Kontrowersje, Ludzie, Opinie, Społeczeństwo

Kara śmierci dla zabójcy Grzegorza Przemyka!

27 maja, 2008 o 17:14:54 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

CZTERY LATA... Dokładnie tyle posiedzi sobie w więzieniu zabójca. Otóż morderca ten - Ireneusz K. dokładnie dwadzieścia pięć lat temu skatował na komisariacie Grzegorza Przemyka - syna opozycyjnej poetki. W dzisiejszym wyroku zawarte zostało osiem lat, jednak połowa kary została poddana amnestii z powodu przedawnienia. Po pierwsze, naprawdę nie rozumiem dlaczego ten CHORY system pozwala na tak dramatycznie niskie kary. Uważam, że ktoś nie powinien zgnić w więzieniu - powinien dostać krzesło elektryczne w trybie natychmiastowym. Co się dokładnie wydarzyło w budynku MO, dokładnie nie wiemy. Pewne jest jednak, że śp. Grzegorz Przemyk został brutalnie skatowany przez funkcjonariuszy. I na koniec chciałbym jeszcze napisać tylko parę słów o tej całej "amnestii". Czy jest jakaś różnica pomiędzy morderstwem 25 lat wcześniej, od morderstwa popełnionego dzisiaj? Czy obliguje to do zmniejszania kary [i tak śmiesznie małej] o połowę? I wreszcie: czy cztery lata [co wcale nie jest jeszcze takie pewne - wyrok nie jest prawomocny] to kara adekwatna do popełnionego czynu? Na te wszystkie pytania jest jedna odpowiedź: 'zdecydowane NIE'. Na tym wyroku widać jak polskie [chociaż w gruncie rzeczy powiedziałbym europejskie] prawo jest idiotyczne...

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

Jędras

Zgadzam się z tobą,tragiczne to nasze prawo,te wszystkie amnestie i zawieszenia są bez sensu.Jeżeli już miałby iść do więzienia to na 25,30 albo i więcej lat a nie jakieś marne 4 :/ Co jest do cholery z tym naszym państwem??

27 maja 2008, 17:34:12

#

lsr

Mało że zabił, to przecież później pewnie brał udział w obarczeniu winą sanitariuszy.
Krzesło elektryczne w trybie natychmiastowym? Nie. Uważam, że powinien mieć taką samą śmierć jak jego ofiara.

27 maja 2008, 18:29:22

#

Aciddrinker

lsr – dożywocie bym jeszcze zrozumiał, ale CZTERY LATA???!!!

27 maja 2008, 18:31:30

#

lsr

Za poświadczenie nieprawdy urzędnik może dostać 5 lat, a jeśli zrobi to dla osiągnięcia korzyści – nawet 8 lat. A taki **** dostaje 4.
Komentarz chyba zbyteczny…

27 maja 2008, 18:34:36

#

D4rky

Ja was nie rozumiem. Dajmu mu się zrehabilitować dla społeczeństwa. 4 litry krwi do transfuzji, organy do przeszczepów, reszta dla studentów medycyny…
(nie mój tekst)

27 maja 2008, 18:34:56

#

klisu

„Czy jest jakaś różnica pomiędzy morderstwem 25 lat wcześniej, od morderstwa popełnionego dzisiaj?” Jest… niestety (też mnie to boli) była ta cholerna amnestia a nie możemy go sądzić wg dzisiejszego kodeksu bo prawo nie działa wstecz. Dura lex sed lex. Musimy trzymać standardy, nie możemy działać jak komuniści.

27 maja 2008, 20:01:40

#

klisu

A zapomniałbym: skazanie tego zomowca to kropla w morzu. Gdzie są Ci co wydawali rozkazy. Skazanie go to tak jak skazywanie dziś chłopaków strzelających w Nangar Khel. On wykonywał rozkazy. No chyba że udowodnimy że nie wykonywał i była to samowolka.

27 maja 2008, 20:03:31

#

lsr

> nie możemy działać jak komuniści
Normalnie nie. Ale nie sądzę, by akurat w stosunku do komunistów należało trzymać normalne standardy. Należy ich traktować dokładnie tak, jak oni traktowali innych.
A mocodawcy zbrodni komunistycznych? Oni mają zagwarantowaną bezkarność (i bardzo godziwe emerytury).

