Ludzie, Media, Polityka

Pierwsze polityczne Nagrody Darwina

04 stycznia, 2008 o 22:15:53 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Na łamach "Wprost" można znaleźć bardzo interesujący artykuł, w którym wyróżnionych zostało 10 najgłupszych pomysłów politycznych w roku 2007. Wzorując się na Nagrodach Darwina, które co roku przyznawane są dla osób, które zginęły w najbardziej kuriozalny sposób [więcej o Darwin Awards: klik] tygodnik wytypował wydarzenia, które były stricte związane z minionymi wyborami parlamentarnymi. Pierwsze miejsce zajął Aleksander Kwaśniewski i LiD m.in. za obronę demokracji rzekomo zagrożonej przez braci Kaczyńskich, pijaństwo byłego prezydenta i ogólne zaangażowanie, jak trafnie ujął "Super Express" pijanej mordy lewicy w kampanii. Drugi był Marek Jurek, który z dnia na dzień stracił politycznie wszystko. O tym, że moralność ma w tej dziedzinie bardzo małe znaczenie przekonał się po wyborach. Gdy PiS nie przegłosował ustawy antyaborcyjnej, wycofał się z vice-prezesury, odszedł z partii i założył nowe ugrupowanie Prawica RP, których członków można policzyć na palcach jednej, no może dwóch rąk. Tuż przed wyborami postanowił odłączyć się od swojego tworu i kandydować niezależnie do senatu, przegrał jednak z kretesem. Trzecia pozycja przypadła panom Bielanowi i Kamińskiemu [Michałowi] - za parę błędów, chodzi głównie o przygarnięcie pod skrzydła Prawa i Sprawiedliwości Nelli Rokity-Arnold. Czwarta lokata dla duetu Ewa Sowińska i Mirosław Orzechowski. Obaj są niezwykle zacięci w tropieniu homoseksualizmu. Pani rzecznik zleciła szukanie rzekomego gejostwa u stworka z bajki "Teletubbies", natomiast vice-minister chciał zwalniać nauczycieli-homoseksualizmów. Potem ze swoich pomysłów się tłumaczyli, dość nieudolnie i przyczynili się do klęski wyborczej Ligi Polskich Rodzin. Piąte miejsce zajął kolejny duet Andrzej Lepper i Roman Giertych. Za próbę stworzenia partii LiS, która miała połączyć skrajnie odmienne ugrupowania oraz za wysunięcie propozycji, aby premierem Polski został skompromitowany Janusz Kaczmarek. Szóstą pozycję zajęło trio: Mirosław Czech, Andrzej Lepper [po raz drugi] i Lech Wałęsa. Tajemniczy pan Czech jest publicystą "Gazety Wyborczej", który poinformował czytelników, że rząd przeprowadził zamach stanu, Lepper mu zawtórował, natomiast Wałęsa przyznał, że Kaczyński i Macierewicz chcą wprowadzić stan wojenny bis. Siódma lokata to przyjaciele: Ludwik Dorn i sznaucer Saba za pozwanie w trybie wyborczym LiD za obrazę wyżej wymienionego czworonoga. Marszałek Sejmu twierdził, że jego pupil wcale nie pogryzł mebli w gabinecie. Rozprawa została wygrana, suczka przeproszona, ale chyba sam Dorn wyszedł z tego w skompromitowanym świetle. Ósme miejsce dla Leszka Millera oraz Zygmunta Wrzodaka za desperacyjne próby kandydowania z list tonącej Samoobrony. Dziewiąta pozycja dla i tu zaskoczenie Donalda Tuska za pomysł poparcia kandydatury Lecha Wałęsy w radzie mędrców wspólnoty europejskiej. I ostatnie, dziesiątą lokatę zajęła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Bufetowa podpadła zainaugurowaniem rządów PO, jakże idiotycznym pomysłem budowy stadionu na przedmieściach Warszawy.

Polecam zakup tygodnika lub przeczytanie go na stronie internetowej "Wprost" tutaj - (koszt to 66 gr).

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

ethan

To że Marek Jurek ma honor nie jest wg mnie głupotą.
Z resztą się zgadzam.

04 stycznia 2008, 22:18:10

#

AcidDrinker

Ja raczej wstawiłbym tam Jarosława Kaczyńskiego za dość słabą debatę w jego wykonaniu.

04 stycznia 2008, 22:18:53

#

ethan

Marek Jurek jest wg mnie człowiekiem wielkiego formatu, jest kulturalny i obyty jak żaden inny polityk. To, że odszedł było sprawą jego własnego honoru i przemyśleń. Niestety polityka zmonopolizowana przez bandę oszołomów, i tu dla Jurka nie ma miejsca. A szkoda, bo tacy ludzie mogliby realnie zmieniać Polskę.

04 stycznia 2008, 22:19:20

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):