Rozpocznijmy od tego, że sytuacja w Tybecie mało mnie obchodzi. W tym momencie zaabsorbowany jestem sytuacją w Polsce. Tak bardzo osławiony teren Tybetu może niepodległy nie jest, ale znajduje się w kraju o wiele lepszym niż Wielkie Państwo Europejskie. W Chinach istnieje wolny rynek, we Wspólnocie Europejskiej, a za niedługo Unii tego nie ma. W Chinach jest kara śmierci dla morderców - jakże potrzebna też u nas, WE zakazuje takiego rozwiązania. Dlatego - szanowni czytelnicy - przestańmy zajmować się bzdurami, nie kupowaniem Coca-Coli czy butów Adidas, tylko zacznijmy patrzeć realnie na sprawy Polski i na jej suwerenność, która jest bardzo zagrożona.
Zalinkuję teraz dwukrotnie, do notek wartych uwagi. Zaskoczy was pewnie, ale ciekawy post znalazł się na blogu... Leszka Millera. Też mnie to zdziwiło, ale tak właśnie jest. [LINK]. Jak zwykle ciekawie, ale dokładnie na ten temat pisał też Lobo [LINK]

Kolejnym zespołem, który Aciddrinker z czystym sercem może polecić to Heidevolk. Ta niezwykle ciekawa holenderska kapela grająca muzykę folk metalową, również pagan-metal. Dotychczas miałem okazję posłuchać dwóch piosenek tego świetnego zespołu. Wam polecam kawałek "Wodan Heerst"
Pisałem tutaj o manipulacjach przy sondzie na stronie Platformy Obywatelskiej. W dniu dzisiejszym po raz kolejny zwolennicy UPR i nie tylko, zmobilizowali się i głosowali na 'nie'. Przewaga głosów była znowu coraz wyraźniejsza - wszystko wróciło do niepożądanego stanu rzeczy dla PeOfilów. Na tak było o, zdaje się, 4000 mniej głosów, aniżeli na 'nie'. Otóż - ankieta została nagle, dosłownie przed chwilą, usunięta ze strony. Jakieś pytania?
Na stronie internetowej PO została umieszczona sonda.
Oto jej wynik z dnia 22 marca, godz. 00:40:

A to wynik z dnia 24 marca, godz. 19:00:

Dziękuję za info Piotrowi Hosowiczowi, źródło obrazków: http://www.uprtv.pl/uprtv/uprtv_index.php
Od pewnego czasu mamy do czynienia z coraz głupszym światem polityki i społeczeństwa. Myślę, że jest to skutek demokracji, a właściwie, powiedzmy sobie szczerze, ochlokracji - rządów motłochu, głupiego tłumu. Z ostatnich trzech dni wybrałem trzy wydarzenia, które dosyć dobitnie świadczą o coraz większym upadku społeczeństwa.
Tutaj mężczyźni nie mają wstępu
W Arabii Saudyjskiej niedawno został otwarty hotel, do którego nie ma wstępu żaden mężczyzna. To właśnie kobiety są właścicielkami obiektu, stanowią personel i one są klientkami. Generalnie rzecz biorą, jestem liberałem i naprawdę nie mam nic przeciwko takim instytucjom. Na tym polega wolność - wolnoć Tomku w swoim domku.
Jedna rzecz tutaj tylko nie gra. Na chwilę odwróćmy sytuację... W Arabii Saudyjskiej został otwarty hotel, do którego nie ma wstępu żadna kobieta. Co by się stało? Panie Szczukówna, Środowa i "kobiety" od razu zaczęłyby wznosić alarmy o występowanie seksizmu czy dyskryminacje kobiet. Zauważam, że ostatnimi czasy faktycznie mamy do czynienia z seksizmem - ale na korzyść kobiet.
