Sprawa B. Blidy - naprawdę było tak:
Wielki polityk odszedł rok temu. Nie będę wypisywał zasług pani Blidy, bo długo bym wymieniał. Wszyscy lewicowcy ją kochali, pozwoliło to również im - oczywiście dla jej dobra - wykopać ją z list wyborczych w roku 2005. To wszystko jednak w trosce o nią. Kaczyńscy polowali na nią już od początku lat 90. To ten pistolet, który w windzie miał Kaczyński, podczas przejazdu z Tuskiem, miał zostać użyty do zabójstwa Basi. Wielokrotnie nasza przyjaciółka miała problemy z żołądkiem. Dlaczego? Nie jesteśmy pewni, ale parę razy widzieliśmy jak w latach 1990-2000 Kaczyński, a także jego podwładni dobierali się do śniadaniówek Barbary z torebeczkami zawierającymi tajemniczy biały proszek! Podobna sytuacja miała miejsce podczas bankietu z restauracji poselskiej. Gdy w roku 1996, Blida zachorowała i wycinali jej wyrostek robaczkowy jej pielęgniarką była Jolanta Szczypińska. Używała starych, używanych szczepionek, które brała ze śmietników przy Monarze oraz nie dawała kroplówek. Rok później przy kolejnej wizycie w szpitalu [ospa wietrzna, którą wcześniej miał jeden z posłów ROP - mamy sygnały, że specjalnie się zbliżał do Basiuni na rozkaz Olszewskiego i wstrętnego przestępcy Kaczora] bohaterka tego wpisu została potraktowana elektrodami 200-woltowymi, mimo że oddychała. Cudem przeżyła! Ponadto parę razy były zamachy bombowe, przesyłki z wąglikiem czy miny pod rezydencją Blidów. Ba, dziwnym trafem przed owymi wydarzeniami widzieliśmy w tych okolicach Marię Kaczyńską! W 2002 roku kot Alik brutalnie wtargnął do ogródka Barbary i śmiertelnie zagryzł jej ukochanego chomiczka Tuptusia. Dwanaście miesięcy później spotkaliśmy córkę obecnego prezydenta Polski wraz z Michałem Kamińskim i Adamem Bielanem, jak deptali kwiaty oraz wybijali szyby przez jej posesją. Na rok przed śmiercią Barbary fryzjer [ŁUDZĄCO PODOBNY do Marcina Libickiego] nożyczkami przyskrzynił jej ucho podczas obcinania włosów. Do krwi! Mamy również tajne rozmowy Kaczyńskiego z Ziobrą w dniu śmierci. Oto jedna z nich:
<Kaczyński> Co masz dla mnie Zbyszku?
<Ziobro> Jestem pod domem tej komuchy. Mam broń, taką jak kazałeś, poza tym szablę samurajską, łuk - taki jak Legolas z "Władcy pierścieni", jakbym nie wycelował w serce
<Kaczyński> Mam pomysł! Lepiej strzel w głowę! Ale wiesz co robić potem?
<Ziobro> Oczywiście! Zatrzeć ślady i upozorować samobójstwo. Tak, jak mnie uczył Krzysio Rutkowski
<Kaczyński> Dokładnie tak! A potem?
<Ziobro> Potem, jeśli zdążę ukraść wszystkie pieniądze z rodzinnego sejfu i wymknąć się oknem, jak już przyjdzie nasza ekipa ją aresztować
<Kaczyński> Aresztować, hihi. Chyba zwłoki [i tutaj padł taki niemiły, szorstki, okrutny śmiech, tego okropnego złoczyńcy]
<Ziobro> Hehe, prezes to ma poczucie humoru!!!
<Kaczyński> W szkole mówili mi 'Chaplin'. A później w "Solidarności" - 'Monty Python". Hehe, stare dzieje...
<Ziobro> A, jak pana nazywali agenci SB?
<Kaczyński> Ci, z którymi współpracowałem?
<Ziobro> Uhm...
<Kaczyński> Mówili mi po prostu per Jaruś. Dobrze, że moja teczka jest sfałszowana, a akta spalili Macierewicz i Olszewski...
<Ziobro> Całe szczęście!
<Kaczyński> A potem masz iść jeszcze do o. Rydzyka, zameldować wykonanie zadania i do parlamentu na głosowanie
<Ziobro> Tak jest szefie
Jak widać rozmowa, jak i życiorys Basieńki są niezwykle wstrząsające. Proszę o zrozumienie i modlitwę...

Notka zainspirowana wpisem Dandysa.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
4chan
tia, zajebiscie zabawne… boki zrywac
25 kwietnia 2008, 21:46:24
Aciddrinker
Taa… to nie jest humor „na czasie”. W następnej notce ponabijam się ze wzrostu „Kaczek”. Będzie zabawnie, nie? ;)
25 kwietnia 2008, 21:47:20
dobeer
Mnie się podobało, tak do połowy. Nawet chciałem, nie czytając do końca, zwrócić uwagę na pisanie bzdur. Szkoda, że tak później przesadziłeś, bo wyszedł by idealny materiał jakimi jesteśmy karmieni, w zależności od potrzeb władzy, na co dzień. Kto wie, może by jeszcze jakiś eseldowiec go cytował? ;)
Świetny wpis i tak trzymaj!
25 kwietnia 2008, 22:09:07
Dandys
Kolega 4chan ma jedynie słuszną rację, w końcu dzisiaj śmieszny jest tylko odgrzewany humor politycznie poprawny (vide PAKA 2008). Bo co z tego, że PiS nie rządzi już ponad pół roku, ważne, żeby z Donka się nie śmiać!
