Nowy PiS - prawda, czy fałsz?
No właśnie. Na pierwszy rzut oka można zobaczyć całkowicie nowy image partii Jarosława Kaczyńskiego. Przepiękne, mądre, arcyrozważne wypowiedzi, reklamówki w telewizji, radiu oraz na billboardach... "Czyny nie cuda", cóż szkoda, że inaczej było jeszcze jakieś dwa lata temu. Prezes PiS-u otacza się teraz kobietami niejakimi pp. Natalii-Świat, Gęsicką oraz Kluzik-Rostkowską. To bardzo piarowskie rozwiązanie - nie da się ukryć. Pytanie tylko, czy przyniesie tej partii jakiekolwiek korzyści...
Dla wielu ludzi zarówno prezydent, jak i były premier są ludźmi politycznie skończonymi. Nie ma dla nich żadnej przyszłości. Tak wielu ludzi zdecydowało się zagłosować nawet na Tuska, który przecież obiecywał tak drastyczne, liberalne reformy. A teraz są zadowoleni, bo nie dość, że nie straszy lustracją, CBA oraz ABW, to jeszcze swój zamysł kapitalistyczny schował już dawno między bajki. Myślę, że również dlatego, w dalszym ciągu, Platforma [mimo całkowitej klapy, jeśli chodzi o spełnianie obietnic i cudów] ma tak olbrzymie poparcie.
Ministerstwo Obfitości, dla oglądających TVN i czytających "Wyborczą" działa bardzo przyzwoicie, bo "nie tak, jak za Giertycha". Platforma imponuje Polakom w socjotechnice, języku miłości... Nie zburzy tego ani Żołądkowy Palikot, ani plujący Niesiołowski. Dla obywateli Rzeczypospolitej Polskiej numer trzy Donald Tusk to premier ich marzeń. Co tam, że nie spełnia obietnic. Ważne, że ładnie mówi i gra w piłkę...
Komentarze do wpisu
Możesz śledzić odpowiedzi poprzez kanał RSS. Możesz dodać komentarz lub zostawić ślad (trackback) ze swojego bloga.
ethan
pi ….... a[rrhrr] :D
Kaczynski nawet mowil o tym zeby nie ingerowac w wolny rynek
12 lutego 2009, 17:56:03
tiraeth
Dopóki Kaczyński będzie prezesem PiS’u, to partia ta nadal będzie taka sama. Zresztą mi to koło wiosła lata. Kaczyńskich traktuję jako polityków przegranych, a całą polską scenę polityczną jako nieudaną.
12 lutego 2009, 19:44:21
Aciddrinker
Z perspektywy czasu można ocenić czy opłacało się połączenie z Lepperem i Giertychem by rządzić przez 2 lata i to jeszcze z niezłymi perturbacjami
12 lutego 2009, 20:19:09
Harry
Prawie każdy przedstawiciel inteligencji technicznej, którego znam od 2005 r. jest cały czas za PiS. Za PO są częściej znajome mi lekkoduchy – handlowcy, graficy itp. Do PiS przekonuje logiczna argumentacja, jasne cele, bezkompromisowość w dążeniu do nich. Od PO odrzuca hipokryzja, brak jasnych przekonań, przedkładanie własnych interesów (biznesowych, politycznych) nad interes publiczny. O obraźliwej dla samodzielnie myślącej osoby retoryce takich postaci jak Niesiołowski, Palikot, Pitera szkoda mówić. Dotarcie z przekazem do większości społeczeństwa to jednak trudna sztuka i w 2007 PiS-owi nie udało się tego dokonać mimo kompetencji i skuteczności w rządzeniu (osiągniętej w ogniu wściekłych ataków opozycji). Teraz nadchodzi czas na poprawę tych niedociągnięć PR-owskich. Oskarżanie PiS o stosowanie PR przez zwolenników PO, która to partia nie ma żadnych treści poza PR to czysta hipokryzja. Myślę, że czas tego nowego otwarcia PiS-u jest dobrze dobrany – oczywiście osób zacietrzewionych w nienawiści do „tych strasznych Kaczorów” nic nie przekona, ale istotna grupa osób wahających się i dostrzegających już, że w przypadku PO „król jest nagi” może przekonać się do nowego przekazu PiS.
