Opinie, Polityka »

[30 listopada, 2009 | 14 komentarzy | Poziom: 0 ]

Kilkanaście dni temu premier ze swoją śmieszną kompanią przedstawili swoją propozycję odnośnie radykalnej zmiany ustroju naszego państwa. Premier wie, że miałby trudności ze zwycięstwem w najbliższych wyborach prezydenckich, więc postanowił całkowicie zmarginalizować urząd głowy państwa i wprowadzić system kanclerski. Prowadzi to do jednego - jednowładztwa, a być może i reżimu "polityki miłości" [oczywiście to dość duża nadinterpretacja, bowiem PO to partia nad wyraz przewidywalna, ale poczekajmy... Z pomocą Czerskiej może zostać demokratycznym tyranem - coś na wzór Chaveza]. Instytucja veta prezydenckiego jest rzeczą bardzo dobrą - gdyby była stosownie wykorzystywana. Obecnie sprawujący urząd Lech Kaczyński to prezydent zły, ale gdyby na jego miejscu był ktoś o normalnych poglądach być może ukróciłby pewne zachowania Platfusów.

Praktycznie jedna izba [przypominam, że Platforma była również za likwidacją senatu] to rozwiązanie skrajnie niebezpieczne i nierozważne. Nie ma bowiem żadnego zabezpieczenia przed niemądrymi pomysłami. Tak jak już mówiłem - Kwaśniewski, Wałęsa, czy obecnie panujący absolutnie nie są gwarantem spokojnego bytu, mimo to lepiej mieć tę ostatnią deskę ratunku... Podczas PiSo-bolszewii pełno oficerów Grupy Bildenberg, "profesorów" z Bawarii, czy też wolnomularzy z Wielkiego Wschodu, którzy przeszli już na łono Abrahama wołało, że polska demokracja jest zagrożona. Jakoś teraz nie słyszę lamentów - dziwne...

Kontrowersje, Opinie, Światopogląd »

[21 listopada, 2009 | 1 komentarz | Poziom: 0 ]

Moje zdanie na temat aborcji czytelnik tego bloga zna. A jeśli nie zna, to proszę kliknąć. Niedawno dowiedziałem się o wystawie antyaborcyjnej na Placu Wolności w Poznaniu, tak się składa, że często tamtędy przechodzę i sam miałem możliwość zobaczenia jej na własne oczy. Została ona jakiś czas później zniszczona przez wandali, co jest oczywiście niedopuszczalne, jednakże moje zdanie na jej temat jest dość ambiwalentny. Ale o tym za moment... Fundacja p. Dzierżawskiego na spółkę z ludźmi "Frondy" wystawę tę naprawili, myślę, że do czasu - anarchiści z Rozbratu tylko czyhają na idealny moment na zdewastowanie plakatów.

Co innego moje zdanie na drażliwy temat aborcji, a co innego wystawa. Oczywiście, uważam, że jest ona trafna, ciekawa i mądra, ale... Sądzę, że wywieszanie jej w centrum miasta godzi w wolność obywatelską jednostek. Mnie to bynajmniej nie przeszkadza, ale na pewno nie jest to odpowiedni widok dla małych dzieci, wrażliwych kobiet, czy osób, które zwyczajnie nie życzą sobie takich obrazków. Sądzę, że przeniesienie plakatów w miejsce zamknięte i odpowiednie ostrzeżenie o brutalnych fotografiach jest konieczne, ponieważ nie może być tak, że niejako "zmusza " się przechodniów do oglądania krwawych szczątków płodów. Takie samo zdanie oczywiście miałbym na temat obrazków obmacujących się sodomitów, przejechanych zwłok ludzkich, flaków rodem z amerykańskiego horroru typu gore etc. etc. Aborcji mówię 'nie', ale 'nie' mówię również makabrycznym obrazkom w centrum miasta. Dziwi mnie tylko, że władze miasta nie miały zastrzeżeń odnośnie tej wystawy. Oczywiście blokując pokazywanie jej Grobelny i Rada Miasta musieliby zakazać gejowsko-lesbijskich manifestacji, które niedawno odbyły się w Poznaniu. Nawiasem mówiąc był to dość przykry obrazek, szczególnie widząc byłego księdza Tomasza Polaka, dawniej Węcławskiego na czele.

Ludzie, Opinie, Polityka »

[15 listopada, 2009 | 13 komentarzy | Poziom: 0 ]

Już od dwóch lat mamy szansę serdecznie obśmiewać nieboraków, którzy wmawiają nam w telewizji i innych środkach masowego przekazu, że rządzą. Ale Proszę Państwa, żeby nie być gołosłownym, po kolei:

Premier

Dokonań brak. Otrzymał odznaczenie Słońca Peru za co jesteśmy mu dozgonnie wdzięczni albowiem wzbudziło to szacunek ze wszystkich stron świata. Politycznie - nędznie. Ze sztandarowych pomysłów się wycofał mówiąc, że nie może, bo nie pozwala mu... PSL. No tak, przecież to PSL jest gigantem, który rozdaje karty na prawo i lewo. A gdzie ten cud? A gdzie ten liberalizm? Psy szczekają, karawana idzie dalej...

Finanse i gospodarka

Na pewno plus, że rząd nie zastosował obamoniki. Dlatego mamy minimalny wzrost [wschód może nam się śmiać w twarz], a nie tragiczną recesję, jak cała Unia Europejska [wejdźcie! Tu jest raj na ziemi! Damy wam euro i eurosy, i piękne Niemki! I granice otworzymy!]... Z kolei obiektywnie patrząc Żan Węsą Rostowski [krzywa Laffera to taka krzywa, która...] nie robi nic. Co ja będę tutaj mówić o podatku liniowym, liberalny rząd powinien zmniejszać podatki. Ale skoro nie ma zamiaru tego robić to niech chociaż nie podwyższa!!! A to robi... Wszyscy kierowcy i palacze - przede wszystkim oni - powinni Ministra Finansów kopnąć w...
A panu Aleksandrowi G. przekazuje pozdrowienia od szejków ze słonecznego Kataru.

