Zdobyliśmy Mistrzostwo Europy. To wielki sukces, szczególnie biorąc pod uwagę styl w jakim wywalczyliśmy tenże tytuł. Niestety nie wszyscy potrafią się z klasą radować ze zwycięstw polskiej reprezentacji. Przykładem jest chociażby premier Donald Tusk. Przyjazd polskich zawodników to dlań sposób promocji, pokazowego wręczania orderów i nudnego uprawiania public relation. Ciemny lud to kupi, to prawda... Innym przykładem jest Kancelaria Prezydenta RP. Ci z kolei zamiast zostawić tę sprawę w spokoju, pozwolić już temu Tuskowi pofotografować się i polansować się w "Wybiórczej" muszą klepać tymi mordami na prawo i lewo z żalem, że to nie Kaczyńskiemu dane było się spotkać, poszczerzyć do zdjęć, czy też wręczyć graczom te ordery.
A autor bloga z przyjemnością gratuluje Castellaniemu i jego podopiecznym za fenomenalną grę i życzy wszystkiego najlepszego na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata. Choć zaznacza, że w przeciwieństwie do połowy narodu nie stał się nagle wiernym fanem piłki siatkowej.
[źródło: onet.pl] [oj, to jeszcze jedną fotkę pieprznijcie, a potem jak się szczerzę do tych koszykarzy... a nie... to siatkarze... - myśli zapewne premier]
PS. Odnośnie Beenhakkera - gdy pisałem [nie pamiętam, czy na tym blogu, czy na jakimś forum] tuż po Mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii, żeby zwolnić tego drogiego pasożyta, który wcale nie osiąga oszałamiających wyników nikt mnie nie słuchał i każdy przekonywał, że Holender jest wybitnym szkoleniowcem i powinien zostać. Teraz wszystkie pismaki działów sportowych nagle chcą ścięcia głowy, mimo że jeszcze kilka tygodni temu bronili zażarcie Leona, nawet gdy ten podjął w bezczelny sposób pracę w Feyenoordzie. Gdzie tu konsekwencja?
Jak każdy interesujący się polityką człowiek czytający inne niż "Gazeta Wyborcza" [dla nich akurat ważniejsze od darowizny w wysokości 400 milionów złotych dla Waltera, były usprawiedliwienia posłów PiS warte 300 złotych] czy TVN. Myślę, że pieniążki nie zebrały się znikąd, a decyzja jest tak głupia, że po prostu ręce opadają. Nie chodzi mi tylko o osobę odbiorcy pieniążków... 1] Nasze Euro2012 zbliża się wielkimi krokami, a my nie mamy stadionów i dróg. Cel taki sam - sportowy, ale jakże ważny, 2] Po cholerę budować drugi stadion w Warszawie, skoro nie mamy żadnego porządnego w Polsce. Dlaczego Legia nie mogłaby grać na Narodowym? Stadion Narodowy mógłby być zagospodarowany dodatkowo, a przecież treningi lub ewentualne mecze podczas gdy boisko będzie użytkowane przez reprezentację można przeprowadzać również na Łazienkowskiej, względnie Konwiktorskiej. Remont można przecież odłożyć na później - dalsze lata. Pominąwszy przecież to, że Walter i jego kompania są tak potężne, że nie potrzebują dotacji od państwa - jest to skandal i rozbój w biały dzień!!!
No, ale przecież premier Tusk musiał się odwdzięczyć ITI za darmowe kampanie wyborcze i wspieranie jego partii [Agora będzie pewnie niezadowolona, że ona nie dostała swojej "działki", no ale przecież niech se Michnik kupi swój klub ;)]... Codzienna dawka propagandy w wykonaniu panów ze "Szkła kontaktowego", ekipy "Faktów", Moniczki Olejnik i innych dziennikarzyn, mniej doniosłe wsparcie ze środowiska kato-lewicy z "Tygodnika Powszechnego" [pakiet większościowy ma ITI], czy [w znacznie mniejszym stopniu] portalu onet.pl. A TVN przecież skrytykować ich nie może, bo przecież sypnęli kasą dla bossa... A na koniec stwierdzenie nieco palikotoidalne, które zapewne padałoby w "Wyborczej", gdyby chociaż zachowała krztę godności i napisała o tym jakąś wzmiankę - "lepiej dać Walterowi na piękne boisko, za pieniądze odebrane Rydzykowi, które miały iść na źródełka". W każdym razie media milczą, co mnie wcale nie dziwi.