12 lutego 2009, 20:27:03
No_Ja
@Harry, kogo masz na myśli, mówiąc o inteligencji technicznej? Ja znam wiele przypadków „inteligencji technicznej”, do której nieskromnie i siebie zaliczę (mgr inż., PŁ wydz. mechaniczny). Jakoś niewiele jest osób oczarowanych PiSem. Są to ludzie, którzy zatrzymali się wiele lat temu. Dzisiaj mało jest miejsca na konserwatyzm. I dobrze, bo Świat się zmienia w ogromnym, wciąż rosnącym tempie. PO mogę rzeczywiście zarzucić, że byle krytyka ze strony opozycji odwodziła ich od dużej ilości potrzebnych reform (m. in. podatek liniowy, in vitro). Swoją drogą, w tym momencie człowiek, który ciężką pracą dorobił się dużego majątku i wysokiej pensji, musi znaczną jej część oddać państwu. Sprowadza się to do tego, aby równać do najbiedniejszych, żeby tylko politycy mięli dużo pieniędzy. Podatek liniowy pozwoliłby ludziom, którzy się dorobili, być może zatrudnić nowe osoby w ramach oszczędności na podatku. Co do „nowego” wizerunku PiS, to cały czas ten sam lis, tylko przebrany za owieczkę. A czepiając się na sam koniec dodam, że każda z pań w reklamie ma wadę wymowy :P Pozdrawiam serdecznie.
12 lutego 2009, 21:59:20
Aciddrinker
@No_Ja – akurat większość polskich polityków ma, mniejszą lub większą, wadę wymowy ;)
Podatek liniowy jest uczciwszy od progresywnego, pozwala wyrównać przynajmniej te stawki procentowe. I nie zgodzę się z tezą, iż jest to rozwiązanie, które przemawia na korzyść jedynie ludzi bogatych.
@Harry – zgadzam się ze środkową częścią Twojej wypowiedzi.
12 lutego 2009, 23:01:15
Harry
@No_ja: Zdaje się, że diabeł tkwi w zdefiniowaniu osi sporu. Jeśli jest nią wizerunek, to ja też znam mało osób „oczarowanych” PiS-em. Jednak osoby, z którymi rozmawiam są zorientowane na istotę różnych politycznych tematów, odkładając na bok całą tę narrację, którą z upodobaniem budują media (wszak to ich chleb i tu koło się zamyka). Jeśli chodzi o istotę, to widać wyraźnie troskę PiS o konkretne sprawy publiczne jak choćby otwarcie korporacji prawniczych, jeśli mówisz o podatku liniowym – to właśnie PiS rozpoczął reformy zbliżające podatek do liniowego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, realnie zadbał o likwidację korupcji, która słusznie nazywana jest rakiem wolnego rynku i zdrowej konkurencji. To dostrzegło wbrew pozorom mnóstwo osób, także przedsiębiorców nastawionych na uczciwą, wolną konkurencję. Co do konserwatyzmu to temat na dłuższą dyskusję. Konserwatyzm i postęp są jak światło i cień itd. (można ciągnąć pary przeciwieństw) – jedno i drugie ma swoje dobre i złe strony, jedno bez drugiego nie może istnieć. Mówienie, że dziś nie czas na konserwatyzm dowodzi moim zdaniem bardzo jednostronnego, dalekiego od głębi, spojrzenia na świat. Cóż, sam zauważasz że PO działa pod sondaże (bo chyba nie twierdzisz, że partia ta grzecznie słucha się opozycji). Mówienie zaś o PiS jako o lisie przebranym za owieczkę wskazuje na koncentrację na narracji (zgodnie z intencją mediów), a ja zapewniam, że pod tą narracją kryją się ogromne pokłady realnych problemów, konfliktów, interesów na wielką skalę. Można je dostrzec, choć wymaga to niestety wiele wysiłku. Pozdrawiam kolegę mgr inż. :)
12 lutego 2009, 23:19:09
HeS
Wrzucanie Kaczyńskich do lamusa, to chyba chciejstwo. To zależy co będzie do wyboru. Znam mnóstwo ludzi, którzy będą głosować na PiS (i Kaczyńskich). A przywoływanie faktów świadczących, że nie realizowali swoich obietnic wyborczych mija się z celem, bo która partia realizowała swoje obietnice? Za to w Polsce nic nie grozi (ludzie musieliby zmądrzeć)
13 lutego 2009, 14:14:42
Przemex
JarKacz w końcu dał sobie pomóc w kreowaniu wizerunku specom, wszystko na to wskazuje. Bo mówi znacznie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu.
21 lutego 2009, 14:07:18
Dodaj komentarz