Opinie, Polityka

Po pierwsze: NIE dla LiD!

03 października, 2007 o 21:18:03 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Wielkie NIE dla LiD. My prawicowcy musimy dać z siebie wszystko, aby do władzy po raz kolejny nie dorwali się postkomuniści. Dziś odniosę się do nowego planu rządzenia Lewicy i Demokratów - 100 konkretów. Najbardziej kontrowersyjne aspekty ich programów zostaną pogrążone. Nie zróbmy z Polski PZPR Bis, nie głosujmy na LiD! Ale do rzeczy...

Zapewnimy odpowiednią liczbę lekarzy i pielęgniarek poprzez zwiększenie liczby miejsc w uczelniach i szkołach medycznych, finansowanie kosztów specjalizacji ze środków budżetowych dla wszystkich absolwentów oraz poprzez znaczące podwyższenie wynagrodzeń pracowników medycznych.

Wszyscy dobrze wiedzą, że nie zostanie do wykonane. Pielęgniarki protestują tylko ze względów politycznych. Szefową związku pielęgniarek jest działaczka SdPl, dziwnym trafem, że za SLD, kiedy sytuacja w służbie zdrowia była jeszcze gorsza, nikt nie strajkował. Szpitale i cała służba zdrowia musi być sprywatyzowana. NFZ musi zostać zlikwidowany, papierkowa biurokracja zniesiona. LiD chce również wprowadzić "konkurencyjność" poprzez wprowadzenie do systemu prywatnych zakładów. Prywatne zakłady już są, proszę państwa, ale normalny obywatel nie będzie płacił dwa razy...

Dokończymy - w pełnym dialogu ze związkami zawodowymi - reformę emerytalną, wprowadzimy emerytury pomostowe.

Z czego? Pytam się, z czego. Wyż demograficzny wchodzi w wiek emerytalny. ZUS najprawdopodobniej splajtuje i dobrze, ale ci szaleńcy chcą jeszcze pomostowych emerytur. To pusta obietnica bez żadnego pokrycia.

Wdrożymy reformę podręczników szkolnych: ograniczenie wiedzy encyklopedycznej, w myśl zasady: mniej wkuwania - więcej myślenia. Nauka filozofii i podstaw nowoczesnej gospodarki, lekcje oświaty seksualnej.

Z jednym aspektem się zgadzam - mianowicie z lekcjami filozofii. Trzeba wprowadzić, od gimnazjum, tą bardzo potrzebną dla każdego człowieka naukę. Naukę życia. Natomiast lekcje "nowoczesnej gospodarki" to pewnie według LiD propagandowe nauczanie socjalizmu, zaś edukacja seksualna to wpajanie do główek poglądów Senyszyn czy Środy. Kategoryczne NIE!

Interszkoła: podwoimy liczbę komputerów w szkołach, zapewnimy bezpłatny dostęp szkół do sieci Internetu. Cel - komputer na każdej szkolnej ławce.

Hahaha! Za co? Jeśli znajdziecie kogoś, kto wreszcie w tej partii pomyśli logicznie będzie inteligentny. LiD nie stawia na bezpieczeństwo, a to jest sprawa ważniejsza niż komputer na każdej ławce. Poprzednie pokolenia potrafiły uczyć się bez komputera i wychodziło dobrze. Jako priorytet: szkolny monitoring. Ale aby na to mieć pieniądze, trzeba sprywatyzować szkolnictwo.

Rozdzielimy stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, którym powinna zostać osoba bezpartyjna, o wysokim autorytecie moralnym (np. sędzia Sądu Najwyższego). Wprowadzimy zasadę siedmioletniej kadencyjności na tym stanowisku. Umocnimy niezależność sądów i trybunałów, anulujemy wszystkie ustawy wprowadzone przez PiS w celu ograniczenia niezależności sądownictwa.

Po wyborach z całą pewnością ministrem sprawiedliwości zostanie znowu jakiś postpezepeerowski towarzysz z SLD, dlatego, jestem przekonany, to są puste słowa. Niezależność sądów jest, była i będzie i myślę, że nie ma tutaj nic do znoszenia. Nie wspominając już o rzekomej walce z korupcją. W poprzednich rządach panów z LiD dostaliśmy pokaz jak się zwalcza korupcję - poprzez uniewinnianie, tolerowanie i przyjmowanie do partii

Powołamy komisje śledcze do spraw zbadania okoliczności śmierci Barbary Blidy

Co tu powoływać? Pani Blida, to osoba z układu, były członek szczebelka postkomunistycznego - PZPR->SdRP->SLD i gdyby żyła to zapewne doszedłby LiD. Wiedziała, że jest winna i zamieszania w wiele spraw korupcyjnych. Nie ma już Kwaśniewskiego, dlatego nie będzie miał kto uniewinniać, więc się zastrzeliła. Miała, wybaczcie, zrytą psychikę po przebywaniu w takim towarzystwie i stało się.

Wyeliminujemy wszelkie przejawy cenzury w nauce i sztuce. Zapewnimy wolność badań naukowych. Zmodyfikujemy przepisy o "obrazie uczuć religijnych" i "znieważaniu najwyższych organów państwowych" w taki sposób, aby nie ograniczały one swobody wypowiedzi artystycznej i wolności słowa.

Nie ukrywajmy, jest to zakłamanie i obłuda. LiD chce zwalczać tradycje katolickie i wprowadzać nową religię-nurt - fanatyzm feministyczno-homoseksualny. ŻADNEJ religii nie wolno obrażać, głowy państwa również nie i nie widzę nic złego w obecnych przepisach...

Utrzymamy obecny wiek emerytalny kobiet (60 lat) z prawem do dobrowolnego wydłużenia tego wieku do 65 lat.

Kategoryczne nie. Wiek emerytalny powinien być zwiększony. LiD rzecz jasna tego nie chce, ale to nieco odciąży bankrutujący, choć pływający w urzędowskich luksusach ZUS.

Opowiadamy się za świadomym macierzyństwem. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci, nie mogą być do tego zmuszane. Rodziny, które nie mogą ale chcą mieć dzieci, powinny uzyskiwać pomoc państwa. W tym celu, a także dla likwidacji ogromnego podziemia aborcyjnego, opowiadamy się za referendum w sprawie liberalizacji prawa o planowaniu rodziny - decyzję w tej sprawie powinno podjąć całe społeczeństwo. Opowiadamy się także za finansowaniem lub dofinansowaniem zabiegów in vitro. Konieczne jest także zapewnienie szerokiej dostępności środków antykoncepcyjnych i wprowadzenie oświaty seksualnej do szkół.

