Opinie, Światopogląd

[światopogląd] Kara śmierci

02 stycznia, 2008 o 22:14:08 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Na początku chciałbym jeszcze przywitać Was w Nowym Roku i wszystkim życzyć szczęścia, pomyślności, pieniędzy i przede wszystkim zdrowia w nadchodzących 12 miesiącach.
W drugim dniu tego nowego 2008 roku chciałbym rozpocząć nowy "cykl" notek o tematyce światopoglądowej, rozpoczynam od kary śmierci - jest to dosyć drażliwa sprawa, na którą chciałbym się publicznie wypowiedzieć.

Na początek szczypta informacji: w naszym kraju kary śmierci nie stosuje się już od 1988 roku. Całkowicie zniesiona została dziesięć lat później, kiedy została zastąpiona dożywotnim pozbawieniem wolności. W 2004 roku Prawo i Sprawiedliwość wniosło projekt nowelizacji prawa karnego, w której znalazł się postulat przywrócenia wyroku ostatecznego - niestety jednak większością głosów, projekt odrzucono. Jedyną partią, która zdecydowanie opowiada się za karą śmierci jest Unia Polityki Realnej, która niestety do sejmu od kilkunastu lat nie znajduje się w parlamencie. Znacznie ponad połowa Polaków opowiada się za przywróceniem kary śmierci i to w sondażach opublikowanych przez "Gazetę Wybiórczą" [poniżej można zobaczyć pełne wyniki]. Wyroki te obowiązują nadal w krajach takich jak: USA, Chiny, Arabia Saudyjska, Mongolia, Kazachstan, Egipt czy Indie.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem kary śmierci. Śmieszą mnie najbardziej argumenty lewaków [opowiadających się zarazem za aborcją] o tym, jak to życie ludzkie jest najważniejsze. Zapewne tak jest, choć oczywiście musi być respektowana sprawiedliwość. Idiotyczne są także zdania, o niehumanitarności. Nikt nie mówi przecież o powieszeniu na krzyżu, spalenie na stosie, łamanie słoniem czy obdarcie ze skóry. W obecnych czasach wyroki wykonuje się poprzez zastrzyk, krzesło elektryczne czy powieszenie i często to skazaniec może wybrać sobie metodę. Nie przekonują mnie także argumenty związane z możliwością popełnienia "mordu sądowego". Możliwość pomyłki w obecnych czasach jest nieporównywalnie mniejsza niż stracenie życia przez człowieka w wyniku np. wypadku samochodowego, a przecież nikt nie zabrania podróżowania autem.

Moim zdaniem kara śmierci to rozwiązanie niemal doskonałe. Wielkimi atutami są odstraszenie potencjalnego zabójcy [mało który człowiek chce własnej śmierci, więc nie podejmie się odebrania życia innej osobie], powoduje sprawiedliwość - choć i to jest dyskusyjne, w końcu ofiara była niewinna, a skazaniec nie, choć na pewno zostaje wypełnione tzw. prawo talionu: "oko za oko, ząb za ząb", uniemożliwienie popełniania kolejny przestępstw czy chociażby ucieczki z więzienia w trakcie odbywania dożywocia. Dla osób wierzących [nie chodzi tutaj tylko o katolików] zapewne spore znaczenie ma to, że kara ostateczna jest zgodna zarówno z Katechizmem Kościoła Katolickiego, ale i również przez Biblię oraz Koran.

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

ethan

najpierw trzeba byłoby wyjść z UE =[

02 stycznia 2008, 22:16:36

#

Piotr Pyclik

Samej kary śmierci jestem zwolennikiem, choć nie odmawiam racji pewnym argumentom przeciwko niej. Ciekawi mnie natomiast, jak uzasadnia się sprzeciw wobec kary śmierci przy jednoczesnym popieraniu wzrostu dostępności aborcji.

02 stycznia 2008, 22:19:52

#

AcidDrinker

>>Ciekawi mnie natomiast, jak uzasadnia się sprzeciw wobec kary śmierci przy jednoczesnym popieraniu wzrostu dostępności aborcji.
Podobno prorodzinna UE ma dbać o prawa człowieka. Nie ukrywajmy jest poczęcie, jest nienarodzony człowiek. Nikt tego nie zmieni, nawet bzdurne zdanie p. Środy czy innej Senyszynowej

02 stycznia 2008, 22:23:56

#

sharnik

> Ciekawi mnie natomiast, jak uzasadnia się sprzeciw wobec kary śmierci przy jednoczesnym popieraniu wzrostu dostępności aborcji.

Proste. Nienarodzone dziecko to nie człowiek. Nie da sie tak określić momentu, od którego mamy do czynienia z człowiekiem, aby wszyscy byli zgodni. Stąd są ludzie, którzy są przeciwni karze śmierci, bo zabija ludzi, a nie mają nic przeciwko aborcji, która uśmierca jedynie płody (które dla nich ludźmi nie są).

Aciddrinker: Fajny wywód, podoba mi się, razi jedynie użycie słowa „lewak”. Sprowadza język wywodu do poziomu dyskusji rynsztokowych.

02 stycznia 2008, 22:37:25

#

Piotr Pyclik

Sharnik: oczywiście że nie da się określić momentu, w którym zaczyna się człowiek, tyle że ty uznajesz, że w takim razie można zabijać (usuwać, wyskrobywać, jak zwał tak zwał), a ja że właśnie z tej przyczyny nie można.

02 stycznia 2008, 22:39:04

#

sharnik

Nie ja. Uznają tak ludzie, którzy uważają, że wiedzą kiedy na pewno jeszcze człowieka nie ma. Według nich to, że nie da się pokazać kiedy człowiek się pojawia nie wyklucza tego, że można uznać, że do pewnego czasu tego człowieka nie ma.

02 stycznia 2008, 22:41:06

#

Piotr Pyclik

OK, nie zauważyłem, że nie mówisz w swoim imieniu. W każdym razie według mnie życie człowieka jest zbyt ważne, żeby bawić się w zgadywanie, kiedy on się zaczyna, a kiedy go jeszcze nie ma.

02 stycznia 2008, 22:42:12

#

sharnik

Absolutnie rozumiem. Chciałem tylko pokazać jak to wygląda z drugiej strony. Też logicznie, tylko inne są założenia.

02 stycznia 2008, 22:52:27

#

AcidDrinker

Sharnik napisał>>Proste. Nienarodzone dziecko to nie człowiek.
Pozwolę sobie z tym stwierdzeniem się nie zgodzić.