Służba zdrowia

Nie będę odkrywczy pisząc, że leży i kwiczy. Pani Kopacz coś próbuje zrobić, ale nie to co chce wolnorynkowiec.

Nauka

"Jam jest bardzo inteligentna kobieta i bardzo wykształcona białogłowa." zdaje się mówić Katarzyna Hall, żona Aleksandra. Trafiła tam, chyba przez znajomości [w końcu to żona Aleksandra!], bo normalnie kogoś takiego po długotrwałym castingu przyjęłoby się ewentualnie na stanowisko portiera.
Pani Hall, żona Aleksandra, wydaje się żyć w innym świecie. Nie ma dla niej znaczenia, że rodzice protestują, system nie jest przygotowany do jej cudownego pomysłu. Ona nie zważa na nic i pakuje tych biednych 6-latków do szkół. Wcześniej coś kombinowała z listą lektur mówiąc, że dzieci powinny czytać więcej fragmentów, ktoś mądrzejszy chyba wybił jej to z głowy, bo nic o tym nie słyszałem. Tfu, następnym razem, poproszę humanistę. Matematyczka wie o szkolnictwie tyle co ja o wszczepianiu rogówki. Kudrycka od szkół wyższych tupnęła nóżką i wprowadza limity. Jeden kierunek dla jednego studenta! To nie renesans, tu nie liczy się wszechstronność!

Armia, służby wewnętrzne

O CBA już pisałem, szkoda czasu... O armii skrobnął Torero. Ale po co budować własną armię, skoro teraz ma być jedna - Armia UE. I bardzo dobrze. Pod płaszczykiem Niemców zawsze bezpieczniej.

Aferałowie

Rysiu, Zbysiu, MIro, Grzesio... To przez nich cierpią hazardziści. W każdym razie dzieci nauczyły się, że cmentarz to nie tylko miejsce pochówku dla zmarłych i miejsce oddania im czci, ale także intymnych rozmów. Wyedukowały się również biologicznie - Żółtowłosemu pękają uszczelki w sytuacjach stresowych [grzebyk w kieszeni ma, a co z chusteczką...???]. Jest też Grad, co ma Katar w głowie, Graś mieszka za darmochę... ale kto by się czepiał. Kaczka charknęła, a Putra potknął się na schodach. Hahaha - szklarze roku.

Nieudacznicy

Trzy osoby z brzegu: Donald Tusk - za chęć odgórnego zakazania hazardu [Toto-Lotek to nie hazard oczywiście, bo kasa z tego duża, no i co z bukmacherką przez internet], senator Jan Rulewski za pomysł wprowadzenia akcyzy od Coca-Coli, poseł Janusz Palikot za "skuteczną" komisję Przyjazne Państwo...

Reasumując - rząd oceniam na 2 z wielkim minusem. Praktycznie żadna obietnica nie została spełniona, szwankuje nawet budowa dróg... Wprowadzane są kolejne podatki, a ten rząd nie ma nic wspólnego z liberalizmem. Jednym słowem - blamaż!

Ludzie, Opinie, Polityka »

[21 października, 2009 | 6 komentarzy | Poziom: 0 ]

Platformie Obywatelskiej mimo afer, skandali i korupcyjnych zarzutów poparcie rośnie. Wg sondaży podanych przez michnikowców partia może liczyć na ok. 50 proc. głosów. Naprawdę nie wiem kto popiera tę swoistą parodię ugrupowania politycznego, ale co się będę przejmować - jak nie może być lepiej, to chociaż niech będzie śmiesznie. Wprawdzie trudno mi uwierzyć, że w naszym kraju jest aż tylu naiwnych/zaślepionych/głupich, bo chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy z liberalizm Tuska, ale liczy się dobra zabawa, a czytając o PO bawię się przednio.

Po takim jednym Zbysiu albo innym Mirku śladu już nie ma. Nasi jednoręcy kanciarze pewnie niebawem wrócą, tymczasem Grzesiu ze swoim kolegą "wolnościowcem" prezydentem Tuskiem [no trochę na wyrost ten tytuł - przegrany nie zostaje głową państwa, ale widać, że przecież żyje dla prezydentury, więc zróbmy mu tę przyjemność] postanowili wybrać kandydatów na funkcję v-ce przewodniczącego klubu. Zabrakło w stawce żółtowłosego - Zbyś musi się uzbroić w cierpliwość na jakiś, hmm... rok, nie zabrakło z kolei Januszka Palikota, krystalicznego Waldego, czy skrajnie inteligentnego Nowaka [to taka inteligencka ekstrema. Gdy oglądam jego wystąpienia jakiś taki kompleks niższości mnie dotyka]. Pierwsza nominacja spodobała mi się najbardziej. Były sprzedawca wódy Żołądkowej, prezenter mięsistych członków, wielbiciel plastikowej broni, zrównoważony polityk w jednym to idealny kandydat dla szefowania tym nie do końca normalnym klubem!
Zdanie na ten temat wypowiedział Jarosław Gowin [ponoć konserwatysta, a przynajmniej tak siebie tytułuje], który co prawda nie ma ochoty współpracować z chamkiem Palikotem, ale daje kredyt zaufania dla Tuska. Zasłużył na niego? Oczywiście! Rząd jest wspaniały. Na koniec w imieniu wyborców PO chciałbym podziękować obecnie sprawującym władzę za podatek liniowy, okręgi jednomandatowe, zniesienie podatku Belki, prywatyzację polskich przedsiębiorstw, prywatyzację szkolnictwa et cetera, o których to tak pięknie mówiliście w różnych okresach działalności waszej partii.