25 kwietnia 2008, 22:24:59
lsr
Dobry wpis. Ale ja jednak na poważnie. Czerwoni robią z niej świętą męczennicę, a głupi lud to łyka. A o pewnych rzeczach ptaszki ładne parę lat temu już ćwierkały…
25 kwietnia 2008, 22:50:20
Aeth Rhiannios
Żarty polityczne prawie nigdy nie są śmieszne- ot, taka prawda- nieważne, czy „lewackie” czy „prawe”.
Ale ta anegdotka jest zwyczajnie ohydna, jak wszelkie kpiny z czyjejś smierci.
A wyciąganie kogoś z domu w kajdankach i uzasadnianie tego tym, że ta osoba
która mogła się tego spodziewać od dłuższego czasumogła uciec jest po prostu żenując.25 kwietnia 2008, 22:53:47
Aciddrinker
Aeth – całkiem serio: zabiła się czy nie?
Może czegoś nie rozumiem i nie mam tyle oleju w głowie co np. poseł Kalisz, ale czy mi się wydaje, czy człowiek normalny nie zabija się bez powodu?
25 kwietnia 2008, 22:57:43
lsr
Tak jest, zakazać kajdanek, zakazać policji. Wyprowadzanie kogoś w kajdankach jest żenujące? Śmieszne. W normalnym społeczeństwie powodem do zażenowania jest bycie wyprowadzanym w kajdankach…
25 kwietnia 2008, 22:58:23
Aeth Rhiannios
Isr- na pewno nie było potrzeby jej skuwać. Nie stanowiła jakiegokolwiek zagrożenia. A już cała drużyna agentów była po prostu niezbędna do aresztowania. Do tego doskonale poinformowanych, prawda? Na przykład o broni? I przypadkiem jest to, że na chwilę zniknęło gdzieś nagranie z akcji?
A.D. -Na oba pytania odpowiedź brzmi tak. Ale czy dobrym powodem nie było to, że przez jakies pół roku jeździli za nią jacyś ludzie i z tego co pamiętam, doszło nawet do napaści? To co się stało feralnego dnia aresztowania było tylko ukoronowaniem tragedii. Myślę, że tyle wystarcza, żeby zdecydować się na samobójstwo.
A czy była winna udziału w aferze węglowej? To się jeszcze okaże. Może pani Blida nie zyje, ale inni podejrzani jeszcze będą się tłumaczyć przed sądem. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba zawsze zachować umiar w działaniu i nie wysyłać na kogoś kilkunastu ludzi, gdy wystarczy jeden funkcjonariusz. Do tego słuzby, która została skutecznie okrojona poprzez różne ograniczanie kompetencji na rzecz CBA,
25 kwietnia 2008, 23:45:44
Aciddrinker
Aeth – bo najprawdopodobniej była winna, dlatego za nią jeździli. Uważam, że jeśli ma to pomóc w zlikwidowaniu przstępczości, to jest to jak najbardziej wskazany zabieg
26 kwietnia 2008, 00:41:06
Lobo
Sprawa Blidy mnie zenuje.
Niech Kalisz poda jedna korzysc, jaka PiS mogloby odniesc zabijajac Blide!!!
26 kwietnia 2008, 09:59:31
Aciddrinker
Zaspokojenie żądzy krwi przez Kaczkę ;)
26 kwietnia 2008, 13:13:51
Aeth Rhiannios
Nikt tu chyba nie twierdzi, że PiS własnymi lub cudzymi rękami zabił Blidę. Ale nie chce mi się wierzyć, że proces byłby uczciwy. skoro prokuratora od dawna należy dot ego, kto akurat jest przy władzy (tak swoją droga, wystarczyłoby wprowadzić taki tryb elekcji prokuratora generalnego jak przy sejmowym obieraniu sędziów TK, to jej 2/3 głosów i wszystko byłoby bardziej uczciwe). A chodziło o kolejny pokaz wielkiej poprawy w pracy organów ścigania.
Jeszcze jedna sprawa. Z tego co usłyszałem podczas debaty sejmowej przy okazji tworzeniu komisji śledczej, to Barbara Blida nie została wyrzucona z list wyborczych, tylko przeniesiono ją do kandydatów na senatora. To jest duża różnica.
27 kwietnia 2008, 18:39:04
cichy
Drogi aciddrinkerze, uważam, że taka zjadliwa forma publicystyki pasuje raczej do Urbana czy Faktów i Mitów. Przyjmując taki styl upadabniamy się niestety do takich ludzi. Kłamcy potrzebują jadu bo ich treści sa puste. Prawda go nie potrzebuje bo jest wartością samą w sobie. Jako że temat BB mnie szczeglnie interesuję zapraszam Cię do przeczytania mojego wpisu na ten temat. innych zainteresowanych również
http://tiny.pl/nglw
28 kwietnia 2008, 15:34:53
Aciddrinker
Cichy, na twoim blogu zobaczyłem coś takiego:
„Dwóch jednak rzeczy pewni być możemy. Barbara Blida nie popełniła samobójstwa, a komisja powołana przez ten parlament nigdy nie wyjaśni kulisów jej śmierci”
Pozostawię to bez komentarza…
A co do twojego headera – z mordami Ćwiąkalskiego i Sikorskiego, też przemilczę. Myślę, że domyślasz sie o co mi chodzi
28 kwietnia 2008, 17:41:41
Dodaj komentarz