Debata zakończona, na punkty wygrał Kaczyński
Spotkali się dwa gospodarczo lewicowi politycy. W tej debacie stawka była spora - pozyskać wyborców niezdecydowanych. Obie strony obiecywały zwycięstwo, jednej się to udało. Był to niewątpliwie Jarosław Kaczyński, który po raz kolejny udowodnił, że jest kapitalnym strategiem. Nie wyprowadziły go z równowagi ani złośliwe śmiechy lewackiej części publiczności, ani kąśliwe uwagi od pani Olejnik.
Kwaśniewski od początku pokazywał, że długo przygotowywał się do debaty. Miał w mojej opinii automatyczne odpowiedzi i zachowania. W przeciwieństwie do pamiętnej debaty w Lechem Wałęsą, tym razem zachował spokój, był nastawiony raczej defensywnie, spokojnie. Podczas, gdy były prezydent starał się oddalić na dalszy plan kontrowersje związane z uniewinnieniem Sobotki, PZPR czy też korupcję, Kaczyński starał się te właśnie sprawy zaakcentować. I udało mu się to bardzo dobrze. Kwaśniewski, szczególnie podczas części o polityce zagranicznej nie miał zbyt wiele do powiedzenia, przyjmował ciosy od polityka PiS. Im dalej końca programu tym gorzej dla byłego prezydenta. Kaczyński tylko pozornie rozpoczął słabo, bowiem z czasem się rozkręcał i na końcu mógł tylko wznieść do góry ręce w geście tryumfu.
Bardzo dobrze oceniam program pod względem merytorycznym. Świetnie zaprezentowali się dziennikarze. Monika Olejnik (TVN)- jak zwykle nieustępliwa, atakująca i tym razem pokazała pazur. Krzysztof Skowroński (Trójka)- wyważony, solidny i obiektywny, każdego spokojnie wysłuchał, ale i trzymał się reguł gry, natomiast najgorsza, ale i tak niezła w swojej roli okazała się Joanna Wrześniewska-Zygier (TV Biznes) - dość anemiczna i usypiająca. Świetnie rozwiązana została kwestia prologu Andrzeja Urbańskiego. Jestem bardzo zadowolony z tej debaty, myślę że niezdecydowani już wybrali swojego faworyta.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
ronin
To chyba inną debatę oglądaliśmy:)
01 października 2007, 21:33:03
_kUtek_
Ja też chyba widziałem co innego.
Organizacja leżała, czasu nie dali im w ogóle - nie mieli czasu, aby rozwinąć nawet podstawowej wypowiedzi.
Debate oceniam na 0, nie da się ocenić, kto był lepszy, bo to była powtórka z wiadomości.
01 października 2007, 21:34:45
aciddrinker
@ronin - może i jestem prawicowcem, ale nie popieram PiS. Trzeba jasno stwierdzić, Kaczyński zatryumfował, czy się go lubi czy nie. Jeśli sądzisz inaczej, podaj kontrargumenty
01 października 2007, 21:34:46
sisi
@aciddrinker - tjaa, za szczególny sukces można policzyć Kaczyńskiemi podcięcie gałęzi, na której sam siedział, kiedy zapytany, gdzie ten układ, zaczął mówić o Kaczmarku ;-P
Też chyba oglądałam inną debatę...
01 października 2007, 21:37:50
ronin
No więc dobrze. Kwaśniewski miał słowa wytrych: Nato, UE, Ukraina, Bartoszewski. To są osiągnięcia o których każdy wie. Kwaśniewski nie przekreślał całych 18 lat, więc tak naprawdę pod swoje skrzydła wziął osiągnięcia też innych rządów. Kaczyński mógł się pochwalić jakimś liczeniem głosów o którym mało kto wie na czym polega i czy to rzeczywiście sukces.
Kaczyński jechał po PZPR, zapominając, że sam ma u siebie ludzi z korzeniami z tej partii, a Kwaśniewski wyraźnie zaakcentował, że w LID są ludzie z różnych stron barykady - a teraz masa ludzi chce się zając teraźniejszością, a nie ustawiać się po stronie barykady Solidarność lub PZPR.
