O karze śmierci - ostatni, długi wpis
Kara śmierci jest bardzo kontrowersyjną kwestią w społeczeństwie. Stosowania najwyższego wyroku zabrania, z niewiadomych przyczyn, Wspólnota Europejska czy ONZ – również [kuriozum] w stanie wojny. Jest to o tyle dziwne, że na zabiegi aborcyjne patrzą bardzo przychylnym wzrokiem. Tymczasem dotarłem do badań, przeprowadzanych przez „Gazetę Wyborczą” - wynik jest bardzo przychylny dla kary ostatecznej. 63 procent ankietowanych jest za karą śmierci, a zaledwie 31 jest przeciwko. Zdania nie ma 6 procent respondentów. Skoro zachwalające demokrację PiS, PO i LiD uważają, że najlepiej słuchać ludu, niech postąpią zgodnie z wolą obywateli. W Polsce ostatni tego typu wyrok został wykonany w roku 1988. W 1990 r. na wniosek posła Unii Demokratycznej, Jana Marii Rokity zastosowano amnestię kary ostatecznej. Całkowicie zniesiono ją w roku 1998. Nie bójmy się powiedzieć – na tym człowieku ciąży los ludzi pomordowanych przez hordy wypuszczonych z więzień zbirów. Rok później zwolennicy kary śmierci związani z Unią Polityki Realnej zebrali 140000 podpisów na rzecz jej przywrócenia. Sejm nie raczył zająć się tą sprawą. W 2004 roku Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o przywrócenie kary śmierci, propozycję tą odrzucono większością głosów.
PO PIERWSZE: ODSTRASZAJĄCE DZIAŁANIE
Kara śmierci stosowana jest w wielu krajach i sprawdza się to znakomicie. Na przykładzie Stanów Zjednoczonych, stany w których przywrócono karę śmierci wyraźnie zmniejszyła się przestępczość. Nawet znany ze sprzeciwu wobec takiego sposobu wymierzania sprawiedliwości „New York Times” przyznał, że o kara ostateczna działa odstraszająca. Dobitny jest tutaj cytat profesora Naci'ego Mocana z Uniwersytetu Stanowego w Luizjanie. – Osobiście jestem przeciwnikiem kary śmierci, ale fakty mówią same za siebie. Uczciwość nie pozwala mi zachować milczenia: tak, kara śmierci ratuje ludzkie życie – powiedział prof. Mocan „Rzeczpospolitej”. Według naukowców pozwala ona ocalić od trzech do osiemnastu istnień ludzkich. Najniższym wskaźnikiem mordów może pochwalić się stan Teksas. Tam właśnie, karę śmierci wykonuje się najszybciej i najczęściej. Kolejnym przykładem jest Nowy Jork. Po ponownym wprowadzeniu tego rodzaju wymierzania sprawiedliwości liczba morderstw spadła o, bagatela, 65 procent. To nie jest przypadek.
Dlatego mamy tutaj do czynienia z kompletnym oślepieniem „postępowej” Europy. Socjaliści z Wspólnoty Europejskiej uważają, że trzeba chronić życie. Szkoda, że trudno im to zrozumieć, że to właśnie oni i chore przepisy umożliwiają bezkarnie zabijać po wyjściu z więzienia.
PO DRUGIE: SZYBKIE WYJŚCIE Z WIĘZIENIA POWODUJE ŚMIERĆ KOLEJNYCH OSÓB
Mnóstwo osób uważa, że o wiele lepszą karą jest dożywocie, które jest stosowane w obecnych czasach. Jest to rzecz jasna mit. Na początek statystyka – w krajach Europy zachodniej, uznawanych przez za postępową elitę Wspólnoty Europejskiej, kara dożywotniego pozbawienia wolności trwa [sic!] SIEDEM lat. W Polsce jest nieco lepiej, chociaż morderca niemal zawsze dostaje możliwość opuszczenia więzienia. To, nie zawsze, ale często powoduje, śmierć niewinnych ludzi. Za kratkami, za morderstwo siedział i wyszedł po paru latach Charles Manson. Czym się to skończyło? Kolejnymi ofiarami. Podobnie było w przypadku Johna Wayne'a Gacy'ego, który wyszedł z więzienia w stanie Iowa, po czym zamordował ponad 30 mężczyzn i chłopców. W latach 80. na szczęście tego człowieka stracono. Przed wyrokiem powiedział, że nie przywróciłby do życia żadnej z zamordowanych ofiar. Przykłady bezwzględnych morderców, którzy nie czują skruchy po swoich zabójstwach, tacy jak Krzysztof Gawlik [wyjdzie po 40 latach] czy Aleksander Piczuszkin tylko utwierdzają w przekonaniu, że kara śmierci jest jedynym dobrym rozwiązaniem. Kolejny przykład, bardzo ciekawy w dodatku – Jack Unterweger, pół-Austriak, pół-Amerykanin. Został skazany na w 1976 r. za zabójstwo prostytutki. Warunkowo wyszedł w 1990 r, uznany za wzór resocjalizacji, brał udział w różnorakich programach typu talk-show. Okazało się jednak, że znakomicie się kamuflował, bo zabijał dalej. W tym samym czasie pisał reportaże o własnych morderstwach. Zdemaskowano go w 1991 r. po wyniku badań DNA. Podobnie było z Kennethem McDuffem [karę śmierci zamieniono na dożywocie, wypuszczono go za dobre sprawowanie, po czym dalej mordował] czy Albert Fish.
Warto więc, zastanowić się, czy warto poświęcać życie innych, niewinnych ludzi poprzez wypuszczanie zbrodniarzy na wolność. Strach pomyśleć, co może się dziać w Polsce za parę lat, gdy skończą się wyroku dla gangsterów i mafiosów powiązanych z gangami wołomińskim czy pruszkowskim.
PO TRZECIE: SPRAWIEDLIWOŚĆ
Jest to jeden z ważniejszych argumentów potwierdzających słuszność stosowania kary śmierci. Znana łacińska sekwencja 'volenti non fit iniura' – chcącemu nie dzieje się krzywda ma tutaj swoje potwierdzenie. Nie da się ukryć, że większość popełnionych mordów jest wykonana z premedytacją, a wykonawcy nie są niepoczytalni. Zazwyczaj zeznając nie żałują swoich występków. Dlatego dziwi mnie upór środowisk lewicowych i centrowych do wykonywania kary ostatecznej. Nikt nikomu nie każe mordować, gwałcić itd. Przestępca sam się na to decyduje i musi ponieść konsekwencje swojej decyzji. Żadną karą nie będzie pobyt w więzieniu i życie za pieniądze podatników. W tym przypadku, w moim przekonaniu, powinno być zastosowane prawo talionu, a więc “oko za oko, ząb za ząb”. Powiedzmy sobie szczerze – nawet taka kara nie będzie sprawiedliwa. Ukarany zostanie morderca, ofiary nikt nie wskrzesi. Spowoduje to jednak chociaż szczyptę rekompensaty rodzinie oraz przyjaciołom ofiary.
