Kontrowersje, Opinie

Czym jest rasizm?

06 listopada, 2007 o 21:42:33 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Rasizm, dyskryminacja rasowa (z fr. le racisme od la race – ród, rasa, grupa spokrewnionych) – paranaukowa ideologia oraz wypływające z niej zachowania przyjmujące założenie wyższości niektórych ras ludzi nad innymi. Przetrwanie tych "wyższych" ras staje się wartością nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad rasami "niższymi". Większość ideologów rasizmu opiera się na różnicach w wyglądzie ludzi.
według wikipedii

Czym jest właściwie rasizm? Dzisiejsza poprawność polityczna nie pozwala nam na prawdziwe rozgraniczenie i wszystko co się powie na temat innych ras jest traktowane jako znieważenie. I nikt tutaj nie mówi o określeniach typu 'czarnuch, białas, żółtek', ale chociażby murzyn. Obecnie użyte uważane jest jako wielka obraza. A wybiegnijmy wstecz: słowo Murzyn jest w Polsce stosowane od XIV wieku! Wtedy to pojawiła się definicja słownikowa 'Murzyn - wyraz oznaczający osobę o czarnym kolorze skóry'. W Czechach np. forma cernoch jest poprawna i jak najbardziej neutralna. W Polsce jednak środowiska lewackie wprowadzają pewnego rodzaju propagandę, która ma na celu totalnie zdeformować cywilizację. Jest to niejako obsesja na punkcie samopoczucia homoseksualistów oraz innych niż biała ras. Dziwnym tylko trafem, gdy w lewackiej prasie niemieckiej, Polacy są obrażani i obrzucani błotem żaden lewaczek typu Biedroń się nie odezwie. Bo to przecież wina PiS. Żałosne po prostu...

W nowym świecie, XXI wieku źle widziane jest także stwierdzanie faktów, niewygodnej dla którejś z ras. I nikt tu nie mówi nad przypisywaniem ludziom białym wyższości. Ale trudno przecież powiedzieć, że w szermierce czy w szachach rasa czarna się wyróżnia. Tak samo jak np. boks jest sportem, w którym dominują murzyni. I to jest fakt, niezaprzeczalny. Dlaczego więc, ja nie mogę tego wypowiedzieć? Ach, obrzydliwa poprawność polityczna. Jakiś czas temu o rasizm został oskarżony jeden z polskich trenerów piłkarskich. Dlaczego? Bo powiedział: "wolę zatrudniać dobrych Polaków, niż za większe pieniądze przeciętnych murzynów". Przepraszam, ale czy to jest segregacja rasowa? Nie jest! Każdy ma prawo zatrudniać tylko Białych. Jeżeli dany lokal jest moją własnością, to MAM PRAWO nie wpuszczać do niego osób, których nie chcę tam widzieć. Więc teoretycznie zabronić wstępu do lokalu np. osobom rasy czarnej, żółtej itp.

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

Ethan

Teraz jeszcze tylko dużą czy małą literką

06 listopada 2007, 21:46:28

#

lambchop

No właśnie zgodnie z prawem jakbyś miał jakiś lokal (mówię o barze, kawiarni itp.) to nie możesz zabronić wstępu do lokalu osobom innej rasy. W sądzie przegrasz taką sprawę.

06 listopada 2007, 22:00:32

#

aciddrinker

Z tego co wiem, nie ma takiego przepisu. Mogę się mylić, ale ostatnio było coś podobnego i sprawa została umorzona.
Zresztą w Krakowie, niektóre puby zabroniły z powodu ich obscenicznego zachowania, wstępu Anglikom

06 listopada 2007, 22:10:12

#

uel

no tak, ale mówimy tu o konkretnej rasie, a nie o mieszkańcach konkretnego Państwa czy o ich zachowaniu.

06 listopada 2007, 22:17:16

#

aciddrinker

OK, ale czy to jakaś różnica?
Tak czy siak masz dyskryminację, ze względu na przynależność narodową, czy na kolor skóry - naprawdę jeden pies.

06 listopada 2007, 22:18:29

#

uel

okey, ale powiedz mi czy każdy anglik zachowuje się abscenicznie? nie, przyszła grupa wariatów, wyrobiła sobie opinię i "ja" jako porządny i normalny anglik wejść tam nie mogę.
Gdyby zamiast tych obscenicznych anglików przyszła "grupa" bardzo kulturalnych i zostawiających duże napiwki anglików, na drzwiach wejściowych pubów pojawiłby się np napis "serdecznie witamy wszystkich anglików" w j. angielskim rzecz jasna lub inne tego typu hasła.