27 maja 2008, 20:05:17

#

klisu

Tak, a narodowymi socjalistami należy palić w piecu.
Mnie też wkurza, że Kiszczak ma emeryturę 10x większą niż mój ojciec, ale czy otrzymuje ją zgodnie z prawem? Niestety tak :(

27 maja 2008, 20:13:56

#

lsr

Jeśli prawo jest złe, należy je zmienić, a nie godzić się z nim i usprawiedliwiać nim sankcjonowaną jego działaniem niesprawiedliwość.

> Tak, a narodowymi socjalistami należy palić w piecu.
Jeśli innych uśmiercali w ten sposób – nie widzę przeciwwskazań.

27 maja 2008, 20:17:54

#

klisu

Ale nie można zmieniać prawa i stosować je wstecz… Tak właśnie robią komuchy uzasadniając to koniecznością dziejowa, sprawiedliwością socjalistyczną czy innym ch**u-muju. Ba oni potrafią stosować prawo, które dopiero napiszą (patrz: dekret o stanie wojennym).

27 maja 2008, 20:23:35

#

lsr

Ale jeśli oni tak robili, to dlaczego mieliby być traktowani inaczej?

27 maja 2008, 20:24:23

#

Aciddrinker

Bo tak jest skonstruowany ten świat w [nie do końca, mam wrażenie] wolnej Polsce

27 maja 2008, 20:40:17

#

klisu

Bo prawo nie jest po to by być narzędziem odwetu. Wyrok ma być karą a nie zemstą.

27 maja 2008, 20:40:58

#

lsr

Kara łagodniejsza od przewinienia nie jest karą.

27 maja 2008, 20:45:02

#

Bartini

@D4 wspomniał o ciekawej rzeczy dla której mógłbym poprzeć szczególny rodzaj kary śmierci w wypadku najbardziej bestialskich zabójstw i gwałtów.

Skoro mówi się, że kara śmierci nie przywróci życia zamordowanemu, to może przekazanie narządów mordercy uratuje życie kilku innych osób? Wywołać śmierć mózgową, sztucznie podtrzymywać obieg krwi, a w razie potrzeby wymontowywać organy do przeszczepów. Na koniec odpompować krew, a ciało przekazać na cele medyczne. Czysta korzyść dla społeczeństwa – zdecydowanie większa niż przy tradycyjnym stryczku.

No i oczywiście apelowana przeze mnie kara (ciężkich) robót publicznych. Wyrażana w latach oczywiście.

27 maja 2008, 21:21:50

#

Aciddrinker

Bartini – to jest bardzo dobra idea [z tymi organami], ale ludzie nie chcieliby wnętrzności przestępców. Ale warto by się było nad czymś takim zastanowić

27 maja 2008, 21:28:28

#

Bartini

Biorca i jego rodzina nigdy nie dowiaduje się od kogo został pobrany organ, tak więc nie widzę tu problemu.

27 maja 2008, 21:29:09

#

klisu

Chińczycy już się przestali zastanawiać.

27 maja 2008, 21:29:28

#

Aciddrinker

Wiem – tylko mogliby się do tego zniechęcić. Ale to doskonałe „wykorzystanie” takich ludzi

27 maja 2008, 21:30:04

#

Bartini

Prostując twą wypowiedź i obawy biorców – wg. niektórych pobieranie narządów od morderców i gwałcicieli może być moralnie podobne od pobierania narządów wyhodowanych w ciele świni.

27 maja 2008, 21:32:04

#

D4rky

Bartini – dla mnie to tak samo moralnie podobne do jedzenia tej pysznej kanapki. Mam to gdzies jak zabijali to zwierze, i tak szyneczka jest przepyszna.
Na tej samej zasadzie moga mi wszczepiac organy nawet wyhodowane w jej odbycie za jej zycia, byle by dzialaly.

27 maja 2008, 21:33:10

#

Bartini

Wiesz, ja mam podobne odczucia w tej kwestii, ale są ludzie, którym może to przeszkadzać i ja to rozumiem.

27 maja 2008, 21:33:47

#

torero

„Kara powinna uczyć i bawić” [Jonasz Kofta]

A poważnie, to nie bardzo rozumiem ten passus o amnestii. Amnestia przecież tyczy się osadzonych; a jeśli tyczy się darowania kar za nieukarane zbrodnie, to jest abolicja, nie amnestia. To raz. Dwa, że jeśli nie można go sądzić wedle dzisiejszego kodeksu, bo prawo nie działa wstecz, to chyba nawet lepiej – w czasach Przemyka obowiązywała przecież KS.

27 maja 2008, 22:53:18

#

klisu

Torero, nie znamy treści tej komuszej amnestii. Nie wiadomo co tam w niej zapisali, może obcinali maksymalne wyroki właśnie?

