Roger Waters do Boga
Muzyk ten [dla chociaż trochę doinformowanych w muzyce - tym co nie wiedzą, wyjaśniam: mistrz rocka progresywnego, członek Pink Floyd] niedawno na pewnym muzycznym portalu zwrócił się do Boga w taki oto sposób:
Boże, proszę, uwolnij nas od tej kobiety
O kogo mu chodziło? Zapewne nie wiecie: otóż o Hillary Clinton. Roger, tą samą modlitwę zanoszę od siebie.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Khorne
Abstrahując od p. Clinton, muzycy i inni artyści powinni się IMO trzymać z daleka od komentarzy politycznych. Dla własnego dobra, bo to właśnie ich dotyczy sformułowanie „pożyteczny idiota”. Waters o ile pamiętam maczał palce np. w nie tak dawnym Live8.
03 maja 2008, 18:27:44
Aciddrinker
A mnie tam coś takiego cieszy. Jeśli legenda zwalcza czerwoną hołotę z obozu demokratów – tylko gratulować.
Światek kulturalny w USA jest baaardzo demokratyczny
03 maja 2008, 19:43:19
Arvin
A kto jest Waszym kandydatem na Prezydenta w takim razie ;]?
03 maja 2008, 20:09:19
Splash
Nie uważacie, że ocena kandydatów powinna należeć do amerykanów a nie do polaków czy anglików? Co Watersowi do wyborów w stanach ?
03 maja 2008, 20:18:20
Aciddrinker
Arvin: Ron Paul – ewentualnie John McCain…
03 maja 2008, 20:56:27
jak
Jak ja nie lubię pożytecznych idiotów!
A i się zdaje, że Rogerek jakąś operę napisał z okazji wstąpienia do UE w 2004 paru kolejnych krajów?
04 maja 2008, 15:30:15
lsr
> Nie uważacie, że ocena kandydatów powinna należeć do amerykanów a nie do polaków czy anglików?
Ciekawe stwierdzenie. Dlaczego w takim razie nikt swego czasu nie mówił, że na temat wyborów w Polsce nie powinni się wypowiadać obywatele innych krajów, którzy w podobnym duchu odnosili się do Kaczyńskich?
05 maja 2008, 02:18:43
Dodaj komentarz