02 stycznia 2008, 22:57:28

#

Piotr Pyclik

Przeczytaj jeszcze raz. Powoli. I jeszcze raz. Przedstawił wersję lewicy, a przynajmniej swoję wersję tej wersji. ;)

02 stycznia 2008, 22:58:20

#

AcidDrinker

Mnie przede wszystkim razi zachowanie lewicowców. Szczególnie p. Senyszynowa, która wszem i wobec oznajmia nam, że płód nie jest człowiekiem, nie ma przysadki mózgowej. Ale od kiedy to lewicowcy ustalają reguły, kto jest człowiekiem, a kto nie.
Nawet jeśli nie można nazwać płodu, człowiekiem, nie znaczy to że aborcja nie jest morderstwem

02 stycznia 2008, 23:17:25

#

Blase

Dwie sprawy :
Zalozmy ze jednak w jakis niesamowity sposob(a takie przypadki sie zdarzaja) na kare smierci zostal skazany czlowiek, ktory tej kary poniesc nie powinien. Zalozmy, ze kara zostala wykonana, a po jakims czasie okaze sie, ze jednak to nie ta osoba powinna byc ukarana. Na kim bedzie spoczywala odpowiedzialnosc za ten wyrok, kogo rodzina skazanego moze oskarzyc o zabojstwo (bo tak to nalezy postrzegac)?

A druga sprawa to pozwole sie nie zgodzic ze stwierdzeniem – „Kara smierci odstrasza”. Zastanowmy sie kto w momencie zabojstwa mysli o konsekwencjach swojego czynu?To nie jest kradziez batonika czy bojka na ulicy, zeby ktos sie nad tym zastanawial czy za to co robi dostanie dozywocie,25 lat czy kare smierci.

02 stycznia 2008, 23:22:17

#

wieczór

>Wielkimi atutami są odstraszenie potencjalnego zabójcy
to dlaczego w stanach jest prawie sześciokrotnie więcej zabójstw niż niż w Niemczech, gdzie tej kary nie ma?

http://en.wikipedia.org/wiki/Usa#Crime_and_punishment

02 stycznia 2008, 23:24:50

#

AcidDrinker

@Blase – winnym niesłusznego skazania jest oczywiście ten, który o tym wyroku decyduje. I wtedy mamy do czynienia z ‘nieumyślnym spowodowaniu śmierci’. Tak, oczywiście że może oskarżyć rodzina, ale powinna uprzednio zrobić to prokuratura, gdy znajdą się dowody.

@wieczór – porównaj sobie liczbę ludności ;)

02 stycznia 2008, 23:30:29

#

wieczór

w stanach jest 5,9 morderstw na 100 tys. osób w Niemczech 1,0.

02 stycznia 2008, 23:31:37

#

D4rky

wieczór – Buddyści nie jedzą mięsa i zobacz jaki tam mały procent zabójstw. Wszystko to wina mięsa! </ironia>

02 stycznia 2008, 23:31:48

#

AcidDrinker

D4rky – zapomniałeś o otwierającym znaczniku :P ;)

02 stycznia 2008, 23:34:41

#

D4rky

AcidDrinker – otwierajacy znacznik byl w naglowku wysylanym do jogga, zaraz po Cookie:

02 stycznia 2008, 23:35:34

#

Blase

Czyli cala odpowiedzialnosc, ponosic beda sedziowie – myslisz ze ilu sie zgodzi na wydanie takiego wyroku?Sedziowie stana sie potencjalnymi zabojcami(nieumyslnie mozna kogos zabic jak wskoczy pod pociag – a nie wydajac wyrok smierci.Tu z pelna premedytacja ktos decyduje o odebraniu komus zycia).

02 stycznia 2008, 23:45:19

#

AcidDrinker

Sędziowie zarabiają stosunkowo sporo pieniędzy, największe zainteresowanie jest właśnie kryminalistyką. Każdy zawód zawiera ze sobą ryzyko.
W końcu ktoś musi być saperem czy antyterrorystą.
Dróżnik kolejowy nie boi się, że podczas swojego dyżuru zaśnie, nie zamknie szlabanu i narazi kogoś na niebezpieczeństwo [vide: Kulig]

02 stycznia 2008, 23:54:03

#

lambchop

Niehumanitarność nie polega tylko na „łamaniu kołem i obdzieraniu ze skóry”. Poza bólem fizycznym, istnieje także ból psychiczny – życie ze świadomością, że ktoś kiedyś przyjdzie pozbawić życia. Tym różni się wykonanie wyroku śmierci na człowieku od np. uśpienia psa, że człowiek zdaje sobie sprawę z tego co go czeka, a pies nie (przynajmniej tak się przyjmuje, gdyby wiedział to najprawdopodobniej zagryzłby zarówno weterynarza jak i właściciela).
Oczywiście o to czy ten ból psychiczny jest problemem można się spierać. Zwolennicy wyroków śmierci będą dodatkowo usatysfakcjonowani tym, że skazaniec cierpi argumentując to tym, że sobie zasłużył. Przeciwnicy będą podkreślali, że ci co wykonują wyroki śmierci tak naprawdę niewiele się różnią od skazańców i że odbieranie życia innemu człowiekowi jest po prostu złem.

Argumenty o odstraszającym charakterze kary śmierci mnie nie przekonują. Piszesz, że jeżdżąc samochodem też można zginąć. Ano można. I co, nie odstrasza Cię to? A jakby najgorszym co się mogło stać w wyniku wypadku samochodowego była amputacja nóg to jeździłbyś mniej czy więcej? A może tak samo? A może jednak po prostu masz nadzieję, że akurat Tobie się to nie przytrafi.
2 mln osób nie złożyło wniosków o nowe dowody osobiste mimo, że teoretycznie mogą za to zostać skazani na więzienie. Jak myślisz, czy gdyby najwyższą karę za to podnieść o 5 lat w górę to ta liczba znacząco by się zmniejszyła? Chyba nie, bo każda z tych osób myśli, że po prostu uniknie kary. Tak samo myślą Ci co nie płacą abonamentu RTV, okradają małolatów z komórek itp.
I właśnie dlatego ważniejsza jest „nieuchronność kary” a nie jej wymiar. Bo mordercy (poza tymi w afekcie, którzy zabijają żonę wraz z kochankiem itp.) najczęściej zaczynają od innych przestępstw.

03 stycznia 2008, 00:33:22

#

AcidDrinker

Lambchop napisał>>Piszesz, że jeżdżąc samochodem też można zginąć. Ano można. I co, nie odstrasza Cię to? A jakby najgorszym co się mogło stać w wyniku wypadku samochodowego była amputacja nóg to jeździłbyś mniej czy więcej? A może tak samo? A może jednak po prostu masz nadzieję, że akurat Tobie się to nie przytrafi.
Traktujesz trochę to wszystko, jakby coś/ktoś zmuszał przyszłego oskarżonego do zabicia. „Chcącemu nie dzieje się krzywda”

03 stycznia 2008, 00:39:08

#

kat

tia… Przywrocmy ta prymitywna kare i dolaczmy do Bialorusi… W USA wszystkie wieksze stany juz sie z takiego sredniowiecznego wymierzania sprawiedliwosci wycofaly.

03 stycznia 2008, 12:13:50

#

pece

Popieram to co mówią lambchop, wieczór i Blase.

>Moim zdaniem kara śmierci to rozwiązanie niemal doskonałe.

Jaasne. Zróbmy ją jako karę podstawową. Za niezapłacenie rachunku do ziemi. W końcu kara doskonała, to taka, która zawsze się sprawdza. Po co się rozmieniać na drobne i stosować jakieś grzywny, czy ograniczenie wolności.

