Trzepanie kasy na śmierci papieża
Ludzie kochali Jana Pawła II. Można zapisywać mu wiele zasług lub się z tym wszystkim co zrobił nie zgadzać [np. idea ekumenizmu]. Niestety naszemu społeczeństwu nie wystarczy duma z tego, że nasz rodak został głową kościoła. Musimy na tym zarobić, jak najwięcej. Oczywiście płyty, książki o życiu JP2, dodatki do gazet, wizerunki, karteczki, obrazki, breloki etc. Liderem w wykorzystywaniu śmierci Jana Pawła II jest chyba Stanisław Dziwisz. Nie dość, że dostał ciekawą posadkę w Krakowie, to jeszcze pisze książki, do której oczywiście powstaje adaptacja kinowa. Człowiek żył w luksusie, zapewne nie jest najlepszym/najpobożniejszym duchownym, ale poprzez sławę doszedł do bardzo ciekawej pozycji w życiu publicznym [wchrzanianie się z politykę i sprawy społeczne, wywiady, kariera pisarska]... Podobnie zresztą działa branża filmowa, dwa hiciory z Piotrem Adamczykiem były finansowymi strzałami w dziesiątkę, amerykański z Jonem Voightem już tak wspaniale nie wypadł, ale zapewne dochody również były spore.
Dlaczego napisałem tę notkę? Ponieważ uważam, że nie powinno się powiększać swoich kont bankowych na śmierci tego dobrego człowieka. Robienie interesów ma również swoje granice... Takie jest przynajmniej moje zdanie.
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
Anhalter
Ojej, przecież te pieniądze są potrzebne na stawianie nowych pomników JP2.
04 października 2008, 15:29:11
Dandys
Dziwisz ma jeszcze jedną ciekawą cechę. Popiera co kadencję ludzi PO. W jaki sposób? Spotyka się w mocno nagłośnionej audiencji, a to z Tuskiem, a to z HGW. Oczywiście po audiencji odbywa się medialne wyjście, wspólne zdjęcia, itp.
04 października 2008, 15:32:35
thot22003
ja uwazam, ze ten papiez byl wyjatkowy i to, ze zyl w takich czasach (tv, internet), sprawilo, ze potrafil dotrzec do ludzi na calym swiecie ze swoja misja. pisanie ksiazek (ale tutaj chodzi o takie „powazniejsze” rozprawki) jest jak najbardziej na miejscu, po to aby ludziom przyblizyc te postac. nie tylo tym, ktorzy zyli w jego czasach, ale i tym, ktorzy po nas beda. trafiaja sie pozycje mniej lub bardziej ciekawe – wiadomo ;)
uwazam, ze wydania albumowe z ciekawymi i ladnymi zdjeciami tez moga byc. niektore zdjecia sa bardzo wzruszajace i dobrze zrobione. to tak jak albumy z widoczkami, miastami.
o ile wiem, pomnikiem, nazwa ulicy albo placu honoruje sie tych „najwiekszych” ;) tutaj nasz papiez sobie w pelni na to zasluzyl.
oczywiscie uwazam, ze wszystko powinno byc w granicach normy i dobrego smaku i bez przesady. jakies figurki robione hurtowo albo tandetne obrazeczki sprzedawane na odpuscie – jestem na nie.
04 października 2008, 17:04:49
Ehhh
A kto ma pisac o JP2?Ktos kto wogole nie znal czy ktos kto poswiecil czesc swojego zycia aby sluzyc JP2.
Jedyne z czym sie zgadzam to wpieprzanie sie w polityke – nie wazne czy to Dziwisz,Rydzyk,Issakowicz czy Goclowski. Ksieza powinni martwic sie o to czemu do kosciolow nie przychodza ludzie, a nie tym na kogo glosuja.
04 października 2008, 23:26:25
Aciddrinker
Akurat ks. Isakowicz-Zaleski swoją działalnością społeczną robi dobre rzeczy i w tym odosobnionym przypadku jestem za.
