Koszulkę sobie kupiłem...
Jak wszystko pójdzie dobrze, za parę dni zostanę dumnym właścicielem przepięknej koszuleczki z Ronaldem Reaganem. Dlaczego zdecydowałem się na ten zakup? Bo mam dość patrzenia na ludzi, którzy noszą na sobie wizerunek lewackiego zbrodniarza Che Guevary. Z przekory więc zakupiłem sobie antykomunistycznego bohatera historii USA [ale i również Polski!]. Śp. Ronald Reagan zasługuje na to, aby nosić go na sobie - jest jedną z ikon konserwatynego liberalizmu, jak i również anty-lewactwa. Potrafił on zjednać ludzi, mimo że często decydował się na kontrowersyjne działania [np. poparcie dla śp. Augusto Pinocheta]. W każdym razie jedno jest pewne, z dumą będę chodził z nim na piersiach ;)
Moim następnym celem: koszuleczka z Pinochetem...

Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Piotr Hosowicz
No to pochwal się może gdzie to kupiłeś i za ile?
10 maja 2008, 14:41:23
D4rky
A mi się podoba taka koszuleczka
10 maja 2008, 14:43:24
Aciddrinker
Piotr – na allegro. W necie znalazłem ten oto wzór i postanowiłem sobie zamówić coś takiego. Najpierw pustą koszulkę, potem nadruk i voila.
D4 – wszystkie koszulki stamtąd też są ekstra. Może kiedyś... ;)
10 maja 2008, 14:49:26
Aciddrinker
Aha – zapomniałem o cenie – 14 za koszulkę [taniocha, mam nadzieję, że jakość będzie OK]+ 5 za nadruk
10 maja 2008, 14:50:26
Piotr Hosowicz
A wzor nadruku gdzie znalazles ?
10 maja 2008, 14:52:58
D4rky
Acid – jakosc bedzie beznadziejna przy takiej cenie. Ja mam koszulke z bodmana (http://bodman.com.pl), co prawda sa lame i nie przyjmuja svg, ale jak dalem wysokorozdzielczosciowy PNG to wyszlo tak samo. Nadruk A4 + koszulka kosztuje 33 zl razem z przesylka, ale jakosciowo koszulka jest swietna (dobry material), tylko nadruk jesli ma ostre krawedzie to zaczyna odlazic po ktoryms praniu
10 maja 2008, 14:55:26
Aciddrinker
D4 – no trudno. Najwyżej się rozwali…
Piotr – ktoś mi powiedział, że są fajne koszulki z Reaganem, przedstawionym jak Che „Reagan Revolution”. I znalazłem w google grafika
10 maja 2008, 15:20:32
Bastian16
jak z pinochetem to i może z hitlerem od razu, no nie? Taniej wyjdzie zapewne.
10 maja 2008, 15:21:32
D4rky
Bastian – jak z Che to moze od razu ze Stalinem? Na jedno wychodzi
10 maja 2008, 15:22:00
Bastian16
d4rky – no dokładnie. Wszyscy to zbrodniarze i ludobójcy, dlatego pomiędzy nimi różnicy nie widzę.
10 maja 2008, 15:22:40
Piotr Hosowicz
@Bastian16: do biblioteki i czytać, a nie p* głupoty. Ofiar reżimu Pinocheta było może kilka tysięcy. Ocalił on kraj przed czerwonymi bandytami, którzy w czasie zaprowadzania swoich porządków zamordowaliby pewnie 100 razy tyle. Polecam „Czarną Księgę Komnunizmu”, aczkolwiek nie pamiętam czy jest tam rozdział o Chile, ale są tam liczne rozdziały mówiące o tym, że komunizm wyglądał wszędzie tak samo – po dojściu do władzy czerwonych – miliony ofiar.
10 maja 2008, 15:26:52
Bastian16
aha, to jak zabił „jedynie” kilka tysięcy to ok, jest mu to wybaczone. Zbawiciel jakiś czy co.. Od dzisiaj biję mu pokłony.
10 maja 2008, 15:28:06
D4rky
Bastian – a ile osob zabila demokracja?
10 maja 2008, 15:28:53
Bastian16
no podaj jakieś dane. Będziemy się licytować jaki ustrój jets gorszy na podstawie ofiar? Nic nie zmieni faktu, że Pinochet był mordercą.