>Wielkimi atutami są odstraszenie potencjalnego zabójcy…

Peewnie. Bo koleś dźgający sąsiada kosą na osiedlu myśli, że go za to spotka śmierć. Albo facet napadający na bank. Oni wszyscy, jak już ktoś powiedział, myślą, że całkiem UNIKNĄ tej kary. Problem nie polega na surowości kary, tylko na skuteczności wykrywania przestępstw i karania przestępców. Od niczego innego.

>Dla osób wierzących [nie chodzi tutaj tylko o katolików] >zapewne spore znaczenie ma to, że kara ostateczna jest >zgodna zarówno z Katechizmem Kościoła Katolickiego, ale >i również przez Biblię oraz Koran.

To ciekawe, uważasz się za katolika, a nie słuchasz głosu Watykanu i papieża? Wyprowadź mnie z błędu, jeśli coś się zmieniło w kwestii poglądów Kościoła Katolickiego na karę śmierci?

Z jednej strony uważasz się za wielkiego obrońcę życia, a z drugiej nie widzisz nic złego w jego odbieraniu. A przypadkiem, to nie Kościół mówi, że tylko Bóg może człowiekowi odebrać życie?

>Śmieszą mnie najbardziej argumenty lewaków…

Świat nie jest czarno-biały. Nie masz monopolu na rację, robisz podział: ja, prawicowiec – ten dobry, wy, lewacy – ci źli. Tak, jestem za aborcją, do któregoś tygodnia ciąży – tłumaczyć szkoda, bo i tak nie zrozumiesz dlaczego. Ale wypraszam sobie nazywania mnie lewakiem, bo, jak napisałem, świat nie jest czarno-biały, i często też nie zgadzam się z poglądami tzw lewicy. Zresztą podział lewica-prawica jest dzisiaj czysto formalny i historyczny można rzec. PIS w wielu kwestiach jest bardziej lewicowy niż SLD.

@lambchop:
Pies też potrafi instynktownie wyczuć niebezpieczeństwo dla siebie i członków stada, więc też może odczuwać strach w takiej sytuacji.

03 stycznia 2008, 14:33:51

#

Berbel

Kara śmierci IMHO jest dobra – jestem zwolennikiem reguły „Oko za oko – ząb za ząb”

Dlaczego taki skazaniec który zabił ma być w więzieniu – korzystać z dóbr za które my płacimy[czyt. Podatnicy]? czego ma jeść lepiej niż ludzie w szpitalu?

03 stycznia 2008, 15:20:42

#

AcidDrinker

Kat napisał>>tia… Przywrocmy ta prymitywna kare i dolaczmy do Bialorusi…
Żal po prostu na takie argumenty. Zła, bo uznawana w „nowoczesnym”, choć prymitywnym świecie [wszak już Arystoteles mówił jaka idiotyczna jest demokracja].

Pece napisał>>Jaasne. Zróbmy ją jako karę podstawową. Za niezapłacenie rachunku do ziemi. W końcu kara doskonała, to taka, która zawsze się sprawdza. Po co się rozmieniać na drobne i stosować jakieś grzywny, czy ograniczenie wolności.
Kolejne pustosłowie. Napisałem, że kara śmierci powinna być stosowana za zabójstwa i zdanie podtrzymuje. Złodziej, czy krętacz na śmierć nie zasłużył.

>>Peewnie. Bo koleś dźgający sąsiada kosą na osiedlu myśli, że go za to spotka śmierć. Albo facet napadający na bank.
Piszesz coś takiego, a mi się wydaje, że po prostu niewiele wiesz

>>To ciekawe, uważasz się za katolika, a nie słuchasz głosu Watykanu i papieża? Wyprowadź mnie z błędu, jeśli coś się zmieniło w kwestii poglądów Kościoła Katolickiego na karę śmierci?
Jestem katolikiem, ale nie popieram działań kościoła po II soborze watykańskim. Nie interesuje mnie zdanie pojedynczego duchownego na ten temat, będąc szczerym. Dla mnie wyznacznikiem wiary jest nie zdanie jednostki, a Pismo Święte i KKK

>>PIS w wielu kwestiach jest bardziej lewicowy niż SLD.
Nie ma to nic do rzeczy – to raz. A dwa – nie bardziej, ale tak samo. Zarówno PO, PiS, PSL, jak i LiD to partie socjalistyczne w większości swoich działań.

>>Tak, jestem za aborcją, do któregoś tygodnia ciąży – tłumaczyć szkoda, bo i tak nie zrozumiesz dlaczego
Ja wiem dlaczego. Choć jak dla mnie to zabójstwo niewinnego stworzenia.

>>wypraszam sobie nazywania mnie lewakiem
Albo coś jest ze mną nie tak, albo z Tobą, ale GDZIE ja Cię tak nazwałem?

>>Dlaczego taki skazaniec który zabił ma być w więzieniu – korzystać z dóbr za które my płacimy[czyt. Podatnicy]? czego ma jeść lepiej niż ludzie w szpitalu?
Dokładnie. O tym zupełnie zapomniałem przy pisaniu tego tekstu.

03 stycznia 2008, 15:51:33

#

Livio

Kara śmierci jest dobra na terrorystów, morderców (szczególnie tych seryjnych i tych, co zrobili to z premedytacją), pedofili itp.

03 stycznia 2008, 16:21:20

#

pece

>>wypraszam sobie nazywania mnie lewakiem
>Albo coś jest ze mną nie tak, albo z Tobą, ale GDZIE ja Cię tak nazwałem?

W tym miejscu.

>Śmieszą mnie najbardziej argumenty lewaków [opowiadających >się zarazem za aborcją] o tym, jak to życie ludzkie jest >najważniejsze.

Określasz lewakami ludzi, którzy popierają jakoś aborcję.

>Dlaczego taki skazaniec który zabił ma być w więzieniu – korzystać z dóbr za które my płacimy[czyt. Podatnicy]? czego ma jeść lepiej niż ludzie w szpitalu?

No to zmienić system więziennictwa. Wprowadzić ciężkie prace dla wielokrotnych przestępców, niech odrabiają winę, a nie od razu ich zabijać.

>>Peewnie. Bo koleś dźgający sąsiada kosą na osiedlu myśli, że go za to spotka śmierć. Albo facet napadający na bank.
Piszesz coś takiego, a mi się wydaje, że po prostu niewiele wiesz

Do tego nie trzeba być Freudem czy geniuszem ani 30 lat doświadczenia jako psycholog.

>Choć jak dla mnie to zabójstwo niewinnego stworzenia.

Świnia, koń, kura, karp, to też niewinne stworzenia a człowiek je zabija. Mało tego znęca się nad nimi przed śmiercią. Też niewinne. W dodatku myśli.