Ludzie, Opinie, Polityka »

[10 października, 2009 | 13 komentarzy | Poziom: 0 ]

Wczoraj mignął mi przed oczyma status w jednym z komunikatorów o treści "Nobel dla Obamy". Powróciwszy dość późno do domu, nie przeglądając wcześniej żadnych wiadomości myślałem, że jest to po prostu jakiś żart, ewentualnie cytat z jakiegoś "śmiesznego" wystąpienia. Dzisiaj widząc się z jednym z kolegów zostałem poinformowany o tym, że fakt ten rzeczywiście miał miejsce. Jakże interesująca musiała być moja mina, oczywiście poprzedzona nieco wulgarnym pytaniem podważającym prawdomówność... Wydawało mi się bowiem, że po Noblu dla Gore'a parę lat temu już naprawdę nic mnie nie zaskoczy. Pomyliłem się.

Takim sposobem do kieszeni Czarnego Lenina trafiło 10 milionów koron szwedzkich [tj. 1.5 miliona dolarów]. Oczywiście Obama odda pieniądze na jakieś cele charytatywne [absolutnie nie zamierzam wnikać, czy z politycznej konieczności, czy też z dobrego serca]. Dla mnie liczy się sam fakt wyróżnienia urodzonego w Honolulu [tym położonym w Kenii...] prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki. Za co ta nagroda[?], głowi się chyba sam Komitet, a Alfred Nobel kopie w trumnę i przewraca się w grobie. Dokonania tego wroga resztek kapitalizmu w USA są zerowe. Poza wpakowaniem kupy pieniędzy na martwe przedsiębiorstwa nie wsławił się niczym, a dodatkowo do Afganistanu ruszyć mają kolejne wojska... Wniosek: Pokojowa Nagroda Nobla Anno Domini 2009 została wręczona za to, że Amerykanie wybrali na prezydenta Mulata, a nie kolejnego "białasa"... Gratuluję laureatowi, gratuluję Stortingowi, gratuluję demokracji amerykańskiej. A za rok nagrodźcie Kim Dzong-Ila [o ile żyje], wszak "North Korea is the best Korea!".

Kontrowersje, Ludzie, Media, Opinie, Polityka »

[07 października, 2009 | 3 komentarze | Poziom: 0 ]

Parę lat temu za rządów Leszka Millera widzieliśmy ogromnie zaaferowane środki masowe przekazu. Media zaaferowane były sprawą dotyczącą Lwa Rywina i jego korupcyjnych układach z Adasiem Michnikiem. W to wszystko zamieszani mieli być politycy postkomunistyczni i w jakimś stopniu pewnie byli, choć to wszystko okazało się mocno przereklamowaną sprawą. Ówczesne władze [wyłączając puszystego przedstawiciela wszystkich Polaków z naciskiem na 'wszystkich'], patrząc obiektywnie, były niezbyt lubiane przez prasę i telewizję [z wyłączeniem organu Kwiatkowskiego], mimo swojej nieudolności dostawały niekiedy po pysku, co nie jest zbyt oczywiste, patrząc na poglądy tamtych osób.

Afera hazardowa z udziałem czołowych polityków Platformy [a nie tam jakiejś Sawickiej, czy nawet Dzikowskiego - vide sprawa sucholeska] wydaje się być nieporównywalnie większa. Gdyby wszystko to zdarzyło się za rządów PiS-u mielibyśmy chyba przewrót - zaczęłyby się zamieszki, a lewacy wytypowaliby swojego cierpiętnika, który zabiłby prezydenta - świadomie nie porównuje do Niewiadomskiego, z różnych względów, którymi Was nie będę zanudzać. Tymczasem centro-prawicowa "Rzeczpospolita" pokazała taśmy i przedstawiła sprawę, a reszta merdiów zazwyczaj odwraca kota ogonem skupiając się na Mariuszu Kamińskim. Oczywiście nie trudno zgadnąć kto jest w tym wszystkim najbezczelniejszy. Szechter, Blumsztajn i kilku innych Polaków, do Chanuki jeszcze dużo czasu[!], na łamach swojego organu zaczyna bredzić w swoim stylu o przekręcikach ze strony CBA. No, oczyyywiście, a Zbysiu i Rysiu to Kamiński i Kaczyński, Grzesiu z kolei nie istnieje. Oczywiście urząd też z pewnością bez winy nie jest, ale co jest w tym przypadku sprawą priorytetową chyba każdy widzi.

Głowy poleciały, Miro w polityce już nie istnieje, Żółtowłosy zapewne nerwowo wymacuje grzebień, a Schetyna się śmieje, bo przecież i tak zostanie premierem.

Ludzie, Opinie, Sport »

[15 września, 2009 | 5 komentarzy | Poziom: 0 ]

Zdobyliśmy Mistrzostwo Europy. To wielki sukces, szczególnie biorąc pod uwagę styl w jakim wywalczyliśmy tenże tytuł. Niestety nie wszyscy potrafią się z klasą radować ze zwycięstw polskiej reprezentacji. Przykładem jest chociażby premier Donald Tusk. Przyjazd polskich zawodników to dlań sposób promocji, pokazowego wręczania orderów i nudnego uprawiania public relation. Ciemny lud to kupi, to prawda... Innym przykładem jest Kancelaria Prezydenta RP. Ci z kolei zamiast zostawić tę sprawę w spokoju, pozwolić już temu Tuskowi pofotografować się i polansować się w "Wybiórczej" muszą klepać tymi mordami na prawo i lewo z żalem, że to nie Kaczyńskiemu dane było się spotkać, poszczerzyć do zdjęć, czy też wręczyć graczom te ordery.