10 maja 2008, 15:29:49
D4rky
Bastian – bedziemy sie licytowac kto jest morderca na podstawie ofiar? Nic nie zmieni faktu, że … i tak dalej
10 maja 2008, 15:30:11
D4rky
Chociaż i tak nie przeczytasz, bo to przecież serwis wypaczający całą prawdę i kłamiący na każdym kroku (taa, ale linkowanie do gazeta.pl jest już ok), to przeczytaj sobie na szybko Augusto Pinochet – Powstrzymał komunizm w Ameryce Południowej
10 maja 2008, 15:33:29
Aciddrinker
Bastian – poczytaj o Pinochecie trochę, a wiele ciekawych rzeczy się dowiesz. Bo o nim mówi się jak o zbrodniarzu – ale nie tylko „GazWyb” i TVN rozumieją historię.
10 maja 2008, 15:49:17
lsr
Pamiętajcie. O Che nie wypada pisać inaczej niż jak o „Chrystusie z karabinem na ramieniu”! Kto twierdzi inaczej, jest prawicowym nacjonalistyczno-nazistowsko-faszystowsko-itd. oszołomem!
10 maja 2008, 15:51:13
Erwin
Jak dostaniesz i będzie dobrej jakości to daj namiary na sprzedawcę z allegro – bardzo proszę.
Na forum libertarianów widziałem super koszuleczkę z wężem i hasłem don;t tread on me w oczojebnej żółci.
A ja czekam na – http://www.alkemik.pl/koszulki.html
Zresztą kasę można niezłą zrobić na tych prawicowych t-shirtach.
10 maja 2008, 15:56:18
Aciddrinker
Mimo to lewaczki z koszulkami Che Guevary mnie nie bawią. Śmieszą mnie ludzie noszący koszulki z człowiekiem, o którym nie mają pojęcia – bo tak jest trendy
10 maja 2008, 15:56:54
reod
Erwin: O_o! OMG, WTF, OMG! Ja! Ależ piękne!!! łOO. Nie no, genialna koszulka! Kupuję
10 maja 2008, 16:04:27
torero
Bastian16: a poza tym racz zauważyć, że w Chile przeciwko Pinochetowi wybuchła wojna domowa. Nie pokojowe demonstracje [jak na Tienanmen], tylko zwykła wojna partyzancka. To trochę tak, jakby próbować sądzić Wehrmacht za bitwy z oddziałami AK. Co innego zbrodnie wojenne i mordy ludności cywilnej, co innego wojna.
10 maja 2008, 16:35:40
ein
Akurat Che Guevara nie jest symbolem zbrodni. Uchodzi za symbol rewolucji, czyli dokładnie tego, co głosi Twoja koszulka.
10 maja 2008, 22:12:36
lsr
Nieważne, kto za kogo uchodzi, ważne, kim jest faktycznie…
10 maja 2008, 22:46:12
ein
O nie, nie. Nosimy symbol, monochromatyczny obraz. Ten symbol ma jednoznaczne znaczenie. Revolution.
10 maja 2008, 22:47:24
lsr
Jasne. Może dla was. Zauważ tylko że w naturę rewolucji, takiej jak ją postrzegali che i jemu podobni, wpisana jest zbrodnia.
10 maja 2008, 22:49:14
D4rky
ein – na tej samej zasadzie zdjecie powieszonego zyda moze oznaczac walke z korupcja – w nazistowskim wydaniu, ale przeciez nosimy symbol, monochromatyczny obraz.
10 maja 2008, 22:49:19
Aciddrinker
>>D4rky radzi: wchodź na http://nerdblog.pl zamiast czytać takie bzdury jak http://aciddrinker.jogger.pl/2008/05/10/koszulke-sobie-kupilem/ (#395676 / Textile)
Dobre, nie powiem… Ale nie głoś takich herezji ;)
10 maja 2008, 22:50:42
D4rky
Aciddrinker – wczesniej mialem BUY VIAGRA, ale dostawalem opieprz za spam. Teraz chyba tez mi sie dostanie ;x
10 maja 2008, 22:51:20
Automaciej
Hej Aciddrinker, a’propos Twojego ostatniego komentarza na moim joggerze — usuwam go, bo nie wnosi niczego do dyskusji. Jeżeli chcesz żeby Twój komentarz był na moim blogu, spróbuj włożyć w niego trochę więcej wysiłku. Pozdrowienia!
11 maja 2008, 00:32:13
Bartini
Dosłownie jakbym czytał GW i obrońców Jaruzela. Wystarczy lekko poprawić i mamy:
Ofiar stanu wojennego było może kilka tysięcy. Ocalił on kraj przed radziecką interwencją, która w czasie zaprowadzania swoich porządków zamordowałaby pewnie 100 razy tyle. Polecam „Czarną Księgę Radzieckich Interwencji”, aczkolwiek nie pamiętam czy jest tam rozdział o Polsce, ale są tam liczne rozdziały mówiące o tym, że radzieckie interwencje wyglądały wszędzie tak samo [...] miliony ofiar.
