Gazety codzienne – subiektywna opinia

Rzeczpospolita – jedna z najlepszych gazet codziennych w Polsce, uważana za dziennik o profilu prawicowym. Codzienne dodatki „Ekonomia & Rynek” oraz „Prawo”. Po tym, jak Rzepa zmieniła swój format na mniejszy, czytelność wzrasta. Redaktorem naczelnym jest Paweł Lisicki. Największą wadą „Rzplity” jest niewątpliwie cena. Gazeta ta jest dwa razy droższa od swoich konkurentów – trzeba zapłacić za nią aż 3 zł. Tytuł ten przyciąga ludzi ciekawymi dodatkami – kolekcje z inteligentnymi filmami, albumy itd. Ładna szata graficzna, wysoki poziom dziennikarska, obszerny dział opiniotwórczy z postaciami takimi jak chociażby Bronisław Wildstein decydują o tym, że to właśnie „Rzeczpospolita” jest jednym z najwartościowszych tytułów na rynku prasowym

Gazeta Wyborcza – tytuł ten ma tylu samu sympatyków, co wrogów. Jest to gazeta, która według mnie zaciemnia obraz polskiej rzeczywistości, stosuje wielokrotnie propagandę sukcesów lewicy i centrum. Gazeta ta zajadle atakuje prawicę, starając się ją usunąć, a stwierdzenia „Gazeta nie mówi Wam na kogo macie głosować, ale sami zdecydujcie czy wolicie bałagan poprzedniego rządu, czy nowy, stabilny program” mówią samo za siebie. „Wyborcza” przekonuje do siebie warstwę lewicową oraz centrową, socjalistów oraz masy – opiniami lubianych przez siebie postaci [pani Olejnikowa, pan Morozowski, pan Zoll, pan Żakowski], dodatkami filmowymi, kursami różnego rodzaju, dodatkami maturalnymi oraz testowymi, a także „Wysokimi Obcasami” i innymi magazynami. W środku dodatek lokalny. Cena przeciętna – 1,50 bez dodatków. Funkcję naczelnego od założenia gazety pełni Adam Michnik.

Dziennik – to z kolei gazeta dla osób o nieco bardziej prawicowych poglądach niż czytelnicy „Wyborczej”. Dziennik ten chyli się raczej na stronę Platformy Obywatelskiej, ale nie robi tego tak bezczelnie jak poprzedni tytuł. Potrafi zachować chociażby garstkę obiektywizmu [choć w artykułach o pani Koteckiej i TVP idzie im to bardzo trudno]. Tytuł ten zachęca ciekawym dodatkiem „Kultura” z programem telewizyjnymi i dokładnym opisem premier kinowych, teatralnych oraz książkowych. W weekendy ukazuje się dodatek „Europa” – nawiasem mówiąc poziomem bardzo słaby. „Dz” kusi solidnym dodatkiem finansowym, który tworzony jest przez dziennikarzy „Dz” oraz „The Wall Street Journal”. Cena przyzwoita – 1,50, piątkowe numery z dodatkiem kulturalnym: 2 złocisze. Redaktorem naczelnym jest Robert Krasowski.

Fakt – jest to gazeta bulwarowa, brukowa. Typowy tabloid, który obok ciekawego działu Opinie z osobowościami takimi jak Maciej Rybiński, prezentuje naprawdę mało inteligentne tematy w stylu „Zabili mi krowę”. Pismo to jest najczęściej kupowane przez Polaków i na pewno coś takiego jest potrzebne społeczeństwu. Z niektórych artykułów można naprawdę się pośmiać, inne zaś są wartościowe. Gazeta kosztuje 1,10 zł, do pisma nie dołączane są z reguły żadne dodatki, bardzo sporadycznie albumy i czasami kupony z loterią. Gazetą kieruje Grzegorz Jankowski, przy okazji także wydawca „Dziennika”

Super Express – to kolejny tabloid, ale według mnie o wiele gorszy od „F”. Nie zawiera on dobrego działu opiniotwórczego, pisze tylko naprawdę o głupich rzeczach, pod względem wyglądu zewnętrznego jest okropny. Tabloid ten kosztuje tyle samo co jego konkurent, ale nie dorasta mu do pięt.

Polska – dziennik tworzony we współpracy z „The Times”, który zastąpił lokalne dzienniki jest najnowszym pomysłem wydawnictwa Polskapresse. Miałem w ręku dwa wydania tego tytułu i uważam, że jest to słaby konkurent dla powyższych gazet. Od fatalnego layoutu, przez straszny bałagan, po dość dziwną koncepcję tematyczną. Podczas nowych wyborów „Polska” ten temat potraktowała bardzo ulgowo i skupiła się bardziej na sprawach społecznych. Redaktorem naczelnym działu ogólnopolskiego jest Paweł Fąfara. Osobiście, żal mi tylko dobrej regionalnej gazety [w moim przypadku „Głos Wielkopolski”]. Tak wielki region, jak Poznań pozostał bez lokalnego tytułu [wcześniej „Głos” połączył się z „Gazetą Poznańską”].
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Ethan
Moim zdaniem „Rzepa” wymiata, ewentualnie „Dziennik”. I warto wydać te 3 złote i przeczytać sobie Rzeczpospolitą, która po zmianie formatu zmieniła też w sumie linię prowadzenia dziennikarstwa trochę. Dużo konkretów, bez żadnych niepotrzebnych bzdur. O takich dziennikarzach jak Wildstein czy Ziemkiewicz wspominać już nie trzeba.
„Dz” jest w porządku, ale często pisze o pierdołach, nie jest tak opiniotwórczy i nie prowadzi jednej linii politycznej, „F” i „S-E” pomijam (nie mniej jednak jakbym musiał czytać któryś z nich, wybrałbym „Fakt”). „Polski, Times” ani razu nie czytałem, ale widzę że kolega tu nie pochwala. Zresztą jak była afera z jakimś ośrodkiem opiekuńczym opisywana w tejże gazecie, to w TVN24 wypowiadał się jej dziennikarz. Masakryczna amatorszczyzna. Jąkania, „eeeeeeeeeeee….”, i prosty język, błędy językowe typu „powstawają”.
14 grudnia 2007, 23:35:04
Lobo
Polska nie jest zla. Chyba w pierwszym numerze (albo jednym z pierwszych, z max. 10x mialem to w rekach) byl felieton krytykujac Ayn Rand i jej ucznia Alana Greenspana. Heh, nie przypominam sobie kiedy ostatnio, nawet w negatywnym kontekscie, w jakims wysokonakladowym dzienniku moglem przeczytac cokolwiek zwiazanego z Rand ;)
14 grudnia 2007, 23:47:58
aciddrinker
Mi się nie spodobała, nie wiem jak wygląda to ogólnopolskie wydanie, ale naprawdę był to totalny chaos. Ale o Ayn Rand – ciekawe. Szkoda tylko, że krytykowali ;)
15 grudnia 2007, 00:00:17
Yetta
I'm amazed, I have to admit. Seldom do I come across a blog that's both equally educative and amusing, and without a doubt, you've hit the nail on the head. The issue is something which too few men and women are speaking intelligently about. Now i'm very happy I found this during my search for something concerning this.
23 kwietnia 2012, 00:03:34
Dodaj komentarz