NEGATYWNE POSTACIE ROKU 2007 – część 2
Kolejną osobą nominowaną do tego jakże zacnego tytułu jest Nelli Rokita. Niegdyś sympatyzowała z Platformą Obywatelską, gdzie główną postacią był jej mąż, potem dostała ofertę kandydowania z listy warszawskiej PiS w tegorocznych wyborach. Dostała się do sejmu, mimo że nie dostała wielkiej ilości głosów. Znana z tego, że bardzo często zmienia swoje poglądy na różne sprawy, a jeszcze częściej mówi po prostu od rzeczy. Bardzo mądre zdanie powiedział o niej Grzegorz Schetyna – „niewątpliwie N.R. pomogła nam wygrać wybory”. Trudno się z tym nie zgodzić. Jej występy m.in. u p. Olejnik rozśmieszały prawie całą Polskę. Zapewne Kaczyńskiemu i PiS do śmiechu jednak nie było, bo kolejne wygłupy przyszłej posłanki zniechęcały wyborców do tej partii. Moim ulubionym cytatem p. Rokity jest:
Najlepszą wiadomością dla Polski jest to, że Samoobrona i LPR nie wejdą do Sejmu. Tę zmianę zawdzięczamy Jarosławowi Kaczyńskiemu, który potrafił stworzyć z nimi rząd i pokazał, że nie nadają do rządzenia. To jest sukces PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego, a nie Donalda Tuska
Oczywiście nie mogło zabraknąć tutaj miejsca dla byłego prezydenta Polski. Aleksander Kwaśniewski to najtragiczniejsza postać tego roku. Pokazał on wszystkim trzy rzeczy: 1) jak szybko stracić zaufanie społeczne, 2) jak łatwo skompromitować się do reszty, 3) jak przegrać wybory dla swojej partii. Jego komentarze do taśm Oleksego, które stawiają go w bardzo negatywnym świetle, gdzie nazwał swojego byłego przyjaciela „debilem” to początek klęski. Potem było już tylko gorzej. P. Kwaśniewski pojawił się na spotkaniu dotyczącym obrony demokracji [co za ironia losu, żeby były członek PZPR oraz minister w czasach PRL miał cokolwiek na ten temat do powiedzenia]. Najgorsze nadeszło tuż przed wyborami. Zaczęło się w Kijowie, gdzie pijany przemawiał bez ładu i składu do pokładających się ze śmiechu studentów. Trudno nie wyobrazić sobie, jakie zdanie o Polakach mają teraz ci ludzie, skoro rzekomy autorytet oraz była głowa państwa w takim stanie występuje przez takim gronem. Tydzień później również wstawiony pojawił się na konwencji LiD w Szczecinie. Ale nie jego stan jest w tym wszystkim najgorszy, bo przecież alkoholizm to ludzka tragedia. Największą kompromitacją, że Kwaśniewski po goleni znalazł sobie nową wymówkę – chorobę filipińską. Jakimś cudem w Kijowie na tą chorobę nie cierpiał, a epidemiolodzy nie znaleźli żadnego wirusa w jego organizmie, ale cóż... on wie lepiej. Po nadejściu tajemniczego choróbska – jego kochająca córeczka, świadcząca usługi dziennikarskie dla państwa Walterów i ich stacji telewizyjnej broniła tatusia z łzami w oczach, po czym wyleciała z roboty. Najlepszą wypowiedzią [głoszoną po pijaku] jest z całą pewnością:
Nie idźcie tą drogą! Jarosławie Kaczyński, Lechu Kaczyński, Ludwiku Dorn i Sabo, nie idźcie tą drogą!
Ponieważ głupota w Polsce nie zna granic, dalsze nominacje w najbliższych dniach z całą pewnością się pojawią.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Ethan
Jakby nie patrzeć Nelly miała całkowitą rację, nie?
23 grudnia 2007, 20:20:08
Prawicowy.jogger.pl
NEGATYWNE POSTACIE ROKU 2007 – część 2
Kolejną osobą nominowaną do tego jakże zacnego tytułu jest Nelli Rokita. Niegdyś sympatyzowała z Platformą Obywatelską, gdzie główną postacią był jej mąż, potem dostała ofertę kandydowania z listy warszawskiej PiS w tegorocznych wy[...]