Wygłup Palikota
Dyżurny pajac sejmowych korytarzy, poseł Platformy Janusz Palikot - ostatnio przewodniczący groteskowej komisji zajmującej się tanim państwem. Głośno ostatnio o epitetach, którymi został obrzucony ks. Rydzyk. Ani nie jestem wielkim zwolennikiem Rydzyka, ani orędownikiem głoszonych przez niego ideologii, jednakże nazwanie osoby duchownej "diabłem" czy "Belzebubem" jest naprawdę nie na miejscu. W moim przekonaniu jest to ewidentne zniesławienie. Mirosław Orzechowski - były poseł LPR i v-ce minister edukacji podał Palikota do sądu. Ma do tego prawo, jednak alarm podniosły "jedyne słuszne media" pokroju "GazWyb" czy Tusk Vision Network. Ciekawe, co by było, gdyby jakikolwiek polityk nazwał w podobny sposób Wałęsę, Bartoszewskiego i innych nietykalnych
Homofobia Kaczyńskiego
Włoski, ultralewacki dziennik "Corriere della Serra" zaczął krzyczeć o homofobii głowy państwa polskiego. Dlaczego? Bo w swoim telewizyjnym orędziu wyemitował fragment nagrania ze ślubu jakiegoś homosia i uznał, że jest przeciwnikiem legalizacji związków par homoseksualnych. Proszę mi wybaczyć, ale czy to oznacza, że gdy nie popieram ślubów gejów i lesbijek JESTEM HOMOFOBEM??? To doprawdy odrażające! Jeśli sfilmowanej "młodej parze" nie pasuje, że znalazła się w orędziu niech poda sztab LechKacza do sądu o brak zgody na wykorzystanie takowego materiału i koniec sprawy. Ale dlaczego lewackie dzienniki obrażają głowę mojego państwa?
Brak mi było weny twórczej na pisanie notek, aż pomyślałem sobie, że mógłbym napisać pewien cykl "wielkie kino". Byłby to zbiór osób/dzieł, które naprawdę zapadły mi w pamięć i z którymi polecam się zapoznać. Nie mogłem nie zacząć od mojego ulubionego reżysera Quentina Tarantino.
Jest to stosunkowo młody twórca [rocznik '63]. Słynie z reżyserki, choć jest również scenarzystą oraz aktorem. Debiutował w roku 1992 kapitalnym filmem "Wściekłe psy". Mimo początków potrafił zachęcić do tego przedsięwzięcia słynnego Harvey Keitela. Zagrali również Tim Roth, Steve Buscemi, Michael Madsen i on sam. Jest to klasyk - film gangsterski z elementami komizmu, który w późniejszej twórczości uwydatnia się coraz bardziej. Typowe u Tarantino przekleństwa są tutaj również na porządku dziennym - ponadto trzeba powiedzieć, że jest to dość brutalny film.
Dwa lata później Tarantino nakręcił swój największy hit. Bruce Willis, John Travolta [który tym właśnie tytułem uratował swoją podupadającą karierę], Uma Thurman, Samuel L. Jackson, Ving Rhymes i znowu Keitel i Roth w wielkim "Pulp Fiction". Drugoplanową rolę Jimmiego zagrał również sam bohater owej notki. Gatunkowo jest to film bardzo do "Wściekłych psów" podobny. Fabuła jest tutaj dość banalna, żeby nie powiedzieć głupia. I na tym polega właśnie geniusz Quentina Tarantino, który zrobił z tego jeden z największych hitów współczesnej kinematografii.
Rok później wraz ze swoim przyjacielem Robertem Rodriguezem, a także z Alexandre Rockwellem i Allison Anders nakręcił nietypowe dzieło: "Cztery pokoje". Była to czarna komedia, podzielona na cztery rozdziały, które łączył jedynie główny bohater - boy hotelowy [Tim Roth]. Każdy rozdział nakręcił inny reżyser i napisał inny scenarzysta. Jeden z nich zrobił Tarantino - w którym również zagrał. I tutaj nie obyło się bez wielkim nazwisk, takich jak Madonna czy Antonio Banderas.
W 1997 roku nakręcony został jeden z gorszych, w moim przekonaniu, filmów Tarantino. "Jackie Brown" również okazał się hitem i trzeba powiedzieć, że nawet mi się podobał, ale nie umywa się on do poprzednich tytułów. To dość nietypowy dla Quentina film - kryminał z zawiłą intrygą. Kolejny raz mieliśmy do czynienia z gwiazdami światowego formatu - również tymi sprawdzonymi w poprzednich dziełach. Samuel L. Jackson, Robert de Niro czy Pam Grier w tytułowej roli robią wrażenie. Sam film już nieco mniejsze.