04 października 2008, 23:56:27
Ehhh
Nie robi dobrze bo miesza sie do spraw do ktorych nie powinien. Ksieza jak kazda inna grupa spoleczna powinna byc lustrowana przez IPN. A to ze IPN dziala tragicznie to inna sprawa. Tylko ze na tej samej zasadzie moglbym zabijac przestepcow bo przeciez wymiar sprawiedliwosci dziala powolnie.
05 października 2008, 12:01:01
flegmatyk
Popieram w zupełności. Zalewa nas teraz masa różnych papieskich figurek, obrazków, filmów, książek. Po dobrym człowieku pozostał teraz dobry biznes. Nie wiesz, jak zarobić na swoim produkcie? Domaluj do niego wizerunek Karola Wojtyły. Aż się dziwię, że nikt do tej pory nie uznał jego podobizny za zarejestrowany znak towarowy…
05 października 2008, 12:12:28
thot22003
jeli jest zapotrzebowanie (tacy, ktorzy kupuja obrazki i figurki), to ten „biznes” nie zniknie. ;)
05 października 2008, 12:16:56
HeS
Z taką tezą się nie zgadzam. Jeśli te pieniądze nie są „wymuszane”, np. poprzez jakieś obowiązkowe opłaty (lub podatki) to nie widzę w tym nic zdrożnego. Widocznie takie jest zapotrzebowanie społeczne. Czemu wolno robić pieniądze na zbrodni (filmy o psychopatach i mordercach), a nie można robić filmów (i pieniędzy) na propagowaniu szlachetnych postaw?
05 października 2008, 13:20:28
Chris Trynkiewicz
Liczysz, ze ktos nakreci film za miliony i wylozy na to wlasna kase z milosci do Papieza?
Badz realista…
A posada Dziwisza nie ma raczej zwiazku ze smiercia Papieza. Skoro zaszedl tak daleko – byl prawa jego reka – to chyba z jakiegos powodu.
No offence, ale wydaje mi sie, ze to szukanie dziury w calym.
05 października 2008, 18:22:04
John Cooper
Na tym polega dzialalność kleru.
Na zarabianiu kasiory.
05 października 2008, 18:31:57
Przemex
> Na tym polega dzialalność kleru.
Było zostać księdzem a nie teraz jojczyć, że ktoś inny ma kasę, a ja nie.
Księża bardzo rzadko wtrącają się do polityki, zdecydowana większość tego co się tak traktuje to jest normalne nauczanie. Po to są, by pokazywać wiernym różne sprawy, katolik nie może np. popierać aborcji więc mówienie o tym, który polityk jest za aborcją to nie jest wtrącanie się do polityki.
05 października 2008, 20:03:50
John Cooper
Zresztą szkoda Tego nawet komentować.
05 października 2008, 21:19:32
Przemex
To komentuj, po prostu zamilknij.
Jeżeli nie jesteś katolikiem to to nie Twoja sprawa czym zajmuje się kler. Jeżeli jesteś i masz problem z klerem to powiedz, to spróbuję Ci wyjaśnić, że się mylisz w ocenie sytuacji.
05 października 2008, 21:25:17
Przemex
*To nie komentuj
05 października 2008, 21:25:37
John Cooper
No nie wiem, czy nie moja.
Jak można przemilczeć fakt, że te szanowne grono ciągnie z państwa polskiego ile się da i jeszcze więcej.
No, ale pewnie to nie prawda.
05 października 2008, 21:55:34
Przemex
> Jak można przemilczeć fakt, że te szanowne grono ciągnie z państwa polskiego ile się da i jeszcze więcej.
A konkretnie w jaki sposób ciągnie?
I pewnie w dodatku nic a nic nie oddaje w zamian, nie prowadzi ochronek dla dzieci/matek z dziećmi, hospicjów, nie prowadzi terapii psychologicznych, nie uczy, nie resocjalizuje. Prawda?
