Muzyka

Warte posłuchania: NoMeansNo

01 lutego, 2009 o 16:09:43 Dodaj komentarz Poziom: 0 Permalink

Dzisiaj muzycznie. Punk-rockowy zespół rodem z Kanady podbił moje serce już dawno temu. Szczególnie perkusista, który dodatkowo udziela się na wokalu. Zwróćcie na niego uwagę - absolutny wymiatacz! Dzisiaj próbka możliwości w piosence "Oh no! Bruno".

Komentarze do wpisu

Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.

#

dobeer

Ja sobie ich słuchałem, po tym jak Acid Drinkers zamieścili 15 lat temu na „Fishdick” swoją wersję właśnie tej piosenki.
Fajna kapela i fajny kontakt z publika (ich wiedo oglądam po raz pierwszy)

01 lutego 2009, 16:14:09

#

aciddrinker

Wersja z Fishdicka też niezgorsza. ;)

01 lutego 2009, 16:14:46

#

dobeer

Znalazłem jeszcze jeden kawałek, który bardzo przyjemnie się słucha, a jeszcze lepiej ogląda :)
http://pl.youtube.com/watch?v=7mj9FhrlEh0

01 lutego 2009, 18:09:32

#

Przemex

Klasyka, ale pałkier w normie, nic nadzwyczajnego. Najlepszy pankowy (no, pankujący bardziej pasuje) bębniarz to chyba Mike Mangini:
http://www.youtube.com/watch?v=kQTBtkB_mWQ

21 lutego 2009, 14:10:08

#

Ziencio

NoMeansNo – klasyka. Z podobnych klimatów punk jazz polecam Painkiller z genialnym saksofonistą John Zorn’em(ostrzegam jednak – pojawiają się klimaty grindcore al’a Napalm Death :P ), Yakuza, Zu, nie mówiąc o klasyce hc punk’u – Bad Brains. ;) Pozdrawiam!

30 marca 2009, 22:45:07

Dodaj komentarz

Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):