PO CZWARTE : FINANSOWANIE ZŁOCZYŃCY
Skandaliczne jest, że ból w postaci straty bliskiego nie jest jedyną stratą dla rodziny i znajomych poszkodowanego. Utrzymanie więźnia kosztuje, i to dość sporo. Dlaczego podatnicy muszą utrzymywać mordercę, który niemalże na pewno nie zostanie zresocjalizowany? W Polsce miejsc pracy nie jest za dużo, dlatego zatrudnianie takich ludzi w nawet najgorszego typu pracach byłoby nie na miejscu. Co prawda warunki w polskich więzieniach nie są jakieś olśniewające, to mimo wszystko nie wyglądają również źle. Osadzeni mają całkiem dobre życie, za darmo otrzymują posiłki, pomoc medyczną, porady psychologa oraz wizyty duchownych. Nie można zapomnieć o popełnionych czynach. Koszt utrzymania oraz pilnowania takiego więźnia jest zdecydowanie większa niż mógłby on wypracować, na przykład, w kamieniołomach.
PO PIĄTE: KARA ŚMIERCI JEST UZNAWANA PRZEZ RELIGIE ŚWIATA
Wbrew powszechnym opiniom stanowisko największych religii świata jest dość przychylne dla kary śmierci. Katechizm Kościoła Katolickiego wyraźnie mówi o możliwości takiego rozwiązania. Znalazłem parę interesujących wycinków z KKK: “Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik zpstał pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności. “, a także “Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego, odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma prawo i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa. “. Cytuję dalsze fragmenty: “Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.”. Również Biblia nie wyklucza stosowania kary ostatecznej. Religie judaistyczne oraz muzułmańskie są również do kary śmierci nastawione przychylnie.
Pięć, jakże różnych, zalet. Pięć zalet, które w moim przekonaniu przyćmią wady. Pięć powodów, dla których według mnie kara ostateczna winna zostać przywrócona. Z pierwszą nie dyskutują nawet socjaliści czy grupa “kobiet” zwanych feministkami. Nawet Magdalena Środa, która wyznaje światopogląd lewicowy, żeby nie powiedzieć lewacki, przyznała, że pod tym względem sąd ostateczny nad mordercą jest rozwiązaniem dobrym. Przy drugim argumencie, zapewne nikt nie powinien dyskutować. Przytoczyłem solidne argumenty, oparte zarówno na mojej wiedzy [nie ukrywam, że karą śmierci i jej konsekwencjami zajmuje się już od dłuższego czasu], jak i znalezionej z źródłach książkowych i internetowych. Nazwiska takie jak Gacy, Pichuszkin czy Unterweger powinny zostać zapamiętane. Trzeci argument: nieco trudniejszy do “wpojenia” przez sceptyków. Moim zdaniem, każda morderca zasługuje na śmierć. Jest to rozwiązanie zdecydowanie najbardziej sprawiedliwe. Wad dożywocia jest mnóstwo, niektóre podałem wcześniej. Są nimi z całą pewnością – szybkie wyjście na wolność, możliwość ucieczki stosunkowo dobre warunki więzienne, życie “za darmo”, a z wszelkimi uniedogodnieniami można się pogodzić. Po paru latach więzień przywyczaja się do nowych warunków i nie odczuwa skutków. Tym samym, nie jest możliwa resocjalizacja, która przecież w Polsce jest na strasznie niskim poziomie. Czwarty powód – koszta. Nie widzę powodu, dla którego obywatele, w tym RODZINA POSZKODOWANEGO miałaby utrzymywać zbira, który bez sumienia usunął ich krewnego. Ostatni argument jest ważny dla osób religijnych. Odniosłem się głównie do Kościoła Rzymsko-katolickiego, trudno żeby było inaczej, jest to wyznanie wiodące. Warto wspomnieć jednak o Islamie czy Judaizmie. Zwolennikiem kary śmierci był m.in. św. Tomasz z Akwinu.
Ciekawe wpisy o karze śmierci przeczytasz również:
Poprzednia, krótka notka mojego autorstwa
Zdaniem Ethana
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Ojciec karmiący.
wpis jest za długi;) bo jest za długi. to nie jest nowa dyskusja. i nie trzeba wszystkiego mielić przez maszynkę do mielenia mięsa. byłem zwolennikiem kary śmierci, no ale byłem. każdy błąd podważa jej zasadność. kiedyś tego nie rozumiałem, teraz to rozumiem. chcesz polemizować z błędem, masz prawo. też polemizowałem.
26 lutego 2008, 21:04:11
Aciddrinker
Nie polemizuję z błędem. Tylko – przez wypuszczonych z więzień morderców ginie około 8 osób rocznie. A ile było takich pomyłek. W USA w XX wieku jedna. Chyba jest różnica, prawda?
26 lutego 2008, 21:06:06
Ojciec karmiący.
jest. masz dane na temat tego ile zostało zgładzonych niewinnych osób?
26 lutego 2008, 21:07:46
Aciddrinker
Czytałem, bodajże na witrynie Kary Śmierci, że był jeden udowodniony przypadek. Nazwiska nie przypomnę sobie, ale gdzieś można to znaleźć. Oczywiście, że pomyłki się zdarzają i jest to wada kary śmierci. Ale trzeba wybrać mniejsze zło
26 lutego 2008, 21:09:14
Ojciec karmiący.
w przypadku życia ludzkiego lub nie życia nie ma mniejszego zła. marzy mi się doskonała policja, która wszystko potrafi zbadać. ale takiej nie ma. czytałem ostatnio wywiad z kolesiem niewinnie oskarżonym i skazanym na karę śmierci. jako pierwszy wykorzystał możliwość zbadania materiału DNA i wyszedł. teraz jeździ po świecie i orenduje. mnie przekonał.
26 lutego 2008, 21:14:53
Ethan
no chyba 1 śmierć jest „lepsza” (jakkolwiek to brzmi) od 8?
zakładamy żę te wszystkie osoby są niewinne.
26 lutego 2008, 21:16:07
Ojciec karmiący.
błąd polega na tym, że jeśli skażesz osobę niewinną, te 8 i tak zginie, bo morderca jest na wolności. to razem czyni 9.
26 lutego 2008, 21:17:25
Ethan
Te 8 to liczba osób zabitych przez to, że umożliwiono to osobom, na których nie wykonano wyroku kary śmierci – więc tego nie można raczej sumować. Albo – albo. W końcu gdyby tego człowieka pozbawiono życia, to ci niewinni by wciąż żyli.
26 lutego 2008, 21:18:44
Aciddrinker
>>czytałem ostatnio wywiad z kolesiem niewinnie oskarżonym i skazanym na karę śmierci. jako pierwszy wykorzystał możliwość zbadania materiału DNA i wyszedł.