A brak możliwości wejścia konretnej rasy do pubu jest conajmniej głupi, homofobiczny. Tutaj zakres ludzi jest jeszcze większy. I bardzo dużo zależy od właściciela, to od jego rozkazów zależy to co dzieje sie w lokalu i niestety często zależy to od jego własnego widzimisie czy osobistych doświadczeń. Na szczęście rzadko spotykam sie z tego typu reakcjami ( chyba nigdy się jeszcze nie spotkałem ) i nie chciałbym w przyszłości z czymś podobnym się spotkać.

06 listopada 2007, 22:29:56

#

lambchop

Nie ma zakazu wejścia dla Anglików tylko "No stag parties", czyli zakaz organizowania wieczorów kawalerskich itd. Możesz wprowadzić pewne zasady wpuszczania do lokalu, ale nie możesz ich oprzeć o narodowość, wyznanie, płeć itp.

06 listopada 2007, 22:42:22

#

aciddrinker

uel - wiem, że jest, ale teoretycznie MAM DO TEGO PRAWO. Nikt mi tego nie zabroni. To jest moja własność, jestem właścicielem lokalu i dlatego ja mogę tam wpuszczać tylko wybrane osoby.

Żeby było jasne - jest to tylko i wyłącznie przykład, a nie żadna światła moja myśl. Jeśli ktoś chciałby nie wpuszczać innych ras, w moim przekonaniu ma do tego prawo.

06 listopada 2007, 22:43:47

#

uel

nie, nie, nie. Obowiązuje Cię powszechne prawo. Przecież Twój pub to nie państwo w państwie coby rządziło sie swoimi prawami.
Jeśli będziesz stał przed drzwiami i jeśli ktos będzie chciał wejść, Ty go nie wpuścisz - bo to Twój lokal i dlatego, że ten ktoś jest np murzynem... to ok, masz prawo go nie wpuścić - masz prawo nie wpuścić każdego kto Ci się nawet z twarzy nie spodoba, ale nie masz prawa zabraniać wstępu konkretnej rasy jako całości, *nie masz prawa dyskryminacji*. Jeśli to pub publiczny, a nie "zamknięty". Publiczny pub ma określone prawa i tak jak powiedział *lambchop* istnieją zasady wpuszczania do lokalu, ale nie można ich oprzeć o narodowość, wyznanie czy płeć, bo to już w demokratycznym państwie łamanie prawa.

06 listopada 2007, 22:58:14

#

aciddrinker

A co powiecie na to: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Nur-f-r-Damen-1516230.html
Kawiarnia tylko dla kobiet, a mężczyźni bez peruki czy ubrania. Była to tzw. selekcja gości, która jest legalna. O to samo chodzi mi.

06 listopada 2007, 23:05:38

#

uel

wiem, a w argentynie powstał pierwszy na świecie 5 gwiazdkowy hotel tylko dla geji. ;)
http://www.innastrona.pl/newsy/3500/argentyna-hotel-dla-gejow/
co do tych kobiet, to lokal jest raczej skierowany/nastawiony w stronę potrzeb kobiet niż mężczyzn, a więc to raczej nie można uznać za dyskryminacje ;)

06 listopada 2007, 23:17:41

#

Adrianer

aciddrinker: poprawnosc polityczna poprawnoscia polityczna, ale z Twoimi opiniami nie moge sie wogole zogodzic.

Pomysl jak Ty sie czujesz, gdy Polska i Polacy sa okreslani jako wycieraczka Azji, "polaczkami" itd. Sorry, ale sa okreslenia, ktore u grupy docelowej sa przyjmowane za obrazliwe. Dlatego nie ma sie co dziwic, ze gdy nazwiesz jakiegos "african American" murzynem to dostaniesz w pysk.
To samo dotyczy slowa ktore samemu tu uzyles: "lewackie". Choc moje poglady sa ogolnie mowiac prawicowe, to za takie sformulowanie to ja bym przylozyl w pysk, bo to sformulowanie jest wsrod inteligencji wyraznie przyjmowane jako obrazliwe (u proletariatow z PiSu jest ale za to jakos bardzo popularne...).

I kazda dyskryminacja natury rasowej badz narodowosciowej jest zabroniona. Jezeli na drzwiach pubu umiesisz napis "zakaz wstepu dla Anglikow" to szybciej zobaczysz szwedzkie gardiny niz bys sie tego spodziewal.