Wystawiliśmy największą od lat kadrę na Igrzyska Olimpijskie. Tymczasem mijają kolejne dni, a żadnych sukcesów nie ma. A przecież startowali już Gruchała, Korzeniowski, Jędrzejczak, Radwańska... Dlatego jednego nie mogę zrozumieć. Dlaczego w tak ubogim państwie państwowy Polski Komitet Olimpijski [PKOl] decyduje się na podróż tak wielkiej ilości osób. Podróż w dwie strony do Chin, wyżywienie, noclegi, różne udogodnienia dzięki którym nasi mieli spisać się lepiej - to przecież kosztuje ogromne pieniądze. W Atenach zdobyliśmy dziesięć medali i po zakończeniu wiele osób mówiło "to klęska polskiego sportu". Lekka przesada, ale faktycznie była to najmniejsza liczba trofeów od wielu lat. Jednakże dzisiaj mamy problem ze zdobyciem chociażby jednego, nawet i brązowego krążka. Myślę, że cała ta gromada, która rozporządza składem olimpijskim powinna podać się do dymisji tuż po Igrzyskach [chyba, że nagle zawodnicy zaczną odnosić sukcesy - na co się rzecz jasna nie zanosi]. Cztery lata na przygotowanie zawodników do tej prestiżowej imprezy powinny wystarczyć komitetowi na solidny, bo przecież nie mówię dobry, wynik. Niestety, wysyłamy ludzi na wycieczkę, zupełnie niepotrzebnie... Jeśli przykładowo przeciętny judoka będzie chciał sobie zwiedzić Pekin niech jedzie sobie prywatnie. Za swoje pieniądze, a nie nasze...
Cóż, właściwie tytuł mówi wszystko. Wiele nadziei nie pokładałem w tym spotkaniu - obstawiałem 0:1. Niestety wynik był gorszy... Najbardziej bolą jednak dwie rzeczy - 1) najlepszym piłkarzem w polskiej w kadrze był Brazylijczyk. Pokazał naprawdę sporą klasę, szybkość, walkę i zaangażowanie. Owszem, Lewandowski zagrał nieźle, ale Roger w moim przekonaniu był jeszcze lepszy. Nie zmienia to faktu, że nadal jestem sceptycznie nastawiony do obcokrajowców w biało-czerwonych barwach. Druga rzecz, która mnie załamuje to to, że znokautował nas zdrajca. Dla mnie to sprzedawczyk, który dla sukcesów zgodził się zagrać dla Niemców. Tyle ode mnie w tej dość nerwowej chwili. Do zobaczenia!
--edit--
Przynajmniej Kubica wygrał...
Z racji mojego zainteresowania piłką nożną i trwania tak wielkiej imprezy jak Euro, postanowiłem poświęcić jej trochę miejsca. Napiszę coś o wczorajszych meczach
Szwajcaria-Czechy - bardzo nudny mecz, trzeba powiedzieć, że zdecydowanie lepszą drużyną był gospodarz imprezy. Przykra sytuacja z pierwszej połowy [kontuzja Alexandra Freia] troszkę podłamała Szwajcarów, którzy stracili gola. Pod koniec do pustej bramki z paru metrów nie trafił Johan Vonlanthen, zaś parę dogodnych sytuacji nie wykorzystali Hakan Yakin oraz Tranquillo Barnetta. Przegrali lepsi, co jest przykre. Obstawiałem 1:1, niestety Szwajcarzy nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego Petra Cecha i skończyło się wynikiem 0:1 dla naszych południowych sąsiadów
Portugalia-Turcja - kapitalny mecz! Podopieczni Scolariego pokazali, że są faworytem tej imprezy. Już na początku spotkania, obrońca Pepe po rzucie wolnym Simao strzelił gola, niestety był na minimalnym spalonym i bramka nie została zaliczona. Na początku drugiej połowy pędzi Simao, brutalnie sfaulowany, sędzia zastosował przywilej korzyści, bowiem do piłki doszedł Nuno Gomes, który jednak trafił w słupek. Ten zawodnik miał ogromnego pecha, bowiem parę minut później zaliczył poprzeczkę. 61 minuta przyniosła gola po kapitalnej akcji. Przez środek pędzi Pepe, doskonale podaje do Nuno Gomesa, ten jak po sznurku oddaje mu piłkę w pole karne i obrońca Realu zapewnia prowadzenie Portugalczykom. Joker reprezentacji Turcji, Asik nie wykorzystał jeszcze dogodnej sytuacji, a w dziewięćdziesiątej minucie spotkania Turków pogrążył rezerwowy - Raul Meireles. Mój typ okazał się trafny - również obstawiałem 2:0. Negatywnie zaskoczył mnie tylko Cristiano Ronaldo - po nim spodziewałem się więcej.