Nie, nie, nie, nie, nie... Kobiety, które nie chcą mieć dzieci zazwyczaj ich nie mają. Kobiety, które mają "pecha" i antykoncepcja nie zadziałała, mają problem, ale takie jest życie. Nie możemy dopuścić do zabijania niewinnych dzieci. Dla LiD to oczywiście tylko nic nie znaczące płody. To są dzieci, jeszcze nie urodzone. A ludzi się nie zabija! Referendum również jest poronionym pomysłem. Po to jest władza, aby podejmować, nawet tak faszystowskie metody jak aborcja czy eutanazja, decyzje.
Co do gospodarki nie będę w ogóle cytował, bo to co prezentuje i proponuje nam LiD to zwykły socjalizm i pogwałcenie zasad wolnego rynku.

Dokończymy proces tworzenia sieci obszarów chronionych (Natura 2000, parków narodowych i rezerwatów przyrody).

Ekologia to bzdurna metoda na "zbawienie świata". Owszem można czynić kroki do przodu, np. wprowadzać alternatywne źródła energii czy biopaliwa, ale nie zezwalać na budowę potrzebnej ludziom obwodnicy, bo rośnie jakaś łąka, o której nikt, zapewne łącznie z panem Wajrakiem, nie słyszał. Dlaczego życie drzewek jest ważniejsze od życia ludzkiego? Przecież to skandal!

Polska w strefie Schengen i w strefie euro - wprowadzimy nasz kraj do strefy euro najpóźniej do 1 stycznia 2012 roku. Wejście do strefy euro zwiększy napływ kapitału tworzącego nowe miejsca pracy, obniży stopy procentowe, ułatwi turystykę i obniży jej koszty, nasilając pożyteczną dla konsumentów konkurencję.

Eurosocjalizmowi mówimy kategoryczne NIE. Sprzeciw dla euro, wyższych cen, wyimaginowanych limitów - tony jaj i mleka oddajemy UE, bo za dużo i na tym tylko tracimy, taka jest prawda.

Niezwłoczne podejmiemy rozmowy z naszymi sojusznikami w sprawie działań logistycznych służących wycofaniu polskich żołnierzy z Iraku do końca 2007 roku.

A kto pozwolił na tak kuriozalny krok? Nagle, z przybyciem nieprzychylnych sondaży, zmieniło się zdanie? Co my mamy z tego, że wpuściliśmy tam wojsko? Śmierć wielu polskich obywateli? Co jeszcze? Gdzie obiecane wizy i inne przywileje?

EURO 2012. Przygotujemy Polskę do Mistrzostw Europy w piłce nożnej, wykorzystując najlepszych polskich i zagranicznych specjalistów od organizacji największych imprez sportowych.

Patrząc na waszą "oszczędną" politykę i finansowania antykoncepcji i zapłodnień in vitro to daleko z wami raczej byśmy nie zaszli. Stadiony wybudowalibyśmy sto lat później, w 2112...

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

klisu

A to zbytniki! "Zapewnimy odpowiednią liczbę lekarzy i pielęgniarek poprzez zwiększenie liczby miejsc w uczelniach i szkołach medycznych" - po jakiego kalafiora się mieszają do tego, wystarczy przecież stworzyć prywatne uczelnie medyczne. Zapomniałbym, przecież Borowskiego oburza (rzekomy) spadek podatków. Na coś ta kasa musi pójść. Do reszty można w ten sam sposób.

03 października 2007, 21:22:37

#

aciddrinker

Ja się tylko zastanawiam jak oni to wszystko chcą wprowadzić. Skąd wezmą na to wszystko pieniądze. Polityka całkowicie nierealna...

03 października 2007, 21:26:04

#

AdamK

1 Błąd rzeczowy: żadnych ton mleka czy jaj nikomu nie oddajemy. Jeżeli producent przekroczy limity, może normalnie sprzedać to co wyprodukował, z tym że musi zapłacić karę która czyni to nieopłacalnym.

Ten limit jest dla ochrony producentów: obecne możliwości produkcji rolniczej w Europie są takie, że bez limitów, rynek zostałby zalany, co doprowadziłoby do załamania rynku, znaczącego spadku cen i w efekcie strat producentów (klęska urodzaju).

03 października 2007, 21:27:44

#

klisu

Czyli wszystko byłoby tańsze?

03 października 2007, 21:35:02

#

AdamK

Przez krótki okres - tak, a potem nikomu juz na polu by sie nie chciało za marne grosze zapieprzać.

03 października 2007, 21:36:17

#

Ethan

Nie zgodzę się w kwestii tego, że pielęgniarki strajkują tylko ze względów politycznych i nie doszukuję się w tym prowokacji politycznej. Oczywiście, że polityka ma na to wpływ, i to niemały, w końcu szefowa pielęgniarek jest członkinią czegoś z LiDu. Nieprzypadkowo zaproszeni zostali Wojciech Olejniczak z hamburgerami i pani Kwaśniewska, podczas gdy panowie z UPRu wręcz wyrzuceni. Są stronniczy politycznie, i to jest pewne, natomiast podwyżek też się domagają.

"Wdrożymy reformę podręczników szkolnych: ograniczenie wiedzy encyklopedycznej, w myśl zasady: mniej wkuwania - więcej myślenia." - jestem ciekaw, jak to miałoby wyglądać. Jeśli to coś mądrego (hehe), to nie mam nic przeciwko. W pozostałych kwestiach się zgadzam. W szkołach (przynajmniej do tych, gdzie chodziłem) komputerów nie brakowało i nie brakuje... a monitoring by się przydał.

"Co tu powoływać? Pani Blida, to osoba z układu, były członek szczebelka postkomunistycznego - PZPR->SdRP->SLD i gdyby żyła to zapewne doszedłby LiD" - co nie znaczy, że nie miałoby być komisji, jest kilka kontrowersyjnych spraw które należałoby po prostu wyjaśnić poprzez komisję śledczą. Nie ma w tym zupełnie nic złego.

"Polska w strefie Schengen i w strefie euro - wprowadzimy nasz kraj do strefy euro najpóźniej do 1 stycznia 2012 roku. Wejście do strefy euro zwiększy napływ kapitału tworzącego nowe miejsca pracy, obniży stopy procentowe, ułatwi turystykę i obniży jej koszty, nasilając pożyteczną dla konsumentów konkurencję." - Strefa Schengen jak najbardziej, natomiast strefa EURO - NIE, NIE, NIE, i to jest najgorsze co lewica może teraz zrobić. NIE EURO! Na przykładzie innych państw widzimy jakie są tego skutki.

Podsumowując.
Program Lewicy i Demokratów składa się ze 100 punktów i ma być swojego rodzaju przekazaniem wyborcom co chcą zmienić. Dlaczego nagle tak kuriozalna zmiana zdania w sprawie Iraku? I brakuje najważniejszego. Skąd oni chcą wytrzasnąć kasę na te swoje reformy, bo nie powiem - część jest całkiem OK, tylko to jest zupełnie nierealne.

03 października 2007, 21:45:04

#

aciddrinker

Dokładnie. Kasę wezmą z Księżyca i w Polsce będzie żyło się lepiej ;)

03 października 2007, 22:23:38

#

klisu

@AdamK: czyli Afryka zaczęłaby dostarczać żywność i zniknąłby problem głodu tamże a "europejscy" chłopi zajęliby się jej cywilizowaniem co wyszłoby na dobre i nam i jej.