Ale wyszedł. mamy obecnie coraz większe możliwości zwalczania błędów sądowych. Mamy nowoczesne technologie, DNA... Nie jest tak, że błędy się zdarzają non stop.
>>te 8 i tak zginie, bo morderca jest na wolności.
Ojciec Karmiący nie przeczytałeś chyba dokładnie:
„Według naukowców pozwala ona ocalić od trzech do osiemnastu istnień ludzkich.”
26 lutego 2008, 21:19:26
Ojciec karmiący.
i naprawdę jest tak albo – albo? spalić na krześle elektrycznym kogoś niewinnego? no to nie ma w sumie o czym gadać.
Drogi Aciddrinker: przeczytałem bardzo dokładnie, przeczytaj wymiane komentarzy i to do czego się odnoszę:)
26 lutego 2008, 21:22:34
Ethan
Jak juz Aciddrinker wspomnial, dzis ryzyko popelnienia bledu jest znacznie mniejsze. Zreszta nie wiem czy zrozumiales, bo piszesz 8+1=9, a to jest bez sensu – w koncu albo jesli zabojca zginie, to ludzie przezyja – wiec jakie 9?
26 lutego 2008, 21:23:33
Ojciec karmiący.
Ethan napisałeś: „no chyba 1 śmierć jest „lepsza” (jakkolwiek to brzmi) od 8?”
zakładasz, że nie skazany morderca popełni samobójstwo? to razem z niewinnie skazanym daje już 10:) kurde, chłopaki…:)
26 lutego 2008, 21:26:14
Aciddrinker
>>i naprawdę jest tak albo – albo? spalić na krześle elektrycznym kogoś niewinnego? no to nie ma w sumie o czym gadać.
Niestety taka jest rzeczywistość. DLA MNIE mniejszym złem jest jedna pomyłka na paręnaście lat niż śmierć 8 osób co roku z rąk morderców.
26 lutego 2008, 21:27:49
Ethan
ee rotfl?
Sa 2 opcje:
albo 1 smierc niewinnego czlowieka poprzez kare smierci
albo 8 smierci niewinnych ludzi zamordowanych przez przestepce, ktory nie zostal skazany na smierc.
ALBO ALBO. Albo zginie 1, albo zginie 8.
Dlatego ‘9’ jest absrurdem, bo przeciez nie moze jednoczesnie zamordowac i sam zostac skazany (mowimy o sytuacji gdzie przestepca morduje juz po skazaniu!)
A ta dziesiatka to juz nie wiem kompletnie skad ja wytrzasnales O.o
26 lutego 2008, 21:29:39
Bartini
Kłamiesz, mówiąc, że UE zabrania stosowania kary śmierci.
26 lutego 2008, 21:32:15
Aciddrinker
?
z tego co wiem to WE [UE jeszcze nie istnieje] zabrania stosowania KŚ.
26 lutego 2008, 21:34:44
Ojciec karmiący.
Aciddrinker: mam nadzieję, że jeszcze to przymyślisz. wyobraź sobie, że ktoś o moim kształcie i posturze dokonuje w tej chwili zbrodnie. teraz, kiedy ja piszę do Ciebie te słowa, a moja żona i syn śpią w pokoju obok. a potem ktoś mówi: to ten zwyrodnialec ojciec karmiący i ciach.
Ethan: jest 1 milion opcji. wśród nich ta, że jakiś koleś zabija 100 osób. w między czasie łapie się i zabija 10 niewinnych osób. to jest 110. i tak samo jak w przykładzie który podałeś: zginął 1 niewinnie skazany człowiek. a żyjący morderca na wolności zabija 8 innych osób. to ile jest 1+8?
26 lutego 2008, 21:35:02
Ethan
mówiliśmy cały czas o jednym i tym samym mordercy.
26 lutego 2008, 21:35:56
Aciddrinker
>>Aciddrinker: mam nadzieję, że jeszcze to przymyślisz.
Wierz mi, długo się zajmowałem kwestią kary śmierci i zdania nie zmienię.
26 lutego 2008, 21:36:43
Bartini
Teraz ci tego nie znajdę. Wprost nie jest powiedziane, ale jakiś tam paragraf mówi o „innej karze ustalonej w kodeksie karnym danego państwa” – co oznacza dokładnie tyle, że jeżeli jakiś kraj ma zapisaną w swoim prawie karę śmierci, to może ją wykonywać i WE czy UE nie ma prawa w to ingerować.
26 lutego 2008, 21:37:29
Ojciec karmiący.
Ethan: zgadza sie. Ty mówiłeś, ze jak sie rozwali kolesia to uratuje sie średnio 8 osób. a ja mówię, jak rozwali się złego to jest 9 ofiar.
26 lutego 2008, 21:37:42
Ethan
Ojciec Karmiacy: i dlatego mamy byc przeciwko karze smierci O.o??!
bartini: ?
„Przywrócenie kary śmierci do systemu polskiego prawa karnego stałoby w sprzeczności z przyjętymi przez Rzeczpospolitą Polską zobowiązaniami międzynarodowymi wynikającymi z podpisanej i ratyfikowanej przez Polskę Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie 4.11.1950 r. Integralną część Konwencji stanowi Protokół 6 sporządzony w Strasburgu 28.4.1983 r., ratyfikowany przez Polskę (Dz. U. z roku 2001, Nr 23, poz. 266), stanowiący w art. 1 że: „Znosi się karę śmierci. Nikt nie może być skazany na taką karę ani nie może nastąpić jej wykonanie”.”
26 lutego 2008, 21:38:51
Ojciec karmiący.
Ethan: skoro brak Ci szcunku dla ludzkiego życia, to rzeczywiście nie ma powodu:D
26 lutego 2008, 21:40:18
Ethan
No wybacz, rownie dobrze moge powiedziec, ze Tobie brak szacunku dla zycia 100% niewinnych ludzi, a tych zycie traci ZDECYDOWANIE wiecej niz tych, ktorzy gina w wyniku pomylki. Pozwalasz im zyc w strachu, panice, i wiecznym chowaniu sie.
26 lutego 2008, 21:41:49
ike
Dokładnie. Złapią nie tego co trzeba i będzie 8 (tych co miano uratować bo zginie „zły”) + 1 (teco co niby jest „zły”). W sumie logiczny wywód. Problem polega na tym, że cały czas opieramy się na statystykach, a te oczywiście kłamią.
Osobiście jestem przeciwny karze śmierci, bo moim zdaniem takie osoby powinny ściągać azbest z budynków, pracować w kamieniołomach i ogólnie mieć bardzo ciężką pracę, a nie siedzieć w więzieniu i grać w bilarda.
KS to skomplikowana sprawa i każdy może mieć swoje zdanie na ten temat.
Ale wpis ciekawy.
