Geremek nie żyje
Zmarł polityk przeze mnie wybitnie nielubiany, prezentujący nurt polityczny, z którym absolutnie się nie zgadzam. Nie da się ukryć, był to człowiek inteligentny, świetny historyk... Lewica/centrolewica straciła postać, która była symbolem. Mimo różnic, to dla mnie smutna wiadomość i szok. Umarł przedwcześnie, dożywając jedynie 76 lat

Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Błażej
Był wybitnym dyplomatą, mile go wspominam, jak pamiętam zawsze wypowiadał się z powagą i dostojeństwem. Szkoda.
13 lipca 2008, 16:34:07
John Cooper
Błażej +
Też go tak wspominam.
13 lipca 2008, 16:34:42
klisu
Dostojne były zwłaszcza wypowiedzi jak to się wstydzi „za sytuację polityczną w Polsce” (vide wikicytaty). Szkoda człowieka, każda śmierć to tragedia, ale wybitnym politykiem to on nie był.
13 lipca 2008, 16:58:25
Fear
Kwestionowałbym też jego wybitność jako mediewisty, bowiem jego dorobek nie jest zbyt okazały.
13 lipca 2008, 18:52:02
jARRodx
Kwestionujcie. Do pięt Mu nie dorastacie (i nie dorośniecie) i Wasze kwestionowanie nic Mu nie ujmuje.
13 lipca 2008, 20:40:23
Błażej
Tak jest jARRodx! ...nie można też powiedzieć, że nie macie prawa wyrażać swoich opinii :-)
/me zachowuje neutralną postawę _
13 lipca 2008, 20:42:45
aciddrinker
jARRodx – jesteś agentem demokratów.pl? :D
13 lipca 2008, 20:55:55
Fear
Raczej demokratów.prl ;)
13 lipca 2008, 21:13:17
bobiko
Tak czy inaczej – Geremek był godnym przeciwnikiem, ludzkim przeciwnikiem, walczący na równi i nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu.
Z polityką wew. nie za bardzo wychodziło mu, bo to specyficzna polityka, zmuszająca do pewnych wyborów, a przecież należał do ludzi o neutralnych poglądach.
Za to z polityką zew. radził wyśmienicie, godny następca Wł.Bartoszewskiego, ale niestety …
13 lipca 2008, 21:58:11
Fear
Czasem się czuję jak bohater „Ferdydurke”, ciągle tylko „Geremek wielkim dyplomatą był”, „Profesor Bartoszewski wielkim autorytetem jest”, „Wałęsa w pojedynkę obalił komunizm” (wersja ewentualna to taka, że za pomocą niektórych komunistów jak Kiszczaka) itp. A jak ktoś podnosi głos wątpliwości, to od razu jest najgorszą hieną i szują, jak ci z IPN.
13 lipca 2008, 22:03:57
bobiko
Fear – masz prawo do własnych wniosków, ba z niektórymi sie zgodze, ale nalezy patrzeć na nich poprzez pryzmat zycia, bo jeśli mielibysmy sie rozliczać z prl, to naprawdę byłoby wielkie bagno.
Co do Wałęsy, pewnie że sam nie obalił systemu, lecz przystali na to sami komuniści, wiedząc że nic nie wskurają przeciw milionom robotników / żołnierzy
13 lipca 2008, 22:06:38
pijanyadmin
To teraz w zasadzie z autorytetów został Pan Bartoszewski… I po Nim następuje bardzo długa cisza…
13 lipca 2008, 22:17:52
aciddrinker
Dla ciebie może i tak ;)
Dla mnie ani jeden, ani drugi nawet się o takie miano nie ocierali. Ba, wręcz byli na drugim końcu balustrady.
Mamy inne autorytety moralne :)
13 lipca 2008, 22:19:20
pijanyadmin
A to jest dla Ciebie autorytetem z żyjących osób? Ok, z nieżyjących też [pomiń proszę Jana Pawła II jeśli miałeś go na myśli]
13 lipca 2008, 22:21:08
aciddrinker
Zdziwię cię, ale JP II nie był i nie jest autorytetem dla mnie. Ale to już temat na inną rozmowę...
A z autorytetów – trudno mi teraz wymieniać. Zależy również o jakim rodzaju autorytetu mówimy. Nieżyjący to zdecydowanie Ronald Reagan, no i Stefan Kisielewski z żyjących zależy: jeśli mówimy o dziennikarsko-światopoglądowym to najbardziej chyba Rafał Ziemkiewicz, Stanisław Michalkiewicz. Politycznym – Margaret Thatcher.