03 października 2007, 22:32:59

#

AdamK

@Klisu: problem głodu w Afryce to nie problem ilości, ale dystrybucji.

03 października 2007, 22:34:04

#

Piotr Pyclik

AdamK: słyszałeś o czymś takim, jak popyt i podaż? To wyjątkowo proste mechanizmy, gdyby produkowano zbyt wiele mleka, zwyczajnie obniżano by jego ceny, aż wreszcie słabsi odpadliby z rynku i cena ustaliła się na nowym poziomie. Tak dzieje się wszędzie i nie widzę powodu (poza zabezpieczaniem interesów producentów, bo o klientów na pewno nie chodzi), dla którego tu potrzebne jest takie kombinowanie przy mechanizmach rynkowych.

03 października 2007, 22:37:05

#

klisu

Jakiej ilości i jakiej dystrybucji? Afryka może produkować żywność dla świata, ale eurodopłaty jej nie pozwalają. Problem w tym, że socjaliści wolą bronić eurorynku i warować go kolejnymi euroskładkami i europrzepisami.

03 października 2007, 22:37:39

#

Piotr Pyclik

I zamiast pozwolić Afryce być spichlerzem świata, ładują w nią pieniądze w ramach akcji "charytatywnych" co i tak nic nie daje.

03 października 2007, 22:38:24

#

AdamK

@Piotr Pyclik: też bym tak chciał, ale boje się rolników z widłami ;)

@klisu: chodziło mi o głód w Afryce. Co do kupowania żywności z Afryki, to nie jest zły pomysł, tylko trzeba rodzimych rolników do tego przekonać (hint: jest ich sporo i maja prawo głosu)

03 października 2007, 22:40:37

#

aciddrinker

Wracamy powoli do socjalizmu. Kiedyś był socjalizm radziecki, dziś mamy eurosocjalizm. I jest to zatrważające...

03 października 2007, 22:41:19

#

Piotr Pyclik

AdamK: bezsensowne obawy, równie dobrze możesz bać się innych grup zawodowych, w których ingerencja nie jest tak silna. Z resztą, UE nie istnieje od zawsze i (oby) nie będzie zawsze istniała.

03 października 2007, 22:42:49

#

AdamK

@Piotr Pyclik: to była ironia z punktu widzenia polityka. Rolnicy są grupą mocno zorganizowaną i politycy się ich boją.

@aciddrinker: bez elementów socjalizmu się dziś nie da. Ludzie chorują, maja wypadki, rodzą się z wadami. Nie jesteśmy zwierzętami więc się nimi opiekujemy, a to oznacza zrzutę.

Co do Unijnej polityki rolnej, to jest ona powoli ograniczana, ale tego po prostu nie da się zrobić od tak natychmiast (jak chcieliby niektórzy).

03 października 2007, 22:46:33

#

Piotr Pyclik

AdamK: obstawałbym, że bez socjalizmu jednak się da, tak jak dało się zawsze, tyle że dokonał on już w ludziach takich zniszczeń, że jego zniesienie musiałoby być powolnym procesem, trwającym dziesiątki lat, jeśli nie dłużej.

03 października 2007, 22:48:13

#

aciddrinker

Piotr Pyclik ma rację, niestety. Przykre jest to, że większość Polaków nie wyobraża sobie Polski bez UE. A przecież Unia to takie piąte koło u wozu. Jeśli weszlibyśmy 20 lat temu to mielibyśmy bardzo dobrze, Hiszpanii i Portugalii wejście się opłaciło, nam już nie...

03 października 2007, 22:50:10

#

AdamK

@Piotr Pyclik: nie da się. Socjalizm w takiej czy innej formie był i będzie zawsze. Nie każdy jest w stanie pracować, nie każdy jest w stanie sobie poradzić i nie każdy ma rodzinę czy innych bliskich którzy mogą mu pomóc. Socjalizm (mówiąc w dużym uproszczeniu) jest osiągnięciem cywilizacyjnym. Oczywiście, nie w sensie że każdemu po równo, ale chyba jest zrozumiałe o co mi chodzi?

03 października 2007, 22:51:07

#

Piotr Pyclik

Rozumiem, że chodzi ci o pomoc państwa dla osób, którym nikt inny nie jest w stanie pomóc. Wątpię, by coś takiego istniało zawsze, ale być może wiesz na ten temat więcej. Twierdzę mimo wszystko, że wraz z zanikiem pomocy państwa (która dziś często jest zbędna, już na siłę, nie tam gdzie potrzeba), rozwija się prywatna działalność charytatywna, ale to teoretyzowanie, którego nie mógłbym podeprzeć teraz konkretnymi danymi.

03 października 2007, 22:57:08

#

AdamK

@aciddrinker: nam też się opłaciło. Myślisz że ostatni wzrost gospodarczy to dzięki genialnym rządom PiSu? Zmartwię cię, efekty rządów PiS dopiero zaczniemy odczuwać. Jest jeszcze kilka elementów: życie gospodarcze opiera się na przewidywaniu. Oznacza to, że wiele firm przed wejściem Polski do Unii inwestowało w Polsce, w uzasadnionej nadziei że Polska do Unii wejdzie. W ten sposób tanio stawiali fabryki, które dziś mogą produkować towary na rynek całej Unii. Gdybyśmy do Unii nie weszli, inwestorzy ci (a jest ich naprawdę sporo), wycofaliby się z Polski, a efektem tego byłaby recesja i wzrost bezrobocia. W końcu przyszlibyśmy do Unii na kolanach, a nie na całkiem niezłych warunkach.

Bycie samym sobie, izolowanie się, nie ma dziś sensu dla Polski. Stać na to tylko najbogatszych (Szwajcaria, Norwegia). W odróżnieniu od nich nie mamy złóż ropy ani zegarków ;), więc musimy się uśmiechać, jak to zresztą słusznie Bartoszewski powiedział 'brzydka panna na wydaniu'. Bo z politycznego punktu widzenia Polska to, ot taka równina po której się dobrze czołgami jeździ. Dlatego to Polska musi się starać o stosunki z innymi, a nie inni o stosunki z Polską.

03 października 2007, 22:58:23

#

aciddrinker

Unia nam z całą pewnością nie pomogła.
Poza tym AdamK zobacz - Szwajcaria nie jest w UE, Norwegia też i są u nich zagraniczni inwestorzy...

03 października 2007, 23:12:28

#

AdamK

Jak już napisałem: są to kraje nieprzeciętnie bogate.

03 października 2007, 23:26:24

#

D4rky

AdamK - ale przeciez jak sa tacy bogaci, to i koszty zakladania fabryk u nich rosna, jest wyzsza srednia placowa itp?

Na lekcjach przedsiebiorczosci spalem albo gralem w karty, wiec moze sie myle, wiec jesli mozesz to wyjasnij.