26 lutego 2008, 21:55:13
ike
Ethan: to kwestia etyki. Ty byś zabił nawet niewinną osobę, by chronić innych. Ojciec nie ma takiej pewności.
Skoro jesteśmy w stanie zabić niewinnego „w imie sprawy” to już niewiele nam świętości zostaje, prawda?
26 lutego 2008, 21:56:40
Aciddrinker
ike – dziękuję za spostrzeżenia…
Pytanie tylko, że skoro w Polsce nadal nie mamy nadmiaru miejsc pracy, czy jest sens zatrudniać na stanowiska więźniów.
26 lutego 2008, 21:57:12
Ethan
Porównajcie to do sytuacji takiej życiowej.
Masz broń, i zabójca ma broń. Możesz zabić zabójcę i utrzymać przy życiu niewinnych ludzi – zabijając człowieka, który chciał zamordować; albo możesz też działać zgodnie z własną etyką – zostawić zabójcę przy życiu i dać umrzeć tym 8 osobom. Każdy zadziała wg swoich wartości.
26 lutego 2008, 22:00:19
Ethan
/ edit /
dziś jest taka sytuacja że pracodawca już poszukuje pracowników, a nie odwrotnie – więc argument raczej nietrafiony.
26 lutego 2008, 22:01:02
ike
Aciddrinker: a to już temat na osobną rozmowę. Chociaż nie uważam, by więźniowie tak mocno kradli rynek pracy… Może nawet wybdowaliby nową fabrykę i byłyby nowe mejsca pracy dla praworządnych.
Ethan: Jaki zabójca? Skąd mam wiedzieć, że to zabójca? W obronie własnej – imvho – pewne działania powinny być dozwolone. Ale samosądy już nie.
26 lutego 2008, 22:05:47
Arietta
Chyba wolałabym, gdyby sumowały się wyroki, np. 300 lat i bez możliwości wcześniejszego wyjścia za ‘dobre sprawowanie’.
26 lutego 2008, 22:06:05
Ethan
/edit – mieszają mi się nicki :] /
ike mówię o sytuacji w której wiadomo, zę człowiek jest mordercą, bo np. przed chwilą kogoś zamordował i teraz celuje do kolejnych osób. Obrona konieczna tu nie bedize samosadem. Arietta: tak, jesli chodzi o dozywocie to jest najpiekniejsza rzecz wieznia pod sloncem – taki czlowiek jest juz ZUPELNIE bezkarny.
26 lutego 2008, 22:09:00
Aciddrinker
I jeszcze mała ciekawostka o więzieniach w Europie.
Oto jak wyglądają niektóre więzienia w Europie:
http://nczas.com/europa/piecogwiazdkowe-wiezienie-europa-niewiescieje-ciag-dalszy/
http://nczas.com/europa/luskusowe-wiezienie-europa-niewiescieje-zdjecia/
26 lutego 2008, 22:13:52
ike
Arietta: ale wyroki się sumują. Ale rzeczywiście istnieje zawsze możliwość apelacji o skrócenie czasu wykonywania kary.
26 lutego 2008, 22:14:20
ike
Aciddrinker ;-) to austriackie jest znane i ciężko tam dostać miejsce. I akurat to więzienie nie jest dla takich więźniów co mordują i dostają KS albo dożywocie. To jest widoczna manipulacja!
:-) Tam siedzą Ci od alimentów i od fałszerstw. Ale racja, że i tak maja za dobrze.
26 lutego 2008, 22:16:20
Ethan
Ludzie, niejeden czlowiek, bezdomny marzylby o takiej ‘karze’
26 lutego 2008, 22:16:54
Arietta
Takich wsadzić do polskiego więzienia. Zaraz by przestali wyrządzać jakiekolwiek zło.
26 lutego 2008, 22:17:17
ike
Arietta: no i znów niekoniecznie. W obecnej chwili drobny złodziejaszek w polskim więzieniu tylko stanie się złym. A w takim „luksusowym” to może się nawet czegoś nauczy.
:-) problem z naszą dyskusją jest taki, że wchodzimy na skrajności.
Ok. Ja kończę. Miłego wieczora.
26 lutego 2008, 22:18:50
Aciddrinker
To jest bezczelne namawianie do popełnienia przestępstw. Co do kary śmierci to przykre jest to, że zabójcy zamiast podzielić los ofiary, siedzą w najlepsze w więzieniu, grają w karty, jedzą, ogladają TV.
26 lutego 2008, 22:19:09
Riddle
Dla mnie liczy się jedynie to, że taka kara odstrasza. (Przeczytałem cały wpis, ale tylko tyle mam do powiedzenia)
27 lutego 2008, 00:12:55
Ethan
W tej kwestii też jest różnie – co badanie to inny wynik.
27 lutego 2008, 00:13:19
Przemek
Gdyby ktoś miał wątpliwości co na temat kary śmierci mówi Kościół Katolicki to zapraszam:
http://breviarium.blogspot.com/2006/12/kara-mierci-wedug-posoborowizmu-i-wedug.html
http://breviarium.blogspot.com/2007/01/koci-katolicki-o-karze-mierci.html
KK nigdy nie był i nie będzie przeciwny karze śmierci. Jeżeli będzie – to już nie będzie KK tylko jakaś heretycka sekta.
27 lutego 2008, 00:51:06
tdudkowski
acidrinker: bez sprawdzania w internecie wiem, ze klamiesz piszac o JEDNEJ osobie zamordowanej przez pomylke w XX W w USA, slyszales o Sacco i Vanzettim? Wiecej informacji tutaj http://en.wikipedia.org/wiki/Wrongful_execution Latwo dajesz sie wprowadzic w blad i pozniej na tych bledach budujesz dosc ryzykowne konstrukcje myslowe. W ogole dane, ktore podajesz brzmia dosc sensacyjnie, niby maja jakies zrodlo, ale nie podajesz go. Mam propozycje – uzupelnij tymi zrodlami (jak je w koncu znajdziesz) haslo „kara smierci” na wikipedii, bo obecnie ich tam brak.
Efekt odstraszania nie jest tak oczywisty i nikt go jeszcze nie udowodnil, zbrodniarze nie kalkuluja na zimno myslac o rodzaju kary, zakladaja ze nikt ich nie zlapie. Dobrym zamiennikiem dla panstwowego morderstwa jest realne dozywocie.
Dajac urzednikom panstwowym prawo do mordowania ludzi sankcjonujemy morderstwo jako metode rozwiazywania problemow, tym bardziej jesli przy tym odwolujemy sie do kwestii kosztow (ze niby taniej jest zabic – co zreszta nie jest prawda), wtedy popieramy to, ze panstwo zabija dla pieniedzy.