A autor bloga z przyjemnością gratuluje Castellaniemu i jego podopiecznym za fenomenalną grę i życzy wszystkiego najlepszego na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata. Choć zaznacza, że w przeciwieństwie do połowy narodu nie stał się nagle wiernym fanem piłki siatkowej.
[źródło: onet.pl] [oj, to jeszcze jedną fotkę pieprznijcie, a potem jak się szczerzę do tych koszykarzy... a nie... to siatkarze... - myśli zapewne premier]

PS. Odnośnie Beenhakkera - gdy pisałem [nie pamiętam, czy na tym blogu, czy na jakimś forum] tuż po Mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii, żeby zwolnić tego drogiego pasożyta, który wcale nie osiąga oszałamiających wyników nikt mnie nie słuchał i każdy przekonywał, że Holender jest wybitnym szkoleniowcem i powinien zostać. Teraz wszystkie pismaki działów sportowych nagle chcą ścięcia głowy, mimo że jeszcze kilka tygodni temu bronili zażarcie Leona, nawet gdy ten podjął w bezczelny sposób pracę w Feyenoordzie. Gdzie tu konsekwencja?

Kontrowersje, Ludzie, Media, Opinie »

[29 sierpnia, 2009 | 6 komentarzy | Poziom: 0 ]

Sad apelacyjny w Warszawie uznał, że Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać Agory – informuje "Dziennik" w swoim serwisie internetowym. Chodzi o wypowiedź prezesa PiS z września 2007 r. , w której porównał on "Gazetę Wyborczą" do "Trybuny Ludu".
źródło: onet.pl

Oświadczam wszem i wobec, że propagandowa broszurka Adama Michnika jest pod wieloma względami gorsza od "Trybuny Ludu", która przynajmniej była niekiedy śmieszna... Teksty Pacewicza i spółki już śmieszne nie są - są żałosne.

Ludzie, Opinie, Społeczeństwo, Światopogląd »

[19 sierpnia, 2009 | 59 komentarzy | Poziom: 0 ]

Przez krótki czas niejaki Piechuła pisał powyżej swojego poziomu, jego pisanina chyba nikogo ani nie ziębiła, ani też nie grzała. Dzisiaj opublikował on swoje wynurzenia o profilu teologicznym... Zatytułował je "religijny terroryzm" i już tytuł wskazuje, że będzie to coś niesmacznego i głupiego. Już parę linijek dalej uświadomiłem sobie, że się nie pomyliłem.

Piechuła zaczyna z grubej rury. Przekonuje, że został zmuszony do chrztu w wieku niemowlęcym. Tak. Został również zapewne nie jeden i nie dwa razy zmuszony do pójścia spać, wyłączenia telewizora, czy zamknięcia swojej bezczelnej jadaczki... Przez rodziców!!! Lewicowy ekstremista joggera nie umie sobie jednak poradzić z ciężarem szczenięcych lat. Oczywiście nie obyło się bez obrażania uczuć religijnych. Chrzest nazywa "oblaniem wodą". Siostra zakonna też musiała zostać obrzucona inwektywami: "dziwnie ubrana kobieta, która opowiadała nam jakieś mało zrozumiałe historie". Mało zrozumiałe...? Nie wiem co opowiadali na religii u Piechuły w przedszkolu, ale trudno mi uwierzyć, aby czytała im Katechizm Kościoła Katolickiego i kazała zrozumieć.
Autor tępi także "odrzucanie odmiennych". Nie jest to odrzucanie, ale wybór [w tym przypadku ich rodziców, bo to oni wychowują i podejmują pierwsze decyzje w imieniu swojego dziecka]. Oczywiście siostra wyrzucała ich z klasy kopniakiem w tylną część ciała i zapewne też [czego co prawda nie napisał] obrażała ich rodzinę. Ot, straszne rzeczy się działy w tym przedszkolu Piechuły, straszne rzeczy.

Dalszy ciąg opowieści autobiograficzno-teologicznej dotyczy szkolnych lat. Oczywiście można mieć wątpliwości na temat religii w szkołach... Można to łatwo rozwiązać, za pomocą prywatyzacji szkolnictwa, skoro jednak mamy szkoły państwowe to trudno się dziwić, że religia, którą wyznaje większość społeczeństwa jest wykładana. Coraz bardziej mętna staje się ta historyjka... Opisana jest martyrologia niewierzących, do których należał kolega Piechuły. Cierpiętnik w obecnym systemie przeżywał katusze w szkolnej świetlicy, cytuję: "rysując coś kredkami na kawałku papieru". W tym momencie wybuchnąłem śmiechem, bo to już przekroczyło granice powagi. Dostało się też układającym plan lekcji - sukinkoty najwyraźniej robili na złość m.in. koledze Piechuły wrzucając religię w środek, a nie na końcu lub początku lekcji. Dojrzałość autora obrazuje również postrzeganie Pierwszej Komunii Świętej. Dla niego to okazja na otrzymanie prezentów i obżarstwo na rodzinnej imprezie. Imponujące... Podkreśla jednak: 'było fajnie!'.

W dalszej, szczególnie, części Piechuła postanawia zrobić na złość tym złym Katolom i pisać 'Bóg' z małej litery. Co tam zasady języka polskiego! Pieprzyć! Ważne, żeby się odegrać za ten koszmar w dzieciństwie!!! No i się odegrał, ale nie do końca. Łaskawca pisał imię 'Jezus' z dużej litery. W imieniu całej wspólnoty Kościoła Katolickiego zwracam się do autora z serdecznym podziękowaniami! Dalej jest naigrywanie się z piekła, o którym rzekomo wciąż mówiła siostra. Ach, te siostry, wszystkie takie złe i wyklęte... Z bierzmowania jest dumny. Wspomina dowcipnisia, który w kościele parodiował pieśni religijne [hehe, boki zrywać. Pewnie go do telewizji wzięli, patrząc na poziom większości polskich kabaretów]. Nie omieszkał wspomnieć, że wziął sobie imię Michał, mimo że nie wiedział czy i co to był za święty. Jaki ty rezolutny jesteś, Piechuła!