Nie ma mniejszego zła, tam gdzie giną ludzie. Nieważne czy są prawi czy lewi. Nieważne przed czym czy kim to był ratunek.
Pamiętajcie o tym drodzy domorośli konserwatyści (albo lewaki) zanim założycie koszulkę z Pino(che)tem.
11 maja 2008, 01:51:54
Piotr Hosowicz
@Bartini: widzę, że nic nie rozumiesz. Nie dyskutujmy, szkoda mi czasu.
11 maja 2008, 06:35:43
Livio
D4rky, zamiast Twojego podlinkowanego obrazka ładuje się to, co zobaczysz otwierając gifa w jakimkolwiek edytorze tekstu :/ .
11 maja 2008, 11:43:58
KP
@Bartini: nie umarło kilka tysiecy osób, a kraj został wyprowadzony z anarchii i ocalony przed zagładą. Generał Jaruzelski to osoba, której jeszcze pomniki stawiać będą.
Z historią jest jak ze sztuką: żeby zostać docenionym i by dzieła nabrały odowiedniej wartości, trzeba umrzeć. Jak wymrze pokolenie „kombatantów walki z komunizmem” (bo jak wiadomo, 60 mln Polaków „walczyło” z komunizmem), jak Stan Wojenny przestanie być przedmiotem podbijania notowań i zbijania kapitału politycznego, to wtedy dopiero doczekamy się jakiegoś wartościowego opracowania czasów minionych. Może…
11 maja 2008, 13:24:07
Bastian16
ja też bym uświetnił gospodarkę Polski, np. poprzez zabicie wszystkich emerytów. Weźcie mój portret na koszulkę, proszę.
11 maja 2008, 19:33:34
D4rky
Bastian – jesli wybijesz wszystkich z IQ<90 to nawet pomnik ci postawie ;x
11 maja 2008, 19:34:39
Bastian16
nie no poważnie Darky jesteś ze mną czy przeciwko mnie w tej kwestii?
11 maja 2008, 19:35:49
D4rky
Bastian – emeryci niekoniecznie sa glupi, myslalem raczej o wszystkich dresiarzach, zimokach, zlodziejaszkach… I na cale to g..wno placimy podatki :|
11 maja 2008, 19:37:06
Bastian16
mi chodzi o pinocheta i jego „wspaniałe” poczynania
11 maja 2008, 19:37:46
lsr
@ Bartini
W takim razie załóżmy, że cofnęliśmy się do przeszłości – do lat 30. XX w., do momentu, w którym zabicie kilku – kilkunastu tysięcy ludzi mogłoby zapobiec przejęciu władzy przez nazistów. Ale w świetle tego, co napisałeś, oczywiście będziesz przeciw wykorzystaniu tej możliwości…
11 maja 2008, 19:42:11
Bartini
To co piszesz przypomina tekst z radia Erewań o „walce o pokój do ostatniego naboju”.
11 maja 2008, 20:18:52
KP
@Isr
Gdyby ktoś zabił kilkanaście tysięcy nazistów przed 33’ rokiem, to jego poczynania traktowałbyś dziś jak zbrodnię. A miejsce „wielkiego Che” zająłby „wielki Adolf”. Nazizm byłby traktowany jak niedosżły lek na komunizm. Żeby pewne ideologie nabrały odcienia pejoratywnego, musząnajpierw być urzeczywistnione. Inaczej nie byłyby przyczyną ludzkich tragedii i nikt by o nich nie pamiętał. A już na pewno nie byłaby to pamięc negatywna.
11 maja 2008, 20:30:24
jak
Element ksenofobiczny w narodowym socjalizmie to był tylko chwyt, żeby łatwiej przejąć władzę. Wtedy była taka moda, teraz jest moda odwrotna, czyli akceptacja wszystkiego i wszystkich itd.
Czyli częściowo to demokracja ponosi winę za powstanie nazizmu.
Gdyby nie było demokracji, to Hitler może zostałby tylko malarzem…
11 maja 2008, 20:43:21
KP
Gdyby nie było demokracji, to byłoby inne świnstwo. I nie krytykowalibyśmy nazizmu, ale ową „nie-Demokrację”. Ale to już historia alternatywna…. :)
11 maja 2008, 21:06:50
Dodaj komentarz