13 lipca 2008, 22:25:34
Piotr Pyclik
Właściwie o co chodzi z tymi autorytetami? Że zgadzacie się z każdą wypowiedzią swoich autorytetów? Że słuchacie ich słów z rozdziawionymi gębami? Jakoś nie mogę tego zrozumieć.
13 lipca 2008, 22:55:04
KP
Wśród żyjących Polaków to chyba przedostatni z Wielkich. Prócz Bartoszewskiego nie widzę u nas „czystych” ludzi…
>no i Stefan Kisielewski
Z IPN-u były wycieki, że to agent. Nie potwierdzam, ale wielce to prawdopodobne. Ot tak go komuniści zagranicę nie wypuścili…
13 lipca 2008, 23:44:14
aciddrinker
Kisiel za granicą? Wydaje mi się, że przebywał na dłużej tylko w Paryżu i to w przed wojną. Coś ci się chyba pomyliło…
14 lipca 2008, 00:14:29
KP
Masz rację. Pomyliłem nazwiska. Ale mi głupio, pomówiłem człowieka z własnego błędu.
14 lipca 2008, 00:16:50
aciddrinker
O Kapuścińskiego ci chodziło? ;)
Spoko, pomyłka każdemu zdarzyć się może ;)
14 lipca 2008, 00:17:36
KP
Tak, o Kapuścińskim pisałem. Jedno spojrzenie na półki z książkami i przypomniałem sobie, o kogo mi chodziło.
14 lipca 2008, 00:18:31
klisu
Były przecieki i na nich się skończyło. W końcu Kisiel miał za sobą pobicie przez „nieznanych sprawców”.
14 lipca 2008, 00:18:37
KP
Tak, ja go z Kapuścińskim pomyliłem, ale na 100% pamiętam przecieki z Kisielewskim. Ale, oficjalnych oskarżeń nie ma, dlatego można tylko cicho pomrukiwać.
Kapuściński-Ksiielewski – ciągle robię ten błąd.
14 lipca 2008, 00:19:54
aciddrinker
Agentura Kapuścińskiego z kolei jest bardzo prawdopodobna, z racji m.in. jego licznych wyjazdów i wygodnego życia. Ale to również rozmowa na inny czas.
14 lipca 2008, 00:22:34
KP
O tym też mówiłem- nie wypusciliby go na stałe za ładny uśmiech. Ale masz rację, nie kalajmy tym pamięci Wielkiego Człowieka w tym temacie…
14 lipca 2008, 00:24:00
Hoppke
Czego by nie mówić o Geremku (czy ktoś podzielał jego światopogląd, czy nie), to chyba wszyscy się zgodzą jednak, że naszej polityce dobrze by zrobiło gdyby było w niej więcej postaci takiego formatu. Niezależnie od przekonań, chodzi mi tylko o sposób uprawiania polityki.
14 lipca 2008, 13:45:36
John Cooper
Hoppke
Dokładnie tak!
14 lipca 2008, 16:33:44
Bartini
> chodzi mi tylko o sposób
> uprawiania polityki
Chodzi ci o opluwanie Polski za granicą?
15 lipca 2008, 08:19:34
Hoppke
Też! :)
Z „opluwaniem” to trudna sprawa, jak z „uczuciami religijnymi” IMO. Zależy od indywidualnego emocjonalnego stosunku i światopoglądu. Dla jednej osoby wywleczenie lokalnych brudów za granicę to już „opluwanie”, a dla mnie na ten przykład… no, jeśli polskie instytucje by próbowały mnie skrzywdzić, to gotów jestem uderzać ze skargą do odpowiednich organów europejskich. Jeśli ktoś na mnie pluje, to nie będę udawał, że to deszczyk pada. Nawet jeśli plującym jest tzw. Polska (właśnie, czymże jest „Polska”? Czy np. politycy to Polska?)
W pierwszej kolejności jestem człowiekiem, a dopiero potem obywatelem. Co nie znaczy, że nie odczuwam lokalnego patriotyzmu.
Geremek wstydził się za naszą scenę polityczną. Tym bardziej, że sam do niej należał. Widać uznał, że jedyne co może jeszcze przemówić do naszych politykierów to powiedzenie paru przykrych słów na zewnątrz tych czterech ścian dulszczyzny. Niestety był nadmiernym optymistą.