W dalszej części autor przechodzi do czasów licealnych i znowu to samo, dlatego daruję sobie już... Narzeka na jakąś dziewczynę, która ośmieliła się powiedzieć: "absolutnie wykluczonym jest, by ktoś kto nie chodzi do kościoła, wierzył w boga." [pisownia oryginalna]. No tak, pokolenie wierzących-niepraktykujących. Przedostatni akapit to tradycyjna gadanina ateistów [księża nie płacą podatków {mimo, ze dobrze wie, że płacą}, ziemie za bezcen dla kościoła itd. itd. bla bla bla...]. I na koniec wniosek, tajemniczy i mądry bardzo: "Reasumując: jestem katolikiem, zostałem ochrzczony, chociaż nikt nie pytał mnie o zdanie. Kiedyś tego nie rozumiałem. Dzisiaj już wiem, dlaczego nikt nie zapytał.".

Opinie, Polityka, Pół żartem, pół serio »

[12 sierpnia, 2009 | 14 komentarzy | Poziom: 0 ]

Tzw. "kobiety" nazywające siebie feministkami mają idealny pomysł na większy wkład kobiet w polską politykę. Na przykładzie Macedonii na przykład, u nas pięćdziesiąt procent w przytułku dla rozumnych nieco inaczej miałyby mieć kobiety.
Oczywiście pani Środzie, pani Szczuce, pani Senyszyn nie wytłumaczy się spokojnie, że gdyby NORMALNE, zwykłe kobiety, dla których sprawowanie opieki nad domem, gotowanie, czy wychowywanie dzieci, tudzież branie urlopów macierzyńskich jest rzeczą naturalną chciały głosować na płeć piękną to byłoby ich więcej na listach wyborczych. Nie potrafią zrozumieć, że to mężczyźni głosują na kobiety, a one same na mężczyzn. Mówiąc dosadniej - głupie są i tyle. Ha!

Ale OK, parytety dla kobiet - w porządku. Nie zapomnijmy jednak, że np. intensywne lobby producentów szamponów i odżywek do włosów przygniata firmy produkujące maszynki do golenia i brzytwy. Należy stworzyć parytet - 50 proc. posiadających włosy, 25 proc. mających włosy na połowie głowy i 25 proc. w pełni łysych. Odezwą się wtedy również szczerbaci, którzy będą chcieli mieć swoich reprezentantów... Bo przecież w naszym pięknym kraju w sejmie wszyscy mają piękne uzębienie, a nie walczy się o prawa dla tych, których na protezy nie stać albo którzy nie lubią chodzić do dentysty. Nie wprowadza się ważnych reform mających na celu produkcji super-miękkich jabłek, mięciutkich gum do żucia, których do użytkowania wystarczy pusta jama ustna. A gdzie ci ludzie? Dlaczego nie zauważamy, że prawa tych osób są nierealizowane i olewane??!! A potem głuchoniemi, ślepi, pedofile, pederaści, zoofile, chorzy na szkorbut... Parytety - owszem, ale dla wszystkich!

Ludzie, Opinie, Polityka »

[25 lipca, 2009 | Dodaj komentarz | Poziom: 0 ]

Wakacje są, więc polityka powinna odejść na dalszy tor. I w sumie odchodzi, bo mało tutaj ostatnio piszę - odpoczywam [niech żyje relaks i rekreacja], ale nie mogłem się powstrzymać widząc co się dzieje ostatnimi czasy na świecie.

Unia Europejska uważa, że skoro opasły prezydent przepraszał w imieniu Polaków za zbrodnie w Jedwabnem to cały kraj powinien robić dokładnie to samo. No i wyłonili pierwszego rasistę, antysemitę i Szatana III Rzeczypospolitej. Z pierwszego miejsca w rankingu chwilowo wypadł Leszek Bubel albowiem kochani komuniści znaleźli innego pogromcę ras nieczystych - Michała Kamińskiego. Strzeżcie się - to twórca listy żydów na polonica.net, a w salonie ma pomnik Hitlera. A tak już całkiem serio - ci kretyni wyciągnęli mu jeszcze wizytę u, więzionego wtedy, śp. Augusto Pinocheta. Wstyd w ogóle z tymi ludźmi utrzymywać jakikolwiek kontakt i aż żal komentować całą tą sprawę.

A Jankesi kochani robią film o swoim najważniejszym Mulaciku w państwie. Denzel Washington ma grać postać tytułową, ciekawe czy chociaż wierzy w miejsce urodzenia brunatnej perły Ameryki. Chciałbym zobaczyć ten film, mimo że już wiem, że będzie to hollywoodzka, przesłodzona papka na cześć komunistycznego, zbawczego Obamy.

Ludzie, Opinie, Polityka »

[03 lipca, 2009 | 8 komentarzy | Poziom: 0 ]

Andrzej Olechowski z pomocą Pawła Piskorskiego [kiedyś wyrzuconego z PO za przekręty] i jego kanapowego Stronnictwa Demokratycznego tworzą ostatnio bardzo zgrany duet na rzecz prezydentury słynnego członka Grupy Bildenberg. Cóż, kandydatura może mieć swoje wady i zalety. Z jednej strony istnieje promyk szans [???], że ten pan wygra, a wtedy będziemy mieli groźny demoliberalny front, którego nie będzie łatwo powstrzymać. Z drugiej może odebrać ewentualne głosy Tuskowi i spowodować, że szansę otrzyma ktoś inny.