27 maja 2008, 22:56:29

#

klisu

Oczywiście spostrzeżenie dotyczące KS w kontekście sądzenia wg kodeksów z czasu dokonania zbrodni jest godne pochwały. Co na to karniści? Czy jak się tam oni zwą...

27 maja 2008, 22:59:32

#

ejdzej

A czy prokurator zarzucał morderstwo czy pobicie? Bo za pobicie ze skutkiem śmiernelnym maksymalna kara jest 10 lat (obecnie, nie wiem jak kiedyś). Dobrze by było wsadzić zomowca na więcej, ale może nie dało się uduwodnić przestępstwa z cięższego artykułu. Doguglać się dokładnej informacji niestety nie mogłem.

28 maja 2008, 12:38:25

#

lsr

A jaka jest różnica między zabójstwem a pobiciem ze skutkiem śmiertelnym? Efekt jest ten sam. Więc co? Nieweryfikowalne domniemanie, że zabójca nie chciał zabić, tylko pobić? Takie sformułowania w kodeksie stanowią tylko dowód na to, jak prawo chroni bandytów. Bo każdy może powiedzieć „nie chciałem”...

28 maja 2008, 13:09:42

#

jak

Eh, ludzie, ludzie… Albo prawo, albo lewo. Jeżeli chcecie nazistami palić w piecu albo używać komunistycznych metod – to ja się od was odcinam.

A sam skazany ile ma lat? Może przez te 4 lata wyciągnie kopyta?

Zresztą gościu to zwykły milicjant, co on znaczy? Może sam z siebie by tego nie robił. Winne w dużej mierze są tamte czasy. A kto sprawił, że te czasy wyglądały tak a nie inaczej – tego sądzić.

28 maja 2008, 15:13:57

#

Aeth Rhiannios

Czasy były rzeczywiście podłe i wielu ludzi zachowywało się adekawatnie do sytuacji. Czy to powód, żeby ich skazywać? Sądzę, że gdyby nie było tylu lat komuny, całej tej tragedii- i wielu innych- by nie było, więc nie ferowałbym tak łatwo jakichkolwiek wyroków. Skoro nie prostych ludzi, to czy winić można aparatczyków, władzę tamtych lat? Myślę, że to też bez sensu. Gdyby nie Bieruta, to Stalin i tak kogoś by znalazł. I tylko tego ostatniego można winić, a właściwie prędzej jego poprzednika, Lenina, bo to on zdeterminował wieloletnią historię Europy wschodniej i środkowo-wschodniej, II pierwszy sekretarz ZSRR był tylko kontynuatorem jego woli. Jeszcze gorszym, ale jednak jedynie kontynuatorem.
Rozumiem ból rodzin ofiar dawnego reżimu i uważam, że trzeba piętnować okres PRL-u jako czas, do którego nie warto wracać. Ale nie wińmy za to konkretnych ludzi, bo wszyscy oni musieli dostosować się do tej potwornej rzewczywistości.

28 maja 2008, 16:47:17

#

D4rky

Aeth – nikt nie kazal im sie skurwic.

28 maja 2008, 16:49:34

#

lsr

@ Aeth Rhiannios
W związku z tym karanie sprawców zbrodni hitlerowskich było niesłuszne, a proces w Norymberdze był po prostu szukaniem odwetu.Wystarczyłoby tylko pozmieniać nazwiska w Twoim tekście. Tyle że Twój tekst może być bezpiecznie publikowany, ale gdyby w nim zmienić nazwiska, można by pójść za kratki. Ot.

28 maja 2008, 16:53:22

#

Bartini

>Ale nie wińmy za to konkretnych ludzi

To do cholery, kogo? Tzw. „czasy”? System komunistyczny tworzyli ludzie i to ich trzeba karać – zarówno tych co katowali, jak i tych, którzy wydawali rozkazy. Proste i logiczne.

Tłumaczenie że takie były czasy jest dla mnie zupełnie kretyńskie. Wnioskuję, że twoim zdaniem, skoro „Czasy były rzeczywiście podłe i wielu ludzi zachowywało się adekawatnie do sytuacji.”, to może należałoby zrehabilitować szmalcowników – „bo takie były podłe czasy wojny”.