15 lipca 2008, 08:58:02
Przemex
> Niezależnie od przekonań, chodzi mi tylko o sposób uprawiania polityki.
Masz na myśli umiejętność podporządkowywania Polski silniejszym (ZSRR, UE) oraz znoszenie bez mrugnięcia antypolskich gestów i wystąpień, zwłaszcza ze strony Żydów? :) W tym był faktycznie niedościgniony.
17 lipca 2008, 04:54:53
Hoppke
Z silniejszym albo będziesz współpracować (podporządkujesz się), albo się od niego odetniesz i odizolujesz.
Możesz się oczywiście stawiać i „machać szabelką”, ale ponieważ jesteś słabszy, to nic nie zyskasz. Zresztą podporządkować Polskę UE chcieli sami obywatele (referendum!)
A co do Żydów i innych, to nie wiem o czym mówisz — chyba nie zauważam ich gestów i wystąpień (ignoruję rzeczy bez znaczenia).
A że wystąpienia antypolskie są? Cóż, takie życie — ludzie mogą mówić co myślą, a jako nacja nie mamy tradycji zsyłania ludzi o odmiennych poglądach na Sybir (pomijam czasy okupacji).
Zresztą patrząc czysto praktycznie — jeśli będziesz się z każdym idiotą szarpał o każde jedno przykre słowo, to nic nie zdziałasz, bo czasu nie wystarczy.
PS: Polska nie jest ideałem i wiele krytyki jej się po prostu należy. Jak każdemu państwu na świecie.
17 lipca 2008, 08:36:12
Przemex
> Z silniejszym albo będziesz współpracować (podporządkujesz się), albo się od niego odetniesz i odizolujesz.
Owszem, ja mam na myśli umyślne osłabianie by się bardziej podporządkować, to robił Geremek w Solidarności, to robił w III RP.
> Zresztą podporządkować Polskę UE chcieli sami obywatele (referendum!)
Aha, ale po odpowiednim urobieniu przez geremkoidów. Gdy brakuje urobienia mamy wariant irlandzki.
> A co do Żydów i innych, to nie wiem o czym mówisz — chyba nie zauważam ich gestów i wystąpień (ignoruję rzeczy bez znaczenia).
Tak można wszystko wytłumaczyć, i to właśnie Geremek robił. Chodzi o zasady i prawdę. Jeżeli ktoś na Ciebie pluje to mu zwracasz uwagę, a nie wyciągasz parasol.
> Polska nie jest ideałem i wiele krytyki jej się po prostu należy. Jak każdemu państwu na świecie.
A teraz to już czystym Geremkiem jedziesz. :)
Zacznijmy najpierw pokazywać CO Polska zrobiła dla świata, to jest istotne. Kilka razy odegrała kluczową rolę a w odbiorze światowej opinii publicznej wygląda to zupełnie inaczej. Dzięki takim jak Geremek właśnie, w dużej mierze.
18 lipca 2008, 03:01:50
Ethan
dlaczego wybitnie nielubiany?
22 lipca 2008, 13:10:51
Hoppke
„Aha, ale po odpowiednim urobieniu przez geremkoidów”
Przemex, ludzi zawsze się urabia. Demokracja polega na tym, że głos należy do niedoiformowanych mas manipulowanych przez nieliczne elity. Nigdy nie pozbędziesz się manipulacji, możesz najwyżej nie widzieć tych, którzy aktualnie pociągają za sznurki.
Wariant irlandzki nie jest „nieurobiony”, jest tylko urobiony przez inną opcję. Ludzie są nadal dymani, tylko w inną dziurkę.
Jedyny system który miałby mieć szansę na wolność od urabiania to anarchia i jej pochodne.
„Jeżeli ktoś na Ciebie pluje to mu zwracasz uwagę, a nie wyciągasz parasol.”
True. Ale ja naprawdę nie czuję się opluwany przez Żydów, nawet tych z którymi pracuję i których nie lubię :)
„A teraz to już czystym Geremkiem jedziesz.”
Ja to nazywam po prostu brakiem nacjonalistycznego zacięcia.
„Kilka razy odegrała kluczową rolę a w odbiorze światowej opinii publicznej wygląda to zupełnie inaczej.”
Tak z ciekawości, to które wielkie zasługi Polski są Twoim zdaniem odbierane niewłaściwie przez światową opinię?
22 lipca 2008, 13:31:03
Dodaj komentarz