27 lutego 2008, 03:54:35
tdudkowski
„Najniższym wskaźnikiem mordów może pochwalić się stan Teksas. Tam właśnie, karę śmierci wykonuje się najszybciej i najczęściej. Kolejnym przykładem jest Nowy Jork. Po ponownym wprowadzeniu tego rodzaju wymierzania sprawiedliwości liczba morderstw spadła o, bagatela, 65 procent.”.
Sprawdzmy co z tego jest prawda:
1) Texas wg. http://www.disastercenter.com/crime/US_States_Rate_Ranking.html
ma wskaznik 6.1 (2004) i 6.2 (2005) na 100tys mieszkancow i jest to raczej przecietny wskaznik, daleki od „najnizszego”, co wiecej http://www.disastercenter.com/crime/txcrime.htm nie widze tu korelacji ilosci morderstw z wprowadzeniem ks-u w 1974
2) NY, wskazesz mi tutaj 65% spadek? http://www.disastercenter.com/crime/nycrime.htm ponadto w 2004 NY uznal ks za niekonstytucyjny i nie widze znaczacego statystycznie ruchu w gore od tamtego czasu
27 lutego 2008, 04:51:00
czarnobiaua
„Nie bójmy się powiedzieć – na tym człowieku ciąży los ludzi pomordowanych przez hordy wypuszczonych z więzień zbirów.”
Whoa! Idąc tym tropem myślowym to wyobraźcie sobie ile ofiar mają na sumieniu twórcy młotków albo basenów publicznych! Że nie powiem o wynalazcach samochodu!!!
„PO PIĄTE: KARA ŚMIERCI JEST UZNAWANA PRZEZ RELIGIE ŚWIATA”
Przepraszam za emocje, ale tutaj to już ROTFL. Religie świata uznają kamieniowanie, palenie na stosie, ucinanie rąk, wyłupianie oczu oraz popierają mordowanie w imię swoje.
27 lutego 2008, 07:37:36
Ethan
nie, winny jest kierowca/pływak/użytkownik młotka, bo to on miał obowiązek zaznajomić się z instrukcją obsługi / nauczyć się jeździć / pływać, kwita.
27 lutego 2008, 09:43:33
Ethan
A realne dożywocie powoduje, że więzień staje sie juz NAPRAWDE BEZKARNY.
27 lutego 2008, 09:44:37
ike
Ethan: dziwna logika. Czyli jak ktoś został ukarany, albo odbywa karę to jest już bezkarny?
27 lutego 2008, 09:46:55
Ethan
Nie, jak ktos jest na dozywociu i dalej morduje, np. w wiezieniu – i gorsza kara i tak go nie czeka, bo przeciez dozywocie to ostatecznosc – to jest bezkarnosc.
27 lutego 2008, 09:47:29
ike
:-) w takim wypadku powinien zostać znów ukarany – przeniesienie do więzienia o zaostrzonym rygorze, czy – jak już wspominałem – ciężkie prace fizyczne.
27 lutego 2008, 09:48:24
Ethan
O zesz ale kara!!
Praca fizyczna za śmierć niewinnego człowieka – popadamy w SKRAJNY ABSURD! A jesli on dalej bedzie mordowac? To tak bedziesz go przenosic i przenosic, w trupa? Zreszta do zadnych ciezkich prac fizycznych pozniej juz nie zostanie przeniesiony, bo podniosa sie obroncy praw czlowieka z belkotem.
27 lutego 2008, 09:50:06
ike
Popadamy w skrajność – tak. Bo podnosisz argument „obrońców praw w człowieka” w tym samym zdaniu w którym argumentujesz użycie kary śmierci. Ironia?
Swoją drogą – przeniesienia więźnia do więzienia o zaostrzonym rygorze ma służyć zakończeniu jego pasji mordowania w więzieniach. Ale oczywiście możesz dalej ciągnąć ten wątek, aż „uznam”, że masz rację i trzeba taką jednostkę uwolnić od tego świata (tylko z powodu zmęczenia tematem i brakiem logicznych argumentów).
Pozdrawiam,
27 lutego 2008, 09:58:04
Ethan
„Swoją drogą – przeniesienia więźnia do więzienia o zaostrzonym rygorze ma służyć zakończeniu jego pasji mordowania w więzieniach. „
Ale kto powiedział, że on zna „założenia programowe” tego przeniesienia ^^?
Przecież ten człowiek będzie jeszcze bardziej sfrustrowany.
27 lutego 2008, 09:59:02
ike
Ale „założenia programowe” – jak zgrabnie to ująłeś – znają pracownicy takiego więzienia i do ich zadań należy, by się więzień do nich zastosował. Chyba nie tylko więzień ma coś do powiedzenia w tej kwestii, prawda?
27 lutego 2008, 10:01:22
Ethan
No i go przeniosą – i co z tego?
Dalej może mordować.
27 lutego 2008, 10:01:54
ike
:-) wiesz czym jest ograniczanie wolności? Chodzi o to, by nie mordował.
Ok. Dla mnie koniec takiej sielskiej dyskusji.
Pozdrawiam,
27 lutego 2008, 10:02:57
Ethan
Nie można go całkowicie odizolować, bo musi mieć chociażby zapewniony dostęp do usług medycznych i stomatologicznych
pozdrawiam również!
27 lutego 2008, 10:03:41
radmen
Acid: na początku napisałeś coś takiego : „Tymczasem dotarłem do badań, przeprowadzanych przez „Gazetę Wyborczą” – wynik jest bardzo przychylny dla kary ostatecznej.”. Z tego co pamiętam to GW wyzywałeś od kłamców itd, dlaczego teraz się na nią powołujesz ?
Ethan: zabiłbyś morderce, ale gdyby miałby być w więzieniu zapewniłbyś mu aż tak dobre warunki sanitarne/medyczne ?
Arietta słusznie zauważyła, że sumowanie kar powinno być wprowadzone i u nas.
Im gorzej taki więzień by się sprawował, tym gorsze cele by otrzymywał + pracę w ciężkich warunkach, która fizycznie mogłaby nieźle mu dowalić. Poza tym takich morderców można wrzucić do jednej celi, jak będą chcieli to sami siebie pozabijają, czyli w tym momencie Ethan mógłby być częściowo usatysfakcjonowany :)
27 lutego 2008, 11:17:30
Ethan
Nie przez GW, tylko na jej zlecenie.
Różnica.
„Ethan: zabiłbyś morderce, ale gdyby miałby być w więzieniu zapewniłbyś mu aż tak dobre warunki sanitarne/medyczne ?” – No jasne, przeciez w kazdym wiezieniu przestepca ma prawo do opieki medycznej.
I w zadnym wypadku nie jestem usatysfakcjonowany morderstwami w celi, bo to jest syf.
A co do nakladania sie kar – przeciez jest cos takiego.
27 lutego 2008, 11:21:09
radmen
A syfem nie będzie zabicie kolesia w celi śmierci? No nie, tam się ani kropelka krwi nie poleje, ale i tam i tam zginie osoba.