Niedosc to mylisz problemy natury rasistowskiej z problemami natury narodowosciowej - jedno z drugim nie ma az tak duzo wspolnego jak Ci sie to moze zdawac.

06 listopada 2007, 23:21:47

#

aciddrinker

>>co do tych kobiet, to lokal jest raczej skierowany/nastawiony w stronę potrzeb kobiet niż mężczyzn, a więc to raczej nie można uznać za dyskryminacje ;)
Można tak samo jak w innych przypadkach. Zauważ, my również [chodzi o płeć] moglibyśmy założyć Partię Mężczyzn. I byśmy narzekali, że dzień kobiet jest, a dnia mężczyzn jako takiego nie ma, a przynajmniej nie jest tak hucznie obchodzony i dużo, dużo innych bzdur ;)

>>Dlatego nie ma sie co dziwic, ze gdy nazwiesz jakiegos "african American" murzynem to dostaniesz w pysk.
Dlaczego? Przecież po polsku afroamerykanin to murzyn. Słowo, normalne słowo.

>>Choc moje poglady sa ogolnie mowiac prawicowe, to za takie sformulowanie to ja bym przylozyl w pysk, bo to sformulowanie jest wsrod inteligencji wyraznie przyjmowane jako obrazliwe (u proletariatow z PiSu jest ale za to jakos bardzo popularne...).
Cóż, może i jesteś, ale po twoich postach raczej przypominasz mi lewicowca.

>>Niedosc to mylisz problemy natury rasistowskiej z problemami natury narodowosciowej - jedno z drugim nie ma az tak duzo wspolnego jak Ci sie to moze zdawac.
Ja bym powiedział, że to jest niemalże to samo. Tak czy siak jesteś poniżany.

06 listopada 2007, 23:28:15

#

Adrianer

>>Cóż, może i jesteś, ale po twoich postach raczej przypominasz mi lewicowca.
To zapewne dlatego, ze w Polsce nie wiadomo obecnie co to jest lewica... Bo poprostu w Polsce nie ma czegos co wedle standardow ogolnoswiatowych byloby lewica -> SLD to partia centrum, tak samo jak niemiecka SPD. Partia lewicy jest ale np. "Die Linke" w Niemczech.
Ja patrze na moje poglady z perspektywy ogolnonarodowej, wiec widze je jako prawicowe, choc bardzo blisko centrum ;)

06 listopada 2007, 23:33:39

#

Bartini

bq. MAM PRAWO [...] zabronić wstępu do lokalu np. osobom rasy czarnej, żółtej itp.

No masz prawo, ale to jest właśnie rasizm. W tym wypadku nie jest to karalne, ale moralne moim zdaniem również nie jest.

Przytoczona sprawa kawiarni "Babie Lato" niespecjalnie mnie dziwi, w UK z tego co wiem, jest sporo knajp tylko dla mężczyzn. Ale nie podoba mi się dyskryminacja kogokolwiek - ale taka to już jest z publicznymi miejscami będącymi własnością prywatną - właściciel ustala zasady. I jest to jak najbardziej naturalne i normalne. Dopóki te zasady nie godzą w ludzką godność. A tu granica jest inna dla każdego.

06 listopada 2007, 23:34:58

#

aciddrinker

>>Bo poprostu w Polsce nie ma czegos co wedle standardow ogolnoswiatowych byloby lewica -> SLD to partia centrum, tak samo jak niemiecka SPD.
Bez przesady... Lewicą bardziej niż LiD jest PPP. No i lewicą pod względem gospodarczym jest również PiS

>>No masz prawo, ale to jest właśnie rasizm. W tym wypadku nie jest to karalne, ale moralne moim zdaniem również nie jest.
Jasne, że nie jest moralne - to jest przykład świństwa. Co nie znaczy, że nie mam prawa czegoś takiego zrobić. Jestem absolutnym wrogiem jakichkolwiek wojenek czy podziałów, ale naprawdę ta obecna propaganda mi nie odpowiada.

06 listopada 2007, 23:39:28

#

mh

Poszukaj sobie trochę googlem na polskich stronach haseł "selekcja". W aspekcie sklepów nie możesz zabronić zapoznania się z ofertą - gdyż sklep nie jest w PL w pełni przestrzenią prywatną. Co do lokali jest podobnie, tylko obchodzone jest to przez "karty klubowe".