Alvarus na swoim blogu przedstawił swoją wizję Euro 2008. Postanowiłem, że również pobawię się w typera.
Grupa A
Szwajcaria - Czechy 1:1
Portugalia - Turcja 2:0
Czechy - Portugalia 0:0
Szwajcaria - Turcja 2:1
Szwajcaria - Portugalia 0:1
Turcja - Czechy 0:3
Tabela:
1. Portugalia 7 3:0
2. Czechy 5 4:1
3. Szwajcaria 4 3:3
4. Turcja 0 1:7
Komentarz - bezradna była Turcja, której bardzo daleko do formy z koreańsko-japońskiego mundialu. Dzielna postawa Szwajcarii, ale to nie wystarczyło aby pokonać faworytów tej grupy - Portugalię i Czechów.
Grupa B
Austria - Chorwacja 1:4
Niemcy - Polska 1:0
Chorwacja - Niemcy 2:2
Austria - Polska 2:4
Polska - Chorwacja 0:1
Austria - Niemcy 0:5
Tabela:
1. Niemcy 7 8:2
2. Chorwacja 7 7:3
3. Polska 3 4:4
4. Austria 0 3:13
Komentarz - Kapitalnie grała Chorwacja, która nawet w przegranym spotkaniu z Niemcami była zdecydowanie lepsza od oponentów. Polsce w swoim debiucie na Mistrzostwach Europy niewiele udało się zdziałać - pokonała jedynie słabiutką Austrię.
Grupa C
Rumunia - Francja 0:2
Holandia - Włochy 2:1
Włochy - Rumunia 1:1
Holandia - Francja 0:0
Holandia - Rumunia 2:2
Francja - Włochy 0:0
Tabela:
1. Francja 5 2:0
2. Holandia 5 5:4
3. Włochy 2 2:3
4. Rumunia 2 3:5
Komentarz - Wyrównana grupa. Podopieczni Roberto Donadoniego nie potrafili wygrać ani jednego spotkania i jadą do domu. Ambitni byli Rumuni, którzy odnieśli aż dwa remisy z tej grupie śmierci. Francuzi zaprezentowali minimalistyczną postawę, co wystarczyło do zajęcia pierwszego miejsca.
Grupa D
Hiszpania - Rosja 0:1
Grecja - Szwecja 1:3
Szwecja - Hiszpania 3:0
Grecja - Rosja 2:3
Grecja - Hiszpania 0:2
Rosja - Szwecja 1:0
Tabela:
1. Rosja 9 5:2
2. Szwecja 6 6:2
3. Hiszpania 3 2:4
4. Grecja 0 3:8
Komentarz - Guus Hiddink fantastycznie przygotował Rosjan do Euro. Sborna zmiotła wszystkich rywali w kapitalnym stylu. Nieźle grali również Szwedzi, którzy przegrali tylko mecz z liderem. Wielki zawód Hiszpanii i najprawdopodobniej pożegnanie z kadrą Raula Gonzaleza. Grecy z zerowym dorobkiem punktowym również lecą do Aten.
1/4 finału
Portugalia - Chorwacja 1:1 [karne 4:3]
Komentarz - Wiele emocji. W pierwszej połowie dominowali Portugalczycy, jednak nie potrafili udokumentować tego faktu. Bramkę do szatni strzelił niezawodny Nani. W drugiej części spotkania Chorwaci byli już "łeb w łeb" z ekipą z Pólwyspu Iberyjskiego. Udało się wyrównać. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. Rzuty karne uratował Portugalczykom, jak cztery lata temu, golkiper Ricardo, który wybronił strzał Olicia.
Niemcy - Czechy 1:0
Komentarz - Tylko kapitalna postawa Jensa Lehmanna spowodowała taki, a nie inny wynik. Czesi przez niemal cały mecz atakowali słabiutkich Niemców, aczkolwiek ogromna nieskuteczność napastników dobiła słowianów. Ostatnia minuta, joker w talii Loewa, doświadczony Oliver Neuville uderzył z pięciu metrów i nasi zachodni sąsiedzi cieszą się z awansu do półfinału
Francja - Szwecja 3:1
Komentarz - Mecz jednostronny. Francuzi, inaczej niż w fazie grupowej, grali z zaangażowaniem, werwą i pokonali Szwedów. Honorowa bramka Ljungberga na pożegnanie imprezy przez Skandynawów. Hat-trick Louisa Sahy i trójkolorowi są w 1/2 finału.