Z tego co wiem w Polsce nie obowiązuje takie prawo. Jeszcze ani razu nie wypadł w sądzie wyrok na karę więzienia na 400 lat. Takie prawo obowiązuje jedynie w USA i UK
27 lutego 2008, 11:23:21
tdudkowski
Widze, ze nikt sie nie odniosl do tego, ze wskazalem iz do wsparcia tez na rzecz ks-u uzyto klamstw i to sporych. Moze wciaz szukacie tych zrodel? ;-) Zreszta mniejsza o to.
Teraz glownym argumentem przeciwko realnemu dozywociu stala sie rzekoma „bezkarnosc” wieznia. Jest to durny argument, bo sam chcesz trzymac ludzi calymi latami (czasem kilkanascie lat) po to zeby ich w koncu zabic – i co tutaj ten argument nie dziala? Czym mozesz jeszcze przestraszyc skazanca? Jak mu jeszcze bardziej zaostrzyc kare? Tacy ludzie wlasnie moga zabic tylko po to, zeby mogl toczyc sie kolejny proces i czas do wykonania egzekucji sie wydluzyl. Czemu tak sie nie dzieje? Ano jak widzisz jakos mozna, skazancy sa w izolowanych celach a sluzba wiezienna radzi sobie z nimi. To samo dotyczy skazanych na realne dozywocie.
Wasza zadza mordu bedzie ciekawym materialem do mojego wpisu o ks-ie.
27 lutego 2008, 14:44:13
Blase
Nie ma sensu dyskutowac jeszcze raz na ten sam temat, skoro w Twoim wpisie nie pojawil sie zaden nowy argument, ktory moglby przekonac przeciwnika Kary Smierci do zmiany zdania.
27 lutego 2008, 16:18:51
Przemek
> Wasza zadza mordu bedzie ciekawym materialem do mojego wpisu o ks-ie.
Podstawowym błąd logiczny przeciwników KS. Z faktu, że KS obowiązuje nie wynika, że będzie stosowana. Być może nie będzie dla kogo, być może nie będzie absolutnie jednoznacznych przypadków itd.
> Teraz glownym argumentem przeciwko realnemu dozywociu stala sie rzekoma „bezkarnosc” wieznia.
Możemy się umówić, że KS nie ma ale więzienie dla tych z KS finansują przeciwnicy KS. Jakim prawem okradasz mnie każąc mi płacić za coś, czego nie chcę/nie potrzebuję/nie popieram? Żeby było zabawnie – to my uchodzimy za zamordystów ograniczających wolność, he he.
27 lutego 2008, 16:58:08
Ethan
Mowiac ‘syf’ mialem na mysli raczej balagan, chaos.
27 lutego 2008, 17:14:13
tdudkowski
Przemek: Czyli po odrzuceniu klamstw i checi mordu (lukrowanej populistycznymi haslami) pozostalo juz tylko pragnienie mozliwosci zabijania? „Niech bedzie, nie musimy zabijac ale chociaz niech bedzie mozna zabic” sni zwolennik ks-u. Ale dopuszczona przez prawo kara wczesniej czy pozniej zostanie zastosowana i ludzie beda zabijani na zyczenie urzednika panstwowego.
Co zas do finansowania lepiej zmusic kogos do placenia za dozywotnie wyrko niz kazac doplacac do morderstwa i czynic go wspolnikiem zinstytucjonalizowanej zbrodni. Nie sadze zeby zwolenicy ks-u byl uwazani za zamordystow, juz raczej za msciwe i zadne krwi ofiary propagandy strachu.
27 lutego 2008, 17:15:48
Ethan
OMG, uważasz, że zwolennicy KŚ napawają się krwią mordercy?
27 lutego 2008, 17:16:47
tdudkowski
Ethan: nie wiem czy sie napawacie, czy nie, fakty sa takie, ze chcecie zabijac i z radoscia przytaczacie nawet klamliwe argumenty, zeby uzasadnic te checi. Wedlug mnie to jest obrzydliwe.
Nikt jak dotad nie odniosl sie do klamstw w statystyce i dyskusja schodzi na manowce, wiec jak to jest z tym Teksasem i NY? Czy moze strona http://www.disastercenter.com jest zmanipulowana przez przeciwnikow ks-u?
27 lutego 2008, 17:23:42
radmen
tdudkowski: ktoś wspomniał, że statystyka kłamie :)
27 lutego 2008, 17:24:21
Aciddrinker
>.Acid: na początku napisałeś coś takiego : „Tymczasem dotarłem do badań, przeprowadzanych przez „Gazetę Wyborczą” – wynik jest bardzo przychylny dla kary ostatecznej.”. Z tego co pamiętam to GW wyzywałeś od kłamców itd, dlaczego teraz się na nią powołujesz ?
Radmen – wierz mi, że jeżeli jest tu coś przekłamane, to tylko na niekorzyść KŚ.
>>Z tego co wiem w Polsce nie obowiązuje takie prawo. Jeszcze ani razu nie wypadł w sądzie wyrok na karę więzienia na 400 lat
25 lat lub dożywocie to najwyższe w polskim ustawodawstwie kary pozbawienia wolności
27 lutego 2008, 18:35:00
radmen
Acid: tru, mówię jedynie, że u nas nie ma sumowania kar. Ethan twierdzi (no chyba, że źle zrozumiałem), że jest inaczej
27 lutego 2008, 18:36:13
Przemek
> Co zas do finansowania lepiej zmusic kogos do placenia za dozywotnie wyrko niz kazac doplacac do morderstwa i czynic go wspolnikiem zinstytucjonalizowanej zbrodni.
Może lepiej – może nie, nie dla wszystkich to takie jasne. Pomijam, że zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek jest nieetyczne. KS musi być obecna ze względu na stopniowanie kary, żeby nie było absurdów typu wielokrotne dożywocie. Zresztą np. w Skandynawii nawet skazanym na dwukrotne dożywocie można wyjść po 9 latach. Bzdura na bzdurze.
Co do zinstytucjonalizowanej zbrodni – jak mniemam jesteś konsekwentny i przeciwny również tzw. aborcji?
27 lutego 2008, 19:46:01
Arietta
Wplątujecie tutaj wątek finansowania więzień. To zupełnie inna bajka. A więźniowie swoją drogą mogliby ‘musieć’ odpracować swoje utrzymanie.
27 lutego 2008, 20:12:33
tdudkowski
No to jak stopniowanie musi byc, to czemu zatrzymywac sie na zwyklym ks-ie? Dajmy publiczna egzekucje poprzedzona torturami, albo powieszenie ze spaleniem ciala i rozrzuceniem prochow na rozdrozach, mozliwosci jest wiele. Piszac o realnym dozywociu mialem na mysli sytuacje, w ktorej skazaniec siedzi do usranej smierci i nie ma szansy na wyjscie, chyba ze okaze sie niewinny. Niektorych ludzi nalezy trwale izolowac od spoleczenstwa.