Na kolejny film Tarantino musieliśmy czekać aż siedem lat. W końcu pojawił się krwawy i mroczny "Kill Bill" wydany w dwóch woluminach. Może się on podobać lub nie, mi średnio przypadł do gustu. Prosta fabuła, krwawa masakra i gwiazdorska obsada - tak można w skrócie opisać ten tytuł.
Najnowszym przebojem Quentina Tarantino jest "Grindhouse: Death Proof" W odróżnieniu do "Planet Terror" Rodrigueza - był to naprawdę solidny film. Dobry thriller, z elementami akcji, szczyptą humoru i dziwnymi ujęciami kamery. Mimo to czekam już na kolejny hit Tarantino - brzmiący zachęcająco: "Inglorious Bastards". Przygodowy dramat z akcją podczas II wojny światowej z Rothem, Madsenem i uwaga... z samym Eddiem Murphy. Premiera przewidziana jest na 2009 rok.
Kończąc należy jeszcze wspomnieć o "Od zmierzchu do świtu" w reżyserii Roberta Rodrigueza, w którą dużo serca włożył również Tarantino. W tej parodii horroru Quentin zagrał jedną z głównych ról i napisał scenariusz.
Fatalna, nieprzemyślana decyzja rządu Donalda Tuska przyniosła nam kolejne konsekwencje. Dwudziestu ośmiu polskich policjantów odniosło rany po zamachach bombowych. Nie bójmy się powiedzieć - Tusk i Sikorski mają krew tych ludzi na swoich rękach. Nie dość, że decyzja była błędna, to jeszcze strasznie szybko podjęta. To my byliśmy pierwszym państwem środkowoeuropejskim, które postanowiłem udzielić poparcia Kosowu w działaniach niepodległościowych. Pytanie - po co nam to było? Do dziś nie uzyskaliśmy odpowiedzi na to pytanie.
Nie chodzi tutaj tylko o tempo w udzieleniu poparcia. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zezwoleń na takie zamierzenia. Spowoduje to tylko kolejne konflikty, a może i wojny domowe. Przypominam agresywnych Basków, którzy od wielu lat dążą do powstania własnego kraju - widząc sytuację serbską zaczną zdawać sobie sprawę: "skoro oni mogą, dlaczego nie możemy my". A przecież Kosowo w dodatku jest biedną, zniszczoną, słabą i małą dzielnicą Serbii. W moim przekonaniu, nie ma racji istnienia.
Normalsi to niezbyt znana polska kapela z pogranicza gatunku grunge. W tej gitarowej, ale melodyjnej muzyce można znaleźć elementy rocka oraz country. Zespół ten bardzo rozpieszcza swoich fanów - w sieci bezpłatnie można ściągnąć legalnie ich płyty [link]. W zeszłym roku pojechali w trasę koncertową z Comą. Prezentowana przeze mnie piosenka jest jedną z moich ulubionych. Pochodzi z ich najnowszego albumu "Dekalog" (2006), a zatytułowana jest "Juda"
Eurosceptyczni europosłowie [głównie brytyjscy], a wśród nich dwaj politycy LPR - Sylwester Chruszcz i Maciej Giertych zostali skazani za zakłócanie porządku podczas podpisania KPP. Dlaczego? Bo mieli inne zdanie niż czerwoni przywódcy Wspólnoty Europejskiej Hans Poettering, Jose Manuel Barroso oraz Jose Socrates, którzy brali udział w tej oburzającej uroczystości.
Otóż, szanowni czytelnicy, mamy do czynienia z haniebnymi praktykami, z zamachem na wolność. Coraz bardziej zbliżamy się do praktyk sowieckich - teraz 810 euro [3500 złotych!!!], a za niedługo pozbawienie wolności, za wolę przeprowadzenia referendum. Referendum w sprawie wcielenia do ZSRE. NIE DAJMY SIĘ OSZUKAĆ TYM MANIPULANTOM!

Wielkie podziękowania dla D4rky'ego za świetny wygląd obrazka! Nie ma to jak być dobrym grafikiem! ;)
Rafał Dutkiewicz - obecny prezydent Wrocławia, który w wyborach samorządowych otrzymał prawie 90 procent głosów jest otaczany dywagacjami. Dla mnie Dutkiewicz jest bardzo dobrym szefem stolicy dolnego Śląska. Sądzę jednak, że jako głowa państwa nie byłby najlepszym kandydatem z racji swojego hiper-euroentuzjazmu.