03 stycznia 2008, 16:27:31

#

AcidDrinker

Pece napisał:>>W tym miejscu.
>Śmieszą mnie najbardziej argumenty lewaków [opowiadających >się zarazem za aborcją] o tym, jak to życie ludzkie jest >najważniejsze.
Nadal nie rozumiem, dlaczego tak to interpretujesz. To ty dobrze powinieneś wiedzieć czy jesteś lewakiem, czy nie. Jeśli nie jesteś – OK. Co nie znaczy, że cię tak nazwałem, bo nie nazwałem

>>No to zmienić system więziennictwa. Wprowadzić ciężkie prace dla wielokrotnych przestępców, niech odrabiają winę, a nie od razu ich zabijać.
Ciekawe tylko, czy będą chcieli pracować. Ale to już jest wyzysk ludzi za darmo. Przymus, zamordyzm.

>>Świnia, koń, kura, karp, to też niewinne stworzenia a człowiek je zabija. Mało tego znęca się nad nimi przed śmiercią. Też niewinne. W dodatku myśli.
Wybacz, ale jeśli porównujesz człowieka czy też przyszłego człowieka do karpia, to ci gratuluję...

03 stycznia 2008, 16:31:29

#

pece

>Wybacz, ale jeśli porównujesz człowieka czy też przyszłego człowieka do karpia, to ci gratuluję...

No to wytłumacz mi w czym taki karp jako istota (lub jak kto woli stworzenie boskie) różni się od człowieka, poza tym, że jest niżej w drabince ewolucji.

03 stycznia 2008, 16:36:24

#

AdamK

Kara śmierci nie rozwiązuje problemu, to jest tylko sposób leczenia objawowego. Zamiast dywagować na temat za i przeciw lepiej pomyśleć co zrobić aby nie trzeba było jej stosować.

Problem z kar śmierci jest taki, że w wypadku pomyłki czy mordu sądowego (a w USA szacuje się że jeden na sześciu skazanych na śmierć nie popełnił czynu na który został skazany), nie da się nijak zadośćuczynić ofierze. Tak samo ideologia oko za oko jest bez sensu, bo śmierć mordercy/pedofila/gwałciciela/jadącego bez biletu (tak w Chinach za to była kara śmierci!) nie zadośćuczyni ofierze w żaden sposób.

@pece: czemu niby karp miałby stać niżej na drabince ewolucji od człowieka?

03 stycznia 2008, 16:51:52

#

lambchop

Argumenty ekonomiczne to już zupełnie najniższa półka argumentów. Po pierwsze: skoro tak nam zależy na oszczędnościach to od razu zabijmy też niepełnosprawnych (w końcu część z nich nigdy na siebie „nie zarobi”) i bezrobotnych. Najlepiej zabijajmy wszystkich przestępców – wtedy będzie rzeczywiście taniej, bo przecież w końcu ci skazani na śmierć to chyba mają być jakieś nieliczne przypadki – oszczędności w praktyce zerowe. Spora część skazanych (tych co są niegroźni dla otoczenia) i tak pracuje – dostają połowę pensji minimalnej, aby móć spłacić swoje długi i mieć jakieś nadzieje na przyszłość gdy już odbędą karę. Wszystkie pomysły o pracy w kamieniołomach dla morderców to jakieś mrzonki – w końcu trzeba ich bardzo pilnować, więc jest to zupełnie nieopłacalne. Ale przecież nie chodzi tu o pieniądze, chodzi o godność człowieka – nawet mordercy. Wiem, że jest wielu, którzy myślą „oko za oko” lub „pedofilom ucinać członki”, ale ja się po prostu z tym nie zgadzam.

03 stycznia 2008, 16:53:59

#

sharnik

AdamK: Nie da się też nijak zaDOŚĆuczynić komuś, kto stracił swoje najlepsze lata spędzając je w więzieniu. Czy to powód, żeby zlikwidować karę więzienia?
[Dodaktowa informacja – nie uważam, żeby jakakolwiek kwota byłaby w stanie zrekompensować utratę 20 lat życiorysu]

Kara więzienia też nie zadośćuczynia ofierze w żaden sposób. Też jest bez sensu?

Co do kary śmierci dla pedofili, to muszę przyznać, że nigdy nie rozumiałem tej koncepcji (jakkolwiek jestem zwolennikiem kary śmierci). Czemu gwałt na dorosłym człowieku ma być wyraźnie lżej traktowany niż na dziecku? Nie wspominając już pożycia za obopólną zgodą (vide Polański), bo to marginalne przypadki chyba.
Był nawet taki rysunek satyryczny z pointą – Karę śmierci dla pedofili popiera 95% gwałcicieli.

03 stycznia 2008, 17:11:14

#

D4rky

pece – znajdz mi prosze kulture karpii to przestane je zabijacm a zaczne chronic i zaczne wspolpracowac w dziedzinie rozwoju nauki i sztuki

03 stycznia 2008, 17:16:20

#

wieczór

ale dlaczego karpiom odmawia się prawa do godnej śmierci tylko dlatego, że nie wytworzyły kultury, przecież to też są stworzenia boskie.

03 stycznia 2008, 17:17:18

#

D4rky

wieczór – wilki zabijaja ludzi, czy to znaczy, ze mamy pozwalac na eksterminacje? nie, bo takie sa prawa przyrody. mamy prawo jest karpia, bo jest cos takiego jak lancuch pokarmowy itp. no, ale jesli ktos zamiast na biologie chodzil w szkole na religie, to to juz nie moj problem (jestem silnie wierzacym i zmotywowanym … ateista)

03 stycznia 2008, 17:18:40

#

D4rky

Przepraszam, pierwsze zdanie mialo brzmiec: „wilki zabijaja ludzi, czy to znaczy, ze mamy je wszystkie pozabijac”, jestem teraz zajety 4 rzeczami naraz i wkradlo mi sie zdanie z innej czynnosci

03 stycznia 2008, 17:19:32

#

wieczór

ale mi nie chodzi o niejedzenie karpia i innego mięsa, tlyko o to, w jakich warunkach te karpie są zabijane i przechowywane przed świętami.

03 stycznia 2008, 17:20:11

#

D4rky

wieczór – czy mam teraz przed toba odpowiadac za cala rase ludzka? Zdaje sie, ze rozmawialismy o porownywaniu zabijania karpia do zabijania nienarodzonych, a ty mi tu wyjezdzasz z ich przechowywaniem

03 stycznia 2008, 17:22:02

#

wieczór

no dobra, moze trochę przesadziłem wrzucają tu przedświąteczne karpie ;).

ale jakby nie było, wracając do kary śmierci, to moim zdaniem wykonując karę śmierci stawiamy się na równi z mordercą.

i jeszcze co do aborcji, to uważam, że ten kompromis, jaki mamy w Polsce, jest dobry.