Mówiąc 'ktoś inny' nie chodzi mi rzecz jasna o jakiegoś kandydata UPR [skończmy to science-fiction], czy Lecha Kaczyńskiego [wielki plus za niepodpisanie traktatu, a raczej od czasu referendum w Irlandii bezwartościowego świstka], a o kogoś lepszego. Być może z ramienia Polski XXI - choć śmiem jednak wątpić, że taki Dutkiewicz, czy Ujazdowski to ktoś lepszy od Tuska, czy Kaczyńskiego, ale już na przykład od takich nieszkodliwych idiotów, jak Cimoszek albo bardzo szkodliwych i niebezpiecznych, jak Olechowski czy np. pani Środa. Kolejne wybory będą bardzo, bardzo ważne, ponieważ Bruksela niezwykle kombinuje z przepchnięciem traktatu. Kadencja Klausa trwać będzie jeszcze długi czas, aczkolwiek trzeba uważać, ponieważ jestem przekonany, że osamotniony nie będzie brnąć w ślepy zaułek [rzecz jasna po ewentualnym złamaniu reguł gry i powtórzeniu referendum] i świstek podpisze. Gdyby jakiś nieco bardziej uniosceptyczny kandydat objął stanowisko byłby jakiś cień nadziei na zatrzymanie wtopienia nas w tę przeklęta strukturę. Bo o ile anschluss sam w sobie nie był jakoś bardzo toksyczny to podpisanie dokumentu, który usankcjonuje Unię Europejską prawnie, czyli nada jej osobowość prawną to może być już bardzo źle.

Kontrowersje, Ludzie, Opinie, Społeczeństwo »

[03 lipca, 2009 | 61 komentarzy | Poziom: 0 ]

Strasznie śmieszy mnie pan Biedroń i reszta tych śmiesznych działaczy, którzy maszerują sobie na paradach w różowych wdziankach, który przekonuje, że on nic nie więcej nie chce poza legalizacją związków partnerskich homoseksualistów. Ha, ha, ha... Bardzo śmieszne. Oczywiście powiedzenie "dasz palec, wezmą całą rękę idealnie obrazuje zachowanie tych ludzi. Po legalizacji konkubinatów, względnie związków lobby gejowskie chce więcej, więcej i więcej. Aż wreszcie dochodzi do tak nienormalnych sytuacji jak adopcje dzieci przez tych, jak to nazwać, hmm... dewiantów. To jest jedna z przyczyn, która powoduje, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia związków partnerskich. Żeby nie być gołosłownym podam teraz stosowne przykłady [w nawiasach rok, w którym dana ustawa została wprowadzona]:
Wielka Brytania: konkubinaty [od 1996], związki partnerskie [2005], adopcje [2005]
Niemcy: związki partnerskie [2001], adopcje [2005]
Węgry: konkubinaty [1996], związki partnerskie [2007] - z wyjątkiem adopcji
Szwecja: konkubinaty [1986], związki partnerskie [1995], adopcje [2003], małżeństwa [2009]
Norwegia: konkubinaty [1991], związki partnerskie [1993], ograniczona adopcja [2001], małżeństwa przy jednoczesnym zniesieniu związków partnerskich + prawo do adopcji bez żadnych ograniczeń [2009]
Belgia: konkubinaty [1996], związki partnerskie [2000], małżeństwa [2003], adopcje [2006]
Portugalia: związki partnerskie [2001], lobby gejowskie próbowało również dopuścić do dalszej liberalizacji przepisów, póki co nie udało im się ta sztuka
Andora: od 2005 roku konkubinat wraz z prawem do adopcji
Czechy: konkubinaty [2001], związki partnerskie z większością praw [2005]
Dania: konkubinaty [1986], związki partnerskie [1989], adopcje [1999], małżeństwa [2004]
Hiszpania: związki partnerskie [1998], małżeństwa + adopcje [2005]
Francja: konkubinaty [1993], związki partnerskie [1999], "prawicowy" rząd Nicolasa Sarkozy'ego pracuje również nad projektem pozwalającym na adopcję dzieci przez kochających inaczej
Islandia: konkubinaty [1996], związki partnerskie [1996], adopcje [2000]
Holandia: konkubinaty [1979], związki partnerskie [1998], małżeństwa [2001], adopcje [2005]

Opinie, Polityka »

[09 czerwca, 2009 | 3 komentarze | Poziom: 0 ]

Nie pisałem wcześniej o tych wyborach z dwóch względów - 1] niska frekwencja, 2] mój stosunek do tej instytucji. Warto by było odnotować jednak wyniki i napisać jakieś podsumowanie. Na początku trzeba, pomijając zupełnie Polskę, pogratulować wyboru niektórym narodom, takim jak np. Brytyjczycy. Wyspiarze skopali tyłki lewakom z Partii Pracy i wybrali Torysów oraz uniosceptyczną Partię Niepodległościową Zjednoczonego Królestwa. To dobry wybór zważywszy na jakość i poglądy ich lidera Nigela Farage'a i linię partii. Konserwatyści z kolei chcą za wszelką cenę doprowadzić do referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego co także nastraja pozytywnie. Prawica, czy to narodowa, czy bardziej liberalna będzie miała więcej przedstawicieli aniżeli w poprzedniej kadencji, a PES [Partia Europejskich Socjalistów] zawiodła na całej linii.