A tak w ogole to interesujaca i budujaca dyskusja, a takze naprawde dobry wpis. Dlugi, trafny i na temat.

04 października 2007, 09:10:26

#

AdamK

Dlatego tam się inwestuje w usługi, które mają o wiele niższy koszt startowy.

04 października 2007, 09:12:06

#

sisi

Pfff, trochę się zdenerwowałam po przeczytaniu Twoich komentarzy w kwestiach edukacji seksualnej i aborcji. Ujmę to tak: masz macicę? Nie? To się nie wtrącaj! Przeszłaś już menopauzę? Tak? To się nie wtrącaj! Poza tym nikt nikogo nie zmusza do aborcji na przykład - jak ktoś jest katolikiem, to choć byśmy mieli najbardziej liberalną ustawę na świecie i tak tego nie zrobi, czyż nie? A z jakiej racji katolicy mieliby narzucać swój światopogląd osobom niewierzącym? To powinna być kwestia sumienia. Ja sama raczej bym nie dokonała aborcji, ale - nawet jeśli byłabym osobą wierzącą - nie śmiem odmawiać tego prawa innym.
Z jednej strony nie chcesz edukacji seksualnej, a z drugiej piętnujesz aborcję (co do środków antykoncepcyjnych się niestety nie wypowiedziałeś). To są naczynia powiązane tak się składa...
A i jeszcze jedno - niewinne dzieci to umierają w Afryce i w Azji, a nie podczas aborcji płodu do np. 10-12 tygodnia ciąży!

04 października 2007, 11:31:47

#

klisu

"Ujmę to tak: masz macicę? Nie? To się nie wtrącaj! Przeszłaś już menopauzę? Tak? To się nie wtrącaj!"
A ja to ujmę tak: skoro robimy cenzus "macicy" to zróbmy także cenzus majątkowy, podatkowy, podwyższmy cenzus wieku itp.
Rzeczywiście, zabijanie jest kwestią sumienia, kradzież też.

04 października 2007, 13:16:04

#

sisi

@klisu - napisałam to, bo się z lekka uniosłam ;-P Chodziło mi jedynie o to, że to kobiety w wieku rozrodczym powinny mieć w tym temacie najwięcej do powiedzenia, a nie jakiś poseł czy jakaś starsza osoba, której moherowy beret osunął się na oczy ;-P
Poza tym nie porównuj aborcji we wczesnym okresie ciąży do zabójstwa osoby, która już na ten świat przyszła. To jest zupełnie co innego. Jakoś wszyscy grzmią na temat "ratowania życia poczętego", a nikt nie myśli co się z tym życiem po urodzeniu stanie, ani tym bardziej o kobiecie. W dyskusjach o aborcji kobieta sprowadzana jest właśnie do macicy, do roli żywego inkubatora. I tyle.

04 października 2007, 13:28:14

#

thot22003

ale facet tez jest w 50 % "sprawca" ;) kobiety nie zachodza w ciaze przez zapylenie, ale w wielu przypadkach przez wlasna glupote. i facet w tym przypadku nie ma wiele do powiedzenia, bo jesli kobieta bedzie chcial to i tak usunie.
w momencie zaplodnienia pojawia sie nowe zycie. mozna mu pozwolic sie rozwijac, a mozna ten proces powstrzymac - czyli zabic, obojetnie czy ktos ma 3 tygodnie , 2 lata czy 70.

04 października 2007, 14:55:51

#

aciddrinker

>>A tak w ogole to interesujaca i budujaca dyskusja, a takze naprawde dobry wpis. Dlugi, trafny i na temat.
Dzięki!

@sisi - wiem, że straszne jest uczucie bycia w ciąży w niechcianym momencie. Ale takie jest życie. Naprawdę nie może być czegoś takiego, że dla swojej wygody będziemy zabijać ludzi i posuwać się coraz dalej.

04 października 2007, 15:44:44

#

Wig

Nie czytałem wpisu, nie czytałem komentarzy, ale powiem jedną rzecz: wkurzyłem się, gdy w spocie wyborczym Kwaśniewski mówił o patriotyzmie...

04 października 2007, 16:12:30

#

Wig

Przeczytałem i pragnę skomentować:

>>Stać na to tylko najbogatszych (Szwajcaria, Norwegia). W odróżnieniu od nich nie mamy złóż ropy ani zegarków ;)

Złóż ropy mieć nie będziemy, ale "zegarki" możemy produkować. Te bogactwo Szwajcarii nie mogło wziąć się znikąd.

@sisi: aborcja jest morderstwem. Nie możemy pozwalać na mordowanie. Dziecko, nawet nienarodzone, nie jest twoją własnością.
Nie oceniajmy tego tylko z punktu widzenia religii, bo istnieje też coś takiego jak moralność.

04 października 2007, 16:57:58

#

Hoppke

E tam, takim samym "nowym życiem" są też nowe plemniki :) Można je wlać w kobietę, albo wylać w chusteczkę (czyli zabić potencjalne dziecko).

Trudno pociągnąć granicę między zygotą a Małym Człowiekiem (i się tego nie podejmuję), ale nie przesadzajmy.

Facet może i ma współudział, ale to nie on potem musi donosić ciążę i nie on będzie rodził. I nie jego organizm ryzykuje. Poza oddaniem próbki materiału genetycznego (co robi i kobieta przecież) nie jest potrzebny do niczego by dziecko pojawiło się na świecie. Więc kobieta robi to samo co facet + całą resztę. Więc to ona powinna decydować.

Popieram sisi w całej rozciągłości. Faceci nie powinni zabierać głosu w temacie aborcji, bo co my k... wiemy o rodzeniu dzieci? To kobieca rzecz. Nie powinny też liczyć się opinie nawiedzonych staruszek grubo po menopauzie. Powinni decydować tylko ci, których to bezpośrednio dotyczy (czyli kobiety w wieku rozpłodowym). Najbardziej żenujące są wypowiedzi "prorodzinnych" panów, którzy najchętniej by kobiety siłą zmusili do rodzenia, dali jakieś śmieszne becikowe, a potem o nich zapomnieli. I dzieciak potem przymiera głodem, nie ma na wyprawkę do szkoły, ale to już nie jest ważne. Ważny jest przyrost i becikowe.

PS. Unia jest fajna. Nie jest idealna, ale bez niej Polsce by było teraz dużo gorzej (galopujące bezrobocie na przykład zostało zatrzymane i zbite TYLKO dzięki temu, że masa obywateli MIAŁA GDZIE wyemigrować). Bez Unii mielibyśmy teraz pewnie bezrobocie rzędu 20-30% (bez perspektyw na poprawę), lekarze i pielęgniarki nie mieliby gdzie wyjechać za godnym życiem, a studenci mogliby pracować tylko grubo poniżej swoich możliwości.