28 maja 2008, 17:08:58

#

Aeth Rhiannios

Chodzi mi o to, że w krajach totalitarnych na miejsce jednego kata i tak znajdzie się inny. I zasadę tą odnoszę do każdego państwa, gdzie depcze się godność ludzką, nieważne, czy jest rzadzony przez lewicę, prawicę czy coś innego. Winić można jedynie bezpośrednich sprawców, takich jak Lenin, z innej strony Hitler, bo to oni są twórcami ludobójstwa, nie ludzie, z których uczynił swoje narzędzia.

28 maja 2008, 17:37:07

#

torero

Ręce opadają. To nawet nie jest sylogizm.

Bardzo wygodne tłumaczenie. Bardzo. Okazji do zrobienia z siebie szmaty nie brakowało, nie brakuje i brakować nie będzie, zmienia się tylko stopień nacisku. Co z tego, że na miejsce jednego kata znajdzie się inny? Jakie to ma znaczenie? W ten sposób można usprawiedliwić każde robienie z siebie szmaty. Bo mógł się znaleźć inny kat. Bo ktoś inny doniósłby na tego Żyda. Bo ktoś inny zacznie opowiadać szefowi, co dzieje się w pokoju. Bo ktoś inny przeleciałby tę panienkę w parku. Obrzydliwe. I gdyby nie to, że takie „rozumowanie” ma pozór logicznego i mogłoby przypadkiem kogoś przekonać, nie odezwałbym się ani słowem.

28 maja 2008, 18:17:36

#

lsr

> Winić można jedynie bezpośrednich sprawców
A kto inny jest bezpośrednim sprawcą, jeśli nie ten, kto bezpośrednio zabił? Pokrętna ta wasza lewicowa logika…

28 maja 2008, 18:33:49

#

Aciddrinker

Powiedziałbym, że bardzo pokrętna.

28 maja 2008, 19:56:16

#

Aeth Rhiannios

@torero
„zmienia się tylko stopień nacisku”
Nie powiedziałbym, że to jest coś, co można traktować jako drobnostkę. Jest różnica między państwem w którym panują swobody obywatelskie a takim, w którym rząd również przykłada rękę do tych norm łamania, wręcz popiera takie procesy.

28 maja 2008, 20:35:03

#

lsr

Ale ostatecznie to człowiek sam powinien odpowiadać za to, co czyni.

28 maja 2008, 20:37:18

#

torero

Aeth, nie pogrążaj się jeszcze bardziej. Przy całym bandytyzmie ustrojowym, nikt nie ZMUSZAŁ nikogo do zostawania esbekiem. Wypisywanie elaboratów o tym, jak to ktoś kogoś zmuszał do zostania katem, jest pluciem w twarz całej reszcie, której w tamtych chorych czasach udało się jakoś zachować pion.

Moją intencją nie było równanie czasów, tylko pokazanie mechanizmu, a ten się nie zmienia. ZAWSZE jest coś do zyskania i coś do stracenia. Życie, dobrobyt, rodzina, awans, premia, przyjaciele… mechanizm jest ZAWSZE ten sam, kwestia wielkości kija i marchewki. Można szukać usprawiedliwienia dla NAPRAWDĘ skrajnych przypadków, ale naprawdę skrajnych było niewiele. A to, że ktoś karnie mógł pracować np. na budowie czy jako portier, zamiast przyczyniać się do „nieszczęśliwych wypadków”, usprawiedliwieniem być nie może. Bo jeśli zaczniemy w ten sposób usprawiedliwiać, trzeba będzie skasować większość KK.

28 maja 2008, 20:50:33

#

Lobo

Paliwoda (albo JKM) na swoim podal przyklad z USA. Pewien pedofil (zgwalcil praktycznie niemowlaka) oprocz dozywocia, dostal jeszcze 35k lat wiezienia.
Wlasnie po to, zeby jak juz przytrafi sie jakas amnetstia, to zeby i tak nic nie dala. Skasowanie polowy wyroku z 35k lat i tak nic nie pomoze zwyrodnialcowi.

JKM w najnowszym NCzasie! postuluje, by kare smierci wykonywac jak najszybciej. Bo przeciez ludzie sie zmieniaja, i po tych kilku latach moga szczerze zalowac. Co wiecej moga w miedzy czasie zdobyc pokojowa Nagrode Nobla albo zostac blogoslawionym Kosciola katolickiego ;)

29 maja 2008, 12:55:34

#

jak

>>Aeth – nikt nie kazal im sie skurwic.

Rozumiem D4arky, że ty byś na pewno wtedy się nie poddał naciskowi. Żadnemu.