Notka ta jest poszerzeniem
mojego stwierdzenia w komentarzu, dotyczącego zerowych szans startu Dutkiewicza w wyborach z ramienia PO - nawet, jeśli jakimś cudem Tusk zrezygnowałby z ubiegania się o fotel prezydencki. Tuż po wyborach Grzegorz Schetyna złożył Rafałowi Dutkiewiczowi propozycję wejścia w szeregi partii. Ten zdecydowanie zrezygnował. Odtąd rozpoczęło się pasmo "dziwnych zbiegów okoliczności". Zabrakło pieniędzy od rządu na renowację wrocławskiej Hali Ludowej, stworzenia centrum nauki, budowy sali koncertowej, modernizacji wodnego węzła. Ponadto Platforma zdecydowanie zbojkotowała pomysł stworzenia muzeum ziem zachodnich. Myślę, że prezydent miasta Wrocławia dobrze sobie z tego zdaje sprawę i nie będzie wchodził w jakiekolwiek konszachty z zawistnymi platformiakami.
Mimo, że jeszcze pozostały jeszcze dwa lata do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego, ostatnio w programach publicystycznych, czy w gronie znajomych często podejmowana jest dyskusja - kto głową państwa od 2010 roku? Chciałbym tutaj odnieść się do tych spekulacji.
Z ramienia Prawa i Sprawiedliwości o reelekcję raczej ubiegać się będzie Lech Kaczyński. Jest on jednak wyraźnie zmęczony swoją pracą. Widzę w tej partii innych ludzi, bardziej nadających się do tego urzędu. Obecna głowa państwa nie jest ani specjalnie reprezentatywna, ani sprawiająca wrażenie sympatycznej, ani co gorsza medialna. Pomijając jego poglądy brak w nim cech, które powinien mieć dobry prezydent. Na horyzoncie są przecież inni kandydaci. Nadal lubiany Zbigniew Ziobro, który wręcz kocha błysk fleszów, jego imiennik Religa - który jednak ze względu na stan zdrowia raczej nie byłby zainteresowany tą funkcją, może Dorn - chociaż niestety za sprawą konfliktu z Kaczyńskimi jest to absolutnie niemożliwe. Może ktoś młodszy?
W Platformie Obywatelskiej jest chyba jeden, oczywisty kandydat. Człowiek, który zmierza po fotel prezydencki. Człowiek, który swoją przebiegłością i sztuczkami medialnymi NIESTETY ma szansę sobie ten urząd wywalczyć. Jest nim Donald Tusk. Samolotowe oszustwa, brak konkretów, pomysłów na rządzenie niestety nie przekreślają jego szans, a wręcz je zwiększają. Bowiem jego poparcie nie spada tak dramatycznie, jak powinno się wydawać. Obecny premier nie dopuści nikogo innego do ubiegania się o tą funkcję, gdyż jest to jego marzenie. Nie mam do niego ani krzty zaufania i liczę, że ten człowiek nie tylko straci władzę, ale również do niczego już nie dojdzie w życiu publicznym.
W obozie czerwonych kandydatem niemal na sto procent zostanie Marek Borowski. Jest to jedyna postać, która budzi w Polakach jako takie zaufanie i który mógłby otrzymać przyzwoity wynik. Wojciech Olejniczak zasłynął fiaskiem nie tylko wyborczym, ale i powyborczym [notowania LiD obecnie oscylują na granicy progu wyborczego]. Grzegorz Napieralski jest zupełnie nieznaną personą, natomiast Senyszynowej nie lubią chyba nawet najbardziej zajadłe lewaczki. Jest jednak jedna osoba, która mogłaby namieszać. W moim przekonaniu jest to [na nieszczęście] ceniona feministka, "kobieta" i filozof Małgorzata Środa. Sympatyzuje ona z socjalistami, dlatego sądzę, że gdyby otrzymała propozycję kandydatury, na pewno by z niej skorzystała - a wynik mógłby być nawet dwucyfrowy.
