Wiem, ale nie powiem...
"Wiem, ale nie powiem..." - taka bardzo śmieszna postawa. Zawsze miałem z tego wiele śmiechu. Powyższe zachowanie ostatnio prezentuje nam [na szczęście]->były prezydent Polski, Lech Wałęsa. Otóż, widać że strasznie się boi publikacji nowej książki IPN o agencie "Bolek". Przywódca "Solidarności" przekonuje jednak - "WIEM KIM JEST BOLEK". Na pytanie 'kim?', odpowiada 'nie powiem'.
Na pytanie Programu 3 PR ktoś znany [wyleciało mi z głowy] powiedział, że marszałek senatu Borusewicz słyszał rozmowę Wałęsy, w której przyznał się, że donosił esbecji pod pseudonimem "Bolek". Zagadany przez reportera stwierdził, że nie chce się wypowiadać na ten temat. Ciekawe, prawda? Gdyby nic nie ukrywał, to zapewne powiedziałby "to wierutna bzdura!" [zwłaszcza, że Bol... tfu... Wałęsa sympatyzuje z Platformą - w której Borusewicz niejako jest]. A, że teczki obecnie w archiwach nie ma... Cóż, dziwi was to? Mnie nie, szczególnie że armia z Czerskiej na czele z grenadierem Michnikiem, Siemiątkowski, "liberałowie" czy sam Wałęsa chodzili sobie do MSWiA i dostawali zgodę na dostęp do akt. Ciekawe tylko gdzie jest - w sejfie Wałęsy, czy może już dawno spalona... To pozostanie już tajemnicą "bohatera".
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Bastian16
to są sprawdzone fakty, że był agentem SB?
20 maja 2008, 21:41:34
Lobo
byl nie byl, cala sprawa smierdzi na odleglosc!
20 maja 2008, 21:46:06
Aciddrinker
Bastian – 99,9 proc.
20 maja 2008, 22:36:10
Lobo
Nawet jesli nie byl, to nie zachowuje sie jak maz stanu, a jak bydle spod budki z piwem, co potrafi tylko bluzgac i wymachiwac piesciami.
20 maja 2008, 22:37:06
lsr
Pamiętacie na pewno, jak się zestrachał w pewną noc czerwcową, gdy liczył na to, że „SLD nie skrewi”... A wycofane w pośpiechu oświadczenie, że kiedyś coś tam podpisywał? Takim zachowaniem zmusił mnie do porzucenia wszelkich wątpliwości w tej kwestii.
20 maja 2008, 23:54:39
Bartini
Sąd stwierdził że Wałęsa nie był agentem, nie wolno więc tak na niego mówić...
Co nie oznacza, że prawda może być zupełnie inna niż wyrok sądu.
21 maja 2008, 00:49:15
lsr
A czy ktoś go tu nazwał agentem?
Ponadto na jakiej podstawie sąd mógł coś takiego stwierdzić? Mógł orzec, że nie ma dowodów, że są one niewystarczające, budzące podejrzenia co do autentyczności czy co tam jeszcze, ale nie to, że ktoś nie był agentem, bo tego przy całej swojej znajomości sprawy nie jest po prostu w stanie stwierdzić. Może kogoś uznać za niewinnego. Ok. Ale mówimy tu cały czas o orzeczeniu, natomiast żaden sąd nie ma mocy kreowania prawdy obiektywnej, na temat której, wobec braku jednoznacznych dowodów pozwalających na ustalenie, czy Wałęsa był czy nie był agentem, zdania będą podzielone. A próby zamykania ust osobom, które tę, co pragnę podkreślić, niejednoznaczną sprawę postrzegają inaczej, jest niczym innym niż stosowaniem zamordyzmu.
21 maja 2008, 01:12:47
Przemex
No wlasnie, sad orzekl, ze oswiadczenie lustracyjne Walesy jest prawdziwe a nie ze nie byl agentem.
Wszystko wskazuje ze byl. Nie jest tylko do konca jasne czy on sam zdawal sobie sprawe, ze jest manipulowany czy robil pewne rzeczy umyslnie.
I te jego teksty o „obaleniu komunizmu”, huehue. Sowieci w latach 60-tych opracowali plan kontrolowanego przejscia od komunizmu do demokracji i go zrealizowali (z malymi odstepstawi od planu bo troche im sie wymknelo spod kontroli) a ten ciagle swoje.
21 maja 2008, 04:22:00
Aciddrinker
Bartini – nie nazwałem Wałęsy „Bolkiem”, przynajmniej na pewno nie w tej notce ;)
21 maja 2008, 17:21:20
Bartini
Ja też nie (przynajmniej tutaj) ;).
21 maja 2008, 17:31:15
R
Wszystko wskazuje na to, że Wałęsa nie był agentem. Wierzą w to chyba już tylko najbardziej skrajne środowiska. Ostatnio w „Wiadomościach” pokazywali skany z notatek SB, w których było napisane „Lech Wałęsa nie podjął współpracy ze służbą”. Są także zeznania różnych oficerów. Zaraz pewnie ktoś powie, że to wszystko to manipulacja, ale to już jego problem :). Poczekajmy na tę książkę IPN-u, może zawiera jakieś nieznane fakty.
22 maja 2008, 10:45:57
panq
Sprawa nie jest taka jednoznaczna – był czy nie był. Polecam:
http://piecuch.pl/blog/?p=175
http://piecuch.pl/blog/?p=176
Myślę, że minie kilka ładnych parę lat zanim się dowiemy jak było. O ile się dowiemy…
pozdrawiam
panq
22 maja 2008, 11:00:22
panq
Pułkownik Piecuch znowu o Wałęsie. Jak zwykle niezwykle interesująco.
http://piecuch.pl/blog/?p=177
pozdrawiam
panq
23 maja 2008, 00:22:21
Dodaj komentarz