Oficjalny reklamodawca wszystkiego co dobrze płaci
Dobry skądinąd aktor - Marek Kondrat wraz z prof. Kazimierzem Kikiem - znanym socjologiem chcą promować nowy centrolewicowy twór. Jak wiadomo, LiD-owi nie wyszło, ale Borowski próbuje jeszcze resuscytować swoją karierę polityczną. Nie uda się - to pewnie, prędzej do parlamentu wejdzie Partia Kobiet, niż popłuczyny po SdPl i geremkowcy zdobędą zaufanie lewicowego betonu [jakieś 70 proc. głosujących na SLD] i nie mających własnego zdania, ale zawsze lub niezawsze chodzących na wybory patriotów [jakieś 80 proc. głosujących na PO]. Posłużyłem się przykładem ugrupowania Manueli Gretkowskiej, a tymczasem "Rzeczpospolita" donosi, że obok niejakiego Stronnictwa Demokratycznego [partią silną w PRL-u] do koalicji z SdPl i geremkowcami mają stanąć właśnie ekshibicjonistki w PK. Ciekawe to będzie, gdy niedawno tarzający się nieszczęśnik z reklam ING będzie z uśmiechem na ustach i zapewne też lampką wina, będzie opisywać martyrologię Polaków za PiS-u [PO nie ruszy, wszak sam na nich z całą pewnością głosował półtora roku temu]. A ja czekam tylko już nawet nie na podatek liniowy, a chociaż na zniesienie podatku Belki [ciekawe czy przyszłego koalicjanta Borowskiego].
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
lsr
No cóż, tym się różni wybitny aktor od aktorzyny. Wybitny aktor nie będzie szafował swą twarzą na lewo i prawo. Im to niepotrzebne. Ale są też właśnie tacy, którzy potrzebują brać udział w reklamach i akcjach z dwóch przyczyn: dla kasy i autopromocji.
18 stycznia 2009, 11:44:04
Dodaj komentarz