Opinie, Polityka

Troszkę dziwnie...

28 sierpnia, 2008 o 00:36:44 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Dzisiaj bardzo krótko, bowiem wróciłem z dalekich wojaży. Gdy słyszę te wszystkie niepochlebne komentarze na temat Rosji, Miedwiediewa i polityki przeciwko Gruzji to w gruncie rzeczy się zgadzam. Ale zaraz potem zapala mi się w umyśle pewna lampka. No, panowie z Unii Europejskiej - hola, hola... Sprawa Osetii jest bardzo podobna do niedawnej afery serbsko-kosowskiej, gdzie poparliście niepodległość Kosowa. A tak naprawdę to oba te "kraje" to niewielkie, biedne, zniszczone i pogrążone w braku infrastruktury terytoria. Dlaczego więc, teraz mówicie NIE Osetyjczykom, podczas gdy parę miesięcy temu, powiedzieliście w dokładnie takiej samej sytuacji TAK Kosowianom.
A według moich informacji pierwsza zbrojnie wkroczyła Gruzja, więc argumenty jakoby Miedwiediew [a za nim kierujący tym wszystkim Putin] był strasznie agresywny do mnie jakoś nie przemawiają...

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

sprae

Bo do Kosowa udało się wysłać 2000 euro-urzędników, a do Osetii się nie da.

28 sierpnia 2008, 03:58:09

#

nn

Bo Rosja jak pokojowo „uwolni” Osetię, to postawi tam swój rząd i tyle będzie z ich wolności i niezależności..

28 sierpnia 2008, 08:10:57

#

Haku

Generalnie to taka sama lampka mi się zapaliła, ale różnica między tymi dwoma sprawami jest. Ot chociażby, że to Kosowo samo ogłosiło się niepodległe, a nie zrobił tego inny kraj.

28 sierpnia 2008, 09:25:42

#

(s)zymon

Haku, tzn Abchazja i Osetia Płd. nie ogłosiły niepodległości ?

28 sierpnia 2008, 10:41:49

#

bobiko

Podobnie miałem tok myślenia, ale trzeba wyróżnić różnice między dwoma sytuacjami.

Na początek trzeba spojrzeć wstecz, kiedy to o Kosowo zaczęto mówić na arenie międzynarodowej. I tutaj nastąpiła inwazja wojsk NATO na Kosowo itp. w celu właśnie zaprzestania działań wojennych jakie prowadziła Jugosławia. I teoretycznie taki sam cel miała osiągnąć rosyjska inwazja na Gruzję, tyle że w obronie rosyjskich obywateli mieszkających w Gruzji od zawsze. Konflikt interesów, jednak Goliat jest silniejszy.

Kwestie niepodległościowe zbuntowanych regionów Gruzji śmierdzą Rosją, a wiadomo, że lepiej jest trzymać z silniejszym i w symbiozie żyć, choćby za cenę własnie utraty suwerenności (rosyjskie wojska na ichnej granicy, prąd, paliwo etc.)

O ile kwestię niepodległości Kosowa uznaję za słuszną, gdyż ona ma gwarancję (nie)całego cywilizowanego świata, o tyle status Abchazji i Osetii Płd. jest niepewny, gdyż oni są głównymi pionkami w rosyjskich planach.

28 sierpnia 2008, 20:36:26

#

...

A mnie ciekawi tylko dlaczego Rosja, skoro tak jej spieszno wyzwalać uciśninych, nie chce uznać niepodległości Czeczeni?

I ciekaw jestem co teraz zrobią jak Chiny ogłosiły, że nie popierają ich działań na Kaukazie.

28 sierpnia 2008, 21:00:38

#

Aciddrinker

Prawda jest taka, że zarówno Kosowo, jak i Osetia nie powinny być niepodległe. Ale tutaj rządzą układziki i selekcja

29 sierpnia 2008, 01:01:26

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):