Co zas do zinstytucjonalizowanej zbrodni – na ktorej korzysc wciaz nie widze zadnych argumentow, poza klamstwami – jest to dyskusja o ks, a nie o tym jak bardzo konsekwentne mam w Twojej opinii poglady. Nie zmieniajmy tematu, lepiej znajdzcie w koncu jakies dane, ktore by wspieraly stosowanie ks. Tak samo jednoznaczne, ale tym razem niezalgane.
27 lutego 2008, 22:58:20
Przemek
> A więźniowie swoją drogą mogliby ‘musieć’ odpracować swoje utrzymanie.
Jak dla mnie możemy wydzierżawić kilka opuszczonych lagrów gdzieś na Syberii i niech tam odbywają wyroki, będzie znacznie taniej. Bodaj Niemcy zaczęli tak już robić – dzienny kosztu utrzymania tam wynosi ok. 150 euro, jeśli dobrze pamiętam, w ojczyźnie – 3x tyle. I jaki efekt psychologiczny! Miesiąc kurortu na Syberii i resocjalizacja jak się patrzy.
27 lutego 2008, 23:04:30
Arietta
Przemek: Słyszałeś o ośrodkach, w których zarabia się na swoje utrzymanie? Hoduje roślinki, zwierzęta.. nie trzeba specjalnie płacić...
27 lutego 2008, 23:06:15
kraviec
Przebiłem się przez cały wpis oraz komentarze, więc dorzucę swoje 0,03 PLN. Ja niestety nie jestem zwolennikiem KS. Uważam, że każdy winien dostać drugą szansę, mieć możliwość poprawy. Nawet najgorszy skazaniec winien być resocjalizowany, a nóż się uda, może coś się stanie i nagle zrozumie swoje czyny. KS nie daje takiej możliwości.
Co prewencyjnego działania KS. Ona nie jest wg mojej opinii środkiem zapobiegawczym, gdyż jakby to ująć nie leczy przyczyny, tylko skutki wyboru człowieka. Gdyby usprawnić działanie policji, zwiększyć ilość patroli oraz skuteczność wymiaru sprawiedliwości, prawdopodobnie przestępczość by malała.
Również należało by pracować nad mentalnością społeczną. Ilu z Was było świadkiem, brało udział albo choćby słyszało o ludzkiej znieczulicy, gdy na pełnym ludzi przystanku (czy innym miejscu publicznym) ktoś jest katowany za to, że nie oddał po dobroci telefonu komórkowego etc, a wszyscy jak jeden mąż nagle patrzą na rozkład jazdy, oglądają przepiękne niebo nad miastem, albo nowy billboard po przeciwnej stronie ulicy. Ludzie chcą zabijać morderców, bo nie oni by to robili tylko sąd (poprzez wyrok) i kat, więc można umyć rączki, ale nie chcą zareagować w/w przeze mnie sytuacji, twierdząc że się bali, że sami mogli zostać pobici etc. (bo 3-4 dorosłych facetów nie dało by rady 2 smarkaczom).
Kończąc wywód, nie jestem zwolennikiem KS, bo powtórzę to jeszcze raz, ona nie w mojej opinii nie leczy przyczyn tylko skutki.
28 lutego 2008, 10:27:35
Przemek
> Ja niestety nie jestem zwolennikiem KS.
Też ubolewam, ale możesz to zmienić – wyżej masz wystarczające argumenty by zmienić poglądy. Żadna kara nie leczy przyczyn, to chyba jasne dlaczego?
> Ludzie chcą zabijać morderców, bo nie oni by to robili tylko sąd (poprzez wyrok) i kat, więc można umyć rączki, ale nie chcą zareagować w/w przeze mnie sytuacji, twierdząc że się bali, że sami mogli zostać pobici etc. (bo 3-4 dorosłych facetów nie dało by rady 2 smarkaczom).
Bzdura, nikt nie chce zabijać (poza tymi, których skazywać należy na KS, taki paradoks) ale to nie jest żaden argument. Kraść nie wolno – państwo kradnie, kłamać nie wolno – państwo kłamie, łamać prawa nie wolno – państwo łamie. Dlaczego niby nagle państwo ma nie móc zabijać niewygodnych dla siebie? I tak to robi, służby specjalne eliminują niewygodne persony, ostatnio pewnie mniej bo czasy spokojnieją i metody inne, bardziej jawne, ale robili tak i Niemcy z komuchami z RAF i Amerykanie.
> Słyszałeś o ośrodkach, w których zarabia się na swoje utrzymanie? Hoduje roślinki, zwierzęta.. nie trzeba specjalnie płacić...
Szczerze mówiąc nie słyszałem by więźniowie gdziekolwiek utrzymywali siebie samych, to za duża kasa by mogli sami zarobić. Za to bardzo dobrze sprawdzają się więźniowie (ci z lżejszymi wyrokami i nie recydywa, oczywiście) jako pracownicy. W Polsce jest sporo firm zatrudniających tak min. w budownictwie. Pracownik idealny – nie przychodzi pijany, nie spóźnia się, praca to dla niego nagroda więc zasuwa jak robocik i jest karny, by nie stracić przywileju. W dodatku płacić można mu co najwyżej 1/2 najniższej, jeśli pamiętam dobrze, a państwo pomaga opłacać za niego ZUS-y itp. duperele.
Ale najważniejsze – ma zajęcie i nie uczy się w więzieniu fachu.
28 lutego 2008, 16:57:11
Arietta
Kraviec: heh możliwość poprawy.. bzdura totalna do kwadratu… nie myślałam, że ktoś jeszcze w takie cuda wierzy… w Boga też wierzysz?:)
A co o znieczulicy. Sam nie obronisz, więc niby dlatego każe zabić winnych katom? Mój komentarz.. j.w.
28 lutego 2008, 16:59:58
rozie
Tak nawiasem, skoro o dożywociu mowa (a może oczekiwaniu na KŚ?) to polecam film o rosyjskich więźniach odbywających tę karę (i chorych przy okazji na nieuleczalną odmianę gruźlicy). Był na jakimś przeglądzie dot. więźniów, niestety tytułu nie pamiętam, zapewne jest do ściągnięcia via p2p i chyba nie będzie to specjalnie nielegalne, bo na przeglądzie z czegoś podobnego leciało…
Jeśli chodzi o mnie to co do KŚ mam ambiwalentne uczucia. Możliwość nadużywania przez państwo dla celów politycznych i ew. pomyłek (które nie zdarzają się raz na wiek, niestety; niewinny potrafi się przyznać, nawet…) to spore minusy.
28 lutego 2008, 19:32:08
daromar
znalazłem coś na temat skazanych w Rosji, artykuł o Chodorkowskim
28 lutego 2008, 19:42:59
Michal
Lektura Zielonej Mili daje do myślenie.