07 listopada 2007, 08:33:44

#

sharnik

> chociażby murzyn. Obecnie użyte uważane jest jako wielka obraza

Bzdura.
Jesteś w stanie podać choć jeden przykład sytuacji, w której słowo "Murzyn" (zwracam uwagę na pisownię) zostało uznane za obraźliwe?

07 listopada 2007, 08:39:54

#

AdamK

Słowa i ich znaczenie ewoluują w czasie. "Murzyn" może i istnieje od XIV wieku, jednak jeśli dziś ktoś sobie ni życzy być tak nazywany - powinniśmy to uszanować.

Mam w pracy kolegę, do którego bardzo pasuje charakterystyczne krótkie nazwisko. Kolega ten jednak nie życzy sobie być wołany po nazwisku. Dlatego wołam go po imieniu.

Rasizm i dyskryminacja w mowie nie leży w literalnym znaczeniu słów. Zawsze decyduje kontekst, ton wypowiedzi, i kto słowa wypowiada. Dlatego właśnie jedni mogą powiedzieć więcej inni mniej. Dlatego w USA murzyni wołają sie nawzajem "nigger", ale jeśli biały powie tak do murzyna do jest to przejaw dyskryminacji i rasizmu (rasizm z definicji oznacza dyskryminację).

Z drugiej strony, prawdziwa wolność oznacza możliwość mówienia drugiej osobie tego, czego nie chce słyszeć (w otwartej konwersacji oczywiście, spam tu nie podpada, spam to monolog). Bynajmniej jednak nie usprawiedliwia to dyskryminacji. Można komuś powiedzieć: "jesteś głupi". Jednak powiedzenie "jesteś głupi jak czarnuch" jest już dyskryminacją. Różnica mam nadzieję jest zauważalna.

07 listopada 2007, 09:25:51

#

aciddrinker

http://www.pomagamy.pl/numery/7/czy_mowic_murzyn.htm
http://www.pomagamy.pl/numery/9/slowo_murzyn.htm
W moim życiu, chociażby na forach dyskusyjnych również się z tym spotkałem. Więc raczej nie bzdura.

07 listopada 2007, 09:41:08

#

Wig

"A brak możliwości wejścia konretnej rasy do pubu jest conajmniej głupi, homofobiczny."
Homofobiczny?
"u proletariatow"
Chyba proletariuszy...
"W moim życiu, chociażby na forach dyskusyjnych również się z tym spotkałem."
Ja też. Nawet na tym samym forum (;

A co do tej propozycji z segregacją rasową w lokalu - musicie nad tym inaczej rozumować. Nie chodzi o to, czy to jest moralne, czy nie. Chodzi o to, że "my home is my castle", mam prawo robić, co chcę, póki nie ingeruję w czyjąś wolność. Ludzie niech mówią, co chcą, ale państwo powinno mi zorganizować możliwość zakładania lokalu, do którego murzynów (czy kogokolwiek) nie wpuszczę. Po prostu.

07 listopada 2007, 14:03:56

#

AdamK

@Wig: i to jest dyskryminacja, czego zakazuje konstytucja.

Dyskryminacja polega na tym że oceniasz jakąś osobę po tym do jakiej większej grupy należy ("Nie wpuszczę pana, bo jest pan murzynem"), a nie jego indywidualnych cech ("Nie wpuszczę pana, bo jest pan nieodpowiednio ubrany").

07 listopada 2007, 14:06:31

#

Hoppke

Dyskryminacja to śliski temat. Oceniania po przynależności do grupy nie sposób uniknąć, bo tak działa ludzki mózg. Generalizujemy żeby się nie zagrzebać w podchodzeniu do każdego osobiście.

BTW, nie widzę powodu dla którego dyskryminacja ze względu na ubiór miała być bardziej akceptowalna od dyskryminacji ze względu na rasę.

Moim zdaniem zakaz "dyskryminacji" powinien obowiązywać tylko w miejscach opłacanych/dofinansowanych przez obywateli (administracja publiczna itp.). W pozostałych, nie oszukujmy się, i tak decyduje widzimisię jakiegoś szefa czy kogoś innego. Jak nie chcę zatrudnić kobiety, to jej nie zatrudnię i tyle. Mogę po prostu olać jej CV i nie zaprosić na rozmowę, albo powiedzieć, że niestety mam kogoś o lepszych kwalifikacjach. To taki głupi zapis który sprytni i tak zawsze ominą, a wpadną (i zapłacą) tylko głupsi/mniej zorientowani.