29 maja 2008, 20:06:28

#

D4rky

jak – nie ma mnie tam, wiec nie oceniam. Ale raczej nie sadze, zeby do SB, milicji czy innych sluzb brali sila

29 maja 2008, 20:07:03

#

torero

> Rozumiem D4arky, że ty byś na pewno wtedy się nie poddał naciskowi. Żadnemu.

Nic nie rozumiesz. Człowiek jest tylko człowiekiem – ale równać powinniśmy w górę, a nie w dół. Poza tym… większość nie poddała się naciskom, więc widocznie dało się.

29 maja 2008, 20:12:39

#

Aeth Rhiannios

@D4rky
„ nie ma mnie tam, wiec nie oceniam”

Jeżeli domagasz się dla nich kary, musi to być poparte jakimiś argumentami, a te wynikają z oceny.
@torero
Większość nie poddała się naciskom, bo nie wykonywała pracy, jaką była profesja państwowego kata, która tak czy owak istnieć by musieła, bo było na nich zapotrzebowanie w okresie PRL-u.
Ja nie bronię osób, które łamały ówczesne prawo, pospolitych przestępców (nie mylić z opozycjonistami), ale tych, którzy działali z politycznego nadania.

29 maja 2008, 20:46:30

#

D4rky

Aeth – czyli ty bys sie ugial. Zabilbys i uwazasz, ze nie powinno sie ciebie karac, a przynajmniej mocno.
A teraz sobie wyobraz, ze ten ktos skatowal nie jakiegos nieznanego ci czlowieka, ktory kompletnie ci wisi, bo mozesz go pominac i wielkodusznie prawic o swoim nadmuchanym humanitaryzmie, a twoja dziewczyne, siostre czy inna ukochana osobe.

29 maja 2008, 20:48:12

#

lsr

> Większość nie poddała się naciskom, bo nie wykonywała pracy, jaką była profesja państwowego kata, która tak czy owak istnieć by musieła, bo było na nich zapotrzebowanie w okresie PRL-u.
No i co z tego, że istniało zapotrzebowanie. Istnieli również ci, którzy zdecydowali się skurwić. Właśnie oni, a nie inni…

29 maja 2008, 20:48:15

#

Aeth Rhiannios

D4rky- nie mówię, jakbym ja postąpił w takiej sytuacji, bo tego nie wiem. Mogę teraz powiedzieć „nie byłbym katem” ale uprawianie takiej retoryki to czysta hipokryzja, bo człowiek zachowuje się w sytuacjach dalekich od normalności na różne sposoby.
Sądzę, że kogoś, kto zabił bliską mi osobę, szczerze bym nienawidził i życzyłbym jej jak najgorzej. Ale wiem, że zemsta nic by nie dała, to by mi jej nie zwróciło, a kara śmnierci/samosąd dodałby tylko do bilansu jeszcze jedną martwą osobę. Wprawdzie znienawidzoną i godną pogardy, ale być może mogącą przysłużyć się jeszcze jakoś społeczeństwu- i nie musiałaby to byc od razu przymusowe oddanie własnego organizmu nauce, są lepsze metody, wolontariat. I tak myślałbym źle o tej osobie i nigdy bym jej nie wybaczył- na 99%- ale nie mam prawa odbierać społeczeństwu jednej osoby tylko z tej racji, że sam żywię do niej takie, a nie inne uczucia.
Wszystko to jest oczywiście tylko zbiorem hipotez, nic absolutnie pewnego powiedzieć nie mogę na temat swojego własnego postępowania w realiach podobnych do tych z czasów komuny. I sądzę, że ani ja, ani Ty, ani nikt inny nie jest uprawniony do stanowczych deklaracji w tak złożonych kwestiach.

29 maja 2008, 20:59:11

#

lsr

> ale nie mam prawa odbierać społeczeństwu jednej osoby
osoby — nie, śmiecia – tak

> I sądzę, że ani Ja, ani Ty, ani nikt inny nie jest uprawniony do stanowczych deklaracji w tak złożonych kwestiach
A dlaczegóż to?

29 maja 2008, 21:01:08

#

D4rky

najpierw:
> D4rky” nie ma mnie tam, wiec nie oceniam„Jeżeli domagasz się dla nich kary, musi to być poparte jakimiś argumentami, a te wynikają z oceny.
a potem:
> Mogę teraz powiedzieć „nie byłbym katem” ale uprawianie takiej retoryki to czysta hipokryzja, bo człowiek zachowuje się w sytuacjach dalekich od normalności na różne sposoby.