05 października 2008, 22:07:59
Aciddrinker
Tutaj muszę się zgodzić z Przemkiem. Kościół robi wiele dobrego, a to że znajdują się czarne owce – to akurat normalka
05 października 2008, 22:54:01
torero
Panie i Panowie, milcząco zakładacie jedną rzecz: że kasę na tym „targecie” trzepie tylko kler. A mi się wydaje, że to trzecia góralska prawda. Owszem, Dziwisz napisał książkę o Papieżu, ale nic [łagodnie mówiąc] Wam do tego, jak tę kasę rozdysponowano. Nikt jakoś nie zająknie się, że tegoroczny Templeton dla ks. Hallera poszedł w całości na jakiś instytut astronomiczny or sth [w czym notabene państwo polskie próbowało mu mocno przeszkadzać jakimiś podatkami]. To raz.
Dwa, że może książki teologiczne pozostają w domeną hierarchów KK, ale tylko one, a i chyba one nawet już nie. Primo, nikt nie zawraca sobie głowy spoglądaniem na imprimatur chociażby. A secundo – funty przeciwko orzechom, że ten cały szajs odpustowy ze świecącymi papieżami, czy MB Fatimską z odkręcaną koroną [koroną, nie głową!!!] robią ludzie jak najbardziej świeccy. Ot, reklamowaną „serię kolekcjonerską” „Skarbów Wiary” firmuje Hachette, które ciężko posądzić o bycie przybudówką klerykalną...
Nawet antyklerykalizm potrzebuje świeżości spojrzenia… a Wy myślicie kategoriami sprzed dwudziestu lat ;)
05 października 2008, 22:55:20
HeS
@Przemex:
Ja akurat jestem katolikiem i (niestety) uważam, że zarzuty Cooper’a są do pewnego stopnia słuszne i to spowoduje spadek religijności w Polsce. Kościół przypiął się do państwowych pieniędzy robiąc z religii zwykły przedmiot szkolny, za którego nauczanie płaci Państwo. To bardzo źle. Uważam, że byłoby lepiej gdyby religia została w salkach katechetycznych i koszty pokrywali parafianie.
05 października 2008, 22:57:11
John Cooper
HeS dokładnie.
06 października 2008, 07:47:24
Przemex
Hes i Cooper – widać nie rozumiecie/nie doceniacie wpływu chrześcijaństwa na cywilizację, kulturę, społeczeństwo itd. Ten wpływ jest kluczowy, bez chrześcijaństwa nie byłoby europejskiej cywilizacji.
To pięknie wygląda w teorii, nakazać ludziom współfinansować Kościół z datków i odpiąć od państwowego cyca. Lewactwo tylko czyha na taki obrót spraw, bo wówczas skończy się jak z protestantyzmem w Niemczech. Kościoły opustoszały bo nikomu nie chce się płacić „dziesięciny” na „klechy”. A potem jest zaskoczenie, że wzrasta przestępczość wśród młodzieży, rośnie liczba patologii w rodzinie, za późno zauważa się pedofilię itd. ale zatrute lewicową wizją świata społeczeństwo nie dostrzeże prawdziwych przyczyn. Związek między urwanym przez małolata lusterkiem w Twoim samochodzie na parkingu a rozdawaniem prezerwatyw w liceach jest prostszy i silniejszy niż się może wydawać, uruchomić myślenie, od 50 lat są na to przykłady i nadal zero zrozumienia tych banalnych mechanizmów.
Religia spaja społeczeństwo i działa na nie jak rodzice na dzieci. Czasem trzeba przylać, czasem trzeba coś wymusić bo innego wyjścia nie ma, bo skutki będą opłakane.
Zresztą macie okazję to widzieć na własne oczy w Europie Zachodniej no i pewnie uda się zobaczyć i w Polsce. Wtedy jednakoż będzie już za późno na lamenty i szukanie winnych. Zresztą lewica jak zawsze podrzuci coś nośnego.
No i powracam – o jakim finansowaniu Kościoła z budżetu mówicie? Bo KK płaci podatki, więc to oczywiste, że coś z budżetu mu się należy. Ciekawym tylko czy znajdziecie wyliczenia ile i na co dostaje a ile wpłaca, he he.
08 października 2008, 15:51:27
Dodaj komentarz