wydawać wyroki, ale nie są też przypadkowymi ludźmi nie wiadomo skąd gadającymi byle co, żeby można było całą sprawę olać.
Jeśli Kaczmarek wszystko zmyśla, a PiS rządzi dobrze, PiS-owi powinno zależeć na jak błyskawicznym oczyszczeniu się z zarzutów a przecież ma do tego wszelkie środki. Tymczasem PiS prze do wyborów, posługując się marszałkiem Sejmu w charakterze tarana. Jak pisałem ostatnio u siebie, szybkie wybory dają PiS-owi największą szansę, że jego sprawki (podobnie zresztą jak dawniejsze sprawki PC) nigdy nie zostaną ruszone.
Sprawa Blidy się z tym w pewien sposób łączy. Jeśli mamy uznać za Ziobrą, że Kaczmarek jest „w sposób oczywisty” niewiarygodny do tego stopnia, że jego zeznania nie zasługują na uwagę, to jakim cudem ten sam Ziobro uznał zeznania p. Kmiecik za wystarczający „porażający dowód” aresztowania Barbary Blidy?
Dla mnie sprawa jest w tym momencie oczywista: PiS siedzi po uszy w aferach, przy których te z czasów Millera to niewinne igraszki, i już te afery zaczynają wychodzić bokami. W obecnym Sejmie nazbyt realna staje się możliwość wybadania ich przez komisje śledcze, toteż konieczna jest ucieczka w wybory, po których PiS nawet w razie przegranej ma ogromne szanse, wraz z wiernym interesom partii prezydentem, mieć dość siły, by zablokować powstanie jakichkolwiek komisji.
A jaki Ty scenariusz przewidujesz? Kiedy spodziewasz się uczciwego (a więc nie metodą: Ziobro mówi, że jest niewinny, a prokuratura, Kaczyński i cały PiS mu wierzy) zbadania oskarżeń Kaczmarka czy okoliczności aresztowania Barbary Blidy?
Czy może badać komisjami to my, ale nie nas? ;)
06 września 2007, 01:02:15
Hannibal
Przepraszam za brak odpowiedzi, ale pisałem dłuższą notkę, którą zaraz opublikuję. Mi, jako obserwatorowi o znanych Tobie poglądach, wystarcza, że sprawą zajmuje sie prokuratura a wkrótce niezawisły sąd. Jednakże rozumiem obawy reprezentowane przez przeciwną stronę polityczną. Nie obiecuję, ale może sprokuruję (nomen omen) jakąś notkę, w której wypowiem się szerzej. :)
Sugestia wyrażona w Twoim ostatnim zdaniu jest kusząca, ale to byłoby za łatwe, niestety. ;)
06 września 2007, 02:36:08
aciddrinker
@biały - to co piszesz, że przewinienia lewicy to do PiSu drobnostka jest jak dla mnie bzdurą. Zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, że Kaczmarek kłamie. A co do Blidy - winna się zabiła i tyle.
06 września 2007, 19:06:38
Biały
Hannibal:
Notkę u Ciebie zaraz nadrobię i zobaczę, cóżeś tam spłodził. :]
aciddrinker:
Cóż, moja racja jest mojsza niż twojsza. ;)
Nie wiem, co za „wszystko” masz na myśli, i nie wiem, skąd bierzesz na Blidę dowody bardziej wiarygodne niż zeznania Kaczmarka, ale cóż, poczekamy, zobaczymy. Na razie to wszystko wskazuje na ziobrowe nadużycia władzy zarówno w przypadku Kaczmarka, jak i w sprawie Blidy.
07 września 2007, 02:01:19
Dodaj komentarz