Dowodem na istnienie układu miał być Kaczmarek? Litości. Ziobro straszył Millera i Kwaśniewskiego Trybunałem Stanu a skończyło się na nagrywaniu i zatrzymaniu własnych ministrów. Kwach chyba już mu z litości tego oszczędził.
01 października 2007, 21:44:13
thot22003
wg. mnie mowiac o kaczmarku i innych ktorych sam mianowal na stanowiska pokazal, ze wobec wymiaru sprawiedliwosci sa rowni i tak samo odpowiadaja za przekrety jak inni. moim zdaniem to duzy plus. przynajmniej nie ukrywa tego jak sld.
01 października 2007, 21:46:46
aciddrinker
>>Kaczyński jechał po PZPR, zapominając, że sam ma u siebie ludzi z korzeniami z tej partii
?????
>>Dowodem na istnienie układu miał być Kaczmarek? Litości.
A wierzysz, że Kaczmarek mówi prawdę? OK, było niezbyt czyste nagrywanie, ale są dowody, więc o co chodzi...
>>wg. mnie mowiac o kaczmarku i innych ktorych sam mianowal na stanowiska pokazal, ze wobec wymiaru sprawiedliwosci sa rowni i tak samo odpowiadaja za przekrety jak inni. moim zdaniem to duzy plus.
Dokładnie tak, nie popieram PiS, ale uważam, że ich walka z korupcją jest słuszna
01 października 2007, 21:49:19
Ethan
Kaczyński trzymał poziom. Nie wtrącał się od początku debaty w wypowiedzi Kwaśniewskiego, i nie wyciągał sprawy pijaństwa na wykładach, a mógłby! Pan Kwaśniewski nagle stwierdził, że żałuje za swoje błędy, chociaż wcześniej stwierdził, że "nic się nie stało". Dostrzegam pewną niekonsekwencję. Kaczyński wygrał, ale nie zmiażdżył przeciwnika, rzeczywiście debata była za krótka.
01 października 2007, 21:51:01
ronin
">>Kaczyński jechał po PZPR, zapominając, że sam ma u siebie ludzi z korzeniami z tej partii
?????"
Wojciech Jasiński żeby daleko nie szukać
">>Dowodem na istnienie układu miał być Kaczmarek? Litości.
A wierzysz, że Kaczmarek mówi prawdę? OK, było niezbyt czyste nagrywanie, ale są dowody, więc o co chodzi... "
No ja naiwny sądziłem, że w układzie będzie ktoś z sld:)
01 października 2007, 21:55:21
aciddrinker
OK. No i jeszcze Kryże.
Ale nie będziesz chyba porównywać ich z naprawdę ważnymi postaciami PZPR - Borowskim, Kwaśniewskim itd. itd., Zresztą na ten temat pisałem już we wcześniejszych notkach, jak będziesz miał trochę czasu, możesz zajrzeć i zobaczyć, bo są tam też notki bezpośrednio związane z Kwaśniewskim i całym LiDem.
01 października 2007, 21:58:58
Lewand
Nie zgodzę się z Tobą acddrinker. Kaczyński powiedział, że zatrzymanie Kaczmarka to wielki sukces, że dobrali się do układu. Dowody, które mają na Kaczmarka są dla mnie zbyt mało przekonujące. Kaczmarek minister w rządzie Kaczyńskiego. Jeśli już tak walczy z układem i korupcją to powinien najpierw sprawdzić komu wręcza nominacje. Druga sprawa po co on walczy z układami, które miały miejsce w II i III RP? jaki to ma teraz sens? czepia się prywatyzacji przedsiębiorstw w czasach AWS itd. Dlaczego nie mówił o tym głośno właśnie wtedy? może sam był w coś zamieszany? można by tak wysnuwać różne rzeczy bez końca i tak się nie dowiemy jak było. Kaczyński powinien się zająć teraz niedopuszczeniem do tworzenia kolejnych układów to by było przynajmniej pożyteczne, bo walka ze starymi układami to jak walka z wiatrakami, po prostu już jest za późno.