03 stycznia 2008, 17:25:15

#

D4rky

wieczor – co do kary smierci: sluchaj, mowisz, ze zrownujemy sie z morderca. ale czy morderca moze sie zrownac z nami? no niezbyt. mamy go utrzymywac, karmic i jeszcze pozwalac wyjsc na wolnosc? to co to za kara, jak w wiezieniu tylko takich jak on poznaje?
a jeszcze w kwestii aborcji: mi w przypadku gwaltu nie do konca to pasuje, ale to bardzo delikatna kwestia psychiki wiec nie jestem w stanie jednoznacznie i z cala pewnoscia powiedizec tak albo nie. kompromis w polsce do najgorszych nie nalezy, ale moim zdaniem takie rzeczy powinno rozpatrywac sie indywidualnie, bo tez niecodziennie ktos jest gwalcony i zachodzi w ciaze, prawda? przynajmniej taka mam nadzieje…

03 stycznia 2008, 17:27:45

#

wieczór

lepsza niż kolejne morderstwo.
a co do aborcji: to jednak jest lepiej ją zrobić w przypadku gwałtu, bo jakby to dziecko żyło, wiedząc, ze matka go nienawidzi.

03 stycznia 2008, 17:31:14

#

AcidDrinker

>>ale dlaczego karpiom odmawia się prawa do godnej śmierci
Po to są, aby je jeść. Proste.

>>i jeszcze co do aborcji, to uważam, że ten kompromis, jaki mamy w Polsce, jest dobry.
W Polsce nie ma nawet dożywocia, jako takiego. Więc NIE JEST dobry, jest zły.

03 stycznia 2008, 17:31:15

#

wieczór

co ma aborcja do dożywocia?

03 stycznia 2008, 17:31:57

#

AcidDrinker

>>a co do aborcji: to jednak jest lepiej ją zrobić w przypadku gwałtu, bo jakby to dziecko żyło, wiedząc, ze matka go nienawidzi.
Nie ma prawa, decydować za nienarodzone dziecko, czy chce żyć czy nie.

03 stycznia 2008, 17:32:16

#

AcidDrinker

>>co ma aborcja do dożywocia?
Fakt, nie doczytałem. Przepraszam…

03 stycznia 2008, 17:32:47

#

D4rky

wieczór – wiesz, istnieją inne rozwiązania, też na A, np adopcja. Ale chodzi tu raczej o to, że zgwałcona matka może się chcieć jak najszybciej pozbyć „pamiątki” po takowym, więc żeby się psychicznie nie załamała i nie odebrała sobie życia, lepiej jest poświęcić jedno niż dwa. Ale to bardzo, ale to BARDZO delikatny temat

03 stycznia 2008, 17:33:50

#

wieczór

>>Nie ma prawa, decydować za nienarodzone dziecko, czy chce żyć czy nie.
okej, czyli jeśli twoja partnerka/żona/dziewczyna została by zgwałcona, to chciałbyś wychować to dziecko?

03 stycznia 2008, 17:34:14

#

wieczór

>>Ale to bardzo, ale to BARDZO delikatny temat
owszem jest, dlatego w tym wypadku lepiej pozwolić decydować kobiecie.

03 stycznia 2008, 17:34:43

#

AcidDrinker

>>okej, czyli jeśli twoja partnerka/żona/dziewczyna została by zgwałcona, to chciałbyś wychować to dziecko?
Szczerze bym ją namawiał do wychowania takiego dziecka, na pewno bym jednak nie zgodził się na aborcję. Niech urodzi i odda do adopcji.
Wieczór – nie namówisz mnie do aprobowania morderstwa na niewinnym

03 stycznia 2008, 17:35:43

#

D4rky

wieczór – to tez nie zawsze jest dobre. Niektorzy ludzie nie potrafia o siebie sami zadbac, wystarczy chocby popatrzec na roznych narkomanow. Tak, nie jestem za demokracja i pelna wolnoscia, najwyrazniej ludzie do tego nie dorosli.

03 stycznia 2008, 17:36:02

#

wieczór

>>Szczerze bym ją namawiał do wychowania takiego dziecka, na pewno bym jednak nie zgodził się na aborcję. Niech urodzi i odda do adopcji.
no to święty z ciebie człowiek, i mówię to bez cienia ironii.

>>Tak, nie jestem za demokracja i pelna wolnoscia, najwyrazniej ludzie do tego nie dorosli.
obawiam się, że niczego lepszego nie wymyślono.

03 stycznia 2008, 17:37:23

#

D4rky

wieczór – ciekawe ;) W takim razie dlaczego dzisiejsze kraje pograzaja sie w gownie i korupcji, a dawne imperia byly praktycznie zawsze dowodzone przez jedna osobe? Widzisz, monarchia to naprawde doskonaly ustroj, cokolwiek by ci nie mowili lasi na kase eurolewaczkowie

03 stycznia 2008, 17:39:05

#

AcidDrinker

>>obawiam się, że niczego lepszego nie wymyślono.
Długo dyskutowałem o tym z Piechułą, który również zarzekał się, że nie ma nic lepszego. Otóż wymyślono ustrój lepszy i odporniejszy np. na korupcję. Chodzi mi o monarchię.

03 stycznia 2008, 17:40:24

#

wieczór

Cesarstwo Rzymskie: rozpadło się pod naporem barbarzyńców, cesarze nic nie mogli na to poradzić, poza tym były ciągłe walki o władzę.

I Rzesza – ciągłe walki o wpływy i władzę.

Etiopia za czasów Hajle Selasje – ciagłe walki o wpływy na dworze, urzędnicy dbali tylko o to, by być blisko cesarza. (co prawda on próbował na początku reform, ale mu nie wyszły)

poza tym wiele monarchii rozpadało się pod wpływem rozruchów społecznych. nie wiem, czy to lepsze od demokracji, gdzie człowiek może decydować sam za siebie

03 stycznia 2008, 17:45:39

#

sharnik

wieczór: W demokracji mogę decydować sam za siebie? Niezły dowcip ;) Czy mogę sam zarządzać swoimi pieniędzmi? [hint – ZUS] Czy mogę sam raczyć się takimi używkami jak lubię? [hint – marihuana]
Przykłady można by mnożyć, ale mi się nie chce.

To nie sposób wyboru rządzących decyduje o wolności obywateli.

03 stycznia 2008, 17:50:23

#

D4rky

wieczor – Cesarstwo sie rozpadlo raczej dlatego, ze sie rozdzielilo na dwie czesci, przez co oslabilo sie. Reszty nei skomentuje, bo moglbym mnozyc identyczne przyklady po stronie demokracji ;)

03 stycznia 2008, 17:51:03

#

Blase

W 2002 roku na 427 wyrokow za zabojstwo 3 to wyroki dozywocia, w 2003 na 415 wyrokow rowniez 3 wyroki dozywocia. Czyli jak mniemam te 6 osob by zostalo pozbawionych zycia gdyby wprowadzic kare smierci. Jaki inny sens ma pozbawianie 6 osob zycia, jesli nie zaspokojenie „prawa” do zemsty?

03 stycznia 2008, 17:52:14

#

sharnik

Blase: A jaki sens ma skazywanie ich na dożywocie?

03 stycznia 2008, 17:53:13

#

D4rky

...skoro i tak wyjda po kilku(nastu) latach za dobre sprawowanie?

03 stycznia 2008, 17:54:42

#

Blase

Idac tym tropem myslenia – po co wiec ich wogole skazywac?