Obecni licealiści i studenci mieliby naprawdę mocno przerąbane gdy tylko wyszliby spod parasola uczelni i wpadli prosto w ulewę Prawdziwego Życia. Dzięki Unii mają szansę na całkiem sensowne życie nawet w Polsce (o ile mają wysoką tolerancję na oderwaną od rzeczywistości władzę państwową).

No i regulacje unijne chronią ten kraj przed wprowadzeniem w życie wielu głupich, nieeuropejskich pomysłów.

Poza tym można było naprawdę dobrze wykorzystać KASĘ jaką Unia nam dawała. Wiadomo, że będziemy musieli wkładać kupę forsy do kasy unijnej. Ale na początku można było dostać naprawdę duży zastrzyk pieniędzy i rozwinąć się na tyle, by się na to przygotować (potraktować to jak kredyt studencki ;). Niestety, tutaj nasi politycy w większości dali plamę. Ale to nasza wina, nie Unii.

Jak zawalimy przygotowania do Euro to przecież nie będziemy mówić "jakie to Euro złe było, to nieuczciwe że teraz ponosimy konsekwencje". Unia też nie jest zła, tylko z Polski dupa. Polak niby taki cwany gdy idzie o wykorzystanie przepisów na swoją korzyść, ale w praktyce nie umieliśmy wydoić z Unii tego wszystkiego, co wydoić było można. Niewykorzystane dotacje...

04 października 2007, 17:05:44

#

D4rky

Mnie tylko zastanawia ta hipokryzja. Zabicie dziecka (bo to JEST morderstwo, nie wazne ile to komorek) jest dobre, ale kara smierci jest juz zla. Nie wazne, ze jedyna wina dziecka jest nieodpowiedizalna (czy w skrajnych przypadkach glupia) matka, a jesli ktos ma dostac smierc, to znaczy ze ostro zaszalal - tak jest i basta. Bo dziecko nie zaglosuje i nie placi podatkow.

04 października 2007, 17:07:32

#

Hoppke

@D4rky: kiedy właśnie ważne jest ile tych komórek jest i co to za komórki. Czy płód, który wykształci się zdeformowany, bez większości układu nerwowego i kończyn (mówiąc po prostu: kadłubek bez mózgu, żyjący tylko dlatego, że jest kawałkiem tkanki podłączonym pępowiną do żywego organizmu) może zostać "zamordowany"?

04 października 2007, 17:12:35

#

D4rky

Hoppke - to jest roznica. Wydawalo mi sie, ze mowimy tutaj o pelnej wolnosci do aborcji, w sensie ze kobieta byla na tyle nieodpowiedzialna, ze zaszla i woli sie pozbyc "balastu". Tez jestem za aborcja w przypadku gdy ma sie urodzic dziecko zdeformowane lub z ciezkimi chorobami (np AIDS) i sam wolalbym byc wyskrobany niz zyc z trzecia reka czy cos.
Ale aborcja "a bo nie chcialam" jest zwyklym morderstwem.

04 października 2007, 17:15:02

#

Hoppke

"Zabicie dziecka (bo to JEST morderstwo, nie wazne ile to komorek)"

"sam wolalbym byc wyskrobany niz zyc z trzecia reka czy cos."

No i IMO masz tu sprzeczność.

04 października 2007, 17:21:42

#

Wig

Po którymś podziale komórek wnika w nie dusza.
Obecnością duszy różnimy się od zwierząt, obecność duszy nie pozwala klonować ludzi.
Ciało to prezent dla duszy, a niektórzy chcą ten prezent bezkarnie odbierać.

>>No i regulacje unijne chronią ten kraj przed wprowadzeniem w życie wielu głupich, nieeuropejskich pomysłów.

Rzygać mi się chce, gdy widzę porównywanie na zasadzie "to europejskie, a to nieeuropejskie".

04 października 2007, 17:24:38

#

D4rky

Hoppke - zabicie dziecka w domysle takiego, ktore mogloby normalnie zyc, byc najpierw szczesliwym berbeciem, potem doroslym obywatelem, a na koncu zestarzec sie z godnoscia. Lapanie mnie za slowka jest na poziomie Kwasniewskiego i raczej nie jest ambitnym sposobem prowadzenia dyskusji.

04 października 2007, 17:26:17

#

AdamK

@Wig: produkcja zegarków jest względnie prosta. Problemem jest ich sprzedaż. To jest produkt snobistyczny, liczy się marka.

04 października 2007, 17:37:41

#

Hoppke

@Wig: o duszy dyskutował nie będę, bo sprawy wiary nie powinny dyktować prawa (Polska to niby świecki kraj).

A Europy nie przeskoczysz - Polska leży w jej dokładnym środku od setek lat. Jest członkiem Unii. nawet przedstawiciele Kościoła (do którego może należysz) często podkreślają głęboko zakorzenioną europejsko-katolickie wartości i kulturę. Jeśli nie lubisz Europy, to możesz się przeprowadzić do Afryki czy Azji...

@D4rky: "Zabicie dziecka (bo to JEST morderstwo, nie wazne ile to komorek)" to był taki skrót myślowy?

Gdy się wygłasza tak zdecydowane opinie, to warto zastanowić się czy naprawdę myślisz co mówisz. W przypadku tematu tak poważnego jak aborcja nie możesz powiedzieć "nie wolno zabijać! nawet jednej komórki! to MORDERSTWO!", by potem dodać "oczywiście z wyłączeniem sytuacji gdy chodzi o ratowanie życia matki, usunięcie dziecka które miałoby się urodzić z trzecią ręką, albo o mnie samego".
Nawiązanie do Kwaśniewskiego pominę, bo nie wiem jak to rozumieć. Wyłapywanie braku logiki u rozmówcy jest tak stare, jak retoryka i antyczna demokracja (a może i jeszcze starsze). Pokazuje, że rozmówca nie zastanowił się nad tym co ma do powiedzenia, więc jego poglądy należy traktować z dystansem (bo mogą się zmienić gdy poważniej przemyśli sprawę).

04 października 2007, 17:47:12

#

aciddrinker

Co do Szwajcarii to oni są przykładem mądrego państwa. Nie widzą sensu dzieleniem się z innymi krajami, racjonalnie zarządzają państwem oraz sprzedają mnóstwo gadżetów z logiem Szwajcarii i na tym zarabiają naprawdę grube pieniądze.

@d4rky - 100-procentowa racja

04 października 2007, 18:09:13

#

Prawicowy.jogger.pl

Po pierwsze: NIE dla LiD!

Wielkie NIE dla LiD. My prawicowcy musimy dać z siebie wszystko, aby do władzy po raz kolejny nie dorwali się postkomuniści. Dziś odniosę się do nowego planu rządzenia Lewicy i Demokratów - 100 konkretów. Najbardziej kontrowersyjne aspekty[...]