Zmieniasz zdanie jak rasowy platformers. Poza tym ja ise domagam takiej kary jak mowisz: „ być może mogącą przysłużyć się jeszcze jakoś społeczeństwu” – krew do transfuzji, organy do przeszczepu. Mi to pasuje pod definicje pomocy spoleczenstwu, zwlaszcza, ze krwi i organow zazwyczaj brakuje. A wolontariat – ty mnie nie rozsmieszaj, ja ciebie bardzo prosze. Dalbys pracowac mordercy przy ludziach? Nawet miotla mozesz kogos zabic, a kontrola kogos takiego by kosztowala tyle, ze by to stalo sie kompletnie nieoplacalne, wiec i tak bysmy dokladali do interesu.

29 maja 2008, 21:02:42

#

Aeth Rhiannios

Mówimy zdaje się o funkcjonariuszach bezpieki. Jakoś nie słyszę o przypadkach, w których taka osoba popełniła jakieś zbrodnie (w sensie prawnym czy moralnym) po ’89 roku. Chociaż zapewne się zdarzały, nie ma czegoś takiego jak grupa społeczna bez dewiantów.
Rozumiem, ze „jak platformers” to porównanie, ale uprzejmie proszę o nieidentyfikowanie mnie z tą partią, w żadnym wypadku.

Poza tym w jaki sposób zmieniam zdanie? Opowiadam się przeciw karaniu takich osób, ponieważ działały one w wykreowanej nie przez siebie rzeczywistości i zdania nie zmieniam. Jeśli coś takiego zauważyłeś, proszę o konkretny przykład.

29 maja 2008, 21:08:13

#

D4rky

Chodzilo mi raczej o to, ze najpierw oczekujesz ode mnie argumentow wynikajacych z oceny, a potem sam stwierdzasz, ze nie mozna ocenic kogos takiego, bo ‘czlowiek zachowuje sie w sytuacjach dalekich od normalnosci na rozne sposoby’.
Porownanie do PO zwiazane chocby z ostatnio dziwnie cicha sprawa podatku liniowego, ktory byl tak promowany, a teraz jakos odchodzi w niepamiec i PO sie wycofuje

29 maja 2008, 21:10:02

#

lsr

To może wszystkich przestać karać?
Wiesz co. Chyba zaraz pójdę i na kimś sobie ulżę. Oczywiście bezkarnie, bo przecież ja również działam w „w wykreowanej nie przez siebie rzeczywistości”.

29 maja 2008, 21:11:18

#

Aeth Rhiannios

„wykreowana nie przez siebie rzeczywistość” została przeze mnie zastosowana jako synomin słowa „kraj totalitarny prawnie sankcjonujący łamanie praw człowieka” i usprawiedliwiać może jedynie reprezentantów ówczesnej władzy. To duża niescisłość, ale sądziłem, że z kontekstu moich poprzednich wypowiedzi wynika, co mam na mysli pisząc tak a nie inaczej.

29 maja 2008, 21:27:01

#

lsr

Czy ty nie rozumiesz, że w każdych warunkach można zachować elementarną przyzwoitość?
Nie rozumiesz, że do bezpieki nikt nikogo z łapanki nie brał, bo musieli być to ludzie sprawdzeni i lojalni?
Nie rozumiesz, że każdy w życiu dokonuje wyborów, za które ponosi odpowiedzialność?

29 maja 2008, 23:33:47

#

Przemex

> Rozumiem D4arky, że ty byś na pewno wtedy się nie poddał naciskowi. Żadnemu.

Nie odwracaj kota ogonem cfaniaku z miodem na uszach. Nie rozmawiamy o D4rkym. Tego typu argumenty tłumaczą KAŻDE zło na świecie wyrządzane przez ludzi, bo „kto wie ja byś się zachował”, np. sam na sam z niemowlęciem w pokoju. Panie potencjalny pedofilu.

> Czy ty nie rozumiesz, że w każdych warunkach można zachować elementarną przyzwoitość?
Nie rozumiesz, że do bezpieki nikt nikogo z łapanki nie brał, bo musieli być to ludzie sprawdzeni i lojalni?
Nie rozumiesz, że każdy w życiu dokonuje wyborów, za które ponosi odpowiedzialność?

Jamen. Grunt to nie być świnią we własnych oczach. A już popadnięcie we współpracę z powodu przyłapania na jeździe po pijaku albo zdradzie żony… w moich oczach jest to gorsze od współpracy z czystej nieprzymuszonej woli (druga żona Jasienicy).

30 maja 2008, 05:07:45

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):