Głupota z "The Guardian"

Po dzisiejszej lekturze onetu przyszła mi ochota na skomentowanie jednego doniesienia. Niejaki Timothy Ash napisał różne ciekawe rzeczy, które mnie zadziwiły.
Po pierwsze: liberalizm rządu Tuska - to, że nasz premier nigdy nic liberalnego dla naszego kraju nie zrobił jest oczywiste. Redaktor z "The Guardian" może jednak o tym nie wiedzieć. Tylko jak wywnioskował jakie poglądy mają nasi rządzący, skoro Donek i spółka NIC nie robią?
Po drugie: sprawa Schengen. Jestem za - co już podkreślałem tutaj. Ale co to ma do integracji z Unią? Przecież Strefa Schengen to zupełnie osobny twór! Myślę, że redaktor znanego na całym świecie dziennika [nawet, jeśli jest lewacki i bezczelnie zbliżony do Partii Pracy - coś jak nasza "Wyborcza"] powinien o tym bardzo dobrze wiedzieć. Specjalny zabieg, czy może pomyłka? Cóż... zinterpretujcie to sobie sami.
Po trzecie: Polska nie dogania wcale Wielkiej Brytanii, tylko po prostu ten kraj stanął w miejscu, a my jeszcze ruszamy się do przodu. Cóż, jest różnica pomiędzy bytem w eurokołchozie przez 4 lata, a bytem przez 35. A jeśli Anglicy nie przyjmą €uro to tylko dla nich korzystnie. Pan Ash oczywiście tego nie zrozumie, ale może za kilkanaście lat oczy mu się otworzą.
I na koniec:
W sondażach ponad 80 proc. ludzi akceptuje członkostwo Polski w UE, a ponad 40 proc. twierdzi, że osobiście z tego skorzystało
Liczy się wiedza praktyczna, a nie sondaże, panie redaktorze! A prawda jest taka, że wpłacamy więcej niż otrzymujemy.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Bratbud
Co ma strefa Schengen do artykułu? No chyba, że nie zacytowałeś całego…
15 maja 2008, 21:40:03
Aciddrinker
Tak. Nie chciałem całego wklejasz.
Link:
http://wiadomosci.onet.pl/1749490,12,item.html
15 maja 2008, 21:44:10
jak
Heh. Jak w historii ktoś brał forsę mając na względzie własne dobro i mając w dupie sprawy wyższe, np. Ojczyznę, to on jest niehonorowy człowiek, istny sukinsyn!
A jak teraz jesteśmy przekupowani, to dobrze. Dar bogatych narodów europejskich dla biednego narodu polskiego.
Ale ludzie nie mają pojęcia o polityce. Nie wiedzą, że nie ma nic za darmo. Wierzą, że te pieniądze dla Polski są darowane bezinteresownie.
Ale, nawet Acid załóżmy, że dostajemy, a nic nie wpłacamy, to szybko oddamy te dofinansowanie. Patrzcie na opłaty za możliwość emitowania CO2 do atmosfery przez przemysł (a to sukinsyny, roszczą sobie prawa do atmosfery!). Wiadomo, że prąd podrożeje. Wiadomo, że przemysł zwolni. Wiadomo, że będziemy skazani na import. Pewnie nałożą cła na towary spoza UE, więc będziemy kupować od państw w obrębie UE, płacąc też podatki dla tych państw.
Może. Ale opłaty za kwoty CO2 poniesiemy na pewno. A to już sporo kasy będzie…
16 maja 2008, 17:55:50
Dodaj komentarz