04 października 2007, 18:47:39

#

sisi

Smutne jest to, że dla większości wypowiadających się tutaj mężczyzn i chłopców ;-P kwestia aborcji jest "czarno-biała", popadają w skrajności. Życie natomiast pełne jest różnych odcieni szarości... Abortowanie płodu poczętego w wyniku gwałtu, płodu zagrażającego życiu matki czy wreszcie płodu zdeformowanego, dotkniętego bardzo poważnym kalectwem jest dokładnie tym samym, co abortowanie płodu, bo "facet nie miał akurat przy sobie gumki".
Poza tym nie rozumiecie jednej podstawowej rzeczy - ŻADNEJ kobiecie nie przyjdzie łatwo decyzja o usunięciu ciąży, na psychice KAŻDEJ kobiety aborcja pozostawi głębokie rany... Ale o tym oczywiście nie pamiętacie...
I jeszcze jedno - przy poczęciu dziecka jest obecna nie tylko kobieta, ale też i mężczyzna. Ja conajmniej 2 razy przeczytałam o "głupiej kobiecie", która się nie zabezpieczyła... DOROŚNIJCIE!
Ja nie jestem zwolenniczką aborcji, jestem zwolenniczką wolnego wyboru, edukacji seksualnej (rzetelnej i obiektywnej, a nie tylko farmazony o kalendarzyku małżeńskim) i lepszego dostępu do środków antykoncepcyjnych (chociażby pod postacią częściowej refundacji).

04 października 2007, 18:48:20

#

sisi

Oczywiście miało być:
Abortowanie płodu poczętego w wyniku gwałtu, płodu zagrażającego życiu matki czy wreszcie płodu zdeformowanego, dotkniętego bardzo poważnym kalectwem NIE jest dokładnie tym samym, co abortowanie płodu, bo "facet nie miał akurat przy sobie gumki".

04 października 2007, 18:49:45

#

D4rky

sisi - tutaj sie zgodze i koncze w tym momencie jakikolwiek swoj udzial w tej dyskusji. Troche nazbyt 'na goraco' sie wypowiedzialem, aczkolwiek uwazam tak jak powiedzialas.

04 października 2007, 18:50:48

#

daromar

sisi: właśnie zastanawia mnie zawsze że w aborcji najczęściej wypowiadają się faceci :)
a ja się nie wypowiem zresztą co do reszty też nie, widzę że autor ma bardzo ugruntowane poglądy i ich nie zmieni więc nie widzę powodu się wtrącać

04 października 2007, 19:39:40

#

thot22003

kobieta zgwalcona poprzez zafundowanie sobie aborcji bedzie miala jeszcze wiekszy uraz psychiczny. aborcja tu niewiele pomoze, a moze jeszcze bardziej zaszkodzic.

04 października 2007, 20:22:31

#

sisi

@thot - ale to nie znaczy, że należy im tego zabraniać. Każda kobieta inaczej zareagowałaby na taką sytuację.

04 października 2007, 20:24:34

#

dpc

Kwestia aborcji jest kwestią, którą należałoby zostawić. Liczę na to, że akurat wtej kwestii liberalizm zminimalizuje konswerwatywny, chrześcijański punkt widzenia UPR.

W dzisiejszych czasach aborcja nie może być uważana za środek antykoncepcyjny i z tym każdy się chyba zgadza. O ile w wypadkach skrajnych, jak gwałt, czy zagrożenie życia - sprawę aborcji można przedyskutowywać, to w normalnej gospodarczo wolnej Polsce każdego odpowiedzialnego człowieka powinno być stać na środki antykoncepcyjne. Na aborcję nie powinno być po prostu zapotrzebowania (poza marinalnymi wyjątkami). W dodatku większość osób, które znam (oraz ja sam) chociaż same liberalnie nie odmówiłyby komuś prawa do aborcji, to same deklarują niechęć do korzystania z tej 'możliwości' poza wymienionymi skrajnymi przypadkami (a i to nie zawsze). Chciałem też zauważyć, że losy poczętego dziecka/płodu nie są jedynie sprawą matki i "jej macicy". Jako ojciec chciałbym mieć możliwość decyzji i chociaż zavetowania próby uśmiercenia "jeszcze-nie-dziecka" na które ciężko pracowałem biodrami.

Jako ateista coraz częściej myślę, że każdy płód - jako potencjalny człowiek, posiadający potencjał świadomego życia, ze swym unikalnym zestawem genów jest moralnie zbyt cenny by go po prostu marnować, szczególnie że warunki cywilizacyjne pozwalać powinny na zapewnienie mu potencjalnie szczęśliwego, pełnego życia, niezależnie od sposobu jego poczęcia i stosunku jego rodziców do tego poczęcia. W dodatku nawet wychowywanie "przez państwo" takich dzieci jest gospodarcz korzystne, bo oczywiste jest, że jeżeli uda się je doprowadzić do dorosłości to wzbogacą nasz kraj swoim umysłem i dwie pracowitymi rękoma, umacniająć naszą cywilizację. Ale myślę też że naturalne jest to, że dzieci są przedłużenim życia swoich rodziców - w pełni zależne od ich decyzji, kszałtowane przez nich i niezdolne w początkowym etapie do samodzielnego istnienia. Stojąc nad przepaścią - jedną nogą na skale liberalnego konserwatysty, drugą na skale liberała-liberała uważam, że temat ten jest zbyt trudny, by stanowić musiał część wyborczych haseł.

Skoncentrujmy się więc na naprawianiu tego czego jesteśmy pewni i nikt rozumny się z tym nie spiera - wolności gospodarczej, wolności słowa, powrotu do tradycji, umacnianiu cywilizacji z której się wywodzimy. Sprawmy, by kraj w którym żyjemy był tak fajny, że sprawa aborcji nie będzie juz taka ważna, bo nie będzie wyjątkowym i bardzo rzadkim nieszczęściem, a nie realnym tematem dotyczącym całego społeczeństwa.

05 października 2007, 10:51:46

#

dpc

W ostatnim akapicie "bo nie będzie" => "bo będzie". Przepraszam. :)

05 października 2007, 10:53:57

#

Hoppke

@dpc:
"W dzisiejszych czasach aborcja nie może być uważana za środek antykoncepcyjny i z tym każdy się chyba zgadza."

Ja się nie zgadzam. Jestem zwolennikiem pigułek "po" (takich, które można przyjąć na dzień po tym jak guma się zsunęła czy coś. No ale to moje zdanie :)

"W dodatku nawet wychowywanie "przez państwo" takich dzieci jest gospodarcz korzystne,"

Zwisa mi interes gospodarki, gdy mówi się o dzieciach. Ale to linia zgodna z obecną polityką "prorodzinną" - każde narodziny to kolejny PESEL którego się obłoży jakimiś podatkami.

"bo oczywiste jest, że jeżeli uda się je doprowadzić do dorosłości to wzbogacą nasz kraj swoim umysłem i dwie pracowitymi rękoma, umacniająć naszą cywilizację."