Przypomina mi się historia tego studenta prawa, który żył/żyje z wyszukiwania ogłoszeń "zatrudnię kobietę", dzwonienia w sprawie pracy, nagrywania rozmowy i oskarżania pracodawcy o dyskryminację - bo student ten jest mężczyzną i go nie chcą zatrudnić.

Poza tym niektóre stereotypy są prawdziwe. Wystarczy spojrzeć na statystyki. Np. statystyki rozwodów wśród czarnych w USA są dużo wyższe niż wśród białych. Przestępczość wśród czarnych też jest dużo wyższa. Z kolei np. Chińczycy na emigracji ciągną najmniej zasiłków i najszybciej rozkręcają własne biznesy.

Smutne, że w wielu miejscach świata nie można nawet przytaczać faktów bez strachu o nazwanie "rasistą".

07 listopada 2007, 15:40:32

#

AdamK

@Hoppke: to wynika z wyuczonej kultury, zachowań itp. Czarni byli/są dyskryminowani przez białych, nic dziwnego że są biedniejsi i jest wśród nich wyższa przestępczość i więcej rozwodów. To są skutki biedy wywołanej dyskryminacja a nie kolorem skóry.

07 listopada 2007, 15:43:28

#

Hoppke

Przecież nikt nie mówi, że czarni się rozwodzą czy częściej handlują prochami bo mają więcej melaniny w skórze. Zresztą mało którego "dyskryminującego" interesują przyczyny, jego interesuje skutek.

A skutek jest taki, że jak na dyskotekę wpuścisz 100 białych, to będziesz miał mniej strzelanin niż gdybyś wpuścił 100 czarnych. Tak czysto statystycznie patrząc, choć pewnie miałoby to przełożenie na rzeczywistość.

Problem w tym, że często nie wolno Ci już powiedzieć czegoś takiego jak ja napisałem powyżej. Bo to dyskryminacja.

Niedługo pewnie zostanie zakazane robienie statystyk uwzględniających rasę...

Ale pal diabli zakaz dyskryminacji. Prawdziwym złem jest przyznawanie byłym dyskryminowanym statusu świętych krów.

W centrum Londynu widziałem niedawno scenkę gatunkową. Do przystanku podjechał autobus. Kierowca (Hindus chyba) wypuścił ludzi i wpuścił następną partię. W tym czasie grupka wylafiryndowanych czarnych panienek (z gatunku tych "r00shoffych") niespiesznym krokiem zbliżała się do przystanku. Pan kierowca nie miał zamiaru na nie już czekać, więc zamknął drzwi i zaczął odjeżdżać. W tym czasie jedna z panienek zaczęła sprint, podbiegła do drzwi od strony kierowcy i zaczęła w nie walić. Facet już odjeżdżał z zatoczki i włączał się w ruch, więc się nie zatrzymał. Laska biegła obok niego waląc w drzwi i wrzeszcząc jeszcze ładnych kilkanaście metrów.

Cały czas wyzywała kierowcę od rasistów.

To chyba najlepiej pokazuje jak chętnie i bez skrupułów czarni sięgają już po argument "dyskryminacji".

Gdyby w trakcie całej sceny coś się debilce stało (np. biegnąc obok autobusu wpakowała się pod koła), to pewnie potem w sądzie by to było rozpatrywane jako "hate crime".

07 listopada 2007, 16:12:52

#

AdamK

@Hoppke: nie zwalczysz dyskryminacji stosując dyskryminację.

07 listopada 2007, 16:38:14

#

Hoppke

To prawda. A tak bardziej ogólnie to nie sądzę, by zwalczenie dyskryminacji było w ogóle możliwe.

07 listopada 2007, 16:44:22

#

AdamK

@Hoppke: Niczym nieuzasadniony pesymizm przez Ciebie przemawia. Fakty wykazują ciągły, acz powolny, postęp w tych sprawach.

07 listopada 2007, 16:45:50

#

Hoppke

To nie pesymizm...

Dyskryminacja czerpie bodaj z dwóch głównych źródeł:
- generaliowanie (szufladkowanie)
- poczucie własnej wyższości/niższości (ogólnie wartościowanie)

Obydwa są integralną częścią człowieczeństwa. Pierwsze to pochodna inteligencji i naszej zdolności uczenia się, a drugi to konsekwencja stadno-społecznej natury.

Ludzie muszą szufladkować świat w którym żyją, dzielić się na grupy, na "siebie" i "innych", "nas" i "ich". I zawsze będzie ktoś, kogo będą uważać za gorszego lub lepszego.