A chwalenie się tym iż to sukcesy, które osiągnęła Polska w ciągu 2 ostatnich lat to zasługa PiSu to jak dla mnie trochę fałszywe. Na to wszystko składają się działania także poprzednich rządów. Oczywiście robili oni również dużo rzeczy źle ale też i dobrze jak wszędzie. Także nie można przypisywać wszystkich sukcesów tylko sobie.
Chciałbym również dodać, że czasy II i III RP były przełomem w gospodarce i społeczeństwie. Łamania prawa nie dało się uniknąć. Prywatyzacja czy to pod rządami PiSu czy też pod rządami SLD nie ma żadnej różnicy. Wszystko przebiegło by tak samo. Po prostu koniunktura ruszyła z wielkim hukiem i dało się nad tym do końca zapanować.
Kaczyński chwalił się również wzrostem PKB, ale pragnę wspomnieć, że za czasów III RP PKB również rosło.
02 października 2007, 00:03:05
Daniel
Wzrosty gospodarcze i spadek bezrobocia to głównie zasługa nas Polaków i korzystanie z możliwości jakie dała nam Unia. Co do debaty to moim zdaniem Kaczyński był niewątpliwie górą i uważam że takie rządy jak oni prowadzą są podobają się ludziom i mnie i sądze że Kaczyńscy będą urzędować 2 kadencje, podoba mi się także to co właśnie zrobili z Kaczmarkiem, że nie tuszowali sprawy i potrafią przyznac sie do błędu. Sądy 24h - sukces, także sądownictwo działa o wiele lepiej - mój ojciec wygrał sprawę z komornikiem który niesłusznie naliczyć opłate egzekucyjną o odbyło się to na 3 posiedzeniach sądu. Słysze wiele dobrych opini o rządzie Kaczyńskiego od zwykłych ludzi. A sprawa Sobótki przekazuje nam cały obraz tego co działo się wcześniej - nie rozumiem jak można tęsknić za takimi rządami i chwalić Kwaśniewskiego %) powinni ich odsunąć od władzy po 89 roku i do tej pory byłoby dużo lepiej.
02 października 2007, 00:23:50
Hannibal
@Lewand: Dowody na Kaczmarka nie przekonujące? Nie oglądałeś filmu prokuratury, a na prawdę nie wiemy jakie dowody mają, bo to była tylko mała część. Kaczyński nie jest wszechwiedzący. Przecież nikt nie śledzi dzień i noc kandydata na ministra, żeby sprawdzić czy nie ma podejrzanych kontaktów, ale jak już popełnił błąd to go utrącili bez oglądania się na to, że sami mogą na tym stracić. Widać przy tym, że walczą z układami dzisiejszymi a nie starymi i o to chodzi. Mylisz się, że Kaczyńscy nie mówili o układach za rządów AWS. Zwrócili uwagę na problem, gdy jeszcze oficjalnie nie mówiło się o aferach, które potem powychodziły (górnicza, paliwowa itd.) Na walkę z układami nie jest za późno, dopóki z budżetu nielegalnie wyciekają pieniądze, a jest w tej dziedzinie jeszcze dużo do zrobienia. Problem w tym, że jak wróci SLD, to zakonserwuje swoje źródełka, które PiS powoli przykręca. Kaczyński nie mówił, że za III RP łamania prawa można było całkowicie uniknąć albo - że nie było sukcesu. Zwrócił natomiast uwagę - moim zdaniem zasadnie - że mogliśmy być o kilka lat bardziej zaawansowani i z mniejszymi kosztami społecznymi (dziś - za koniunktury - już niektórzy zapominają, że te koszty były, oj były) - gdyby rządy nie były tak aferalne.
02 października 2007, 01:17:12
aciddrinker
Co do wypowiedzi Hannibala dodam również, że podczas rządów PiS wzrosło zadowolenie z życia, a to również jest jakaś tam miara. Za rządów SLD - 65 proc., obecnie ok. 73 proc.
02 października 2007, 15:55:29
Azrael Nightwalker
I tobie wydaje się że te czynniki są skorelowane? Daj spokój...
A co do Kaczmarka: to co mają na niego to jest gówno a nie dowody skoro sąd go wypuścił.
02 października 2007, 21:05:31
Dodaj komentarz