03 stycznia 2008, 17:55:02

#

D4rky

Blase – fakt, otworzmy wiezienia i patrzmy jak pieknie rosnie wskaznik przestepczosci

03 stycznia 2008, 17:56:23

#

sharnik

Blase: W ten sposób doprowadziliśmy wywód z „nie widzę sensu kary śmierci” do „nie widzę sensu kary w ogóle”. Ergo, osoby sprzeciwiające się karze śmierci sprzeciwiają się karaniu przestępców w ogólności ;)

03 stycznia 2008, 17:56:51

#

Blase

Odwracacie kota ogonem. Uwazam ze dozywocie jest kara odpowiednia. Niestety nie dopisalem do swojego poprzedniego posta znacznika ironii i widze, ze niektorzy nie zalapali. Nie neguje karania w ogole, co poniektorzy tu sugeruja.

Nie jest tak jak mowisz ze wyjda po kilku latach, bo skazani na dozywocie najwczesniej moga wyjsc z wiezienia po 25 latach(choc sad moze ustalic wyzsza granice).

Jaki wiec jest sens kary smierci?W jaki sposob ma ona podniesc poziom bezpieczenstwa?

03 stycznia 2008, 18:04:10

#

D4rky

Blase – a jaki jest sens takiego ‘dozywocia’ skoro czlowiek po 25 latach wychodzi z tzw. ‘mentalnoscia wieznia’ ?

03 stycznia 2008, 18:05:31

#

sharnik

Blase: Skazany na dożywocie ma wuchtę czasu, żeby ciec z więzienia i kogoś kolejnego zabić. Tak samo jest to możliwe jak skazanie na śmierć kogoś niewinnego. W przypadku takiej ucieczki kto ponosi odpowiedzialność za tę niewinną śmierć, której można było uniknąć?

Że tak pozwolę sobie na demagogię w stylu z drugiej strony barykady.

03 stycznia 2008, 18:07:19

#

Blase

Tylko, ze o ile mamy wplyw na to w jaki sposob sa zabezpieczone wiezienia i jak latwo z nich uciec, o tyle znalezienie 101% dowodow czasami jest niemozliwe – i z tego wynikaja te pomylki.

Czemu kara dozywocia zamiast smierci – a no po to by cos odroznialo nas od przestepcow.

A moge zakonczyc rowniez demagogicznie – sa ludzie ktorzy w wiezieniu sie zmieniaja.

03 stycznia 2008, 18:15:52

#

sharnik

Blase: Nie wiem czy masz świadomość istnienia zasady in dubio pro reo. Skazanie następuje w przypadku udowodnienia winy. Mamy tutaj takie samo pole do popisu co przy zabezpieczaniu więzień.

03 stycznia 2008, 18:18:15

#

Blase

Gdyby sady w 100% podejmowaly sluszne wyroki, to nie bylo by tematu nieslusznie skazanych na smierc, a musisz przyznac ze takie sytuacje sie zdarzaja.

Powiedz mi co sprawi, ze ktos zostanie skazany na smierc?

03 stycznia 2008, 18:22:43

#

sharnik

Blase: Oczywiście, że się zdarzają. Tak samo jak zdarzają się ucieczki z więzienia. Zgodzisz się jednak, że aby kogoś skazać należy ponad wszelką wątpliwość udowodnić jego winę? Ta słabość systemu sądownictwa (czynnik ludzki) nie zależy od grożącego wymiaru kary.

Niestety, w Polsce nic nie sprawi, żeby ktoś był skazany na śmierć. Jeśli chodzi Ci o to kogo ja bym skazał na śmierć, to spokojnie mogę podać przykład płatnych zabójców, czy innych morderców z premedytacją.

03 stycznia 2008, 18:26:34

#

Blase

Oczywiscie ze nie zalezy od wymiaru kary, tylko jak by Ci to powiedziec, jak kogos wsadzisz na krzeslo elektryczne to juz raczej za kilka lat nie powiesz mu – sorry, ktos cie wrobil – a jak juz tysiac razy powtarzalem, takie wypadki sie zdarzaja i nawet panstwa gdzie takie wyroki zapadaja nie ukrywaja, ze to sie zdarza.

Ja nie pytam kogo bys skazal, tylko co to zmieni?Poczujesz sie lepiej?A jak okaze sie ze koles byl nieslusznie skazany to powiesz – „oj mial pecha”. A co sie stanie gdy bedzie to ktos z Twojej rodziny?Powiesz „no kurcze, takie jest prawo, zginal dla dobra ogolu”.

03 stycznia 2008, 18:36:15

#

D4rky

Blase – te kilka(nascie) lat w wiezieniu tez odmieniaja, a czesto bardzo niszcza psychike. Jakos przez caly czas w swojej retoryce pomijasz ten problem ;]

03 stycznia 2008, 18:38:23

#

sharnik

Blase: To jest oczywiste, że w przypadku przestępcy w najbliższej rodzinie nit nie postępuje racjonalnie. Ty posłałbyś spokojnie brata do więzienia na tzw. dożywocie, bo sobie zasłużył? Nie sądzę, żeby było wiele osób, które by to zrobiły.

Kara śmierci zmieni to, że taka osoba nie będzie już zagrażać społeczeństwu. Pomijając już takie staromodne słowa jak „sprawiedliwość”.

03 stycznia 2008, 18:39:33

#

wieczór

>>Kara śmierci zmieni to, że taka osoba nie będzie już zagrażać społeczeństwu. Pomijając już takie staromodne słowa jak „sprawiedliwość”.
bezwzględne dozywocie również.

03 stycznia 2008, 18:46:24

#

Blase

Oczywiscie ze zmienia, ale wy pomijacie w swoich opiniach to, ze sad moze nie wyrazic zgody na wyjscie z wiezienia, nawet i po 50 latach.

Ja ciagle mowie o osobach nieslusznie skazanych na kare smierci. Jesli Twoj brat zostalby nieslusznie skazany na kare smierci, to czy bylbys zadowolony, z tego , ze popierasz ten sposob karania?

03 stycznia 2008, 18:47:45

#

sharnik

Wieczór: Zakładając, że nikt z więzienia nie ucieknie, a jak się już tutaj dowiedzieliśmy takich rzeczy jak pewność ferowanych wyroków nie można zakładać.

Blase: awet jakby mój brat był słusznie skazany na dożywocie to nie byłbym z tego zadowolony. To chyba normalne.

03 stycznia 2008, 18:49:00

#

pece

@sharnik:
Prawo jako dziedzina, a nawet wręcz dyscyplina sportu, i system prawny już dawno przestały być sprawiedliwe. Wygrywa ten, który ma więcej pieniędzy i lepszego adwokata, bądź znajomości, bo nawet silne dowody można obalić przy odpowiedniej determinacji, że tak powiem.