28 lutego 2008, 20:05:35
kraviec
@Arietta: Tak wierzę w to, czy to źle że uważam że ludziom należy ufać oraz dać drugą szansę (czy skorzysta to inna kwestia). Mam się przez to czuć gorszy (bo w sumie tak odebrałem ten komentarz)? Tego o Bogu pozwolę sobie nie komentować w ogóle.
@Przemek: Fakt, wszyscy kradną, mordują i łamią prawo więc róbmy jak wszyscy, przecież mamy społeczne przyzwolenie. O takie podejście mi właśnie chodziło.
28 lutego 2008, 21:40:01
Arietta
Kraviec: przepraszam, to było poniżej pasa.. i nieprzyjemne.
Nie wiem, czym masz jakiekolwiek pojęcie o psychice psychopatów.. oni się nie poprawiają nigdy.
Pomyliło Ci się ze zwykłymi mało znaczącymi przestępcami.
28 lutego 2008, 22:11:29
Przemek
> Lektura Zielonej Mili daje do myślenie.
Że cuda są możliwe? Stary, katolicy wiedzą to od 2000 lat.
> Fakt, wszyscy kradną, mordują i łamią prawo więc róbmy jak wszyscy, przecież mamy społeczne przyzwolenie. O takie podejście mi właśnie chodziło.
Ja tylko wykazuję niekonsekwencję przeciwników KS. Zupełny brak argumentów a upór (żeby nie powiedzieć dosadnie) godny fundamentalisty islamskiego. I te cudowne przeobrażenia – człowiek z karą śmierci = człowiek, człowiek w macicy = płód. Człowieka zabić nie można – płód to nie człowiek więc się rozumie. Straszne.
28 lutego 2008, 22:34:08
ike
Przemek: już abstrahując od tak pokrętnej logiki (i własnym brakiem argumentów), to chciałbym zaznaczyć, że jestem przeciwny aborcji tak samo jak karze śmierci.
I katolicy o cudach wiedzą trochę dłużej niż 2000 lat…
28 lutego 2008, 22:36:43
panq
1: tak.
2: tak.
3: tak, ale zrobię Pan błędy.
4: tak
5: tak.
Błąd: Ukaranie śmiercią mordercy NIE JEST „szczyptą remkompensaty”. Byłoby nią tylko i wylącznie wskrzeszenie ofiary. Prosty przykład: przestępca zniszczył moje HiFi. W mysl prawa „oko za oko…” niszczmy HiFi przestępcy. Czy jest to dla mnie rekompensata? Nie, bo wciąż nie mam HiFi!! Rekompensata byłaby tylko wtedy, jeśli przestępca odkupiłby (lub zwrocił równowartość mojego) HiFi.
Uwaga durga:
Pisze Pan: „Nie da się ukryć, że większość popełnionych mordów jest wykonana z premedytacją”. Otóż mordy sa ZAWSZE popełniane Z PREMEDYTACJĄ. Pozbawienie kogos życia bez premedytacji (niezamierzone, przypadkowe) nazywa się zabójstwem. Morderstwo jest gatunkowo cieższe, dlatego tylko za morderstwa należy się kara śmierci.
Pozdrawiam!
28 lutego 2008, 23:52:52
Przemek
> I katolicy o cudach wiedzą trochę dłużej niż 2000 lat…
2008, niech Ci będzie. Cieszę się, że jesteś przeciwnikiem tzw. aborcji, to bardziej życiowe we współczesnym świecie.
29 lutego 2008, 03:09:53
tdudkowski
Przemek:
„Też ubolewam, ale możesz to zmienić – wyżej masz wystarczające argumenty by zmienić poglądy.” Wciąż nie widzę żadnych argumentów za tym by zabijać ludzi. Teza o odstraszaniu jest oparta na klamstwach (i czemu do tej pory zaden ze zwolennikow legalizacji morderstw nie odniosl sie do danych, ktore zacytowalem – zobacz 44), a gadki o sprawiedliwosci to po prostu zadza zemsty, zabijanie nie jest sprawiedliwe bo gina niewinni. A nawet gdyby nie gineli – stosowanie metod mordercow to przyznawanie im racji.
„Bzdura, nikt nie chce zabijać” to jakis absurd, wy chcecie zabijac i piszecie o tym, jak mozna zachwalac ks, wolac glosno „ZABIJAJMY”, a przy tym mowic „nie chcemy zabijac”, co – kolejne „nie chce ale musze”? Popierasz jakas metode, to znaczy, ze chcesz zeby byla stosowana. Jesli chcesz ks-u to znaczy, ze chcesz by ludzie byli zabijani.
Klamstwa i fanatyzm, acidrinker nie wycofal sie z tezy jakoby w calym XX wieku zamordowano w USA przez pomylke tylko jednego czlowieka. W ogole zwolennicy panstwowych morderstw nie podejmuja dyskusji, traktuja swoje tezy jak juz dowiedzione i zmieniaja temat.
Na koniec podsumowanie:
1) uzyto klamstw by dowiesc falszywej tezy;
2) rozwiazaniem jest realne dozywocie, prezentowanie ks-u jako jedynej mozliwosci to manipulacja;
3) demagogia jest przedstawianie metod mordercow jako sprawiedliwosci;
4) odwolywanie sie przy tym do pieniedzy to to samo co zabijanie dla pieniedzy – „zabijajmy bo jest to tansze”;
5) argument bez znaczenia, prawo jest swieckie;
29 lutego 2008, 06:18:50
daromar
Przemkowi sie pomyliła ilość w ogóle niewinnie skazanych na karę śmierci z ilością uniewinnionych w samym 2006 r.
W USA od 1973 r. zwolnionych z celi śmierci zostało 123 ludzi w tym 6 w 2004 2 w 2005 i jedna osoba w 2006
Ciekawy przykład stanowi stan Illinois gdzie od 1973 do 2000 roku stracono DWANAŚCIE osób a uniewinniono TRZYNAŚCIE osób.
do przemyśleń własnych :)
29 lutego 2008, 08:18:02
hes
Powoływanie się na pomyłki sądowe to wielkie nieporozumienie. Rozumiem, że jeżeli teraz skazano kogoś na dożywocie i po 30 latach wypuszczono (bo wykryto pomyłkę), to jest lepiej?? Czytałem notatkę z Włoch, gdzie kilkudziesięciu więźniów skazanych na dożywocie, złożyło podania o karę śmierci. Nie wszyscy chcą żyć za każdą cenę i w każdych warunkach. Dożywocie jest NIEHUMANITARNE!
29 lutego 2008, 17:02:53
aciddrinker
Co do przywoływania „Zielonej mili” przez niejakiego Michała, ja przywołam inną książkę Stephena Kinga „Skazani na Shawshank”
29 lutego 2008, 19:25:01
Dodaj komentarz