Oczywiste? To skąd się biorą patologie społeczne, przestępczość, emigracja? To, że ktoś doszedł do dorosłości nie znaczy, że będzie chciał/umiał wspierać w ten sposób kraj. Wydaje mi się też, że "wychowanie przez państwo" ma mniejsze szanse na wychowanie jednostki o pełnej społecznej "przydatności".

Z całą resztą się zgadzam :)

Aha, co do aborcji... "Przeciwnicy" aborcji zapominają, że możliwość aborcji to jeszcze nie przymus aborcji i zachowują się tak histerycznie, jakby możliwość aborcji groziła upadkiem cywilizacji, bo przestaniemy się mnożyć.

Zakazując aborcji całkowicie zamyka się drogę do niej ludziom, dla których z różnych powodów mogłaby być "mniejszym złem" - jak np. ciąże patologiczne, zagrażające zdrowiu matki, ofiary gwałtów które odbierają ciążę jako przedłużenie gwałtu itp.

Przecież jak ktoś chce donosić ciążę, to ją donosi - mimo możliwości aborcji. Lepiej jest zostawić ludziom furtkę na wszelki wypadek, niż ją definitywnie zamykać. Aborcja to nie jest coś, co przychodzi łatwo. I już to IMO wystarcza jako regulator zjawiska.

05 października 2007, 11:19:45

#

thot22003

a co z bledna giagnoza? ostatnio byl we wloszech taki przypadek, ze kobieta, ktora spodziewala sie blizniaczkow zostala poinformowana, ze jedno z nich jest chore (choroba downa chyba) i lekarz mial to jedno dziecko usunac. pech chcial, ze sie pomylil i usunal to zdrowe. z reszta i u nas takie przypadki byly. kobieta byla informowana ze dzieck sie urodzi niepelnosprawne, a jednak po 9 miesiacach bylo ok. dodam jeszcze, ze aborcja to zabieg chirurgiczny, podczas ktorego istnieje ryzyko bledu lekarskiego. ale o tym chyba niewielu mysli ;)

05 października 2007, 11:30:00

#

daromar

szanse na błędną diagnozą istnieją zawsze więc to nie udowadnia niczego
podczas każdego zabiegu również istnieje ryzyko, nawet podczas wyrywania zęba można dostać krwotoku i zejść
zresztą zapytaj lekarza czy są 100% bezpieczne zabiegi, a im bardziej skomplikowany tym ryzyko większe
historia poruszająca ale to by było na tyle

05 października 2007, 11:46:11

#

thot22003

ale to sprowadza sie do tego samego. kobiecie latwiej jest przyjac wersje, ze trzeba bylo, bo dziecko bylo chore. wiec jesli by sie okazalo, ze jednak lekarz sie pomylil - masz dramat.

05 października 2007, 11:50:00

#

Hoppke

i to argument za, czy przeciw aborcji?
A może to dowodzi, że najlepiej by było, gdyby ciężarne w ogóle nie chodziły do lekarza?

05 października 2007, 11:54:03

#

thot22003

wiesz, starozytni spartanie mieli pod tym wzgledem lepsza metode. ;)

05 października 2007, 11:55:56

#

daromar

jakie łatwiej? jaką wersję?
jak usłyszysz wyrok na siebie czy Twoje dziecko od jednego lekarza to idziesz do drugiego, i trzeciego i czwartego
żeby mieć pewność, albo jak żeby takiej pewności było jak najbliżej
nie umiem sobie wyobrazić osoby dla której to jest łatwa decyzja

05 października 2007, 11:56:05

#

Autor

dpc, Hoppke

pewni ludzie popierają wolność człowieka w ramach której od niego zależy jak wychowa swoje dzieci, jednocześnie nie pozwalają mu decydować w rozsądnych granicach o tym czy chce je posiadać
ci sami ludzie często stoją po stronie kościoła dla którego to życie jest tylko etapem pośrednim gdyż czeka nas wieczne życie, a obecne ziemskie jest tylko najwyższą wartością????
Ci sami uważają, że należy żyć zgodnie z naturą... yyy

sprzeczności?

jeszcze inni ludzie uważają, że trzeba kontrolować jak ludzie wychowują dzieci i wyznaczać pewne standardy dla nich, jednocześnie w dość dowolnych granicach pozwalają im decydować czy chcą mieć te dzieci czy nie...
ci sami ludzie, uważają, że jest tylko jedno życie dlatego życie jest najwyższą wartością, dlatego można swobodnie decydować czy chce się zabić ten początek przyszłego życia...


akurat to ostatnie zdanie wydaje się nieco bardziej bliższe naturze - natura niestety bezlitosna, silni przeżyją kosztem słabych... Matka silna dorosła, jej życie więcej warte niż czegoś co dopiero może ale nie musi stać się dorosłym osobnikiem, zresztą największa umieralność jest na początku naszego życia - jakby nie patrzeć (większość zarodków ginie z różnych przyczyn - są nieudane, matka piła czy brała jakieś leki, statystyczna kobieta "zabija" wiele takich początków dzieci nawet o tym nie wiedząc) taka jest natura, potem pierwsza lata życia również cechują się statystycznie wysoką śmiertelnością (tutaj ktoś wspomniał o pomyśle spartan aby pomóc naturze z selekcją;)

Tak więc jeśli bardzo pragniemy ocalić jak najwięcej z tego najmniej wartościowego życia w ocenie natury (skoro je tak traktuje (ew. słowo "wartość" można zastąpić hmm perspektywicznym? ryzykownym?), to trzeba z seksem bardzo uważać, a kobietom w ogóle zabronić alkoholu itp. (statystyki niewątpliwe wspierają ale to tak samo jak ze śmiertelnością na drogach, która niewątpliwie zmniejszy się gdy maksymalną prędkość ustawimy na 20km/h;>

No paranoja, albo ja czegoś nie wiem;>
Intuicyjnie bliski jestem sądzić, że skoro natura tak słabo ceni pierwsze dni życia, to chyba w pigułkach "po" nie ma nic złego nawet moralnie. Jeśli jest, to taką drogą rozumowania można dojść do potężnych absurdów.


A żeby było trochę bardziej na temat, to popieram i sam nie biorę pod uwagę żadnej partii bez literki "P" ;>

05 października 2007, 20:10:04

#

torero

Panie i Panowie, zdajecie się zapominać o jednym: wyjąwszy przypadki ekstremalne, kobieta dysponuje jednym, potężnym środkiem antykoncepcyjnym. Nazywa się on: "Nie!" Zdaję sobie sprawę, że w konfrontacji z reklamami Dureksa i biologią ten argument nie ma prawa się przebić, ale tak jest. Jeśli więc, Sisi, piszesz, żebyśmy nie wtrącali się do spraw aborcji, racz również wziąć pod uwagę, że o całej kwestii decydujecie _w pierwszym rzędzie_ Wy (za wyjątkiem, jak wspomniałem, drastycznych przypadków, co z punktu widzenia neutralności religijnej jest tematem na oddzielną dyskusję).