Na naszym podwórku bez niespodzianek. Wygrali Populistyczni Oportuniści, choć muszę przyznać, że myślałem o nieco wyższym wyniku tego ugrupowania. Oczywiście za dwa lata nieudolnych rządów powinni w ogóle nie przekroczyć progu wyborczego, ale niech ktoś to powie połowie kretynów wybierających się do urn. PiS zdobył mniej więcej tyle ile przewidywały sondaże. Interesuje mnie to tyle co zeszłoroczny śnieg, bo poprzez uchwalenie Traktatu z Lizbony udowodnili, że za nic mają obronę suwerenności, liczy się tylko posadka. I to nieco smuci, bo mimo socjalistycznego profilu gospodarczego tej partii można się po nich było spodziewać nieco więcej niż po Tusku i reszcie tej bandy.
Dwa giganty i długo, długo nic [raczej system dwupartyjny nam się nie szykuje - Lewica powolutku rośnie w siłę]. Trzeba powiedzieć, że SLD poniosło spektakularną klęskę. 12 proc. to niby wcale nie tak mało, ale chyba wszyscy spodziewali się czegoś lepszego. Oglądając w telewizorni wieczór wyborczy aż mi się ciepło na serduszku robiło, gdy patrzyłem na wściekłe facjaty Iwińskiego i Siwca [który ostatecznie jednak wszedł do PE] obok przemawiającego, a raczej plotącego farmazony o sukcesie lewicy Grzegorza Napieralskiego. PO rządzi i siłą rzeczy poparcie przynajmniej w mikroskopijnym stopniu musi im spaść, a do PiS-u póki co pewien elektorat nie wróci, tak więc czerwoni spisali się beznadziejnie i nie poczynili większych postępów. Do czasu... - bo prędzej czy później znowu się dorwą do władzy. Pytanie tylko czy PO będzie polskim odpowiednikiem niemieckiej chadecji CDU/CSU, która utrzymuje przez długi czas wysokie słupki poparcia, czy też szybko straci zaufanie niczym AWS i UW na przełomie ubiegłego i obecnego wieku, a jej miejsce zajmą lewaki... PSL tradycyjnie już zdobył wynik gwarantujący wejście, ale nie oszałamiający. Jak długo jeszcze Polacy będą wspierać partię ludową?
Poniżej progu Centrolewica, co bardzo mnie cieszy... Sylwii Pusz, Dariusza Rosatiego i innych tego typu ludzi nie zobaczymy w nadchodzącej kadencji. Mimo dość wzmożonej, a także kosztownej zapewne kampanii odnieśli marniutki wynik i to chyba koniec marzeń Marka Borowskiego o przejęciu schedy na lewej stronie sceny politycznej. Prawicy RP mi naprawdę żal. Marek Jurek to człowiek uczciwy, który potrafi w imię swoich poglądów zrezygnować z ważnych stanowisk, odejść z wielkiej partii i niestety praktycznie zniknąć ze sceny politycznej. Wynik marniutki, choć gdybyśmy mieli JOW-y bez progu wyborczego dla Jurka miejsce, czy to Polsce, czy w Europie, by się znalazło. Niemal nieistniejąca już Samoobrona [rozpaczliwe próby Leppera są, ale ta partia już nie wróci] otrzymała jeszcze mniej głosów niż w sondażach. Libertas, czego się spodziewałem, nie zawojował za bardzo, mimo olbrzymiego wsparcia ze strony Piotra Farfała [a poprawnie politycznie - naziolskiego prezesa TVP]. Osoby typu Wierzejski są w polityce już skończone, szkoda tylko, że Libertas zabierał głosy innym partiom prawicowym i dostawał niepotrzebne wsparcie chociażby ze strony "Najwyższego Czasu!" - vide nr 1 na gdańskiej liście: Tomasz Sommer, redaktor naczelny i właściciel tygodnika. Unia Polityki Realnej przez fatalną kampanię wyborczą zarówno w telewizji [króciutkie, koszmarne spoty], jak i na ulicach odniosła najgorszy wynik wyborczy w historii. Szefostwo powinno się nad tym zastanowić... Nie bronię specjalnie agresywnej taktyki Janusza Korwin-Mikkego, ale prawda jest taka, że to bardziej zdawało egzamin. Przy tak niskiej frekwencji wyborczej za jego prezesury UPR miałoby spokojnie ponad 3.5 proc., a i w mediach o partii byłoby głośniej. Krótko mówiąc Witczak nie zdał na razie egzaminu. Kolejne miejsca zajęły komunistyczna Polska Partia Pracy, Polska Partia Socjalistyczna i koalicja Naprzód Polsko-Piast [ostatnie dwa komitety zgłosiły listy jedynie w jednym okręgu].

WYNIKI WYBORÓW DO EUROPARLAMENTU
PO - 44,43 proc.
PiS - 27,4 proc.
SLD - 12,34 proc.
PSL - 7,01 proc.
Centrolewica - 2,44 proc.
Prawica RP - 1,95 proc.
Samoobrona - 1,46 proc.
Libertas - 1,14 proc.
UPR - 1,1 proc.
PPP - 0,7 proc.
PPS - 0,2 proc.
Naprzód Polsko-Piast - 0,2 proc.

Ludzie, Opinie, Społeczeństwo »

[31 maja, 2009 | 18 komentarzy | Poziom: 0 ]

Niedawno media wspomniały o propozycji wystosowanej przez pewnego mężczyznę - Henryka Janczarka, który postuluje zmianę ortografii. Chce ułatwić życie przyszłym pokoleniom eliminując z naszego alfabetu takie głoski, jak 'rz', 'ch', czy 'ó'. Od razu na myśl przyszła mi jednodniówka tego komunisty Jasieńskiego pt. "Nuż w bżuhu". Pomysł emerytowanego pracownika kuratorium nie spotkał się z aprobatą internautów, pozytywnie nastawionych było zaledwie 20 proc. respondentów.