03 stycznia 2008, 18:50:38

#

sharnik

Swoją drogą, Cejrowski kiedyś fajnie opisywał jak powinna funkcjonować kara śmierci. Każdy by się decydował czy jest za czy przeciw i miał odpowiedni wpis w dowodzie. Potem w przypadku morderstwa byśmy zaglądali ofierze do dowodu i jeśli była za karą śmierci, to czapa dla zabójcy (mamy zadośćuczynienie ofierze), a jeśli przeciw, to dożywocie. Finansowane z kieszeni tych, którzy się zadeklarowali, że są przeciwko karze śmierci. W przypadku dzieci liczy się zdanie rodziców.

@pecet: Jestem tego całkowicie świadomy, ale nie zamierzam akceptować takiej sytuacji.

03 stycznia 2008, 18:54:44

#

Blase

Tak mialby szanse, ze kiedykolwiek, ktokolwiek wyjasni prawde, a tak chlopaki pociagna czerwona galeczke, a Ty otrzymasz torebke z prochem.

Ok powiem szczerze, jesli Twoj brat zostalby nieslusznie skazany, to ja chcialbym zeby moje panstwo, nie odbieralo Ci nie slusznie Twojego brata. Chcialbym, abys uwazal podobnie, gdyby ktos falszywie wydal wyrok na mojego brata. Choc podejrzewam, ze gdybym to ja dostal woreczek z wiezienia, Ty mialbys poczucie sprawiedliwosci.

Wracajac do ucieczek z wiezienia, to bardziej prawdopodobne jest to, ze ucieknie ktos z pozostalych 424 osob, niz jedna z tych trzech.

Haha na koniec mnie ubawiles, a wiec to by byla ta sprawiedliwosc, ktos kto mialby pieniadze moglby sobie wykupic zycie, w wiezieniu ale jednak zycie, a Ci mniej bogaci, usuwani by byli na stale. Moze tak jak ktos napisal wczesniej podobnie zrobic z inwalidami?

03 stycznia 2008, 18:57:14

#

wieczór

jesli kara śmierci obowiązywała tak, jak to opisał cejrowski, to każdy byłby za dożywociem ;). lubię gościa, ale ten jego pomysł jest średni.

03 stycznia 2008, 18:59:13

#

sharnik

Blase: Ależ drastycznie się mylisz. Jestem całkowicie przeciwny niesłusznemu skazywaniu Twojego brata na karę śmierci i jakby został on niesłusznie skazany to miałbym poczucie wyrządzonej Ci/Jemu ogromnej krzywdy. Z tym, że winiłbym sędziego, a nie instytucję kary śmierci.

Blase, wieczór: Polecam jeszcze raz przeczytać pomysł Cejrowskiego. Tym razem ze zrozumieniem. Szczególnie polecam fragment: „byśmy zaglądali ofierze do dowodu”.

03 stycznia 2008, 19:02:09

#

wieczór

dobra, nie doczytałem. w takim razie, to ma sens.

03 stycznia 2008, 19:03:08

#

Blase

Ok fakt, przeoczylem, jednak w dalszym ciagu nie uwazam tego pomyslu za rozwiazanie problemu, bo dalej, mozna pozbawic zycia, kogos kto na to nie zasluzyl. A dopoki takie ryzyko istnieje, kara smierci nie jest rozwiazaniem problemu, szczegolnie ze jak wyzej napisalem dotyczy ulamka zasadzonych wyrokow.

Mozna nawet wyobrazic sobie taka oto sytuacje, ze ktos mnie cholernie nie lubi, wie np. ze Pan Henryk jest zwolenikiem kary smierci, wrabia mnie wiec w jego zabojstwo, i po oczywiscie slusznym procesie, w czasie ktorego ja mimo ze zaprzeczam wszystkim dowodom zostaje skazany na smierc. Moge miec tylko pretensje ze moj adwokat byl beznadziejny, bo przeciez nie do sedziego ze wydal sluszny wyrok, na podstawie przedstawionych mu dowodow.

03 stycznia 2008, 19:12:21

#

sharnik

Wiesz, jak ktoś Cię bardzo nie lubi to może Cię po prostu zabić.

03 stycznia 2008, 19:13:54

#

AcidDrinker

>>bezwzględne dozywocie również.
A więźniowie, którzy są usadzeni w tym samym więzieniu, co gorsza za mniejsze przestępstwa?

03 stycznia 2008, 19:19:28

#

Blase

Fakt, za zabojstwo w afekcie dostalby nizszy wyrok i bez kombinowania:P

Czy cos poza tzw. „poczuciem sprawiedliwosci” przemawia na korzysc kary smierci?

03 stycznia 2008, 19:20:18

#

wieczór

jest taniej.

>>A więźniowie, którzy są usadzeni w tym samym więzieniu, co gorsza za mniejsze przestępstwa?
odsiedzą swoje i wyjdą, jeśli o to ci chodzi.

03 stycznia 2008, 19:21:10

#

AcidDrinker

>>odsiedzą swoje i wyjdą, jeśli o to ci chodzi.
Nie zazdroszczę im losu. Między innymi tym ludziom ma pomóc kara śmierci. To właśnie oni mają szansę na resocjalizację, ale przez morderców ją tracą.

03 stycznia 2008, 19:22:15

#

Blase

No przeciez nikt nie karze wsadzac, zabojcy z zlodziejem rowerow!!! Sa takie mozliwosci jak pojedyncza cela.

Czy taniej?Zastanowmy sie czy ew wyplata odszkodowania dla osoby nieslusznie skazanej, nie bedzie pokrywala utrzymania pozostalych wiezniow skazanych na smierc.

03 stycznia 2008, 19:26:18

#

AcidDrinker

>>Sa takie mozliwosci jak pojedyncza cela.
A spacerniak?

>>No przeciez nikt nie karze wsadzac, zabojcy z zlodziejem rowerow!!!
Obecnie w Polsce coś takiego jest na porządku dziennym

>>Zastanowmy sie czy ew wyplata odszkodowania dla osoby nieslusznie skazanej, nie bedzie pokrywala utrzymania pozostalych wiezniow skazanych na smierc.
W USA w ostatnich 15 latach był tylko jeden taki przypadek. To świadczy jak bardzo się mylisz.

03 stycznia 2008, 19:29:27

#

Blase

Na spacerniak osoba moze byc wyprowadzana rowniez w odosobnieniu, co jest zreszta praktykowane rowniez w Polsce.

Wprowadzenie kary smierci nie rozwiaze tego problemu, tj. ew wspolnych cel dla zlodzieji,zabojcow itd.

Oczywiscie, plus osoby ktore zostaly zwolnione z celi smierci(w latach 04-06 bylo to 9 osob), przed egzekucja(choc przeciez to wina opieszalosci wymiaru sprawiedliwosci, ze wyrok nie zostal wykonany wczesniej).

03 stycznia 2008, 19:56:26

#

Berbel

Czyli normalne jest to że wiezień ma lepiej niż pacjent?

03 stycznia 2008, 20:09:37

#

lambchop

To idź Berbel zrób jakiś napad i się sam przekonaj gdzie jest lepiej. W więzieniu czy szpitalu. Inaczej to zwykła demagogia.