A jeśli ktoś chce pozbawić facetów głosu w dyskusji o aborcji, proszę bardzo - idźcie krok dalej i zapronujcie zniesienie alimentów i likwidację wszelkich regulacji prawnych w zakresie odpowiedzialności materialnej za dziecko. Bądźcie konsekwentni, jeśli kobieta chce mieć 100% głosu w sprawie nowego życia, niech je ma. Teraz - i potem. Tyle, że słowo "konsekwencja" zdaje się być w dyskusji o pewnych rozwiązaniach synonimem "seksismu"...

05 października 2007, 21:46:00

#

Hoppke

@torero: To co postulujesz wymagałoby też odebrania facetowi praw ojcowskich. Tak w ramach bycia konsekwentnym.

Poza tym nie widzę powodu, by równać ciążę z późniejszym wychowywaniem. Faktem jest, że przez całą ciążę i pierwsze etapy życia bobasa po porodzie to kobieta jest najbardziej obciążona. To ona miesiącami chodziła "z brzuchem", to ona dochodzi do siebie po porodzie, to jej ciało wykonało niewiarygodny zwrot na gospodarkę "ciążową", a potem na "opiekuńczą". To ona musi sobie z tym radzić, to ona musi na zawołanie dziecko karmić itp.

"Równouprawnienie rodzicielskie" zaczyna się później. I jeśli widzisz w tym seksizm, to trudno. Seks i płeć to część człowieczeństwa, a płcie NIE SĄ SOBIE RÓWNE. Są różne. Taka prawda.

Przez ciążę oraz okres niemowlęco-dziecięcy faceta mogłoby w ogóle nie być, bo nie jest niezbędny. Więc gdzie ten jego "50% udział"?

Na 50% udziału to on będzie sobie mógł dopiero zapracować wychowując dziecko.

Ale ja może jestem seksistowską męską świnią :]

05 października 2007, 22:08:40

#

torero

> @torero: To co postulujesz wymagałoby też odebrania facetowi praw ojcowskich. Tak w ramach bycia konsekwentnym.

W zasadzie tak. Ale jakie prawa ma dzisiaj ojciec? Klapsa coraz ciężej dać, państwo wymusza posłanie dziecka do szkoły, w razie rozwodu stoisz z góry na przegranej pozycji... W pozostałych przypadkach to nie prawa, tylko po prostu wspólne życie.

> Poza tym nie widzę powodu, by równać ciążę z późniejszym wychowywaniem. Faktem jest, że przez całą ciążę i pierwsze etapy życia bobasa po porodzie to kobieta jest najbardziej obciążona.

Fizycznie - tak. Ale jeśli nasza rola jest zerowa, to skąd to "całe halo" dokoła samotnych matek?

> "Równouprawnienie rodzicielskie" zaczyna się później. I jeśli widzisz w tym seksizm, to trudno. Seks i płeć to część człowieczeństwa, a płcie NIE SĄ SOBIE RÓWNE. Są różne. Taka prawda.

Napisałem, że "seksizmem" wydaje mi się używanie pojęcia "konsekwencji". Sądzę też, że domaganie się wyłączności dla kobiet do decydowania o życiu dziecka w sytuacji, gdzie sam akt na ogół jest decyzją DWOJGA ludzi, jest chore. Co do różnorodności płci, jest to oczywiste.

06 października 2007, 20:21:00

#

Konrad Lipko, W-wa

My Polacy musimy mieć przecież dużą siłę, także fizyczną oraz kreację intelektualną jednocześnie. Polecam zatem odkrycia polskich uczonych, stanowiące przekaz na stronie internetowej, adres:
www.magdalirl.com.pl
Niezwykle ważna jest też wiedza z książki pt.:
PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Znajdują się w niej unikatowe tabele żywieniowe (tzw. Indeks Żywieniowy tj. IŻ produktu).
Chleb typu KR-IRL stanowi aktualnie o wartości zdrowia. Jest w nim ogromna energia i czystość biologiczna produktu zarazem.
Obecnie mało kto, o tym w Polsce wie. O swoje zdrowie musimy przecież zadbać sami. To wtedy je wygramy!
K. L. z Warszawy

18 listopada 2008, 15:42:46

#

Benita ROSE, Chicago

MENOPAUZA. Zdrowie i seks.
BH.44.
MOTTO: KOBIETY w MENOPAUZIE muszą mieć energię, najlepiej z pożywienia.

Zdecydowanie uważam, że konsumowanie różnych produktów spożywczych w oparciu o tabele tzw.
__INDEKS ŻYWIENIOWY, tj. IŻ produktu; wystarcza aby MENOPAUZĘ lub nawet przejściowe osłabienia przechodzić sprawnym żwawym krokiem. Samopoczucie musi być wynikiem jedzenia czystego pożywienia, głównie bez TOKSYN i oczywiście nie powodującego; OTYŁOŚCI i CUKRZYCY typu 2.

W menopauzie odżywianie to klucz do prawidłowej, prozdrowotnej EGZYSTENCJI. Dlatego ważne jest odkrycie dotyczące chleba przedstawione poniżej. Dzisiaj jest to w kraju absolutnie żywieniowy unikat.

Pomaga nam w tym mianowicie:
CHLEB typu KR-IRL, stabilizujący poziom cukru we krwi na wiele godzin.
Jemy bez większych zahamowań, SMACZNIE i dużo, a przede wszystkim energetycznie oraz BEZ UCZUCIA GŁODU.
Zmęczenie jest nam wtedy obce, a KREATYWNOŚĆ myślenia zaskakuje nas samych. Zdrowiejmy i szczuplejmy zatem !!

Takie odżywianie NIE JEST DROGIE, a wręcz WYJĄTKOWO TANIE. Koszt 1 szt. mini chlebka to 18-20 groszy czyli całodzienne wyżywienie 1 osoby nie przekroczy 2,00 zł.
Zjadamy mniej droższych produktów, a to dlatego; że CHLEB typu KR-IRL syci niewyobrażalnie przez 4-5 godz., ELIMINUJE GŁÓD, gwarantując przy tym odżywienie BIOLOGICZNIE WZORCOWE !!
To kłopot, że nie kupisz tego chleba, nikt go nie piecze, nikt na nim nie zarabia, ale samemu upiec WARTO !!

R E F L E K S J A:
__INDEKS ŻYWIENIOWY, a; __INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody. IG; to marketing, obłuda i biznes.

Zobacz też; CHLEB na OTYŁOŚĆ, wg: IRL KRAKÓW.
__Książka; _pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione.
__Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL
__ADRES_______: http://www.magdalirl.com.pl/

08 lipca 2010, 22:10:08

#

Gabriela EGER, Lyon

M. MONTIGNAC. To otyły francuski POLITOLOG !!
BH.505.
Zobacz też:
Wpisz sobie w Google: wprost.pl/ar/?O=90310
__ADRES_______: http://www.wprost.pl/ar/?O=90310

08 lipca 2010, 22:12:42

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):