Reforma ortografii miałaby pomóc osobom młodym, którzy aby nie uczyć się poprawnej pisowni chodzą do pedagogów i załatwiają sobie papierki [nie chcę rozpoczynać kolejnej dyskusji na temat dysortografików, ale chyba nikt zdrowy nie powie mi, że na ten defekt [tak to chyba można nazwać] cierpi tak wiele osób]. Oczywiście jest to tylko ich problem - czy chcą znać ortografię, czy nie - najwyżej będą się w przyszłości kompromitowali, a przecież jeszcze przez wiele lat nie wszędzie dostępny będzie Word, czy Firefox, który zaznaczy wszystkie [no, prawie wszystkie] błędy.
W Niemczech parę lat temu językoznawcy zrobili reformę polegającą między innymi na zredukowaniu ß na rzecz podwójnej litery 's'. Nie spotkało się to z aprobatą obywateli, mało tego ostatnio największe gazety zza naszej zachodniej granicy takie jak "Bild", czy "Der Spiegel" postanowiły wrócić do starej pisowni. I bardzo dobrze...
Moim zdaniem język nie jest rzeczą, którą powinno się bawić. We Francji bardzo broni się język przed amerykanizacją i bardzo dobrze. Na pewno jednak nie powinno się tak skrajnie [o ile w ogóle] deformować ortografię. Mnie osobiście bardzo kłułoby w oczy zdanie typu 'Żont hce podwyszki emerytór'... Dlatego niezależnie od tego co się stanie, ja pozostanę przy tradycyjnej polszczyźnie, a wy już sobie róbcie co chcecie - przyzwyczaję się i ja. Choć pomysł skrajnie głupi...

Kontrowersje, Ludzie, Media, Opinie, Polityka »

[13 maja, 2009 | 18 komentarzy | Poziom: 0 ]
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,5-lat-wiezienia-za-przemoc-wobec-gejow,wid,11121423,wiadomosc.html?ticaid=1804e&_ticrsn=3
Przepis ten ma wejść w życie i pewnie wejdzie, bo za są - PO, SLD i te małe centrolewicowe koła poselskie. Źle... Nie oznacza to bowiem tego, że będą więzienia tylko dla tych, którzy wezmą jednego pedzia zaczną go lać za orientację [swoją drogą od kiedy bicie homoseksualistów jest czymś gorszym od bicia hetero]. Ale jak przyznaje Biedroń to przystosowanie Polski do standardów europejskich. No tak - stała śpiewka pederastów...
Przypominam Ake Greena

Ludzie, Media, Opinie, Społeczeństwo »

[13 kwietnia, 2009 | 6 komentarzy | Poziom: 0 ]

Prezydent znowu wprowadził żałobę narodową... Bez komentarza, bo i po co - tyle razy było już to wałkowane, że kolejnego nie będzie. Wyścig do Kamienia wygrał Tusku, był szybszy, ale Kaczyński zrewanżował się czarnym kirem na flagach. Zwycięzcę sami sobie ogłoście... Tymczasem: "Od piątku na drogach w 294 wypadkach zginęło 25 osób, a 406 zostało rannych." - pisze na swoim blipie unnami. Przynajmniej onet jeszcze nie jest czarny.
A ofiarom i ich rodzinom współczuję.

Globalne ogłupienie, Kontrowersje, Opinie »

[08 kwietnia, 2009 | 6 komentarzy | Poziom: 0 ]

Hehe - prima aprilis już dawno za nami, choć czasami trudno to uwierzyć. Na przykład dzisiaj Ethan dał mi odnośnik do wiadomości na onecie dotyczącej nowatorskim sposobom naszej komunistycznej kapucynki na powstrzymanie wielkiej mistyfikacji zwanej globalnym ociepleniem. Coś chce zmieniać, wystrzelać jakieś lasery, żeby nam promienie słoneczne odwrócić. Totalny idiotyzm - nie wiem czego tych Amerykańców [a przecież Obama nie jest wcale tym Mulacikiem, który trafił do najgorszej szkoły, wręcz przeciwnie!] uczą w domu czy w placówkach edukacyjnych. Już pal sześć to obracanie słońca, ale ci kretyni powinni sobie w końcu wbić do tych pustych łbów, że zmiany klimatyczne były u nas od zawsze i jest to nieuniknione. Szczególnie, że temperatura na świecie ponoć spada, a nie rośnie.
Dochodzę jednak do wniosku, że ten skubany Nostradamus mógł mieć rację. Oni nas wykończą i to może nawet jeszcze przez 2012 rokiem!

Media, Opinie »

[01 kwietnia, 2009 | 6 komentarzy | Poziom: 0 ]

No i w końcu zobaczyłem, jak wyglądał stary jogger. Gorzej, znacznie gorzej:

Opinie, Polityka »

[07 marca, 2009 | 47 komentarzy | Poziom: 0 ]

Nie mam wątpliwości co do słuszności kary śmierci w przypadku morderstw. Jestem również pewien, że wprowadzenie dożywocia za gwałty mogą doprowadzić do wielu korzystnych aspektów. Być może doprowadzi do zmniejszenia ilości takich przestępstw, zapobiegnie to także popełnianiu takich czynów w przyszłości. Gwałt to nie jest pobicie, którego ślad przejdzie po dniach, tygodniach czy miesiącach. Pozostawia on liczne ślady na psychice kobiety, czy co gorsza dzieci.

Napisałem to, ponieważ opinia publiczna trąbi o sprawie Jakuba Tomczaka - gwałciciela z Wielkiej Brytanii, który został skazany na dożywocie i ma odbyć karę w naszym kraju. Oczywiście znalazło się parę osób, które miały jakieś wątpliwości. Taki europoseł Lewandowski powiedział, że jeszcze nikt w Polsce za gwałt dożywocia nie siedział. Cóż, trochę trzeba się z nim zgodzić, ale nie zdecydował o tym polski wymiar sprawiedliwości i wyrokiem z Anglii trzeba się zgodzić. Jedno jest pewne - zaostrzenie kar powinno być rozważone.