Rosja - Holandia 0:1 [po dogrywce]
Komentarz - Kiedyś musiał nadejść kres zwycięstw Rosjan. I zrobiła to właśnie ekipa Hiddinkowi najbliższa [szkoleniowiec Rosji jest właśnie Holendrem]. Pomarańczowi starali się pokonać Akinfeeva już w pierwszej połowie - zrobili to dopiero w 116 minucie spotkania [Sneijder]. Rosjanie byli z minuty na minutę coraz słabsi i nie wytrzymali kondycyjnie tej dogrywki. Może za cztery lata?
1/2 finału
Portugalia - Niemcy 2:0
Komentarz - To drugi finał dla Scolariego. To był teatr jednego aktora. Cristiano Ronaldo strzelił pierwszego gola, a przy drugim asystował Nuno Gomesowi. Niemcy na kolanach, ale przypomnijmy że jest to debiut Joachima Loewa w roli szkoleniowca drużyny narodowej. Mogło być gorzej. Tak czy owak Portugalczycy - pierwszym finalistą Euro 2008 w Szwajcarii i Austrii.
Francja - Holandia 0:0 [karne - 6:7]
Komentarz - Bardzo nudny mecz. Wyglądało to, jakby obie drużyny czekali na karne. No i się doczekali. W siódmej serii pomylił się Henry - zawód tej imprezy, za to celnie strzelił Drenthe.
FINAŁ
Portugalia - Holandia 3:0
Komentarz - Wielki pogrom Portugalczyków, Holendrzy na kolanach. Mecz życia zagrał Deco, który na spółkę z Ronaldo, Nanim i napastnikiem Gomesem [o strzelcy trzech bramek] rozgromili pomarańczowych. Niezły mecz zagrał Edwin van der Sar, który popisał się kilkoma niezłymi paradami. Obrona Holendrów grała poniżej wszelkiej krytyki. Van Basten ze srebrnym medalem, Scolari ze złotym
Po raz kolejny poruszam tematykę futbolu, a raczej soccera. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, drodzy internauci, ale krew mnie zalewa, jak czytam dział sportowy na onecie. Dziś pojawił się news o wywieszeniu rasistowskiego transparentu na trybunach. Myślę sobie: "pewnie coś o małpach i bananach - ci kibice nie mają co robić. Po jaką cholerę im to". Klikam w odnośnik i co...??? Szczęka mi opadła widząc napis, Z KTÓRYM SIĘ ABSOLUTNIE ZGADZAM. "Roger, nigdy nie będziesz Polakiem" [ten krzyż celtycki nie był potrzebny]. Jestem przeciwnikiem robienia z narodowych reprezentacji, drugich klubów piłkarskich poprzez naturalizowanie murzynów dla piłki nożnej, czy Chińczyków dla ping-ponga. Abstrahuję jednak od mojego poglądu na tą sprawę. Pytanie zadaję jednak takie: DLACZEGO ROGER NIBY JEST POLAKIEM? Bo za granicą go nie chcieli, więc przyjechał do Legii, zaczął grać - za grube pieniądze i ponieważ w kadrze brazylijskiej nie zagra, postanowił wystąpić w biało-czerwonych barwach? Mało tego - on nawet zdania w języku polskim nie skleci [vide: wywiad w "Wprost", gdzie sam się do tego przyznał". Przecież to jest granda!


Piłkarz Arkadiusz Mysona założył po wygranym przez Łódzki KS meczu, kontrowersyjną koszulkę z niecenzuralną treścią zawartą w tytule owej notki. Mam jednak parę wątpliwości co do tej sytuacji:
1. Zawodnik na pewno wiedział co zakłada. Nie wierzę w sytuację, że nawet na boisku, gracz bierze koszulkę, nie wie co tam jest napisane i tak po prostu przyodziewa ją
2. Wszyscy z "GazWyb" na czele przedstawiają to jako antysemicką aferę. Ale chwila - w moim przekonaniu to po prostu nawoływanie to nienawiści, poprzez słowo 'śmierć' za co zawodnik naturalnie powinien zostać ukarany, ale dlaczego za antysemityzm? Nie widzę tam niczego, co specjalnie godzi w żydów. Jak niektórzy "żydzewska" to odwołanie do tamtejszego rywala ŁKS - Widzewa. Nie sądzę, aby przypasowanie do tej drużyny było jakoś strasznie obraźliwe.
3. Pół roku za słowa 'śmierć' czy 'kur*a' to zdecydowane przegięcie. Na boisku cały czas takie słowa padają i nikt nawet żółtej kartki nie otrzyma. Dlaczego więc Mysona ma być traktowany aż tak surowo? Bo Michnik tego chce???