03 stycznia 2008, 20:15:32

#

Berbel

lambchop – Lata mi o sprawe poruszoną przeze mnie wczesnej – kwestia utrzymania. Wiezień ma sztangi, telewizor, i inne rzeczy na świetlicy – pacjent żeby oglądać telewizje musi wrzucić monetę której państwo mu nie dało za darmo…

03 stycznia 2008, 20:22:14

#

dot

widze ze wybrales taki sondaz jaki Ci akurat pasuje:

http://sondaz.wp.pl/kat,9911,wid,9227813,wiadomosc.html?ticaid=151d5

03 stycznia 2008, 20:22:21

#

D4rky

dot – polecam zapoznanie sei z tym w jaki sposob GFK Polonia nagle sie pojawila (podpowiedz: Cimoszewicz, wybory)

03 stycznia 2008, 20:23:14

#

AdamK

@Berberl: ale to jest problem służby zdrowia, a nie wymiaru sprawiedliwości.

03 stycznia 2008, 20:23:32

#

Berbel

AdamK – całego państwa…

03 stycznia 2008, 20:31:18

#

nojaknie

se mozecie byc za kara smierci ale wyobrazcie sobie jak ja wprowadze ta zabiurokracone urzedasy w tych swoich aktach prawnych
dzieki czemu kara smierci bedzie drozsza niz utrzymanie 10 mordercow do konca zycia
machina sprawiedliwosci i tak niezlie popieprzona moze sprawiac ze bedzie zupelnie nieskuteczna do zasadzania takich wyrokow nawet w ewidentnych sprawach zreszta moze tez mijac sie ze sprawiedliwoscia ale kazdy realnie myslacy czlowiek wie ze wymiar sprawiedliwosci tylko z nazwy ma cos wspolnego ze sprawiedliwoscia, wymiar zajmuej sie prewenacja oddzialywaniem na ludzi aby bylo sprawiedliwie, a czasem wymiar robi sprawiedliwosc spoleczna ale ta tez ze sprawiedliwoscia to tylko z nazwy

tak wiec po co kara smierci to nie wiem
zreszta to lagodna kara
ja bym wolal zeby kara smierci byla oficjalnie zeby tortury byly przed smiercia
ale zeby onich decydowal trybunal np. 10 sedziow co jednoglosnie osadzaja i odpowiadaja za wyrok glowa/majatkiem czymkolwiek – zeby nie bylo tak jak teraz ze nikt nie jest winny a ludzi sie krzywdzi bo system jest zly ale kazdy w tym systemie jest ok i robi to co trzeba policjant wsadzi zbierze dowody, prokurator oskarzy, sedzia na podstawie dowodow inaczej zasadzic nie moze, kat tylko naciska guziczek i facet nie zyje, a wszyscy sa OK, tylko dowody ktos sfabrykowal/wrobil w nie ;>
no a takiego skazanego po co zabijac… mozna pozwolic rodzinie sie zabawic z nim, mozna na eksperymenty medyczne dac, na przeszczepy niech morderca uratuje zycie innym czy cos takiego, mozliwosci duzo, od biedy niech bedzie do konca zycia niewolnikiem zakutym w ciezke kajdany pracujacym w takich warunkach zeby wyciagnal max pare lat, a co
po co takiego zabijac, marnowac jak mozna skorzystac

03 stycznia 2008, 20:51:28

#

Berbel

Ile kosztuje powieszenie?...

03 stycznia 2008, 22:40:57

#

Autor

„>Wielkimi atutami są odstraszenie potencjalnego zabójcy
to dlaczego w stanach jest prawie sześciokrotnie więcej zabójstw niż niż w Niemczech, gdzie tej kary nie ma?

http://en.wikipedia.org/wiki/Usa#Crime_and_punishment”

wieczór, oczywiście kara śmierci powoduje wzrost zabójstw. Gdyby w USA nigdy nie było kary śmierci nie byłoby na bank tylko seryjnych morderców. jednocześnie należy zdementować informacje, że skłonność narodu amerykańskiego do tworzenia takich bydlaków ma cokolwiek wspólnego z genami, do USA zawsze jeździli najlepsi i najszlachetniejsi ludzie ze wszystkich państw świata, nawet jak się trafili jacyś skazańcy to i tak nie ma znaczenia bo wszyscy ludzie są równi i tacy sami. Nigdy nie zachodzi sytuacji, że dany naród mimo innej mentalności należy traktować inaczej np. brutalnej, dla wszystkich narodów jedynym dobrym system jest demokracja, a kara śmierci oczywiście jest średniowiecznym złem i nigdy się nie sprawdziła – w usa jest pełno morderców, a powinni znikać.
Pozatym wprowadzenie kary śmierci w dzisiejszych czasach jest mało realne ze względów finansowych, koszty procedur są kosmiczne (no chyba, że ktoś jest za karą śmierci tylko i wyłącznie jeśli to będzie tania forma, ale jest to nierealne), taniej raczej wychodzi utrzymywać więźnia nawet w tych luksusowych, podobno, więzieniach niż opłacać koszty przeprowadzenia wyroku.

05 stycznia 2008, 13:20:02

#

Dodek

Wątek już dawno wygasł, ale zauważyłem w komentarzu 26 pewną zabawną rzecz mającą naprawdę nieoczekiwane konsekwencje, toteż nie mogłem się powstrzymać.

>Jestem katolikiem, ale nie popieram działań kościoła po II soborze
>watykańskim. Nie interesuje mnie zdanie pojedynczego duchownego na
>ten temat, będąc szczerym. Dla mnie wyznacznikiem wiary jest nie zdanie
>jednostki, a Pismo Święte i KKK

No cóż, zabawne, wiesz, co Prawo Kanoniczne mówi na ten temat?

Kanon 751 — Herezją nazywa się uporczywe, po przyjęciu chrztu, zaprzeczanie jakiejś prawdzie, w którą należy wierzyć wiarą boską i katolicką, albo uporczywe powątpiewanie o niej ; apostazją — całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej, schizmą — odmowę uznania zwierzchnictwa Biskupa Rzymskiego lub utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to zwierzchnictwo.

Tadadam, to, co zrobiłeś, nazywa się schizma. Jedziemy dalej:

Kanon 1373 — Kto publicznie wzbudza niechęć lub nienawiść podwładnych względem Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza z powodu jakiegoś aktu władzy lub posługi kościelnej albo prowokuje podwładnych do nieposłuszeństwa wobec nich, winien być ukarany interdyktem lub innymi sprawiedliwymi karami.

Wynika z tego, że powinieneś być ukarany interdyktem. Ale to jeszcze nic:

Kanon 1364: § 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa.

Jako schizmatyk automatycznie ściągnąłeś na siebie ekskomunikę, która już działa („wiążącej mocą samego prawa”). Czy nie czujesz się z tym lepiej?

Tak oto Twoja piękna religia zabezpiecza się przed utratą owieczek.

A kara śmierci jest po prostu zła i nieludzka.

17 stycznia 2009, 18:27:53

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):