Można to tłumić czy budować jakąś iluzję "cywilizowania" dookoła tego, sterować za pomocą nakazów i zakazów prawnych, ale gdzieś w środku to ciągle będzie częścią bycia człowiekiem.

Jedyna eliminacja dyskryminacji jaką mogę sobie wyobrazić to zlikwidowanie tego, co obecnie nazywamy dyskryminacją przy jednoczesnym pozostawieniu rzeczy, których dyskryminacją nie nazywamy (czyli zwalczenie "dyskryminacji rasowej" przy pozostawieniu dyskryminacji ze względu na wiek, wykształcenie, stan posiadania czy ubiór).

07 listopada 2007, 16:58:19

#

D4rky

"W twoim kraju dość długo trwał spór antropologów i psychologów o to, jak interpretować różnice pod względem przeciętnego ilorazu inteligencji między rasą białą a czarną. Przeważała opinia, że decydują warunki środowiskowe. Ale ostatnio jest u was więcej Murzynów bogatych niż biednych, dzieci tej czarnej burżuazji wychowywano w doskonałych szkołach, a wnuki w jeszcze lepszych i w luksusie. I co? Iloraz inteligencji ani drgnął. Wasz psycholog, profesor Artur Jensen, po wielu latach badań udowodnił, że różnica ma podłoże nie środowiskowe, tylko genetyczne! Chciano obalić jego twierdzenia, lecz wszystkie testy wykazywały to samo i krytycy nabierali wody w pysk! Więc czemu ty podskakujesz?"
Waldemar Łysiak - Konkwista

Ze wszystkim się zgodzić nie potrafię, ale ten fragment coś w sobie ma.

07 listopada 2007, 17:09:09

#

sharnik

aciddrinker:

Linki, które dałeś dowodzą jedynie ignorancji lingwistycznej pani Pszczoły. Pisze ona bowiem o słowie 'nigger' (bo nie sądzę, żeby z przyjacielem z Sudanu rozmawiała po polsku, a tym bardziej z panem Philipem z Ameryki), błędnie tłumacząc je na "Murzyn". Stąd całe nieporozumienie, przypominam więc "nigger" != "Murzyn".
"Nigger" jest obraźliwy, jak najbardziej, ale "Murzyn" nie.

D4rky:
> Ale ostatnio jest u was więcej Murzynów bogatych niż biednych, dzieci tej czarnej burżuazji wychowywano w doskonałych szkołach, a wnuki w jeszcze lepszych i w luksusie.

Co to za kraj? Kraina zza magicznej tęczy, gdzie po łąkach biegają jednorożce?
To jedno zdanie moim zdaniem podważa zasadność całej wypowiedzi Łysiaka, bo nie mogę wymyśleć kraju, w którym byłoby więcej bogatych Muryznów niz biednych.

07 listopada 2007, 18:45:42

#

Piotr Pyclik

Jeszcze jedna ciekawa rzecz, której się nie zauważa: ustanawianie przywilejów dla grup dotąd "dyskryminowanych" (kobiet, murzynów, homoseksualistów etc.) też zasługuje na miano dyskryminacji. Państwo walcząc takimi metodami z dyskryminacją samo ją stosuje, choć zainteresowanym w takich wypadkach opłaca się tego nie dostrzegać.

07 listopada 2007, 18:52:16

#

Rafał Klisowski

Nowojorskie zoo.
- Mamo, mamo patrz pingwin!
- Nie pingwin, tylko antarktoamerykanin.

08 listopada 2007, 10:18:27

#

Przemek Piórkowski

> Jeszcze jedna ciekawa rzecz, której się nie zauważa: ustanawianie przywilejów dla grup dotąd "dyskryminowanych" (kobiet, murzynów, homoseksualistów etc.) też zasługuje na miano dyskryminacji.

No jasne. Są kluby tylko dla homoseksualistów, kluby z selekcją przy wejściu i nikt nie protestuje przeciwko tej jawnej nietolerancji.
Ba - widziałem sklepy z ubraniami "tylko dla grubasów". Skandal!

;]

Niedawno czytałem, że w którymś anglojęzycznym państwie (Australia? UK?) zakazano (w ramach równości) działania biur podróży "tylko dla homosi". Się straszny rwetes podniósł, bo takie biura zarabiają więcej niż tradycyjne. ;)

08 listopada 2007, 19:18:38

#

idiot!

sory stary ale twoje znaczenie rasizmu jest tak proste ze i ja do ciebie prosto napisze :D idiot!

10 lutego 2008, 10:14:17

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):