W innych partiach nie spodziewam się cudów. Czas Leppera już dawno się skończył, mimo to zapewne zdecyduje się kandydować. Polskie Stronnictwo Ludowe oddeleguje Jarosława Kalinowskiego lub obecnego v-ce premiera Waldemara Pawlaka. W LPR nie widzę żadnej pretendującej do tego stanowiska osoby. Roman Giertych z polityką skończył, jego ojciec - Maciej jest osobą skompromitowaną, podobnie zresztą jak Sowińska czy Wierzejski. Trudno się spodziewać, aby obecny lider partii - Sylwester Chruszcz nagle zaczął być osobą kojarzoną przez lud. Co do Unii Polityki Realnej - najprawdopodobniej po raz czwarty o urząd prezydenta ubiegać się będzie Janusz Korwin-Mikke. Jako sympatyk tej partii nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Obecnie w mediach i nie tylko, UPR=Korwin-Mikke. Uważam, że ten wizerunek partii trzeba zmienić i wystawić kogoś młodego, perspektywistycznego. A tacy ludzie na pewno są - chociażby prezes Wojciech Popiela. Jest również W. Wilkowski, S. Sławski, M. Bojanowski czy starsi - S. Żółtek czy W. Rajca.
Póki co, wszystko wskazuje na to, że to kandydat Platformy zostanie prezydentem naszego kraju. Ale jak każdy wie, w polityce zdarzyć może się wszystko, a PO musi jeszcze wytrzymać te dwa lata - PiS ma zdecydowanie łatwiejszą pozycję. A z tego co widzimy po 1/4 ich rządów, mimo sprzyjających mediów, poparcie prędzej czy później zacznie lecieć w dół.
Nad nami kolejna afera, wzniesiona przez lewicowe środowiska. Tym razem chodzi o brak zaproszenia i wręczenia orderu z okazji wydarzeń marca 1968 r Adamowi Michnikowi przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Głowie państwa "dostało" się nie tylko od Senyszynów, Blumsztajnów, Kaliszów itd., ale również od zupełnie porządnych ludzi. Krytycznie na temat tej decyzji wypowiadali się m.in. Bronisław Wildstein, Janusz Korwin-Mikke czy Rafał Ziemkiewicz.
Dochodząc do sedna: w moim przekonaniu prezydent nie postąpił źle. Adam Michnik to osoba dla Polski, w tamtych czasach, zasłużona. Jednak jego działalność po roku 1989 stawia bardzo brzydkie plamy na jego życiorysie. Wypowiedzi Adama M. są przesiąknięte nienawiścią w stosunku do prawej strony politycznej, jego poglądy są momentami wręcz przerażające. O Michniku chyba już jednak kiedyś pisałem i na pewno jeszcze kiedyś na jego temat "skrobnę". Wszystkich zainteresowanych --Michnikiem{wersja po '89} zapraszam do przeczytania książki Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna. Zapis choroby".
A co do tej sytuacji znalazłem bardzo ciekawy wpis Szut'a na temat kompletnej nierówności w traktowaniu Kaczyńskiego i Kwaśniewskiego: klik.
Jeden z moich ulubionych, rosyjskich [obok metalowej Arii] zespołów. Svarga jest bardzo interesującą kapelą grającą tzw. folk metal. Gitarowe dźwięki w połączeniu z akordeonem są naprawdę ciekawe. Polecam wszystkim! I na koniec, gdyby komuś tego typu muzyka spodobała się polecam inne zespoły z tego gatunku: Finntroll czy Otyg.
Nienawidzę demokracji. Dobry dyktator jest lepszy. Demokracja w Wielkiej Brytanii przyniosła tylko zamęt.Bernie Ecclestone - szef Formuły 1
Ustrój, w którym dwóch meneli spod budki ma więcej do powiedzenia od profesora z uczelni jest choryJanusz Korwin-Mikke - polityk UPR, publicysta
Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylićWaldemar Łysiak - pisarz, publicysta
Dlaczego mniejszość ma się poddawać woli większości?Henry Thoreau - filozof, pisarz, teoretyk
Demokrację można by uznać za niewinny żart, gdyby nie była maską bluźnierstwa.Nicolas Davila - myśliciel, filozof, teolog polityczny
Demokracja to kult szakali wyznawany przez osły.Henryk Mencken - eseista, dziennikarz
Demokracja to droga do dyktaturyPlaton - filozof grecki
Demokracja nie jest gwarancją pokoju.Stanisław Stomma - prawnik, publicysta
Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów, bowiem są to rządy hien nad osłami.Arystoteles - filozof, uczeń Platona
Znacie inne ciekawe cytaty o demokracji - dajcie znać, piszcie.