23 grudnia 2007, 20:20:24
Autor
Co do Pana Aleksandra, to jaka to kompromitacja? Że córka broniła ojca? który jest rzeczywiście chory? To był atak mediów na naprawdę chorego człowieka, kto mu udowodnił, że był to alkohol w późniejszych wpadkach? nikt o tym nie mówił i sprawa ucichła, wszyscy tak to odczuli, gdyby nie mały fakt o którym nie wspomniałeś, zresztą prawie nikt nie wspomniał, że Kwaśniewski sam się przyznał, do alkoholu i tym samym do tego, że córeczka kłamała
i dopiero to jest kompromitacja na całego
23 grudnia 2007, 23:00:25
AcidDrinker
Czyli niemal identyczna sytuacja jak sławna goleń
23 grudnia 2007, 23:02:59
Autor
Już widzę jak Kalisz mówi
„ Tak.. To była prawda… On wtedy był chory, miał chorobę filipińską „
a to że przy okazji sobie wypił jedno drugiego nie wyklucza =] przecież ludzie tego formatu mają święte prawo się z tego w ten sposób tłumaczyć (kłamstwo -> pół prawda -> przyznanie się do winy), a wypominanie im, mówienie o tym jest poniżej godności
http://www.youtube.com/watch?v=JzLjYCdMU0c
23 grudnia 2007, 23:07:58
AcidDrinker
Ten filmik co dałeś znalazł się już na blogu.
I mój komentarz brzmiał wtedy – dlaczego ten kłamca ma stać na czele komisji ds. Blidy?
23 grudnia 2007, 23:10:11
Autor
Ale ja właśnie mówię, że on wtedy nie kłamał, on nie mówi, że nie pił. On mówi, że miał chorą goleń i to była prawda. Jestem skłonny w to uwierzyć. Tylko, że fakt, że najpierw zataili alkohol czyni z Kalisza człowieka operującego półprawdą, która kłamstwem chyba nie jest;) Zresztą on jako wybitny prawnik lepiej wie.
23 grudnia 2007, 23:12:14
Autor
A co do Blidy,
znasz przywieść o królu Salomonie jak to odkrył, która matka jest prawdziwą po tym, że rzuciła sie pierwsza bronić dziecka…
W tamtych czasach bez mrugnięcia okiem powiedziano by, że skoro się zabiła to miała coś na sumieniu, była winna.
A dziś by rozważano, że może ta prawdziwa matka miała opóźnioną reakcję... może prawdziwa matka jakoś mniej kochała to dziecko niż ta co udawała… może depresja poporodowa, może złe wychowanie, może inaczej uczucia pokazuje itd. etc. i sprawa zrobiłaby się bardzo złożona, a potem by pewnie umorzyli;)
Ehh a nie lepiej zakładać proste rozwiązania, owszem nie mają 100% skuteczności, może 99,9%, ale uproszczą życie wystarczająco aby warto byłoby je stosować – inaczej w tych 99,9% niepotrzebnie je komplikujemy:/
I tak wiem, że ta komisja ma zbadać coś innego, ale przecież gdyby się nie zabiła inaczej sprawa by wyglądała.
Możliwe, że od początku chodziło o taki tor sprawy tylko przy założeniu, że przeżyje, możliwe, że to nieszczęśliwy wypadek był – miała się tylko zranić. Nie strzelała przecież sobie z broni ostrej w głowę.
23 grudnia 2007, 23:19:41
Przemek Piórkowski
> Nie strzelała przecież sobie z broni ostrej w głowę.
Kobiety żadko strzelają sobie w głowę. Po takiej śmierci ciało jest mało estetyczne, a to dla kobiet ważne. Serio.
Ale możliwe, że chciała się tylko zranić. Znakomita większość pierwszych prób samobójczych jest nieudana.
24 grudnia 2007, 02:22:59
AcidDrinker
Przemek – zgadzam się. Tylko nie podoba mi się, że komisja powstaje bo jeden z postkomunistów się zabił. Są naprawdę zdecydowanie ważniejsze sprawy.
24 grudnia 2007, 13:43:00
Dodaj komentarz